prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2025-06-30. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Punkty harmoniczne. Podróż przez zodiak

17 1/7 Bliźniąt: siedmiokrotny punkt podwójnie powietrzny | Czytaj w dziale Pracownia
☚ Przemiany żywiołów

17 1/7 Bliźniąt: siedmiokrotny punkt podwójnie powietrzny

17°09′ – Bliźnięta podwójnie powietrzne: punkt natężenia inteligencji i wielostronności. Przedstawiciele: Piotr I, Václav Havel, Ewa Wachowicz, Jacek Hugo-Bader, Donald Trump, Lech Wałęsa, Lampião, João Gilberto, Henryk Jerzy Chmielewski. Transkrypcja webinarium z 11 grudnia 2019.

Zaczynamy webinarium o siedemnastym i jedna siódma stopniu Bliźniąt, czyli o punkcie powietrznym w powietrznych Bliźniętach, czyli o punkcie podwójnie powietrznym w siedmiokrotnych Bliźniętach. I to jest ostatni punkt w Bliźniętach, który będziemy omawiać. I jednocześnie nasze spotkanie jest ostatnie w roku 2019.

Wobec tego mogę już na wstępie złożyć życzenia noworoczne wszystkim szczęśliwego roku 2020. I na początku stycznia roku 2020 będę musiał się oswoić z tą nową, dziwną datą złożoną z samych dwójek. Zaczniemy od zera Raka, zaczniemy następną ćwiartkę zodiaku idącą od zera Raka do zera Wagi, która zajmie nam następne mniej więcej około trzech miesięcy, no i tak dalej. I w ten sposób obejdziemy cały zodiak, studiując poszczególne punkty kardynalne, trzykrotne, pięciokrotne i siedmiokrotne. A dzisiaj kończymy Bliźnięta.

Punkt widzimy na rysunku, który jak zwykle nam towarzyszy. Widzimy na rysunku geometrię tego punktu.

17 Bli

Punkt ten, 17 1/7, punkt ten możemy przełożyć na liczbę, to znaczy każdy z punktów harmonicznych ekliptyki należących, znaczy ekliptyka jest szczególnym przypadkiem koła albo okręgu, wobec tego może być, no jest to odcinek prosty w tyle, że zwinięty w koło, zwinięty w rurkę, początek z końcem jest utożsamiony. To mówię dla tych, którzy jakoś tam siedzą w ścisłej matematyce i czasami takich rzeczy potrzebują do tego, żeby, potrzebują, żeby pobudzić wyobraźnię. Więc możemy każdy z punktów na ekliptyce przyporządkować liczbie, znaczy liczbie, która jest ułamkiem stąd dotąd, od umownego początku do danego punktu.

Tutaj to jest szósty z kolei punkt siedmiokrotny, czyli ta liczba wynosi 6/28, ponieważ punkty siedmiokrotne leżą co 1/28 koła, więc jest to 6/28, czyli możemy uprościć przez dwa: 3/14. To jest liczba 3/14. Czy to coś znaczy? Nie wiem, być może jest to miejsce do dalszych badań.

Sam ten punkt, jak widzimy, jest, wracamy do punktu 17 1/7. Jeszcze taka rzecz, znaczy dla zapamiętania, łatwego zapamiętania tych punktów, gdzie one leżą, to zauważę, zauważę, że one, ta końcówka, znaczy ułamek stopnia maleje, od, kolejno maleje. Tutaj, a może to już zbytnie szczegóły, nie będę w tym wchodził.

Każdy widzi. Punkt jest powietrzny i siedmiokrotny, ponieważ jest, znajduje się w aspekcie 2,7, czyli w biseptylu do punktu kardynalnego Wagi, który jest źródłem żywiołów powietrza, czyli można powiedzieć tak, że przez biseptyl, przez aspekt 2,7 punkt kardynalny powietrzny, zero stopni Wagi, wysyła plamę żywiołu, swojego żywiołu, czyli żywiołu powietrza, tego związanego z rezonansem, harmonią, porozumieniem i informacją, przesyła taką plamę swojego żywiołu w okolice właśnie 17 stopnia Bliźniąt. Od razu pytanie, jak szeroko sięga ten punkt i jaki jest rozległy jego wpływ, czyli jaki jest jego orb i podobnie jak szeroko działają podobne punkty leżące w znakach zmiennych w okolicy 17 stopnia danego znaku.

