prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

Z życia papieży .104


Wojciech Jóźwiak   2024-03-15 09:17:21   104.18175  
Piąta harmoniczna Putina teraz
Pouczający kosmogram. 5-ta H, w środku Putin urodzeniowy, na zewnątrz "teraz" 15 marca 2024:
Co widzimy:
Koniunkcja Saturnów w 270°, czyli jakby w 0° Kozio., to odbicie bieżącego Saturna w 12°Ryb ("jedynie sobie znane sposoby w konfrontacji z przeważającą potęgą", "punkt Faust") i uro. Saturna Putina w 18° Wagi ("trend-setter", wyznaczający mody).
Koniunkcja Księżyców jest "jawną" ich koniunkcją na pocz. Bliźniąt. Tak trafiło. :)
Urodzeniowa jakby-koniunkcja Marsa, Jowisza i Słońca to faktycznie urodzeniowy palec Orca. (Coraz bardziej uważajmy na palec Orca, bo to może być pal Orca (jak sztywny pal Azji). Oraz na komplementarny układ 1-kwintyl...2-kwintyl...1-kwintyl; możemy go nazwać "dłoń Orca" -- taki ma/miała M. Monroe.)
Opozycja bieżącego Plutona do tamtej zbitki, to obecne tranzyty decylami (3- i mono-) Plutona do tamtego pierścienia.
Koniunkcja Urana z tamtą zbitką to aktualna koniunkcja Urana z uro. Jowiszem.
Mars na Uranie około (jakby) 180° to odbicie obecnego tranzytu 2-kwintylu tych planet, przy czym bieżący Mars jest w powietrznym 5-krot. 24° Wodnika ("intelekt wyzwolony z więzów"), a Uran Putina w 18° Raka ("rewolucyjne nowinki").
Nie sądzę, żeby VP korzystał z astrologa przy wyznaczaniu terminów swoich łże-elekcji, ale obecny moment w jego astro-VC jest wysoce dziarski.
  • Wojciech Jóźwiak #24606 : To jeszcze tamten tranzyt bez harmoniki, ale z włączonymi samymi kwintylami i decylami: https://www.astroakademia.pl/n20/drawCanvas.php?canvasid=609 - klikamy!
  • Jutrzenka #24609 : A jakbys mogl bardziej tak przybliżyc co moze sie dziać przy takim układzie planet?
    Bo ja nawet nie bardzo wiem jak interpretowac to co mi sie śniło.
  • Wojciech Jóźwiak #24612 : @Jutrzenko: Putin przez najbliższe 3 dni będzie sam siebie wybierał na władcę absolutnego.
  • Jutrzenka #24613 : To zalezy jak sie Putina interpretuje i ta sytuacje, czyli czekamy.
  • Wojciech Jóźwiak #24645 : Tranzyty kwintylami u Putina. Gdyby VPu miał podobny napór tranzytów, ale w opozycjach i kwadraturach (lub oktylach), spokojnie prognozowalibyśmy mu jakieś wysiłki, kłopoty, a może i nieszczęścia. Ale są kwintyle. Nie wiemy, czy kwintyle są tylko energetyzujące (dają takie ADHD, jak Mars), czy prócz tego dają ruch w kierunku dostępu do "czekających dóbr" (jak trygony i Jowisz), czy dają prócz tego zderzanie się z przeszkodami i z przeciw-siłami (jak kwadratury, jak Saturn i Pluton). To co robi Putin, pozornie-formalnie ma charakter jowiszowy: inscenizuje sobie poparcie i oddanie mieszkańców. Ale to są jego i jego sztabu wyobrażenia. Co wydarzy się faktycznie?
  • Jutrzenka #24686 : Juz mu skladano gratulacje wczoraj z okazji wyboru na prezydenta!
  • Kita #24714 : Ciekawostka dotycząca wyborów w Rosji -  ukraińscy wojskowi "komputerowcy" sparaliżowali rosyjski system wyborczy. Pewnie to niczego nie zmieni, ale brzmi dobrze.
    https://niezalezna.pl/swiat/ukraincy-sparalizowali-rosyjski-system-wyborczy/513572
Wojciech Jóźwiak   2024-03-16 09:45:57   104.18181  
Aya Nakamura
Jej kosmogram: Aya Nakamura. Dane wziąłem z AstroTheme https://www.astrotheme.com/astrology/Aya_Nakamura, ale kosmogram w AstroTheme różni się od "naszego". Prawdopodobnie narysowano go wg strefy czasu dla Paryża (+2h, letni) podczas gdy w Bamako jest UTC=0h bez zmian rocznych. (W nowej wersji serwisu AA muszę przejść na "slugi" (skróty) w adresach kosmogramów, tak jak mają w AstroTheme i w AstroDataBank. Zamiast numerów czyli idów.)
  • Wojciech Jóźwiak #24688 : Co się dzieje oto: "Aya Nakamura: Paris Olympics culture row erupts as far right rages at French singer", donosi BBC. Czytamy tam wypowiedź: "[But Nakamura] does not represent the French language."
    Coś w tym jest, bo chociaż fr nie znam (czego żałuję, bo ten język "słyszę" i "czuję" w przeciwieństwie do ang.), to puszczając piosenki AN gdybym nie wiedzial, to był nie odgadł, ze spiewane są po francusku. Domyślam się, że są w afrykańsko-malijskiej odmianie francuskiego, podobnie jak Żiżek gada angielskim słowiańsko-słoweńskim.
    (Btw., coś dziwnego i z ducha 4-Tragicznego Romantyka jest, że teraz zajmujemy się takimi smaczkami, podczas gdy ze wschodu idzie horror.)
  • Dziwna #24716 : Chyba wg. większości ekspertów mamy trzy lata (co do tego ostatniego zdania).
  • KrzyżPołudnia #24726 : @Dziwna chodzi o Rosję czy coś jeszcze? 
  • Dziwna #24728 : O Rosję.
  • Wojciech Jóźwiak #24733 : Nie zgadzam się, że "trzy lata". Bo najbardziej zaburzający okres dla Rosji to są lata 2025 i 2026 kiedy jest koniunkcja Saturna i Neptuna. Potem dopiero czerwiec 2028, kiedy jest kwadratura Saturna do Plutona. Rok 2027 wygląda mniej groźnie, ale zobaczymy, kto utrafi: eksperci czy astrologia. Po czymś w rodzaju "rewolucji" w latach 2025-6 przewiduję w RU wojnę wewnętrzną (ale nie od razu, bardziej w tamtym r. 2028) ale "mało regularną", bardziej wojnę gangów jak na Haiti, która doprowadzi do rozejmu i podziału na państwo wschodnie i zachodnie. To na razie niezobowiązujące fantazje, ale ciekawe byłoby wymyślić widmo prognoz.
  • KrzyżPołudnia #24734 : Właśnie ze znajomymi rozmawialiśmy o tym co robić. Żyć jak gdyby nigdy nic, bo się niczego nie przewidzi? Przygotowywać się, ale właściwie to na co? Mocno lękowe czasy. 
  • Jutrzenka #24750 : No ja to mam mocno lekowe ostatnie 10 lat. Zastanawiam sie ile mozna wytrzymac na takim poziomie stresu i bez wsparcia. Jak nas beda tak straszyc przez trzy czy 10 lat to nie wiem co bedzie.
  • Kita #24753 : A ja jestem stoikiem. Co będzie to będzie. Dla mnie ważne jest, żeby w każdej sytuacji być sobą, zachowywać swoje wartości, być człowiekiem  myślącym nie tracąc empatii.

    Przeżyłam komunizm, przeżyłam biedę, wojny nie przeżyłam, ale przeżyli ją moi rodzice i dziadkowie. Niczego się nie boję. To czego się bałam już się stało. 
    W pewnym sensie  trochę się boję o swoje dzieci i wnuki, ale i tak z przekonaniem, że nasze dusze wybierają sobie takie losy, jakie chcą doświadczyć.
  • Jutrzenka #24758 : To dobrze ze masz taka sile w sobie Kita . Tu sie tyle dzieje,ze latwo zwariowac mozna. Jeszcze Putin sie na kolejna kadencje wybierze a horoskop Nawalnego podobno dalej dziala. Skoro działa to mozliwe,ze z jego powodu cos sie jednak w Rosji bedzie dziac.
    Taka rewolucja w Rosji to sie ponoc zaczela od tego,ze wiele osob zginello na weselu Cara. Jakis podest sie zawalil i tysiace biednych ludzi zginello. Zaczelo w ten sposob kielkować niezadowolenie.
Wojciech Jóźwiak   2024-03-17 11:58:02   104.18187  
Ernest Bryll R.I.P.
Zapisał Fabrycy: Ernest Bryll*
a) Nieustannie żałujemy że nie znamy czasu.
b) Żałujemy, że zmarł (wczoraj) wielki twórca i Wielki Polak.
Różnym nam twórczość Brylla może się kojarzyć z różnymi utworami, ale mnie najbardziej z: "Táin, czyli uprowadzenie stad z Cuailnge". Współprzekład ze staroirlandzkiego, wyd. 1983. Każdy must read. Lektura obowiązkowa. Jeśli moja córka nie wywiozła, to gdzieś tę książkę mam, znajdę i pokażę.
  • Fabrycy #24764 : Trzeci "powrót" Saturna i jego przejście przez ur. Słońce. Wprawdzie w tym wieku można umrzeć w każdej chwili, ale mimo wszystko - sygnatura wydaje się być istotna.
  • Wojciech Jóźwiak #24765 : Mojego (nieżyjącego już) stryja, właściwie prastryja, ponieważ jego dziadek był moim pradziadkiem, spotkałem-poznałem gdy miał 93 lata i tranzyt Plutona ściśle przez opozycję uro. Słońca. Był w dobrej formie, ale zmarł 2 lata później.
Dziwna   2024-03-17 15:25:52   104.18189  
Michael J. Fox
Kanadyjsko-amerykański aktor, znany mojemu pokoleniu w Polsce przede wszystkim z głównej roli w trylogii "Powrót do przyszłości", a poza tym człowiek walczący z chorobą Parkinsona, aktywista na rzecz walki z tym nieszczęściem i jako taki będący symbolem nadziei i odwagi dla innych chorych. Horoskop wstawiony niedawno przez Fabrycego :) 

