Komentarze, dyskusja
Uwaga: Pisać komentarze pod artykułami lub kosmogramami możesz po zalogowaniu.
Wojciech Jóźwiak
2025-01-23 14:10:18 3083.19935
Saturn wkrótce przez uro. światła
Od końca lutego Saturn wchodzi w tranzyt kwadraturą do urodzeniowego Księżyca (najpierw) i do uro. Słońca (wkrótce potem). 11...14 marca jest koniunkcja Słońca i Saturna, i obie planety tworzą kwadratury do uro. Księżyca i Słońca. Być może skończy się to katarem...
-
Fabrycy
#37611 :
Fakt. Ten tranzyt powinien być (teoretycznie) znaczący - i to bardzo. Oporowy.Trzeba obserwować.
- Kita #38771 : Tak, ale jak przeżyje te tranzyty (są szybkie, bez powrotów - jeżeli dobrze pamiętam), to będzie miał spokój.
- Fabrycy #38773 : Jednocześnie Jowisz ruszył do przodu. To może być dla niego rodzaj astro-amortyzatora.
- Kita #38784 : Już ten tranzyt (Saturn w kwadraturach do Księżyca oraz Słońca z Uranem Trumpa) jest odczuwalny javascript:nicTemp(); Cytuję: Każde rozporządzenie wykonawcze Donalda Trumpa zmierzające do wyraźniejszej zmiany dotychczasowej polityki jest teraz zaskarżane do sądu z żądaniem wydania tzw. tymczasowego nakazu o wstrzymaniu jego mocy. A najlepiej, jeśli pozwy zostaną złożone w różnych terytorialnie sądach, tak by nie jeden, ale wielu sędziów wydało niezależnie od siebie nakazy natychmiastowej blokady decyzji prezydenta.
KrzyżPołudnia
2025-02-20 11:41:37 3083.20100
Donald Trump sam o sobie
We wstępie książki "War" Boba Woodwarda (jeden z dziennikarzy od afery Watergate) jest fascynujący wgląd w Donalda Trumpa. Autor przeprowadził z nim wywiad w 1989r. I jest to bardzo ciekawa lektura. Główne wątki to:
- Trump wie, że warto z każdym rozmawiać, przy czym z każdym rozmawia inaczej. Inaczej rozmawia z biznesmenami, inaczej z kobietami, inaczej z taksówkarzami. Przy czym miał opinię człowieka, który z każdym porozmawia. Nie wywyższał się. Czerpał informacje od prostych ludzi, lokalsów, np. w nowym mieście pytał taksówkarza co jest teraz na topie, czym żyje miasto, i czasem dzięki temu robił świetne interesy. Ma wyczucie.
- Kieruje się intuicją i najlepsze interesy robił kiedy słuchał intuicji, a nie faktów czy doradców.
- Jest nieugięty, krytyków, komisje, stawiających zarzuty, związkowców, mafiozów traktuje tak samo: jeśli ulegnie im, to pokaże swoją słabość, a wtedy będzie już od nich zależny.
Jeszcze dwie ciekawe rzeczy powiedzuał w tym wywiadzie. Pierwsza, że ciągle gra (skoro z każdym rozmawia inaczej) i że odświeżające by było zrobić coś naprawdę, a nie za ciągłą fasadą. Druga rzecz była taka, że zapytany czy widzi się w roli publicznej, to odpowiedział, że nie rozważa tego, niemniej nie zna przyszłości, za to wie, że na pewno przyjdą ciężkie czasy, bo zawsze przychodzą.
- Lola #38774 : Ciekawe, co by zrobił, gdyby taksówkę prowadził meksykański profesor literatury, który w USA nie mógł znaleźć lepszej pracy, ale musiał utrzymywać rodzinę i zdecydował się na pracę poniżej swoich kwalifikacji. Szok i dysonans poznawczy.
- Kita #38775 : Myślę że z takim taksówkarzem porozmawiałby o literaturze. Dlaczego szok? Spotkać Meksykanina w USA to przecież nic zaskakującego.
- KrzyżPołudnia #38777 : @Lola Wywiad był w 1989r., więc od tego czasu mogło się sporo zmienić. Poza tym nie spodziewam się spójności poglądów właściwie u nikogo, a na pewno nie na przestrzeni lat. Do tego klasyczne są "specjalne sytuacje" (np. wykształcony taksówkarz imigrant) i łatwiej jest dostrzec człowieka w konkretnej jednostce niż w "jednolitej" masie nazywanej "oni".
- KrzyżPołudnia #38778 : @Lola i przykład z naukowcem jest średnio trafiony, bo akurat najłatwiej się dostać do USA na wizę studencką albo naukową, a trudniej na "normalną" pracę np. taksówkarza. Za to zupełnie serio profesor na uniwerku może z jednej pensji nie być w stanie utrzymać w dużym mieście całej rodziny.
- Dziwna #38780 : Mój kuzyn, z wykształcenia architekt wyemigrował do USA i nawet dostał tam licencję architekta ale coś z robotą nie szło, w rezultacie pracował jako taksówkarz. I podobno kiedyś spotkał Trumpa. Opisał to w swoich wspomnieniach. Ale dokładna historia mi się zatarła (poznałam ją w pocz. lat 90-tych), nie mam tych wspomnień w domu i muszę się pofatygować gdzieś, żeby je zeskanować sobie.
- Lola #38781 : Wyglada, że w latach 90-tych Trump się jeszcze woził taksówkami, to nieźle jak na milionera :)).
- Dziwna #38782 : Historia mogła mieć miejsce wcześniej, i raczej miała miejsce wcześniej (kuzyn wyemigrował w ′68, zaczął pisać w 1984 i wspomnienia swoje zebrał w ′93). Nie chcę fantazjować, bo już nie pamiętam teraz szczegółów. Pójdę i sprawdzę.
-
Mali
#38787 : Trump ma Merkurego w Raku - jest to bardzo intuicyjne miejsce. Dobrzy manipulatorzy, wyczuwają emocje innych i wpływają na nie, ich sposób komunikacji jest zależny od tego z kim mają do czynienia, dopasowują się do odbiorcy potrafią sprzedawać im to co chcą usłyszeć - w połączeniu z słońcem bliźniąt daje to ciekawe połączenie.
Elon Musk też ma merkurego w raku - fajnie się dobrali - ciekawe kto kogo bardziej manipuluje ;)
- Wrona #38790 : Elon Musk ma Merkurego w kwintylu do Plutona więc lubi szokować i w bikwintylu do Marsa więc gdy mówi to ekspresyjnie się porusza i gestykuluje..:)
Notki forum (2) na tej stronie:
- Wojciech Jóźwiak Saturn wkrótce przez uro. światła 2025-01-23 14:10:18
- KrzyżPołudnia Donald Trump sam o sobie 2025-02-20 11:41:37
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