Przyznam się, że wszystkie te pytania o orby są dość kłopotliwe i myślę, że to jest też sprawa przyszłości, no tu od razu trzeba mieć, trzeba wiedzieć, że poruszamy się po dziedzinie dość nowej, tutaj jeszcze nie opracowano konsensusu, nie powstał konsensus między astrologami, jak stosować te punkty i jak mierzyć ich orby. Znaczy ja, znaczy ten punkt jest, akurat nie mam pod ręką, musiałbym go specjalnie ściągać z pamięci, ale pamiętamy ten rysunek, który pojawiał się w poprzednich odcinkach, gdzie są wszystkie narysowane, wszystkie punkty harmoniczne w Bliźniętach, więc tutaj obok, dość w pobliżu tego punktu 17 i 1,7 jest punkt 12 stopni 5 krotnych, więc można powiedzieć, że gdzieś w połowie drogi między 12 stopni a 17 stopni to jest 5 stopni różnicy, czyli gdzieś tutaj w połowie między tymi punktami, zasięg jednego się kończy, drugi się zaczyna. To jest takie dobre robocze założenie, że oni sięgają gdzieś tam około 2,5 stopnia.

Co dalej? Dalej ten punkt, tak jak mnie uczy doświadczenie, jak mnie uczy praktyka, ten punkt sięga na pewno, to znaczy wpływ, zasięg tego punktu sięga na pewno poza 20 stopni Bliźniąt. Gdzieś w okolice 25 stopni Bliźniąt, przy 25 stopniach Bliźniąt, podobnie jak przy 25 stopniach innych znaków zmiennych, już zaczyna być w sposób przemożny odczuwany wpływ następnego punktu kardynalnego, który jest zapewne bardziej jeszcze rozmyty, rozciągnięty niż te 5 stopni wstecznych. Więc gdzieś, jak mówię, do 25 stopnia wpływ ten trwa, chociaż zapewne nie jest tak skupiony i no właśnie.

Ale o tym będziemy mówić, na tym się będziemy zastanawiać, kiedy dobrze poznamy naturę tego punktu. Punkt 17 1/7 Bliźniąt, odpowiedziałem, jest podwójnie powietrzny, a ponieważ, znaczy z tego wynika, że jest też podwójnie, można powiedzieć, podwójnie bliźnięcy, to znaczy ludzie, którzy mają w tym miejscu coś ważnego, z reguły jest to Słońce albo Księżyc, no są takimi superbliźniętami. Co to znaczy? Może rzucimy okiem.

17 Bli

Tu napisałem, że w tym obszarze następuje, że w zasięgu tego punktu występuje znaczne wzmożenie cech w znaku Bliźniąt. Więc przede wszystkim wielostronność, wielość zainteresowań, wielozawodowość, łączenie sprawności i zajęć, które normalnie różni eksperci tym się zajmują, jak na przykład reforma kalendarza i zdobycie portów morskich. Też masa energii, takie niezmordowanie, ciągle nowe pomysły, ciągle generowanie czegoś takiego, jakby wielki pęd na twórczość, czego nie zapisałem w tych punktach.

Zmysł do nowości i nowoczesności są w tym wyścigu pierwsi, jak napisałem, nie dogonisz ich. No i taka nadorientacja polegająca na tym, że osoby z tego obszaru zodiaku mają jakby oczy i uszy na około głowy, orientują się na wszystkie strony. Do tej planszy wrócimy jeszcze, a teraz wrócimy do naszego pierwszego rysunku.

Punkt 17, Bliźniąt zgadza się co do swojego charakteru również z innymi punktami odpowiednimi w leżącymi znakach zmiennych, czyli są to punkty 17 1/7 kolejno Panny, Strzelca i Ryb. Charakterystyczne dla nich jest właśnie owo wzmożenie. Ja różnie te punkty nazywam i właśnie dobrze byłoby, ta nazwa pasuje.