 

Ten horoskop jest zdominowany przez trzy koniunkcje, z których dwie stanowią swoje przeciwieństwo. 
Najważniejsza i najbardziej dramatyczna z nich to oczywiście koniunkcja Marsa i Urana na Dsc. Sam w sobie niezwykle dynamiczny aspekt, kojarzący się raczej z gwiazdą sportu niż aktorem, aspekt fightera, aktywisty, "nałogowego zapierdalacza" (pierwszą cenniejszą rzeczą, jaką Michael kupił sobie, gdy zaczął dobrze zarabiać, był sportowy samochód). Dużo fartu i dużo pecha, dużo fizycznej energii. Kłótliwość i kontrowersyjność. Aczkolwiek ta koniunkcja jest zarazem w zasięgu punktu siedmiokrotnego wodnego - 21° Lwa , co "zmiękcza" jej wymowę, dodaje skłonności artystyczne, histeryczną emocjonalność i szczyptę charyzmy. 
Ta koniunkcja tworzy sekstyl do Słońca w Bliźniętach, rezydującego blisko IC - co pokazuje, że powyższe cechy są jakby esencją ego naszego bohatera. Zwłaszcza, że Mars i Uran są w Lwie, znaku rządzonym przez Słońce. 
Drugi kluczowy aspekt to ścisła koniunkcja Wenus i Księżyca - czyli wdzięk, czar i bycie lubianym :) I to znajdująca się przy łagodnym Zero Byka - delikatność, docenianie piękna, dryg do sztuki i miłości, może trochę pobłażania sobie i materializmu ;) Trygon pomiędzy tą koniunkcją a Plutonem pokazuje talent do używania osobistego wdzięku w świadomy sposób, aby kontrolować relacje międzyludzkie i wygładzać konflikty (zwłaszcza konflikty wywołane burzliwą dzikością Marsa z Uranem).
Koniunkcja Wenus-Księżyc dobrze też robi Słońcu Michaela będącemu w Bliźniętach i to w zasięgu punktu siedmiokrotnego powietrznego (czyli Słońcu bliźnięcemu do kwadratu). Dodaje ona słodyczy dowcipowi i ruchliwości Bliźniąt. 
Trzecia koniunkcja w horoskopie Michaela, dość luźna - Saturn i Jowisz - jest o tyle ważna, że robi kwadraturę do Wenuso-Księżyca. Jeśli dołączymy do tego Neptuna leżącego naprzeciwko Księżyca i Wenus, tworzy nam się luźny półkrzyż. W tym układzie szczególnie kwadratura Księżyc-Saturn jest problematyczna, niosąc depresję i brak wiary w siebie.  Obecność Jowisza obok nieco łagodzi ten aspekt, ale i tak można się spodziewać momentów zwątpienia i autodestrukcji.  
Na koniec należy dodać, że Słońce nie jest tu wcale wspierane w wymowie przez resztę horoskopu. Gdyż jest ono jedynym punktem w Bliźniętach, a oprócz Plutona w Pannie, także jedynym w znakach zmiennych. Zamiast tego dominują znaki stałe - Asc. w Wodniku, Księżyc i Wenus w Byku, Mars w Lwie. To daje nam osobowość znacznie bardziej zdeterminowaną i upartą niż u typowego Bliźnięcia.

