prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2025-10-19. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Blog poniedziałkowy
Liczba czytań od 2024 r.: 554

Złota proporcja w astrologii

☚ Cztery najdalsze planety | Geometria znaczeń, kilka słów o... ☛

Złota proporcja w astrologii

Czyste i brudne języki. Ton i szum. Gdzie jest szum w astrologii? Nieoczekiwana właściwość złotej proporcji.

Ale zacznę od czegoś innego. Pewne języki, gdy je słyszymy, czynią wrażenie „jasnych” lub „czystych”, a inne przeciwnie, „brudnych”. Mam na myśli ich brzmienie, wymowę i tylko to. Jasne są czeski i fiński. Wybitnie brudny jest angielski. Także chiński. Z dwóch siostrzanych języków hiszpański jest jasny, portugalski brudny. Jak widać, cecha ta nie zależy od pochodzenia języka, bo w jednej rodzinie indoeuropejskiej występują obie te skrajności. Czystość lub brudność wymowy da się wytłumaczyć fizycznie. Chodzi o wymowę samogłosek. Języki z czystą wymową produkują samogłoski złożone z tonów (czyli z dźwięków o dobrze określonej częstotliwości). Języki brudne domieszają do samogłosek szum, czyli dźwięk o nieokreślonych częstotliwościach. Mógłbym to jeszcze ściślej opowiedzieć, ale ponieważ to nie jest informacja pewna, a tylko moja hipoteza, to niech tyle wystarczy.

Dla zainteresowanych: szumy są różne, najbardziej znany jest szum biały, ale Anglicy domieszają raczej szum Browna.

W astrologii harmoniki, czyli relacje łączące planety na ekliptyce (i w horoskopie) z zasady są czyste. Mają określoną częstotliwość, wprawdzie częstotliwość przestrzenną, ale to są szczegóły. Trzecia harmonika ma przestrzenną częstotliwość 1/3. Itd. Czym byłby w astrologii brud (fonetyczny) lub szum (akustyczny)? – Tym, że relacja planety A z planetą B obejmuje więcej niż jedną częstotliwość. Albo, że jest tak, że dwie planety tworzą aspekt, ale gdy dobrze im się przyjrzymy, to okaże się również tworzą inny aspekt. Ex-kanclerzyni Niemiec Angela Merkel ma Księżyc i Jowisza położone tak, że wiele programów rozpoznaje kwinkunks między tymi planetami, czyli kąt 150° z przestrzenną częstotliwością 1/12. Ale kosmogramy w AstroAkademii rozpoznają tam inny aspekt, bikwintyl, z kątem 144° i częstotliwością 1/5. Ten kąt faktycznie jest równy 146.77 stopnia. Z bikwintylem zgadza się z różnicą 2.77, z kwinkunksem z różnicą 3.33.

W pobliżu „Merkelowego” aspektu Księżyc-Jowisz leżą też inne aspekty czyli harmoniki:
13/32 czyli kąt 146.25°
17/41 kąt 149,27°
11/26 kąt 152,30°
– tyle niech wystarczy; to są liczby, które podpowiedział mi niezawodny ChatGPT.

Już zmierzam do celu i do końca. Przy jednych kątach jest mniej takich konkurujących lub pasożytniczych częstotliwości. Przy innych więcej. Można matematycznie uchwycić, które miejsca są najmniej, a które najbardziej narażone na takie zaszumienie (zabrudzenie) lub rozmycie. Najbardziej odporne więc najlepiej zachowujące swoją tonalną czystość są częstotliwości 1 (lub zero), 1/2, 1/3, 1/4, 1/5 – czyli aspekty koniunkcja, opozycja, trygon, kwadratura, kwintyl. To wyjaśnia, dlaczego astrologia tak lubi te wielkie aspekty. (Prócz kwintyla, którego mnóstwo astrologów wraz z ich astro-programami uporczywie nie dostrzega. Istni astro-daltoniści, którzy pierścieni kwintyli u Hitlera i u Putina nie widzą.)

Gdzie na kole aspektów jest najbrudniej? Przy złotej proporcji. Tak, przy liczbie 1.6180339..., której odpowiada kąt ok. 137.50°.

Powyższy kąt w zodiaku, to 17.50° Lwa. Ogólniej: 17.50° znaków stałych. Nie znam śladów w literaturze papierowej ani sieciowej, by ktoś w astrologii tym się zajął. A może Ty (tak, TY!) tam masz Słońce, lub Księżyc?
Złota proporcja ma związek z liczbami Fibonacciego: 3, 5, 8, 13..., i to jest osobny trop.

Helianthus
Słonecznik przedstawia wzór, w którym pojawiają się ciąg Fibonacciego i złota spirala. Ilustracja z Wikipedii francuskiej.

Wojciech Jóźwiak
2025-10-19

☚ Cztery najdalsze planety | Geometria znaczeń, kilka słów o... ☛