Myślę, że bez przesady możemy te punkty nazwać wzmożonymi. To jest taki rzut na taśmę, prawda? Kończy się pewna epoka, kończy się, znaczy w tym miejscu jest to, mówię w tym miejscu, kończy się pewna epoka, kończy się ćwiartka zodiaku, tu zaczęto od Barana, a dla Panny to będzie zaczęte od Raka, dla Strzelca zaczęto od Wagi i tak dalej. Kończy się ćwiartka zodiaku, dobiega końca również fala zodiaku, którą rysowaliśmy poprzednio.

Wobec tego tam, gdzie coś się kończy, gdzie jest bliski kres, występuje zjawisko rzutu na taśmę. Te punkty oznaczają rzut na taśmę, mobilizację wszystkich sił po to, żeby jednak się nie dać, tak można powiedzieć, ponieważ alternatywą jest kres, koniec, prawda, dojście do bandy, do granicy, przemiana w coś całkiem innego. Na tym etapie rozwoju bytów występuje właśnie ten rzut na taśmę, występuje to wzmożenie, występuje, to zjawisko jest obserwowane w historii, na przykład, na przykład co, na przykład konstytucja 3 maja.

W historii Polski mamy wydarzenie dobrze pasujące do tego wzorca, kiedy na 5 minut przed upadkiem Rzeczypospolitej ukonstytuowała się partia reform, która Rzeczpospolitą ukonstytuowała na państwo nowoczesne, chociaż zostało za chwilę to państwo rozebrane, rozdrapane, upadło i tak dalej. O, jeszcze jest łabędzi śpiew, tylko że łabędzi śpiew jest tragiczny, prawda, bo zapowiada, to jest mowa o jakimś ważnym, wielkim, wzmożonym wydarzeniu, po którym następuje nieuchronny upadek, nieuchronna śmierć. No to może nie jest tak źle, ale chodzi o taki właśnie wykwit, taki wybuch, wyrzut czegoś, co zmierza do swojego kresu, znaczy niekoniecznie kresu w sensie, w sensie zaniku, ale kresu w sensie przemiany w coś innego.

Zapominamy, zaczynamy, zapominamy stare, zaczynamy coś innego. Zanim zapomnimy, coś się, coś się ważnego wydarzy. To jest dynamika tego punktu i pozostać punktu 17 Bliźniąt i dynamika podobnych punktów w bratnich znakach ziemnych.

To wzmożenie jest sygnalizowane przez podwójne wystąpienie żywiołu w zodiakalnym tle pochodzącym od trzeciej harmonicznej i w punkcie siedmiokrotnym harmonicznym. Te wzmożenia też są zgodne z żywiołem, ale zastanawiam się, czy jeżeli będę mówił o tych wszystkich szczegółach, czy nam starczy czasu na nasz rozbudowany dzisiejszy program.

Szukamy przykładu, szukamy dobrego przykładu, kogoś, kto byłby, znaczy ja ten przykład znalazłem, ale teraz tylko tak retorycznie ogłaszam, szukamy dobrego przykładu, kogoś, kto byłby, właśnie miałby wielostronny umysł, wielość zainteresowań, brał się za rzeczy należące do kilku zawodów, łączył sprawności z przeciwstawnych kierunków zainteresowania, wykazywał ogromną energię, niezmordowanie, wytrwałość, jednocześnie parł ku nowoczesności i to tak, że właśnie pierwszy w tych zawodach, no i jednocześnie śledził cały świat naokoło z wielką uwagą, co się dzieje zarówno daleko, jak i blisko. Jeszcze tutaj, skoro wyrecytowałem całą tę litanię, to jeszcze popatrzmy na planety ekwiwalentne. Są to Merkury od umysłu, to jest też całe Bliźnięta, jak Bliźnięta jako takie jest to punkt wybitnie intelektualny, Uran jako planeta od nowości, od postępu i nagłych zmian oraz Jowisz, właśnie Jowisz od tego wzmożenia, od uwagi kierowanej we wszystkie strony, od tej wielostronności.