Michael miał normalne dzieciństwo i dobry dom. Był aktywnym dzieckiem i lubił różnego rodzaju sporty, w których - mimo drobnej postury - świetnie sobie radził, nadrabiając umiejętnościami, dynamiką i entuzjazmem. Jedynym bolesnym wydarzeniem była śmierć babci gdy Saturn tranzytował mu Słońce. Pod koniec podstawówki pochłonęła go muzyka, zdążył nawet założyć kapelę rockową z którą występował w lokalnych przybytkach Burnaby. Ale jego życie odmieniło dopiero kółko teatralne w liceum.
Prowadzący kółko nauczyciel był pod takim wrażeniem talentu Michaela, że w 1977 r., wkrótce po 16 urodzinach chłopaka i dokładnie przy przejściu Saturna przez Dsc namówił Michaela do udziału w castingu do nowego telewizyjnego sitcomu. Michael poszedł i "z palcem w nosie" pokonał kilkuset innych anonimowych chłopców. W Kanadzie został gwiazdą. W jeden dzień na planie zarabiał teraz tyle, co kiedyś przy dorywczych pracach przez całe wakacje. Jesienią wrócił do szkoły, ale właściwie z przekonaniem, że traci w niej czas.    
A akurat Neptun przemieszczał się pomiędzy koniunkcją z jego MC a opozycją do Słońca. Niebezpieczny czas na podejmowanie ważnych decyzji. I Michael takie decyzje podjął, z końcem semestru pożegnał się ze szkołą a w 1979 r. - wciąż pod wpływem Neptuna - przeniósł się do Los Angeles. Z początku szło nieźle, znalazł agenta i pracę w disneyowskiej produkcji. Niestety, jak to bywa z decyzjami podjętymi pod wpływem Neptuna - szczęście było krótkie. 1980 i 81 r. były na tyle finansowo ciężkie, że Michaela nie stać było, żeby do swojego agenta dzwonić - musiał czekać na jego telefon. 
1982 r. przyniósł nadzieję, Michael dostał angaż w nowym sitcomie. Amerykańska telewizja NBC zgodziła się kupić prawa do tej produkcji, jednak dyrektor NBC uznał, że Michael jest za niski (fakt, 163 cm wzrostu...:), i trzeba zrobić nowy casting do jego roli. Na szczęście producent uparł się przy Michaelu i była to słuszna decyzja. Michael J. Fox okazał się ulubieńcem widzów w tym serialu. 
W momencie, gdy Saturn tworzył kwadraturę do jego ur. Saturna w listopadzie 1982 r. (co ma miejsce u każdego w wieku ok. 21 lat) Michael był już amerykańską sensacją. Postać przez niego grana miała być opryskliwym materialistą - w kontrze do hippisowskich rodziców, ale Michael "wypełnił ją" własną osobowością - kombinacją młodzieńczej brawury, wdzięku i niepewności. 
Poza kamerami Michael był do bólu "zwyczajnym" facetem :) Lubił szybkie samochody, sport, spotkania z kumplami i piwo. Zamiłowanie do alkoholu nie stanowiło dla niego problemu na tym etapie życia - biorąc pod uwagę, ilu młodych celebrytów brało w tym samym czasie narkotyki, wydawało się to nieszkodliwym hobby. 
Gdy w styczniu 1985 r. Uran przechodził przez jego MC, by następnie utworzyć opozycję do Słońca to - biorąc pod uwagę, jak ważny jest Uran w horoskopie ur. Michaela -  należało się spodziewać dramatycznych wydarzeń. I tak się właśnie stało - dostał propozycję głównej roli w filmie Spielberga. Oczywiście takiej propozycji się nie odrzuca i przez następnych kilka miesięcy Michael pracował jednocześnie na planie sitcomu oraz nowego filmu. Było ciężko, ale się opłaciło bo "Powrót do przyszłości" stał się mega hitem a Michael został tak sławny, że dorastając w Burnsby nawet sobie tego nie wyobrażał. 
Po odniesieniu takiego sukcesu Michael mógł już oczywiście nie grać w sitcomie, ale po prostu lubił tę pracę :) I dobrze, bo w następnym roku dostał nagrodę Emmy za swoją rolę, a także poznał na planie aktorkę Tracy Pollan. Jego świeżo zdobyta "celebryckość", zamiłowanie do drogich aut i nocnych imprezek z początku ją odstręczały, jednak na początku 1987 r. cała ekipa poleciała na zdjęcia do Londynu i tam wybuchł romans typu tornado. Latem kupowali już razem dom a w październiku ogłosili zaręczyny. Saturn minął MC Michaela w sierpniu 1987 r.
Przez następnych kilka lat życie Michaela było wygodne i szczęśliwe. Małżeństwo było udane, w 1989 r. urodził im się syn. Grał w filmach, z których żaden nie powtórzył sukcesu "Powrotu do przyszłości", mimo to wyrobił sobie znakomitą markę i oferty spływały.
Niestety, ludzie z dominującym w horoskopie Uranem już tak chyba mają, że okresy spokoju i wygody nie trwają u nich długo. Najpierw, w styczniu 1990 r. Michaelowi umarł ojciec. Pluton robił wtedy kwadraturę do jego ur. Marsa, natomiast progresywny Mars przechodził przez ur. Plutona. Natomiast w późniejszych miesiącach tegoż roku doświadczył pierwszych drżeń związanych z chorobą Parkinsona. 
Z początku symptomy były łagodne, więc w początkach 1991 r., gdy Saturn wracał na pozycję urodzeniową Michael postanowił odpocząć, ograniczyć picie, poćwiczyć trochę. Nic to nie pomogło. Latem zaczęły się pielgrzymki po lekarzach. W październiku 1991 r., gdy retrogradujący Saturn był z powrotem zaledwie jeden stopień od Saturna urodzeniowego Michael otrzymał diagnozę - choroba Parkinsona, postępująca i nieuleczalna, doprowadzająca ostatecznie do inwalidztwa i śmierci.
Jego pierwszą reakcją była wściekłość, a następnie zaprzeczenie. Wprawdzie po kryjomu odwiedzał lekarzy i brał opóźniające postęp choroby leki, ale nie zaakceptował Parkinsona jako części swojego życia. Zagrzebał się w pracy, a gdy to nie wystarczało do tłumienia emocji, popadł w alkoholizm. Latem 1992 r., gdy  Saturn przekraczał Michaelowi Asc trzyletni syn znalazł go spitego do nieprzytomności na podłodze i bardzo się wystraszył. Wstyd i wyrzuty sumienia spowodowały, że Michael rzucił picie.
Trzeźwość nie zmieniła jednak jego podejścia do choroby. Robił wszystko, by sprawa pozostała w tajemnicy. Pracował ciężko. Grał nawet wtedy, gdy z powodu nieustannych drżeń i osłabienia kończyn prawie nie mógł się ruszać. Ból i wysiłek, który kosztowały go wtedy jego role stały w rażącym kontraście do świeżych i nieskomplikowanych postaci, w jakie się wcielał. 
Zagrał w kilku filmach, które nie odniosły sukcesu. W końcu wrócił do telewizji, by zagrać w kolejnym tasiemcu - Spin City. Ten serial w USA stał się hitem i kariera Michaela wydawała się znów nabierać rozpędu, ale jego zdrowie się pogarszało. W 1998 r. miał operację mózgu, która miała zmniejszyć drżenia lewej strony ciała, ale w rezultacie zwiększyła je po prawej. Praca na planie zaczynała się robić niemożliwa.
W listopadzie 1998 r., gdy Saturn tworzył kwadraturę do Saturna ur., Michael stanął przed wyborem, czy w obliczu nasilających się plotek o jego częstych absencjach na planie i licznych tikach nerwowych ciągnąć dalej tę siedmioletnią maskaradę, czy też ujawnić prawdę o swoim zdrowiu, kończąc zarazem karierę. Kochał swoją pracę, była ona podstawą jego tożsamości, nienawidził być słabym i chorym ale jego ciało nie mogło już tego znieść. Więc powiedział kolegom oraz prasie i oczekiwał najgorszego.
Ale jak wiemy z nauki o cyklach Saturna, z każdego dołka coś nas jeszcze może wygrzebać ;) Przede wszystkim, spotkał się z ogromnym wsparciem ze strony fanów, a także innych chorych na Parkinsona. Wprawdzie musiał zaprzestać grania, ale napisał autobiograficzną książkę, "Lucky Man", która ukazała się w kwietniu 2002 r., na miesiąc przed przejściem Saturna przez IC i okazała bestsellerem. 
Całość zysków z autobiografii Michael przeznaczył na potrzeby swojej fundacji, którą założył w 2000 r. (do tej pory fundacja ta przekazała na cele walki z chorobą Parkinsona 2 miliardy dolarów). Także w kwietniu 2002 Michael razem z Muhammadem Ali który również ma Parkinsona  występował przed Kongresem w sprawie zwiększenia państwowych funduszy na ten cel.
Jego nowa życiowa rola zarysowała się jeszcze wyraźniej w lipcu 2005 r., gdy Saturn tworzył opozycję do ur. Saturna. Wówczas Michael znów zeznawał przed Kongresem, tym razem w sprawie zniesienia ograniczeń w kwestii badań nad komórkami macierzystymi, które to ograniczenia wprowadziła administracja Georga W. Busha. Ustawiało go to w opozycji do prezydenta i konserwatywnych kongresmenów którzy uważali, że eksperymenty tego typu są niemoralne. Michael później wielokrotnie występował publicznie w tej sprawie, a w wyborach 2006 r. wspierał kandydatów popierających jego opinię.
Tuż przed tymi wyborami, jesienią 2006 r. gdy Saturn mijał mu Dsc konserwatywny komentator radiowy Limbaugh wyśmiał Michaela w radiu, przedrzeźniając jego rwącą się mowę i oskarżając go, że udaje bardziej chorego, niż jest. To pozbawione wrażliwości zachowanie sprawiło, że Michael znalazł wielu obrońców. Gdy wybory ostatecznie i dość nieoczekiwanie wygrali Demokraci, przejmując obydwie Izby mówiło się, że to skandaliczne uwagi Limbaugha i "sympatyczność" zaatakowanego Michaela pozwoliły odwrócić trend.
Michael napisał jeszcze trzy książki autobiograficzne (z czego dwie przetłumaczone na polski) oraz powstał o nim film dokumentalny dostępny na Apple Tv. Jego zdrowie niestety cały czas się pogarsza, jednak biorąc pod uwagę, że pacjenci żyją średnio 20 lat od diagnozy można powiedzieć, że radzi sobie bardzo dobrze.
Nadal jest ze swoją żoną. Wagi tej relacji nie sposób przecenić, co Michael często podkreśla w swoich książkach i wywiadach. Postać twardej i nieustępliwej, ale kochającej kobiety wydaje się być zręcznie wpisana w jego horoskop, w tę kwadraturę pomiędzy koniunkcjami Księżyca z Wenus oraz Saturna i Jowisza. 
To, że ich relacja rozwinęła się, gdy Saturn przechodził mu przez MC także nie jest chyba bez znaczenia, bowiem dzięki Tracy Michael odkrył "karierę" która w jego prywatnym odczuciu przyćmiła zarówno jego dokonania aktorskie, jak i aktywność społeczną. Była to rola męża i ojca, a możliwość odgrywania tej roli pomogła mu nie tylko zwalczyć alkoholizm i mierzyć się z Parkinsonem, ale też nazywać się, jak sam o sobie mówi w książce - "szczęśliwym człowiekiem".

  • Kita #24767 : Świetna analiza, Dziwno!
  • Fabrycy #24768 : :) Tak. Świetny tekst.
  • KrzyżPołudnia #24782 : Świetny tekst! I jakoś podnoszący na duchu :)
  • Wojciech Jóźwiak #24784 : Popieram opinie :) Brawo, Dziwno!
    Przy okazji: u Michaela Foxa widać wpływ 17° Bliźniąt (Słońce): wielość zainteresowań i rozmaitość kierunków działań. "Człowiek stojący na skrzyżowaniu dróg".
  • Dziwna #24792 : :) Dziękuję Wam.
Wojciech Jóźwiak   2024-03-20 11:05:56   104.18201  
Dziwna, kosmo.: Robert Devereux
Dziwna, kosmo.: Robert Devereux
A już myślałem, że to jeszcze jeden z tych autorów, którzy pisali pod pseudonimem "Shakespeare".
  • Dziwna #24879 : Wygląda na to, że faktycznie był Elżbietą zauroczony (zostały listy - listy mężczyzny do kobiety, nie poddanego do władczyni). Ale był też zapalczywy, bezczelny i nieroztropny, bardzo. Co się przekłada na horoskop.
Wojciech Jóźwiak   2024-03-22 11:37:02   104.18218  
Wojciech Mann* 1948-01-25 Fabrycy
Wojciech Mann* (Dzięki, Fabrycy, za zamieszczenie!) na mój astro-rozum ma/powinien mieć Jowisza na osi, najlepiej na MC. Bo jest (lub przynajmniej był w swoich dobrych czasach) wybitnie pewny siebie (asertywny), ściągający na siebie uwagę, zawłaszczający teren. Enneagramowa 8-Szef.
  • Fabrycy #24970 : Jowisz na osi - tak! Też o tym pomyślałem. 
    Wtedy na osi byłby też i Uran - z oczywistych względów.
Kita   2024-03-23 18:12:03   104.18223  
Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz

Niezwykle płodny pisarz. Ja akurat jego książek nie czytam, ale wiem, że jest jednym z niewielu pisarzy, którzy potrafią zarobić na życie tylko pisaniem.

