Harmonika 23, odc. 2: Wojciech Cejrowski i inni
Ciąg dalszy analiz postaci z wysoką 23H wg Davida Hamblina. Wojciech Cejrowski. Więcej osobliwości 23H.
Wojciech Cejrowski
Drugą przykładową osobą jest Wojciech Cejrowski. (Oczywiście nieznany Hamblinowi; wybór mój.) Hasła 23-ciej harmoniki pasują do niego: głód doświadczeń, „pożeranie życia” – w sensie pożerania doświadczeń. Ale uważajmy, bo słowo doświadczenie nie jest jednoznaczne. Jeden z pięciu głównych wymiarów osobowości nazywa się: „Otwartość na doświadczenia”, i tam chodzi o otwartość na doświadczenia w sensie intelektualnego ogarnięcia świata. Natomiast tutaj chodzi o doświadczenia bardziej zmysłowe.

Co do głodu doświadczeń lub wrażeń jest pewna analogia lub do planet. Podobnie wyraża się aspekt lub (ogólniej) binastria Jowisza z Księżycem. Binastria Jowisza i Księżyca również daje głód wrażeń i apetyt na życiowe doświadczenia. Oto Cejrowski ma Księżyc i Jowisza w aspekcie 3/10 czyli w trydecylu. Ma kwintyl między Saturnem i Jowiszem, a dodatkowo Księżyc wszedł w aspekty dziesięciokrotne do Saturna i do Jowisza. Tak więc Wojciech Cejrowski urodził się podczas trwania binastrii Księżyca z Jowiszem. Widzimy też, że Księżyc był silny przez to, że znalazł się na osi, więc jego barwna postać i jego barwny życiorys, też jest przypadkiem aktywowania descendentu przez Księżyc.

Cejrowski należy do światowej czołówki, gdy chodzi o magnitudę 23 harmoniki. Przy pewnych ustawieniach ma nawet pierwszą pozycję. Z wykresu widma wynika, że ta harmonika nie wybija się tak silnie ponad inne, jak to było w przypadku Marie Duplessis, ale wybija się znacząco.
Jest w ścisłej czołówce tak samo jak Marie Duplessis. Cejrowski oczywiście jest znakomitym przykładem pożerania doświadczeń, w sensie biznesy, podróże, spotkania z ludźmi, pisanie książek, jakieś akcje polityczne, promocja muzyki country, bo on zaczynał od tego, że był takim countrymanem. Nie wiem, czy on sam coś grał lub śpiewał, ale muzykę country promował w Polsce jeszcze jako młody chłopak. Przez swój Księżyc w Raku był, a może tylko pozował na lokalnego patriotę, podkreślając, że jest z Kociewia. Być może wielu ludzi od niego usłyszało, że owo Kociewie istnieje. W każdym razie postać głośna, barwna, hałaśliwa. Do postaci Wojciecha Cejrowskiego pasuje słowo chucpa. On jest specjalistą od chucpy. Ale chucpa, jako sposób „zaistniania” też ma wiele wspólnego z 23-cią harmoniką.