To są umysły jednocześnie merkuryczne, uraniczne i jowiszowe. No więc szukamy kogoś w świecie, w historii, wśród wybitnych postaci, kto by miał te cechy. No i ja tę postać dość łatwo znalazłem.

Piotr I Romanow

17 Bli

Znalazłem ich kilka, a to jest na początku i znakomicie pasuje do tego klucza, mianowicie Piotr I, cesarz Rosji. Przypomnijmy sobie z historii. To był władca z dynastii Romanowów, który faktycznie stworzył potęgę Rosji. Oczywiście miał poprzedników i poprzedniczki. Rosja, kiedy obejmował rządy, była już państwem gigantycznym. Sięgała od Smoleńska do Cieśniny Beringa i do Morza Ochockiego, a nawet były już pierwsze próby przerzucenia się dalej na Alaskę, co nastąpiło.

Więc była państwem ogromnym, natomiast była państwem zacofanym. Nie należała do europejskiego kręgu cywilizacyjnego. Minęła ją ta umysłowa, kulturowa rewolucja renesansu.

Była krajem zacofanym po prostu i nie miała dostępu do morza. Piotr, cesarz-car Piotr, wszystko to radykalnie zmienił. Jak badałem jego horoskop, przypomniał mi się tytuł czytanki o nim, którą przerabiałem w szkole podstawowej, kiedy uczyłem się języka rosyjskiego.

Czytanka miała tytuł "Car płotnik", płotnik, to znaczy cieśla, czyli car cieśla. Chodzi o to, że już będąc władcą, jedyną władcą Rosji, cesarz zorganizował wyprawę do zachodniej Europy, czy po prostu Europy, bo Rosja nie była wtedy na pewno Europą, więc zorganizował wyprawę do Europy, w której wziął udział incognito, jako, już nie pamiętam, pod jakimś banalnym pseudonimem. Inna rzecz, że trudno było go nie zauważyć, znaczy on należał do ludzi, którzy nie ukryją się w tłumie, ponieważ podobno właśnie to, co tutaj napisałem, to wyczytałem w Wikipedii, więc wiedziałem, że był słusznego wzrostu, ale nie wiedziałem, że aż takiego.

Podobno miał 203 centymetry wzrostu, więc mężczyzna nie tylko wysoki, ale mający cechy gigantyzmu wzrostowego. W tłumie nie mógł się ukryć, niemniej był w zachodniej Europie, w Niemczech, w Holandii, w Anglii. Ciekawy jest ten wybór, że nie Francja, nie kraje romańskie, nie Włochy, tylko kraje, znaczy miał nosa i dobrych doradców, że wybrał się w podróż po krajach, które były wówczas przodujące cywilizacyjnie i należały do tego północnego, bałtycko-atlantyckiego, protestanckiego kręgu kulturowego.

Więc jak mówię, miał rozeznanie i miał dobrych doradców, wiedział, gdzie szukać. Nie imponowały mu wielkie dwory z wielkimi założeniami parkowymi, tylko tam, gdzie powstawała realna potęga. No i praktykował tam jako cieśla właśnie, jako szkutnik, jako to, co buduje statki.

Znaczy jego wielką pasją było przestawienie Rosji z mocarstwa lądowego, którym była już, kiedy obejmował rządy w mocarstwo morskie, co mu się częściowo udało, mianowicie, ale jak będę opowiadał o nim dużo, to też czas nam ucieknie. Co zrobił? Znaczy no rzeczywiście pobiwszy Szwecję i korzystając już wtedy z totalnej słabości głównego swojego konkurenta w regionie, czyli Rzeczpospolitej, przebił wylot z Rosji na morze, nad Zatokę Fińską. Zaanektował Szwedom należące wtedy do nich Inflanty, czyli obecną Estonię i pół Łotwy. Zajął ujście Newy z wyjściem nad Zatokę Fińską, czyli ujście rzeki, która płynie z głębi Rosji do Bałtyku. Nad Newą rozpoczął budowę, zainicjował budowę, rozkazał zbudować nową stolicę. Pomysł zupełnie od bani, to znaczy na nieprzyjaznym terenie.