Ma wielki trygon w znakach ognistych Księżyc – Mars – Wenus z Ceres  (Ceres 10^59’ Strzelca). W tym pewnie tkwi jego aktywność. Silny Mars – w Baranie i wskazywany przez Księżyc (trygon 1^). Również w kwintylu do Słońca. Dużo ognia ze wskazaniem na sztukę (Wenus). Planeta Ceres, według Krzysztofa Porzeżyńskiego, jest zaznaczona w horoskopach pisarzy. Tu w koniunkcji z Wenus i w Wielkim Trygonie.

Dominujący Merkury w IC i w koniunkcji ze Słońcem. Pasuje do pisarza. Koniunkcja Merkurego ze Słońcem przynosi pomysłowość, a w Koziorożcu – wytrwałość, systematyczność, koncentrację i osadzenie w realiach. Pasuje do pisarza, który wydaje co roku nową książkę lub nawet trzy.

Mars w kwadraturze z Neptunem kojarzy mi się z potrzebą rozładowania energii poprzez sztukę lub trzymanie się jakiejś idei przewodniej w życiu. Może ma związek z kryminalną tematyką jego książek? : Mars – agresja, kwadratura- też, Neptun – niejasności, sprawy do rozwikłania. Mars z Plutonem są w bikwintylu – też pasuje do tematyki kryminalnej jego książek.

Jest do tego doktorem nauk prawnych. Prawo widzę u niego w kwadraturze Jowisza z Saturnem wzmocnionej półtorakwadraturami Księżyca.

Ciekawy horoskop.

Remigiusz Mróz

  • Kita #25114 :

    P.S. Przypomniało mi się dlaczego nie czytam książek R. Mroza. Zostałam „ostrzeżona”. Najpierw mój mąż zaczął słuchać audiobook jakiejś książki (chyba próbował w sumie odsłuchać 2 książki Mroza) i stwierdził, że zawierają opisy zbyt drastyczne, żeby on mógł słuchać (audiobooku), więc tak samo zbyt drastyczne dla mnie. Potem kuzynka, która korzysta z Biblioteki Miejskiej „obłożonej” książkami Mroza, też mi opowiedziała, że nie może czytać Mroza. Przeczytała jedną książkę. Nie pasowało jej to, że nie czuje powiązań empatycznych z bohaterami oraz te sceny tam zawarte – zbyt okrutne. Jeszcze zaczęła czytać drugą książkę (w Bibliotece już prawie wszystko z interesujących ją tematów – przeczytała) i nie dała rady. Okrutne i drobiazgowo opisane sceny tortur… Nie dla Neptuników. No więc ja już nawet nie sięgnęłam po żadną jego książkę.

    Ja nie mogę się wypowiadać o twórczości Remigiusza Mroza, ale opowiadałam (telefonicznie) mojej kuzynce o aspektach w jego horoskopie. Ona uważa, że  okrucieństwo scen w jego książkach może być odzwierciedleniem kwadratury Plutona z 1-go domu do Księżyca.

  • Jutrzenka #25123 : Ja zaczelam sluchac audiobooka Mroza bo tytul byl ciekawy ale mnie normalnie znudzil.
  • Kita #25130 : Bo jesteś Rybką, masz dużo żywiołu wody i potrzebujesz czytając czuć empatię do bohaterów książki, a u Mroza tego brakuje - stąd znudzenie.
Kita   2024-03-25 11:08:35   104.18232  
kosmogram George Sand
Dziwna, skąd znasz godzinę urodzenia George Sand? George Sand
W Google jest inna godzina (22.30) http://www.astrologychart.eu/writer/george-sand.html z Plutonem na Asc i Merkurym w IC (GMT + 0:09:20 letni 0:00 ).

Znalazłam ten horoskop na 15-ą
https://www.astro-seek.com/birth-chart/george-sand-horoscope
  • Fabrycy #25137 : Na astro.com jest Rodden Rating AA
  • Dziwna #25138 :
    Jako źródło podane jest świadectwo urodzenia.
    https://www.astro.com/astro-databank/Sand,_George
  • Kita #25139 : Dzięki, to wierzę w to źródło, które podajesz.
    Tak na marginesie - na stronie Astrologia.pl jest horoskop z godziną 22.30...
  • Fabrycy #25141 : @Kita: trzeba by zapytać B.Krusińskiego, dlaczego tę godzinę uznał za właściwą.
  • Wojciech Jóźwiak #25142 : Ciekawe nazwisko miała z domu: Dupin. Co zdaje się znaczy jakby "Sosnowska".
  • Wojciech Jóźwiak #25144 : Rimbaud już jest (has been, present perf.) pod numerem 6451. Verlaine ok, świeży.
  • Dziwna #25147 : Odpowiedź od P. Bogdana Krusińskiego w sprawie Sand, wklejam w całości:

     
    "Jak wrzucałem na stronę to ciągle krążyła jeszcze wyłącznie 22:30 i
    okolice...

    "Source Notes
    Luc de Marre quotes Choisnard, B.C. for 22:30 (Sabian Symbols No.818
    gives 10:25 PM. Biographies give "evening.").
    However, in late 2011, a person who wishes to remain anonymous sent
    materials that give 15:00 as the birth time. [...]"

    G.Sand to trafila do tej bazy przy okazji wyboru horoskopu Chopina, i
    tutaj w synastrii planet na ekliptyce różnica między 15 a 22:30 o ile
    zmienia księżyc osie i domy, to długości ekliptycznych planet nie
    zmienia tak żeby zauwazyć różnice w synastrii.

    Dwaj autorzy twierdzą że "Birth Certificate", czyli żeby
    nieastrologicznie to rozstrzygnąć to trzeba by archiwistę wysłać żeby te
    dokumenty porównał/zweryfikował. A G.Sand gdzieś w autobiografi pisała
    wspomnienia rodziny o której się urodziła? Jednak godzina którą ktoś sam
    podaje w niektórych rejonach świata (jeśli celowo z kontekstu nie wynika
    ze jest fałszywa) wg mnie ma większą wartość niż oficjalne dokumenty
    urzędowe. Może to moje doświadczenia gdzie dawniej krewnych urodzonych w
    grudniu rejestrowano w urzędzie dopiero w styczniu lutym albo i w
    marcu... Z tamtych czasów są znane podrobienia i oszustwa nawet z
    Francji, tak jak np. Napoleon który żeby dostać się do Akademii Kadetów
    Artylerii posłużył sie aktem urodzenia młodszego brata, ale np. przy
    okazji ślubu posługiwał się już swoim własnym (dlatego tę wersję jego
    horoskopu którą w kościele przy okazji ślubu podawał wrzuciłem u siebie
    na stronie).

    Pozdrawiam serdecznie
    Bogdan"

  • Dziwna #25151 : No to nie wiem, na dwoje babka wróżyła, chcecie to zmienię.
  • Wojciech Jóźwiak #25153 : Zgodzę się z Bogdanem K.. Ja też widywałem przykłady bałaganu w tym.
  • Fabrycy #25154 : @Dziwna: nic nie zmieniaj. Ta godzina, która jest obecnie, dobrze pasuje do G.S.
  • Kita #25155 : A co do Chopina, to z tego co się orientuję, nawet data jest niepewna - jedna z księgi parafialnej, druga wspominana przy jakiejś okazji chyba przez Chopina. Już teraz nie pamiętam szczegółów, ale jakieś 25 lat temu jedna z moich córek wertowała materiały, żeby miedzy innymi  ustalić datę (nie z powodów astrologicznych tylko z powodu zainteresowań muzycznych).
    Popieram godzinę 15-ą (urodzenia Sand). Ta na 22.30 jest, w moim odczuciu, wydumana, bo zbyt "książkowo" wybrana. Jak kobieta jest niezależna i na swoje czasy rewolucyjna - to dać jej Plutona na Asc, a wystarczy Skorpion i Neptun w 1-m domu. Neptunik nie przymusza się do czegoś, co psychicznie jemu nie pasuje. No i Wenus na MC też jest dobra.
  • Fabrycy #25157 : @Kita: Neptun w opozycji do Marsa na osi I-VII - uzasadniałoby to problemy w związkach. Wenus na MC w sekstylu do Merkurego w Bliźniętach - talent pisarski i sława z tym związana.
Kita   2024-03-26 20:41:43   104.18238  
Altiero Spinelli  i manifest z Ventotene

Altiero Spinelli  (31.08.1907, Rzym)– trzeci wielki (po Shumanie i Spaaku) ideolog Unii Europejskiej. Na stronie

http://www.europedirect-gdansk.morena.org.pl/wp-content/uploads/2015/08/zalozyciele_UE.pdf

określony jest hasłem „wielki federalista”. (Na tej stronie jest opisane więcej postaci „założycieli” Unii, ale w moim odczuciu tych trzech „na S”  jest najbardziej odpowiedzialnych za idee przyświecające Unii Europejskiej.)

