Astrologia i zaprzyjaźnione z nią działy psychologii
Astrologia, Wielka Piątka, wielorakie inteligencje, enneagram.
Astrologowie lepiej by się czuli, gdyby mogli lepiej i pewniej oprzeć się na psychologii – w tym sensie, że psychologia (lub zaprzyjaźnieni z nimi psychologowie) będą mierzyć lub klasyfikować ludzi, ludzkie charaktery lub osobowości, i będą to robić naukowo, a więc w oparciu o pewien silny pojęciowy system, i w miarę jednoznacznie, a astrologowie, biorąc od nich dane w postaci pomierzonych lub sklasyfikowanych ludzi, będą dopiero porównywać te charakterystyki z urodzeniowymi kosmogramami.
Gdyby tak faktycznie było, to astrologowie pracowaliby na twardym gruncie: tu są nasze dane astrologiczne, kosmogramy – a tam wyniki pomiarów przez psychologów – i teraz wystarczy porównać jedne z drugimi.
Astrologia by rozkwitła. Albo by wtedy została raz na zawsze sfalsyfikowana.
Niestety, do tej pory trudno uzyskać dobre dane o tym, jaki naprawdę jest dany człowiek. Jaką ma osobowość, jak ją wyznaczyć i zmierzyć. Przez to astrolog sam musi być psychologiem i to raczej psychologiem „wernakularnym” (czyli „domowego chowu”) lub pop-psychologiem, ponieważ w psychologii głównego nurtu niewiele znajdzie wsparcia dla swoich potrzeb.
Michel Gauquelin (który zmarł w 1991 r.) w latach 1950-tych i 60-tych ubiegłego wieku włożył wiele starań, by uzyskać dobre dla swoich statystyk charakterystyki osób. Użył do tego nie psychologicznych testów, tylko testów wykonanych przez samo życie, mianowicie wziął dane urodzeniowe osób, które osiągnęły sukcesy w wybranych dziedzinach: naukowców, medyków, polityków, pisarzy i poetów, żołnierzy, sportowców. Przyjął domniemanie, że sukces w każdej z tych dziedzin wymaga pewnego szczególnego osobowościowego profilu. I te profile porównywał z dominującymi planetami. O badaniach Gauquelina może wspomnę kiedy indziej, ale jego metoda w dużym stopniu sprawdziła się.
Czy jednak psychologia wypracowała „gotowce”, czyli wzory lub filtry, przez które moglibyśmy rozpoznawać ludzi (ich charaktery) nie używając astrologii? Aby nie popaść w poznawcze blednę koło? Z uznanej psychologii znam jeden taki system: jest to układ pięciu głównych wymiarów osobowości, zwany po anglosasku Big Five lub OCEAN, od pierwszych liter niezależnych cech, które wykazują wszyscy ludzie.
Drugi system należy raczej do pop-psychologii – mam na myśli wielorakie inteligencje, którą to koncepcję wynalazł Howard Gardner około 1983 roku czyli w początkach szczęśliwej saturnowo-plutonowej epoki Drugiej Globalizacji.
Trzecim systemem jest enneagram, który rodził się w kilku etapach i w gronie ezoteryków, i z oporami był przyjmowany przez psychologów, a jeśli, to tych zdecydowanie pop. Według mnie niesłusznie lekceważony w aulach uniwersytetów, ponieważ dla geometrii pojęć jest to prawdziwa perła.
O tych trzech systemach co jakiś czas przypominam, i kilka dni temu opowiadałem o nich na webinarium. Fragmenty o inteligencjach wg Gardnera i o enneagramie spisałem i zamieściłem. Część o Big Five czeka jeszcze na edycję.
Wojciech Jóźwiak
2026-09-14
☚ Astrologia a mierzenie osobowości
Komentarze, dyskusja
Uwaga: Pisać komentarze pod artykułami lub kosmogramami możesz po zalogowaniu.
@"Czy jednak psychologia wypracowała „gotowce”, czyli wzory lub filtry, przez które moglibyśmy rozpoznawać ludzi (ich charaktery) nie używając astrologii?" Boże broń! To by spowodowało utratę tej wyjątkowości astrologii, tej nieuchwytności, balansowania między sztuką, nauką i szamaństwem:-)
- Wrona #49834 : no nie wiem czy enneagram to perła....Sam Wojtku wiele lat byłeś typem 9-Mediator a od kilku lat jesteś 5- Obserwatorem.....
- Wojciech Jóźwiak #49838 : Bo, @Wrono, enneagram nie jest tym, za co uważają/li go doktrynerzy. To jest zbiór 9 mechanizmów radzenia sobie z dyskomfortem. Które mogą się nakładać, jak stany kwantowe. Nie jest tak, że każdy jest ściśle 1 typem ennea: raczej jesteśmy pod tym względem Kotami Schrödingera.
- Wrona #49839 : ach wszystko jest takie niewiarygodne, nic się nie trzyma kupy ale może to dobrze bo ja nie chcę być inwigilowana, posegregowana, sklasyfikowana bo to może być niebezpiecznym narzędziem w nieodpowiednich rękach , takie idą czasy, wolę pozostać tajemnicą ....
- Jedynie prawda jest ciekawa AStro- i psychologia 2026-09-14 21:47:54