Jedyny plus to, że nad morzem, drugi plus, że ujścia rzeki, trzeci plus, że otwarcie w kierunku na zachód. Natomiast bez zaplecza, ponieważ tamten region do tej pory nie jest związany komunikacyjnie, nie jest skomunikowany z resztą Rosji, mimo wielkich wysiłków, gdzieś tam na peryferiach, w miejscu gdzie nie ma Rosjan, bo napłynęli później, a tamtejsza ludność mówiła po fińsku.

Więc na obcym terenie, bez żadnych tradycji, bez żadnego zaplecza, bez zaplecza dosłownie, czy jakiegoś zbożowego, żywieniowego, aprowizacyjnego, żadnego. W trudnym terenie, podmokłym i w paskudnym klimacie. Znaczy zimno, na to nałożona bałtycka wilgoć i męczące zachodnie wiatry, mokre.

Zamienił sobie tą piękną zimę słoneczną, prawda, wypoczynkową, zimę moskiewską na ponurą, pluchowatą, ciemną, bo to jeszcze blisko koła podbiegunowego. Jak myślę, to się trzęsę, wzdragam się. No więc on na tym miejscu, które budzi takie negatywne skojarzenia, zbudował swoją stolicę, nazwaną nie od jego imienia, tylko od imienia jego świętego patrona, czyli Sankt Petersburg.

Zresztą on zainicjował modę w Rosji na nazywanie miast po niemiecku. Później były następne, Orenburg, Elizawietburg i tak dalej. Dużo gadam o nim, za dużo.

Znaczy mówię tutaj, co pokazuję, pokazuję jak on dobrze się stosuje do tego archetypu 17. stopnia Bliźniąt. Znaczy, że wszystko naraz, że orientacja na wszystkie strony, poruszone wszystkie dziedziny, wszystko zmieniamy, bo co zmienił? Zmienił stroje, kazał bojarom zgolić brody, zaprowadził obowiązkowe palenie tytoniu, bo tak robił Zachód.

Co zresztą podobno rozjaśniało umysł, zresztą jakoś tak ta naukowo-techniczna rewolucja na zachodzie zbiegła się z paleniem tytoniu. To widocznie ludzi jakoś tak formatowało, że zaczynali myśleć ściśle, nie mieli czasu na głupoty. Wprowadził obowiązkowe zachodnie tańce do tańczenia, przeniósł stolicę ze starożytnej Moskwy właśnie do nowo zbudowanego miasta. Wybił dwa wyjścia nad morze, trzecie próbował i szedł w kierunku trzech mórz. Najpierw Persji zabrał dostęp do Morza Kaspijskiego, potem próbował z Turcją. Próbował wyjść na Morze Azowskie, potem na Czarne, ale to dopiero jego następczyni Katarzynie się udało. Oraz z wielkim sukcesem wybił wyjście na Bałtyk w kierunku bliżej Europy.

Zmienił, co jeszcze zmienił? Pismo zmienił. Zmienił krój pisma wprowadzając obecnie używaną tak zwaną grażdankę w miejscu starszej cyrylicy tej klasycznej. Co się wiązało z reformą pisma? Zmienił religię, a jeszcze po drodze zmienił kalendarz, tylko że nie z tego starożytnego bizantyjskiego, gdzie lata miały już numer około 7 tysięcy, tylko na juliański nieszczęśliwie. Ponadto reformy ustrojowe wewnątrz kraju, szlachtę zorganizował na wzór wojskowy, że były stopnie, każdy komuś podlegał, powstała hierarchia. Zbudował system zarządzania Rosją taki, który w zasadzie przetrwał aż do Lenina i Trockiego.

No więc niesamowita realizacja tego wszechstronnego punktu w Bliźniętach. Jeszcze taka uwaga, chodzą w internecie dwie jego godziny urodzenia. Ja to narysowałem na pierwszą godzinę, którą podaje Astro Data Bank, ale Wikipedia podaje godzinę 2.25, wtedy on nie ma Plutona na osi.