Niestety nie znalazłam żadnych informacji o jego godzinie urodzenia – mogę więc tylko oceniać aspekty planet bez Księżyca. Spinelli ma Księżyc w zakresie od 9^ do 21^ Bliźniąt.

Nie znając osi – można powiedzieć, że jego najistotniejszym aspektem jest ścisła (1^) koniunkcja Marsa z Uranem wzmocniona trygonem do stellum Słonecznego (Słońce-Wenus-Merkury). Hasłem dla koniunkcji Marsa z Uranem jest walka wolnościowa, buntowniczość, rewolucjonista.

Altiero Spinelli w wieku 17 lat wstąpił do partii komunistycznej. Mniej więcej w tym czasie nastąpił u niego rozłam z ojcem zwolennikiem partii socjalistycznej (Mars-Uran – buntownik),. Wyjechał do Mediolanu uciekając przed restrykcjami politycznymi, ale nie udało się jemu uniknąć aresztowania. Został aresztowany 3.06.1927 roku (Saturn w kwadraturze z jego Wenus). Został potem skazany na 16 lat, z czego 10 przesiedział w więzieniu, a pozostałe w internowaniu na wyspę Ventotene. Czas uwięzienia poświęcił na studiowanie filozofii – przede wszystkim dzieła Hegla i Marksa, również studiował ekonomię, historię i uczył się języków czytając klasyki literatury w oryginale.

W czasie internowania na wyspie Ventotene, dyskutując z innymi więźniami politycznymi stworzył manifest na rzecz wolnej i zjednoczonej Europy nazywany krótko manifestem z Ventotene. Spinelli był komunistą, ale był przeciwnikiem komunizmu „rosyjskiego”. Uważał (przecież słusznie), cytuję: „dyktatura proletariatu przekształciła się w dyktaturę partii, potem w dyktaturę Komitetu Centralnego, a potem w dyktaturę osobistą Stalina”. Chciał wprowadzić inny komunizm. W manifeście wyjaśniał, że jeżeli europejskie państwa będą suwerenne i niezależne, to prędzej czy później doprowadzi to do wybuchu nowej wojny. Jedynym sposobem uniknięcia wojny, według Spinelliego, jest utworzenie ponadnarodowej europejskiej federacji państw, której podstawowym celem byłoby związanie państw europejskich tak silnie, aby na zawsze wyeliminować możliwość wybuchu nowej wojny. 
Spinelli został ważnym politykiem europejskim. Ma on bardzo silny horoskop. Oprócz cytowanej rewolucyjnej koniunkcji Mars-Uran wzmocnionej trygonem ze  Słońcem z Merkurym i Wenus – ma silnego Plutona. Pluton jest w kwadraturze do Saturna (umiejętność przeobrażania) i w kwintylu do Słońca (charyzmatyczność). Być może Pluton jest u niego wzmacniany słabą koniunkcją Księżyca, ale bez godziny urodzenia, to nie da się stwierdzić.
Manifest z Ventotene, po przyjęciu traktatu z Maastricht  jest nazywany Konstytucją  Unii Europejskiej. 15.09.2010 roku przy Parlamencie Europejskim powstała Grupa Spinelli, którą zainicjował Guy Verhofstadt. Z Polski do tej grupy  należą Danuta Hübner i Róża Gräfin von Thun und Hohenstein oraz były dyplomata, politolog i ekspert ds. UE Paweł Świeboda oraz jeszcze jedna osoba. Celem grupy jest  przyśpieszenie federalizacji państw europejskich, zlikwidowanie wojsk państwowych w zamian tworząc  wspólne europejskie wojsko, wprowadzenie jednej wspólnej waluty (euro), wprowadzenie głęboko idących przemian obyczajowych. Cytuję z artykułu https://historia.dorzeczy.pl/historia-wspolczesna/496200/manifest-z-ventotene-komunistyczny-koszmar-unii-europejskiej.html słowa Altiero Spinelliego:„Chodzi o stworzenie państwa federalnego, które stoi na własnych nogach i dysponuje europejską armią zamiast armiami narodowymi. Trzeba ostatecznie skończyć z gospodarczą samowystarczalnością, która stanowi kręgosłup totalitarnych reżimów. Potrzeba wystarczającej ilości organów i środków, żeby w poszczególnych państwach związkowych wprowadzić zarządzenia wydane w celu utrzymania porządku ogólnego”.
/ Altiero Spinelli
Manifest z Ventotene jest przetłumaczony na stronie https://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10109
Tylko 5 stron. Słowa natchnione, ale z wadą aspektów Neptuna w horoskopie Spinelliego. Neptun w opozycji do dominującej koniunkcji Mars-Uran (cios w próżnię), półkwadraturę do dominującego Merkurego (fantazja pozbawiona realizmu), Neptun 3-decyl Saturn (brak ugruntowania).   Unia wprowadza w życie założenia tego traktatu. Według mnie, będzie podobnie jak z komunizmem Marksa. Idea może być piękna, ale w rezultacie wprowadzenia idei w życie  ktoś będzie na górze, a ktoś na dole.  Niemcy będą na górze, Polacy w dole. W przypadku manifestu z Ventotene nawet tego piękna idei nie widzę. Komunizm marksistowski miał piękniejszą ideę – wszyscy mieli być równi i szczęśliwi. Gdy porównuję założenia manifestu z Ventotene z założeniami komunizmu marksistowskiego, to komunizm marksistowski nazwałabym komunizmem demokratycznym, bo z założenia wszyscy maja być równi i jednakowo traktowani (nie wyszło – to inna sprawa), a komunizm Spinelliego nazwałabym komunizmem feudalnym, bo zakłada już w swojej idei, że wszystkim będzie rządzić elita, a poza elitą, to będą robole, które, oczywiście będą miały zabezpieczony byt – według założeń Manifestu. 
Kita   2024-03-29 15:37:56   104.18249  
Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro (18.08.1970, godz 9:50, Kraków)

Nie znając godziny urodzenia Zbigniewa Ziobro, chciałam rektyfikować jemu horoskop tak, aby miał teraz Saturna na Księżycu. Ale jeszcze spróbowałam znaleźć jego dane horoskopowe – i znalazłam tu na AA – na godzinę 9:50. I właśnie ma teraz Saturna na Księżycu.

Skoro znana jest jego godzina urodzenia, to piszę o nim w tym wątku, a nie w non-astro. Ale odwołuję się, analizując tranzyty, do bieżących  wydarzeń. Może więc powinnam pisać w wątku „co tam panie w polityce”?

Zbigniew Ziobro nie ma planet na osiach, a ścisłe aspekty od Świateł są tzw małymi aspektami : Słońce 3-decyl (0^03’ ) do Ceres (Ceres 7^02’ Byka), a tzw duże aspekty są słabsze: Słońce koniunkcja (5^) Mars, kwadratury (3^) do Saturna oraz Neptuna. Można powiedzieć, ze jego horoskop nie wyróżnia jakiejś konkretnej dominanty. Dominantą jest natomiast, jeżeli można to tak określić, cała „kwadraturowa” konfiguracja łącząca wiele planet – w tym również władców Świateł. Opozycję Saturn-Neptrun (6^) wzmacnia kwadraturami (3^) Słońce, które jest w koniunkcji z Marsem. Do kwadratury Mars- Saturn „podłączony” jest Uran w półkwadraturze (2^) do Marsa i półtorakwadraturze (1^) do Saturna. Uran jest w koniunkcji z Wenus (władcą Asc), która jest w pókwadraturze z Słońcem. Jest w tej konfiguracji dużo napięcia, potrzeby działania, walki. Słońce z Marsem w ognistym Lwie wymusza kwadraturami walkę o saturnowe ideały (Saturn-Neptun). Stąd ta potrzeba reformowania sądownictwa. Również ważne jest położenie Jowisza w 1-m domu w koniunkcji z 0^ Skorpiona. Walka o sprawiedliwość. Jowisz jest na początku Skorpiona, co wzmacnia  chęć wykrywania nieprawidłowości.

Do tej kwadraturowej konfiguracji podłączony jest Księżyc kwintylem (2^) do Saturna i słabymi septylami do prawie wszystkich pozostałych planet w kwadraturowej konfiguracji. Księżyc w Rybach daje jemu empatyczność, co w działaniu wyrażało się wielokrotną ingerencją w bezduszne wyroki sądów. Jako Prokurator Generalny narzucał rewizję wyroków, w których były pokrzywdzone kobiety, dzieci itp. Przykładem na połączenie jego empatycznego Księżyca w Rybach z Saturnem z kwadraturowej konfiguracji  jest jego zaangażowanie w wyrok sądu, gdy dowiedział się o wysłaniu młodziutkiej Mariki do więzienia na 3 lata (bez zawieszenia) za to tylko, że poszarpała komuś tęczową torbę za 15 zł nie zabierając jej nawet. Przyczynił się do zawieszenia wykonania wyroku, a potem prezydent Duda ją ułaskawił.