W 23H u niego są trzy pierścienie lub grupy połączonych aspektów: pierścień Merkury, Księżyc, Słońce; i drugi pierścień, w którym są Wenus, Saturn i Neptun. Trzecią grupą jest jeden ścisły aspekt, Jowisz-Uran. Można dodać, że Pluton i ascendent też ze sobą współgrają, czego nasz program nie liczył przy liczeniu magnitudy i nie brał pod uwagę ascendentu. (Ten ułożony przeze mnie razem z czatem GPT, program do liczenia magnitud.) Cejrowskiego cenimy więc jako okaz 23H, bo nie dość, że ma najwyższą w naszej kolekcji magnitudę, ale również ma Słońce i Księżyc sprzężone przez aspekt rzędu 23.
Kogo w swojej książce omawia Hamblin? Pierwszy na liście u niego jest Dylan Thomas, poeta walijski, urodzony w Swansea. W następnym rozdziale omawia Marie Duplessis. Potem omawia amerykańskiego pisarza, który pisał się O. Henry. Bardzo barwna postać, obieżyświat, coś jak Jack London, próbujący chleba z każdego pieca, również zaliczył więzienie, a pseudonim O. Henry wziął z tabliczki strażnika więziennego.
Potem omawia naszego starego znajomego Salvadora Dali, który okazuje się też być potężną dwudziestką trójką i pasuje do innych zażywaczy życiowych przygód i poszukiwaczy wzmacniacza, pewnego napędu dla swojej psychy, lub pobudzacza. Potem omówiony jest Edward Gorey, urodzony w Chicago, który był pisarzem, ale przede wszystkim ilustratorem książek. Radzę przejrzeć co o nim pisze Wikipedia i Internet, ponieważ jest on bardzo charakterystyczny. Ilustrował książki dla dzieci, ale tak naprawdę zasłynął jako ilustrator horrorów, właśnie taki odcień horroryficzny mają jego obrazy czy obrazki, grafiki. I też zasłynął takimi rymowankami, których fragmenty cytuje Hamblin: na literę E, Ernest udławił brzoskwinią, na F, Fanny została wyssana przez pijawkę, na M, Maud została zmieciona do morza, na N, Neville, który umarł z nudów.
I tak jest dla każdej litery alfabetu. I tutaj zaczyna się drugi wątek, drugi zespół cech, który Hamblin przypisuje dwudzieste trójce. Nie u wszystkich znalazł tę cechę, ale być może niektórzy nie mieli okazji, żeby tę cechę wyrazić. Ja to zjawisko nazywałem: myślenie przez odwrotności, czy myślenie przez przestawki, myślenie przez inwersję. O, dobre słowo. Czy ten wierszyk jest przykładem tych inwersji? Coś z tego myślenia zawiera. Mianowicie to jest twórczość literacka, ale nie tylko, bo również filozoficzna, polegająca na wymyślaniu, co by było całkiem na odwrót. Co również się mieści w głodzie wrażeń typu 23, ponieważ jak coś się odwróci do góry nogami, to być może zobaczymy coś zupełnie nowego, jakąś zupełnie nową jakość. I się przy okazji nasycimy tym, co z tego wynika. Nasycimy się, w sensie ładowania swojego głodu bodźców. Potrzeba szukania nowych bodźców, to jest też dobre hasło, które teraz mi przyszło na myśl.
U Cejrowskiego też z pewnością zobaczymy ten głód szukania wciąż nowych bodźców. Następną postacią jest zupełnie ktoś inny niż i Cejrowski, i Marie Dupressy, mianowicie Hans Christian Andersen. Właśnie u Andersena, oprócz jego bujnej wyobraźni (która kontrastowała z jego dość ubogim realnym życiem) Hamblin zauważa to myślenie odwrotnościami, myślenie inwersjami. Na przykład w baśni „Syrenka”, Andersen każe wyobrazić sobie syrenę, która żyła sobie szczęśliwym syrenim, niezaangażowanym wolnym życiem w oceanie, ale pokochawszy księcia, wyszła na ląd narażając się na nieustanne bóle kończyn, które jakiś czarownik jej podarował. Odwrócenie, prawda, że syrena już jest produktem takiej odwróconej wyobraźni, a co by zrobić, co by się stało, gdyby ją jeszcze raz obrócić. Albo najsłynniejsza chyba jego baśń, czyli „Brzydkie kaczątko”, gdzie owo Brzydkie Kaczątko marzy o tym, żeby być łabędziem. I też przychodzi odwrotka, ponieważ okazuje się, że właśnie jest łabędziem w zakończeniu baśni. Hemblin podaje więcej przykładów.
Po Andersenie idzie Karl Marx właśnie jako przykład filozofa, wizjonera i działacza społecznego i projektanta szczęścia dla ludzkości, które polega na odwrótkach. Skoro jest tak, że bogaci dręczą biednych, no to zróbmy, żeby bogaci nie byli bogaci, tylko równo biedni jak wszyscy. Kompleks liczby 23 u Marksa mniej łączy się z jego osobowością, chociaż w tym kierunku też by należało poszukać, a bardzo z jego myślami, pismami i rodzajami akcji, do których nawoływał.
Hamblin pisze, że „Manifest komunistyczny”, napisany przezeń razem z Friedrichem Engelsem, kończy się sławnym wezwaniem do czynu, które luźno tłumacząc brzmi..., co ja sobie też luźno pozwolę przeczytać po polsku: robotnicy (u nas „proletariusze”, ale po angielsku to by brzmiało też „pracownicy świata”), jednoczcie się. Nie macie nic do stracenia prócz waszych kajdan, a do wygrania macie cały świat. Więc taka znowu totalna inwersja, że ci najubożsi, najnędzniejsi, którzy tylko łańcuchy mają do stracenia, zwyciężą nad całym światem. No więc Marx, tak został zanalizowany.
Kogo jeszcze wymienia? Timothy McVeigh, który był zbrodniarzem, terrorystą i detonował bomby. Charles Sobhraj, który był seryjnym mordercą, też o nim warto poczytać.
I na koniec John Perkins, który dla odmiany uświadomił sobie, że pracując w spółce, która eksploatuje kraje trzeciego świata, idzie złą drogą, dokonał inwersji i stał się działaczem na rzecz pomocy krajom ubogim w kultywowaniu swoich właściwych sposobów gospodarowania. Ja ich wszystkie horoskopy zamieściłem, więc można sobie obejrzeć, porobić ich wykresy, ich 23 harmoniki i uzupełnić w ten sposób ten wykład.
Wojciech Jóźwiak
2026-04-03
☚ Harmonika 23 wg Hamblina, odc. 1: Marie Duplessis