I bardziej wiarygodny wydaje mi się ten jednak horoskop z Plutonem na osi, z Plutonem na Imum Coeli, gdzie i w pobliżu potężnego punktu kardynalnego Raka. Więc tu jest jakieś takie mocne wbicie się w to ciało Rosji. Ten Pluton i ten Merkury i punkt Raka w Imum Coeli to jest taki jakby kołek wbity w to wielkie, rozlazłe, ciężkie, cielsko Rosji.

Dopiero ktoś tak zakołkowany mógł ją ruszyć z miejsca. Jeszcze uwaga, to co zrobił Piotr I, mówiłem o tym, że ci ludzie z czymś w 17 Bliźniąt prowadzą, przecierają drogę. Za nimi pójdą następcy, następni, więc on wykonał pracę, na której potem wzorowali się, nie wiem w jakim stopniu świadomie, znając tę postać, wzorowali się wiele, kilkaset lat później, 150 lat później, japońscy reformatorzy z okresu tzw. reformy Meiji, oraz kolejne mniej więcej 100 lat później, wielki reformator w Turcji, czyli Kemal Pasza Atatürk. A potem już w ciągu ostatnich mniej więcej 70 lat to wszyscy poza Europą próbowali naśladować Piotra I z lepszym, gorszym skutkiem, przeważnie gorszym. Dużo, dużo o nim powiedziałem.

Tutaj też warto zwrócić uwagę na ten Księżyc w Strzelcu, na początku Strzelca w ognistym punkcie trzykrotnym, też potężny czynnik dający mu taki właśnie silny napęd. Tu widzimy, że kolejne planety stoją w kolejnych punktach harmonicznych, co też jest źródłem siły, nawet punkt zero, barana harmoniczny ognisty jest obsadzony, co prawda Saturnem. I tu jeszcze jedna ciekawostka, to znaczy Piotr I urodził się w Moskwie, przy takiej konfiguracji horoskopu, kiedy pół horoskopu leżało płasko, i ta wystająca nad Ziemię część ekliptyki leżała prawie płasko na Ziemi, to znaczy punkt Koziorożca to jest geograficznie zwrotnik Koziorożca, który jest daleko po drugiej stronie pod biegunem, po drugiej stronie Ziemi.

Wobec tego te planety, które wydaje się, że były daleko od ascendentu i descendentu, naprawdę, znaczy gdybyśmy to narysowali w innym rzucie, leżałyby na ascendencie i na descendencie. Ja to narysowałem, narysowałem te wysokości, prawda, że Saturn był poniżej horyzontu, jeszcze nie wzeszedł, czyli on był również saturniarzem do tego, znaczy człowiekiem z wschodzącym Saturnem. Uran i Mars leżały zaledwie trzy stopnie nad horyzontem, Księżyc trzy stopnie, trzy i pół stopnia nad horyzontem, Jowisz trzy i pół stopnia pod horyzontem, więc w tej strefie przylegającej do horyzontu u niego mnóstwo planet się znalazło, właśnie przez to podbiegunowe, skrajne pochylenie ekliptyki względem powierzchni Ziemi.

Więc przy rosyjskich, a także szwedzkich, a także fińskich horoskopach trzeba zwracać uwagę na te podbiegunowe anomalie. Całe szczęście, że nie mieliśmy jeszcze do tej pory horoskopu kogoś, kto się urodził za kołem podbiegunowym, bo to dopiero byłaby kupa śmiechu.

Václav Havel

17 Bli

Václav Havel. Słońce w Wadze w tym punkcie czekającym i rzeczywiście znaczna część życia minęła mu na w wyczekiwaniu wolności, ale Księżyc niemal dokładnie w naszym punkcie Bliźnięta, trzy stopnie trzydzieści trzy minuty, a punkt siedmiokrotny jest Bliźnięta siedemnaście stopni dziewięć minut.

Więc idealne trafienie w ten punkt Bliźniąt. No znowu powiedzmy sobie człowiek o szerokich horyzontach, znaczy szerokim horyzoncie znania się na czymś, no niezmiernie otwarty umysł, również do tego klucza siedemnastego stopnia Bliźniąt należą radykalne zwroty w jego życiu od kogoś będącego albo siedzącego w więzieniu, albo będącego pod nieustanną policyjną inwigilacją, do wodza narodu i prezydenta państwa. Najpierw podwójnego, potem za jego rządów Czechosłowacja rozpadła się na Czechy i Słowację.