Jednym z trzech celów Funduszu Sprawiedliwości jest pomoc ofiarom przestępstw i ogólnie ludziom pokrzywdzonym przez los. Zbigniew Ziobro wprawdzie nie nadzorował przetargu, który wygrała Fundacja Profeto księdza Michała Olszewskiego, ale był wtedy ministrem sprawiedliwości i zgadzał się z wynikami przetargu. Teraz zarzuca się ministerstwu sprawiedliwości poprzedniej ekipy rządzącej, że ksiądz Michał Olszewski nie powinien wygrać, a ksiądz został oskarżony o to, że przyjmując wygraną zabrał ją tej organizacji, która powinna wygrać zamiast niego. Kuriozalne – jak wszystko co się teraz dzieje. A przecież jeszcze nie działa koniunkcja Neptuna z Saturnem! Tylko Pluton jest w 3-decylu z Uranem. Tak się składa, że tranzyt 3-decylu Plutona z Uranem działa na horoskop Zbigniewa Ziobry.

Na dzień bandyckiej napaści ABW na dom Ziobry (26.03.2024, godz 5.30-6, Jeruzal) Uran zbliżał się do Saturna Ziobry (2^) robiąc kwadratury do natalnych  Marsa, Słońca, półkwadraturę do Urana i słabą, ale aplikacyjną opozycję do Neptuna. Pluton minął MC i robił kwadraturę do Jowisza. Tranzytujące Słońce było w półkwadraturze do tranzytującego Urana i również działało na kwadraturową konfigurację Zbigniewa Ziobry. Ale tym, co było najbardziej druzgocące w tych tranzytach – była i jest nadal koniunkcja Saturna na Księżyc Ziobry. To z jednej strony wielkie osłabienie zarówno psychiczne jak i fizyczne. Zaatakowane zostało przez obecną władzę (Saturn) – wszystko to, co wiąże się z Księżycem. Jego ciało – musiał przerwać leczenie zagranicą; jego dom – zniszczone ogrodzenie, wyłamane drzwi, uszkodzone mury budynku, wybite szyby; jego (nieletnie) dzieci – zabrano im ich tablety i zrobiono najazd również na dom teściów u których mieszkały pod nieobecność rodziców; jego żona – wymyślono dla niej oskarżenie zarzucając, że udzieliła porady menadżerskiej (bezpłatnie) wiceministrowi sprawiedliwości nadzorującemu projekt Archipelagu.  Zarzuty dla jego żony są bezsensowne, ale dla księdza Olszewskiego również są bezsensowne, a mimo to aresztowano jego na 3 miesiące.

Już nie ma prawa, jego zasad i reguł… Brak prawa, czyli prawo tak jak „Ja” je rozumiem, gdzie „Ja” to Tusk - Astrologicznie tego nie pojmuję – to by pasowało do koniunkcji Neptuna z Saturnem, a przecież ta koniunkcja dopiero będzie  - jeszcze nie działa. Może Uran w koniunkcji z Jowiszem? Ta koniunkcja pasuje do nasilonej walki z Kościołem, również do walki z instytucjami publicznymi, może właśnie takimi co mają pomagać innym jak Archipelag?

Wracając do tranzytów Zbigniewa Ziobry. O nowotworze dowiedział się 13.11. 2023 – gdy jadąc do Sejmu na ślubowanie odebrał po drodze wyniki badań. Zaraz sprawdził w internecie co oznaczają i dowiedział się, że w 95%, czy 96% oznaczają rychłą śmierć… Pluton minął jemu IC (1^), Uran (R ) mijał jego Saturna (1^), a stellum słoneczne (Słońce, Księżyc, Mars, Ceres) „atakowało” jego kwadraturową konfigurację – kwadraturami do Marsa i Słońca i opozycją do Saturna. Prywatne trzęsienie ziemi…

Zbigniew Ziobro

 (Piszę gdy tranzytujący Mars – robi półtorakwadraturę do  mojego Merkurego (0^01’) i półtorakwadraturę (0^) do Słońca i opozycję (0^) do Marsa, Uran kwadraturę do Plutona (0^).)

  • Wojciech Jóźwiak #25278 : Dziwna napisała skąd wzięła dane Ziobry:
    "Godzinę Ziobry zaczerpnęłam z tego postu: Wenus z Polski."
    Szukam tego.
  • Dziwna #25279 : Aktualnie trzeci post od góry na tym fb (z 20 marca 2023). Dopiszę przy tym horoskopie, żeby nikt już nie szukał za każdym razem.
  • Wojciech Jóźwiak #25280 :
    Znalazłem i wklejam, bo ważna info.:


    NA JAKIM TRANZYCIE NOSI SIĘ BROŃ?
    Swoimi tajnymi kanałami i znajomościami Małgosia Zielińska zdobyła godzinę urodzenia Zbigniewa Ziobro. Kraków, 18 sierpnia 1970, g. 9:50, asc. 20st. Wagi. Ranga tego znaleziska w pełnej krasie objawi się pewnie w kampanii wyborczej, można to próbować rektyfikować urodzinami dzieci, bo daty są znane. Na szybki rzut oka widać, że minister jest w niezłym okresie swojego życia, pomijając może Saturna, który idzie w kierunku Księżyca, ale to mogą być sprawy osobiste albo brudy kampanii. Wyjaśnia się jednak PRowy pomysł na spluwę za pasem. Jednak Jowisz nigdy nie zawodzi. Kiedy w grudniu na policji wybuchł granatnik, komendant miał tranzyt koniunkcją przez Słońce. Duża rzecz. Mniej spektakularny jest tranzyt przez descedendent, ale jak widać... działa. To jak lekcja astrologii na żywo i musztra w jednym: - Jooowisz w Baranie! Do ataaaku - brrroń! Jeszcze nie raz ten horoskop się przyda. Bierzcie i korzystajcie!

    Ziobro
  • Wojciech Jóźwiak #25282 : Warte uwagi, że Ziobrze teraz Saturn idzie przez uro. Księżyc. Współczuję.

Wojciech Jóźwiak   2024-03-30 19:37:22   104.18252  
Sztajnerów dwóch
Obszerna dyskusja o dniu i godzinie uro. Rudolfa Steinera tu: https://www.astro.com/astro-databank/Steiner,_Rudolf
Wg ich daty czasu (niskiej wartości wg. Roden Rank) narysowałem kiedyś tu: 2181. Rudolf Steiner
Dzisiaj Fabrycy zaś: 12024. Rudolf Steiner
  • Fabrycy #25288 : Moim zdaniem Steiner nie miał na MC Jowisza, tylko właśnie Saturna. Niczego nie miał podanego na tacy. Wszystko musiał wypracować. 
    Wskazywałaby na to opozycja Słońce - Saturn na osi. Opozycja pracusiów.
    Do tego izolowany Księżyc w Pannie (w h. z 25.02) wygląda dziwnie, wobec jego niezwykle rozbudowanych kontaktów społecznych - co świetnie z kolei pasuje do h. z 27.02.
  • Wojciech Jóźwiak #25289 : Mnie u Steinera pasował Jowisz w MC jako wykładnik jego maksymalizmu. Znać się na wszystkim! Wiedzieć o czymkolwiek lepiej niż wszyscy. Proponować sposoby zreformowania czegokolwiek. Pobierać informację "z góry", od wyższych sił. Nową cywilizację ustanowić. Też jowiszowomedioceliczny jest jego pęd do znania się i zaprzyjaźniania z wysokimi osobistościami. Saturn w MC też to (czasem) daje, ale położenie Saturna w MC tylko duplikowałoby ekspresję aspektu Saturna i Słońca.
  • Fabrycy #25290 : To już kwestia oceny biografii :) Element tradycji - (Saturna) jest u niego równie mocno obecny. Nowej cywilizacji nie budujemy na pustyni. Opieramy się na przeszłości i tym, co o niej wiemy. 
  • Kita #25291 : No nie, a ja już przeanalizowałam horoskop z Saturnem na MC. Ale i tak Saturn jest dominantą, Jeżeli nie byłby na MC, to Uran byłby silniejszy. Wklejam, co napisałam:

    Ciekawy człowiek, ciekawy horoskop. Ma dominującego Saturna, Urana i na trzecim miejscu Wenus oraz ma trzy interesujące konfiguracje.  

    Saturn w Pannie jest dominantą, bo na MC (4^ z 10-go domu) i wskazywany opozycją (3^) przez Słońce. Uran jest wskazywany ścisłą kwadraturą (1^) przez Słońce. Te dominanty są elementami Półkrzyża, co bardzo wzmacnia ten Półkrzyż. W tym Półkrzyżu uczestniczy również Ceres (12^45 Bliźniat), bo jest w koniunkcji z Uranem (5^). Tę konfigurację wzmacniała ścisła koniunkcja Marsa z Plutonem – w trygonie do Saturna, sekstylu do Słońca. Dawała moc niezwyciężonego wojownika.  Myślę, że ten Półkrzyż był dużym motorem napędowym jego działań związanych z krzewieniem swojej myśli filozoficznej i wprowadzaniem w życie rewolucyjnych, w pewnym sensie, pomysłów.

