prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2026-03-09. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Blog poniedziałkowy

Nieoczekiwany pozytywny test teorii Hamblina | Czytaj w dziale Pracownia
☚ Bieżące prace Marsa i Barana | Wojny w astrologii ☛

Nieoczekiwany pozytywny test teorii Hamblina

Astrologia harmoniczna w bieżących wydarzeniach i ich aktorach: 11H, Donald Trump i jego atak na Iran.

David Hamblin, brytyjski astrolog, ekonomista i psychoterapeuta urodzony 1935, nieżyjący od 2022, znany jest z dwóch książek pt. „The Spirits Of Numbers” i „Harmonic Astrology in Practice”. Ta druga uzupełnia pierwszą. Obie dotyczą astrologii harmonicznej, skądinąd mojej ulubionej. Wykład harmonicznej astrologii Hamblina można streścić tak: prócz planet, źródłami znaczeń – czy też „sił znaczeniowo nakierowanych” – są harmoniki obecne w kosmogramach, zwłaszcza urodzeniowych, a wśród harmonik te, których liczby (czyli „rzędy”) są liczbami pierwszymi. Czyli liczbami 2, 3, 5, 7, 11, 13 itd. Jak harmoniki są wbudowane w kosmogram? Ano tak, że planety „stoją” co kąt 360°/H , gdzie liczba H to właśnie ten rząd harmoniki. Gdy narysujemy sinusoidalną falę z takim okresem, to okaże się, że planety mają tę samą fazę (w harmonice nr H). Obie książki brytyjski autor przeznacza szukaniu znaczeń kolejnych harmonik.

Wydaje się, i tak wynika Hamblinowi z dociekań, że harmoniki od liczb (pierwszych) 11, 13, 17 i 19 wnoszą – tzn. wkodowują w osobowość „urodzonego” – sens indywidualizmu. Od każdej liczby idzie (trochę) inny indywidualizm, inaczej zabarwiony. Jedenastka żyje według zasady: choćby nie wiem co działo się naokoło, ja robię swoje, trzymam się swojej drogi. Ale nie czynię tego sztywno: od nieruchomej bryły lepszy jest obraz-metafora niedającego się obalić bąka-wirnika lub meandrującej rzeki zręcznie dopasowującej się do warunków.

Trzynastka ma inny indywidualizm: znajduje się obca w obcym świecie i pod presją pytań: co ja tu robię? I: kim jestem? Niektórym trzynastkom zdarza się – by przetrwać na egzystencjalnej obczyźnie – przywdziewać wypracowane maski czy persony.

Siedemnastka też znajduje siebie kimś odstającym od świata, od całości, od otoczenia, ale poczucie to kontruje nieustannymi pomysłami, jak tu mogłoby być inaczej? A niektóre siedemnastki próbują urządzać świat, przynajmniej jakiś jego kawałek, według własnych pomysłów, po swojemu.

Dziewiętnastka, najbardziej niepokojący autora (D. Hamblina) przypadek, świata nie zmienia, ale idzie przezeń tak, jakby rzeczywistość nie stawiała jej oporu, jakby była podatna na jej indywidualizm i usłużna wobec jej potrzeb. Niektóre z 19-tek trafiają na miękkie miejsca i czasy w świecie i te odnoszą sukcesy, a inne nie – i cierpią kary.

Dalej ograniczę się do jedenastek. Kiedy świat popada w turbulencje i chaotycznie szaleje, jedenastka, która ignorując te szaleństwa trwa przy swojej drodze, może być postrzegana przez innych jako ostoja, jako źródło pewności dla nich. Tak Hamblin rozumiał rolę Winstona Churchilla podczas II wojny światowej, który wtedy z „niekonwencjonalnego” polityka nieoczekiwanie przeobraził się w przewodnika i w końcu w ratownika swojego narodu. Churchill miał faktycznie wysoką magnitudę jedenastej harmoniki, równa 3.96, ale wcale nie najwyższą. Na obecnej liście sławnych osób mających kosmogramy w AstroAkademii, Churchill jest na miejscu 22.

Wśród postaci, które Hamblin badał na 11-tą harmonikę i to w starszej książce z 2011 roku, był Donald Trump, wtedy zaledwie „miliarder” i „postać telewizyjna”. Prezydentem po raz pierwszy, przypomnijmy, został w latach 2016/17 i po raz drugi 2024/25. Na liście sławnych jedenastek ma pozycję 49 z magnitudą 3.39 – wcale nie jakoś „szczytową”. Ale dominująca u niego jest harmonika nr 22, czyli dwukrotność 11. Lub oktawa jedenastki. Te dwie harmoniki tworzą zespół, oddziałują na siebie, wspierają się i wzmagają. Gdy narysujemy w urodzeniowym kosmogramie Trumpa aspekty rzędów 11 i 22, wygląda to tak:

Trump 22H

Widzimy, że do tej struktury należy większość urodzeniowych planet Trumpa, prócz Urana i Neptuna. Ma więc „mocne papiery”, a właściwie mocne planety na to, by iść swoją drogą, także by „olewać” ogólnie przyjęte normy i obyczaje, i by, dalej, też na swój sposób dostosowywać się do zmiennych sytuacji, i w końcu by przez wielu być postrzeganym jako źródło ich pewności, jako punkt orientacyjny dla gubiących się, astray-chodzących w chaotycznych i turbulentnych czasach. Oczywiście, żadna to gwarancja, że nie wyprowadzi swoich followerów w pole lub jak Szczurołap z Hameln w przepaść.

W końcu mnie tknęło, by sprawdzić, czy i ewentualnie jak przejawiała się jedenasta harmonika podczas ostatniego ważnego (ba, wstrząsającego światem) wydarzenia firmowanego przez Trumpa. Oto kosmogram tranzytów do jego natalu (horo. uro.) w momencie ataku na Iran. Sam ten moment, jeszcze bez porównania z Trumpem, miał wysoką 11H, z magnitudą 4.35 – wyższą niż sam Trump. Czy te dwie struktury 11-krotne (plus 22-krotne), tamta urodzeniowa i obecna wydarzeniowa, miały coś wspólnego? Tak, wystarczy spojrzeć:

Trump na Iran 22H

I tu mam dwa wnioski, dwa podsumowania. Pierwsze: że moment ataku na Iran, tak precyzyjnie zsynchronizowany z natalem jego może nie tyle sprawcy, co „firmanta”, jest wielkim sukcesem, ba, tryumfem!, teorii Davida Hamblina. Harmoniki działają. Szkoda, że autor nie doczekał tego potwierdzenia swoich wielodekadowych dociekań.

Drugie, że powyższa idea otwiera wielkie pole dla dalszych badań. Co jest do nich potrzebne? – Narzędzia. Do liczenia i wizualizowania planetarnych korelacji.

A prócz tego...?

Trwają wojny. Ludzi giną i tracą. Może być gorzej. Co robi astrolog? Po pierwsze, obserwuje i bada. Po drugie: ma (czasem) tę satysfakcję, że świat, prócz jego zjawiskowej chaotycznej i bolesnej powierzchni, ma jeszcze swoje głębokie i obliczalne struktury.

Wojciech Jóźwiak
2026-03-09

☚ Bieżące prace Marsa i Barana | Wojny w astrologii ☛

Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.
Czy chcesz dostawać powiadomienia o nowych odcinkach bloga poniedziałkowego?
Podaj swój adres email:
Na ten adres wyślemy potwierdzenie.