No ale chyba nikt mu tego nie zarzuca. Tu jeszcze widzimy, że w jego horoskopie jest ten niezwykły układ planet, mianowicie Neptun, Saturn, Jowisz, Księżyc umówiły się sprzągł się w kwadrat z kwadratu, znaczy wielki kwadrat, wielki krzyż. No właśnie jest taka pokusa, żeby interpretować te horoskopy, że jest to ktoś stworzony do wielkich czynów.

Ale podobnie Tusk ma, znaczy Donald Tusk nasz ma taki podobny układ kwadratów, tyle że z innymi planetami. No i jednak dość wysoko zaszedł. No ale jednak trzeba tu być ostrożnym, ponieważ w tym samym czasie urodziło się wielu ludzi, a właśnie z 5 października 1936 roku sławny akurat jest jeden Havel, a z odpowiedniego roku w 57 jest sławny tylko Tusk.

Działa tutaj taka dziwna zasada delegacji, ale to może kiedy indziej o tym opowiemy. Znowu zauważamy też dużą obsadę punktów harmonicznych. Pluton wchodzi do Lwa, jest w punkcie trzykrotnym na Descendencie.

Tu nie zaznaczyłem, ale Mars jest w punkcie siedmiokrotnym ognistym. W Pannie, drugi punkt w Pannie Ziemnej jest obsadzony. Merkury jest blisko kardynalnego Wagi.

Słońce jest niemal dokładnie w punkcie siedmiokrotnym inicjującym, czy w tym przypadku czekającym władzę. Wenus jest w punkcie siedmiokrotnym w skorpionie ziemnym, który mówi o jasnym nazywaniu i wydobywaniu tego, co ukryte. Myślę, że to jest klucz dla przyszłych badaczy, jego osobowości i życiorysu.

To jest klucz jego zmysłu obserwacji, który się wyraził w jego dramatach, w jego sztukach scenicznych. Również to, że z jednej strony literat, teatroman, człowiek teatru, z drugiej strony działacz polityczny, z trzeciej strony działacz polityczny, już w sensie przywódczym, w sensie szefa państwa, więc też idziemy ten rozrzut tematyczny, który by wystarczył dla obsadzenia życiorysu w wielu ludziach. Jowisz w kolejnym punkcie ognistym, Ascendent w punkcie trzykrotnym i następne punkty widzimy też. Każda poeta siedzi w jakimś punkcie trzykrotnym.

Ewa Wachowicz

17 Bli

Trochę zmiana klimatu, ale konkurencja podobna, również pani, która przez jakiś czas gościła w najwyższych sferach politycznych. Ewa Wachowicz jest Waga, podobnie jak Hável, tylko, że w innym miejscu, jeśli chodzi o punkty harmoniczne Wagi, punkt jest w naszej okolicy, rozważanej okolicy Bliźniąt, chociaż już trochę dalej, to jest właściwie 22 stopnie Bliźniąt, jeśli zaokrąglić, czyli aż 5 stopni dalej niż formalnie leży rozważany punkt harmoniczny, ale jednak wydaje mi się, że jego punkt nadal trwa, to znaczy gdyby miała, tak, że jest ta charakterystyczne cechy punktu 17 Bliźniąt działają nadal.

Tu jeszcze zwrócę uwagę, że Słońce i Ascendent są, tu napisane 25 i 23 stopnie Wagi, to jest ścisłe pobliże innego punktu harmonicznego, siedmiokrotnego, ale ognistego wadze i ten punkt daje taką, no taką wieczną młodzieńczość, taką wieczną zabawę, można powiedzieć. No i myślę, że te dwa punkty dobrze ze sobą współdziałają, to znaczy jeden i drugi daje podobne tendencje właśnie ciągle, takiego życia wśród ciągłych atrakcji. Przypomnę, Ewa Wachowicz zdobyła tytuł, studiowała jakąś, co ona studiowała, chyba coś związanego z żywieniem, potem też jej kariera otarła się o kwestie kulinarne, technologię żywienia chyba, już nie pamiętam.