    Drugą ważną i silną konfiguracją jest Wielki Trygon w znakach powietrznych: Księżyc w Wadze  jest w trygonie z Wenus (3^ ) w Wodniku i z Ceres (5^) w Bliźniętach. Ceres jest w koniunkcji z Uranem, co nadaje przemyśleniom  Stainera  nutę rewolucyjności, wprowadzania zmian.

    Trzecią konfiguracją, w której najbardziej odczuwam jego ducha filozofa wprowadzającego zmiany/myśl/ideą w najróżniejsze dziedziny życia (edukacja, balet, rolnictwo, no i przede wszystkim cała idea rozwoju duchowego człowieka) – jest kwintylowan konfiguracja ścisłą koniunkcję Merkurego z Neptunem, Jowisza, Uran i Wenus. Uran jest w kwintylach do Jowisza, do Neptuna z Merkurym, a bikwintyl Jowisza z Neptun-Merkury zamyka  kwintylowy trójkąt do którego decylami podłącza się Wenus (Wenus 3-decyl Uran, decyl Merkury-Neptun, opozycja (1^) Jowisz)

    Najbardziej tragicznym wydarzeniem w  życiu Steinera było podpalenie jego Goetheanum   w  noc sylwestrową z 1922/23.  Goetheanum - budynek towarzystwa Antropzoficznego został specjalnie zaprojektowany (zdaje się, ze przez Steinera) tak, żeby wzmacniał przepływy energetyczne. Cały był zrobiony z takiego rodzaju drzewa, z którego robi się skrzypce. Ponoć, po tym pożarze coś się w Steinerze załamało, nie doszedł do siebie. Umarł 2 lata później, mimo iż zaczął znowu budować nowe, większe Goetheanum.

    W noc sylwestrową 1922/23 Uran mijał koniunkcją jego Słońce, Saturn jego Księżyc, a Księżyc zadziałał jak „cyngiel” wchodząc na jego Ceres. Neptun mijał koniunkcją jego Jowisza i był w sekstylu (0^12’) do jego Księżyca.

    Rudolf Steiner

  • Wojciech Jóźwiak #25292 : W wariancie 218. Rudolf Steiner , Steiner miałby koniunkcję Mars i Plutona na descendencie, co prócz cech marsowo-plutonicznych (np. bezkompromisowość i radykalizm) dawałoby mu aktywność descendentalną, i to właśnie marsowo-plutoniczną, czyli zdobywanie sobie ludzi jako zwolenników i wykonawców. Księżyc w wariancie "218" nie jest "izolowany", bo jest w punkcie podwójnie ziemnym w 17°09′ Panny czyli tym "tunelowym" jak miał Lem, i też u niego jest wątek kosmiczny, cywilizacji różnoplanetarnych.
    Z drugiej strony, wariant Steinera "12024", ten z 27 lutego, ma Księżyc w 18° Wagi, co idealnie zgadza się z jego rolą trendsettera: "ja wam mówię, w co macie żyć".
  • Kita #25293 : Na 23.15 tutaj:
    https://www.astro.com/astro-databank/Steiner,_Rudolf

    Na godzinę 23.15 Jowisz przybliża się do MC, a Saturn oddala, do Desc przybliża się koniunkcja Mars-Pluton, do IC przybliża się Wenus, a Księżyc oprócz Wielkiego Trygonu (Księżyc-Wenus-Ceres) jest nie tylko w zasięgu 18^ Wagi, ale jeszcze w bikwintylu do Słońca. Jeszcze ciekawiej to wygląda. 
  • Fabrycy #25294 : Prokopiuk twierdził, że Steiner się niejako zapracował "na śmierć" - zgodnie z planem (przed śmiercią powiedział, że wypełnił swoją misję). Pożar i spalenie Goetheanum nie miało chyba aż takiego wpływu na jego kondycję. 
  • Kita #25295 : Ja czytałam kiedyś, że się załamał. To był dla niego cios w samo serce. W projekcie Goetheanum zawarł mnóstwo idei i to miało być zwieńczeniem jego misji.
  • Fabrycy #25297 : Ale przecież od razu zaczął powstawać nowy projekt. To nie był człowiek, który się łatwo załamywał. Miał trygon Marsa/Plutona do Saturna. To był twardziel.
  • Kita #25298 : Tym trygonem mnie przekonałeś...
  • Wojciech Jóźwiak #25299 : Steiner "późniejszy", z 27 lutego i spalenie Goetheanum:

    Saturn na uro. Księżycu i Uran na uro. Słońcu, co zauważyła Kita. (Brawo.)
    Steiner z 25 lutego nie ma tak mocnej podkładki.
    A jaki straszny był układ planet w Sylwester 1923...!
  • Fabrycy #25300 : Tak. Straszny układ planet. To było potężne uderzenie, które przyjął. Ale nie to go zabiło. 
  • Fabrycy #25301 : Błędem było budowanie pierwszego G. na bazie drewna. 
  • Fabrycy #25302 : Steiner miał otwartych wrogów - co potwierdzałoby bliskość Marsa/Plutona i Desc.
    Goetheanum samo się nie podpaliło. W pewnym momencie jego działalność była dla niektórych niepożądana.
  • Kita #25305 : Fabrycy, to było specjalne drewno. Odpowiednikiem niepalnego materiału budowlanego byłyby chyba kamienie szlachetne lub półszlachetne.

    Nie od razu zauważyłam, że oba horoskopy różnią się datą, mimo iż przeczytałam dyskusję na temat danych Steinera. Patrzyłam tylko na godzinę... Różnicę w datach uświadomiłam sobie dopiero po notce Wojtka z kosmogramem na "późniejszego" Steinera. 
    Data na 27-go lepiej mi "pasuje" do Steinera. Znalazłam na stronie: https://www.astro.com/forarch/pdf/1353922012.pdf
    informację od jego ucznia Juan Revilla: 
    I have a biography in French that states he was born **at dawn** on the 27th (page 23 of S. Rihouet-Coroze "Une Biografie de Rudolf Steiner" Paris: Triades, 1973). My understanding is that the usual time (11 p.m.) was given by Marie von Sivers, his later wife, but it is not really documented, and I personally would not rule out that it is a manipulation. I personally prefer the Feb 27th day for reasons that are purely "intuitive", but based on my 35 years of being his student Juan
    To, według mnie, bardziej uprawdopodobnia datę 27-ego lutego.

    P.S. Pamiętałam, żeby kliknąć "extra", ale chyba (?) kliknęłam 2 razy, bo linki się nie uaktywniły.
  • Lola #25307 : @Kita, proszę znalazłaś informacje jakie to było drewno?
  • Fabrycy #25308 : Jakiekolwiek było to drewno, spaliło się doszczętnie. Są zdjęcia pogorzeliska.
  • Kita #25316 : Lolu, już szczegółów nie pamiętam. Nie czytałam o tym, tylko słyszałam jakieś 20--30 lat temu gdy interesowałam się Steinerem i jego filozofią. Sam fakt specjalnego wyboru drewna - takiego mającego związek ze szlachetną muzyką skrzypiec - utkwił mi mocno w pamięci. To miał być jakiś rodzaj  jaworu lub świerku - drewno przygotowywane tak jak do budowy skrzypiec. Miało wzmacniać siłę medytacji i przeżycia duchowe.

    Fabrycy, dobrze, że zwróciłeś uwagę na konfigurację nowilową u Steinera (w notace przy horoskopie). W swojej analizie ominęłam, bo nie wyczuwam nowili. W Uranii nie mam włączonych. Ale przecież jest to aspekt 9-owy, a liczba 9 kojarzy się z duchowością. U Steinera ta konfiguracja, dla której podsuwasz nazwę "teleskop" , łączy uduchowionego Neptuna z Merkurym w Rybach, z przebojową koniunkcją Mars-Pluton w ziemskim i artystycznym Byku - i to wzmacnia nowilowo powietrzny Księżyc w Wadze. Do tego jeszcze Steiner ma Jowisza nowiliowo wzmocnionego przez Słońce. Siła 9-ek jest u niego niezwykle zaznaczona. 
  • Lola #25317 : Bardzo ciekawe. Zakładam, że drewno rezonansowe, które wspominasz mogło być użyte tylko w jakiejś części (być może była to wewnętrzna kopuła). Nigdzie nie znalazłam informacji ale widocznie źle szukam :).
  • Wojciech Jóźwiak #25320 : Drewno na skrzypce brano ze świerku rosnącego w Alpach.
Wojciech Jóźwiak   2024-04-10 22:37:58   104.18295  
Claude Aveline, autor bajki o koniu, który chciał być zabawką
Francuski pisarz, autor bajki o koniu, który chciał być zabawką czyli (jak dziś rozpoznajemy) sztuczną inteligencją, to Claude Aveline.
Przed chwilą zamieściłem jego kosmogram. RR=AA, się okazuje.
Konia z rzędem temu, kto tę ideę rozpozna w jego horoskopie.
A Koniu Aveline′a, figurze podobnej do Kota Schrödingera i w podobnym czasie wymyślonej, pisałem w "Nasze zwierzęta mocy" w rozdziale o Koniu:

Koń Aveline′a

Claude Aveline napisał bajkę o koniu imieniem Blanko, który (od innego konia) dowiedział się, że wszystkie konie w istocie są zabawkami. Ale nie są doskonałe, jak prawdziwe zabawki, tylko są popsute. Blanko przejął się ową ideą, więc próbował się naprawić. W tym celu stawał sztywno dęba, jak koń na pomniku, lub wskakiwał na karuzelę pomiędzy tamtejsze zabawkowe konie. Ta historyjka nie jest tak płocha, jakby się na pozór zdawało. Koń w służbie człowieka miał skłonność staczać się, degradować do statusu przedmiotu, więc czegoś mechanicznego. Bywał postrzegany jako składowa część maszyny – wozu lub kieratu. To, co było w nim żywe, czujące, inteligentne i społeczne, a także cierpiące, ludzkim operatorom do niczego nie było potrzebne. Gdy wreszcie z ulgą zaczęli wymieniać konie na maszyny z napędem, moc silników wyceniano w ekwiwalentach mocy konia, czyli w koniach mechanicznych. Zapewne idąc za tymi skojarzeniami, francuski bajkopisarz wymyślił konia, który marzy by być mechanicznym.

Koń Aveline′a, żywa i myśląca (w baśni jest to koń-filozof) istota, która postanawia uważać się za mechanizm (i to popsuty), nabrał aktualności jako metafora wraz z postępami nauki. W nauce, lub raczej w jej ideologicznej otoczce, wygrywa i dominuje redukcjonizm, czyli sprowadzanie całości do jej części, rzeczy złożonych do prostych, całości do atomów, uczuć do chemii, a myślenia do algorytmów. Yuvan Noah Harari w książce Homo deus stanowczo stwierdza: „Organizmy to algorytmy” , powtarzając to, na co kiedyś już wpadł koń Aveline′a. A czy popsute? Ależ tak! Ponieważ inaczej niż prawdziwe mechanizmy bądź prawdziwe algorytmy zawierają w sobie masę chaosu, choćby w postaci przypadkowych fluktuacji, czyli ruchów Browna.

Figura konia Aveline′a – żywego, który udaje mechanizm – powinna zyskać podobną sławę jak kot Schrödingera (który dzięki mechanice kwantowej jest jednocześnie żywy i martwy).


  • Dziwna #25652 : Jak byłam dzieckiem, chciałam być robotem albo "mechaniczną lalką" i bawiłam się w to, że właśnie jestem. Robiłam to tylko będąc sama - starałam się poruszać sztywno i "mechanicznie", leżeć w bezruchu, sztywno siadać i się kłaść, nie poruszać mimowolnie oczami i nie mrugać. Głównie zaś starałam się nic nie czuć i najlepiej nie myśleć w ogóle. Oczywiście nie dawałam rady zbyt długo, ale czyniłam wysiłki.
  • Wojciech Jóźwiak #25653 : Tylko Wodnik na coś takiego mógłby wpaść. :)
Rozmaryna   2024-04-12 13:04:59   104.18308  
Karol Jaroszynski - najbogatszy Polak w historii
Ciekawa postac - najbogatszy Polak w historii, Karol Jaroszynski, ur 13.12 1878 ew Kijowie.
Dzis jego majatek szacuje sie na ponad 200 mld zl. Byl hazardzista, przepuscil majatek ojca ale raz niebywale poszczescilo mu sie. W jedna noc w 1909 r rozbił bank w kasynie w Monako, wygrywajac niewyobrazalna jak na tamte czasy kwote 2 mln frankow. Szczescie? A może to koniunkcja Wenus ze Sloncem w Strzelcu i Pluton w fartownym 25 St Byka uczyniła z niego polskiego Midasa?  


Wojciech Jóźwiak   2024-04-24 13:34:56   104.18382  
Yoko Ono wyje
Yoko Ono ostatnio wyła: Yoko Ono Screaming at Art Show! (Original), oczywiście artystycznie.
  • Dziwna #25807 : No nie tak ostatnio, 13 lat temu... 
    Anyway, być tak sławnym, że 30 lat po Twojej śmierci Twoja dziewczyna dostaje za coś takiego brawa... ;)
  • Łódź #25808 : Sorry, ktoś mi tym nagraniem mignął na FB, jakby to była nowość. Fakt, zdziwiło mnie, że YO tak dobrze się trzyma. {Wirtuał "Łódź" to ja, WJ. Tak go nazwałem dla testowania polskich liter.}
  • KrzyżPołudnia #25810 : Yoko Ono z jednej strony głosi wręcz komunistyczne hasła, z drugiej procesowała się z producentem lemioniady o zabawnej nazwie John Lemon, który przegrał proces i teraz to jest On Lemon. Na pewno wie jak robić forsę na śmierci męża, ale ja bym sztuką tego nie nazwała.
  • Fabrycy #25816 : À propos komunistycznych haseł... Dziś w okolicy zobaczyłem taki plakat. Nie mogłem się powstrzymać od sfotografowania.

  • Wojciech Jóźwiak #25817 : Ha. Ha.
  • Jedynie prawda jest ciekawa #25820 : NIe wiem czy to w sumie śmieszne, czy przerażające, ale sam takie widziałem niedawno. Już nie pamiętam czy to było w UK czy w Portugalii.
  • KrzyżPołudnia #25822 : Zawsze mnie dziwi dlaczego fani komunizmu nie podróżują albo wręcz nie emigrują do komunistycznych krajów... Swego czasu mój znajomy rówieśnik, zapalony marksista, przekonywał mnie do swoich racji pisząc ze swojego macbooka, ubrany w modne, kolorowe ubrania, podczas jazdy nowoczesnym pociągiem w Danii, w której robił doktorat. Mimo, iż to inteligentny człowiek, to nie był w stanie przyjąć mojego argumentu, że to nie przypadek, że żadna z tych rzeczy nie powstała w komunistycznym kraju :) 
    Kilka lat temu byłam w Naddniestrzu. To było jak kapsuła czasowa zarówno w skali makro jak i mikro: wielki pomnik Lenina, wielkie transparenty, ale też malowane na biało krawężniki, bielone drzewa, ławki malowane tyle razy, że więcej na nich było już warstw farby niż drewna. Ale też było bardzo czysto. Jedyne co zdradzało, że był rok 2019 to telefony komórkowe w rękach młodzieży (z jednego z nich dobiegała muzyka legendarnej grupy Kino) oraz ogłoszenia firm poszukujących programistów :) Z tego co wiem młodzież kombinuje jak uciec z tego mikropaństwa nieuznawanego przez większość krajów. 
  • Wojciech Jóźwiak #25824 : @Krzyż Połu.: Szacunek! za bycie w Naddniestrzu. Legendarne miejsce, jak z filmów o upiorach. :) Nie z tego świata. Ja nie byłem, ale mój syn (etnolog) tam kiedyś zaglądał, ale to było jeszcze przed wojną RU-UA. Mało kto wie, że tam Luśnia Azję na pal nabił.
  • Egna #25825 : KrzyżuPołudnia, też wielu rzeczy nie rozumiem
Lola   2024-05-07 19:37:53   104.18456  
Ostatnio, posłuchałam debatę o Christopher...
Ostatnio, posłuchałam debatę o Christopherze Lee ( znacie go na przykład z Władcy pierścieni).  Życiorys jak z filmu ;). Poliglota (znał 5 języków płynnie), był szpiegiem podczas wojny, potem aktorem i muzykiem. Link do jego kosmogramu: Christopher Lee

kosmogram, id: 12183
.

  • Wojciech Jóźwiak #26098 : Dotąd nie umiem się rozeznać, czym się różnił Saruman od Saurona: czy to była 1 osoba, czy 2? Polecam dla przypomnienia Chr. Lee: LOTR Extended Edition // 0 - The Death of Saruman – You Tube.
  • Fabrycy #26101 : Jeden miał na imię Saruman, a drugi Sauron. To ich różniło - między innymi ;)

  • Lew księżycowy #26110 : Nie wgłębiając się zanadto w fabułę Władcy Pierścieni: Sauron był uosobieniem wszelkiego zła, Saruman zaś był mędrcem, jego zadaniem było śledzić wszystkie posunięcia Saurona. W końcu doszedł do wniosku, że Sauron wygra i chciał być po zwycięskiej stronie, więc do niego dołączył.
  • Wojciech Jóźwiak #26111 : Jak Orban! Jak sędzia Szmydt!
Notki forum (15) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.