Potem wygrała, były konkurs na Miss Polski, Miss Polonia. Jako Miss Polonia, znaczy mając świeży tytuł Miss Polonia, została zatrudniona przez premiera, przez Waldemara Pawlaka, kiedy został premierem, została zatrudniona jako rzecznik prasowy rządu i na tym stanowisku była przez 2-3 lata, już nie pamiętam tego. No więc znowu taka przestawka, że z jednej strony taki bardzo konkretny zawód, bardzo ziemny, z drugiej strony Miss Polski, no i sam start w takich zawodach.

Z tego przeskok do rządu, z tego przeskoku do telewizji, gdzie występowała jako prezenterka i autorka różnych programów, więc dużo się działo w jej życiu i zapewne dzieje z różnych bajek. Są to opowieści z różnych bajek po prostu. Więc również zgadza się z tą typologią 17. stopnia Bliźniąt.

Jacek Hugo-Bader

17 Bli

Również współczesna postać, tutaj wielkie dzięki i w przypadku Ewy Wachowicz i Jacka Hugo-Badera, wielkie razy podzięki dla kolegów z PTA, Polskiego Towarzystwa Astrologicznego, którzy prowadzą rejestr polskich danych horoskopowych, no i właśnie tam znalazłem Jacka Hugo-Badera, który, no wiemy, jest dziennikarzem, tylko bardziej reporterem i to z gatunku tych szalejących reporterów, którzy wszędzie wejdą, dojdą, dotrą do każdego człowieka, do każdego miejsca, wszędzie się wcisną, potrafią zmieniać swoje zwyczaje, zachowania, sposoby bycia, być kimś innym. Jak mówię, taka nieustanna przebieranka.

Hugo-Bader znany jest ze swojego happeningu, podczas którego charakteryzował się jako Afrykanin, jako murzyn. Też widzimy tutaj, ja specjalnie z Wikipedii zacytowałem fragment, który mówi o jego multizawodach, że studia pedagogiczne, nauczyciel historii, nauczyciel szkoły specjalnej, pedagog szkolny, socjoterapeuta od problemów małżeńskich, ładowacz na kolei, wagowy od trzody chlewnej, sprzedawca sklepie spożywczym, do tego opozycjonista, a w końcu reporter i też chyba najbardziej jego znanym osiągnięciem reportażowym jest podróż po Syberii, po wschodniej Rosji, gdzie też docierał w środowiska właśnie jakichś takich ludzi marginesów, jakichś włóczęgów, jakichś właśnie niepokornych, no takich włóczęgów właśnie syberyjskich. Rosja widziana od podszewki.

Horoskop: widzimy, że u niego oba światła, Słońce i Księżyc są w tych komplementarnych punktach wzmożonych, w znakach zmiennych. Księżyc jest w pobliżu naszego punktu, 17 Bliźniąt, a Słońce jest w odpowiednim punkcie, w Rybach, w pobliżu 17 stopnia Bliźniąt, 17 stopnia Ryb.

No dalej, dalej to razem widzimy ten power, który daje się wyczytać tutaj z jego charakterystyki, a być może nawet widoczny jest na jego twarzy. Żałuję, że go nie znam osobiście, a powinienem. No to wszystko, te wszystkie zalety są wzmacniane przez koniunkcję Wenus z Merkurym, co jest źródłem, co jest typowym źródłem talentów literackich.

Wschodzi Uran, który jest w mocnym punkcie trzykrotnym zero, w pobliżu zera Lwa, razem z ascendentem, więc to jest też ten uraniczny napęd, no właśnie ta niemożność usiedzenia, to, że człowieka nosi, że ciągle by coś zaczynał, że coś nowego. Są to cechy jednocześnie Urana, jak i 17 stopnia Bliźniąt, jak i 18 stopnia Ryb. Tutaj ten Uran znakomicie podkreśla cechy tamtych uranicznych punktów, znakach zmian. Pozostałych planet nie oznaczałem, w którym są punkcie harmonicznym, ale gołym okiem widzieć, że są.

Donald Trump

17 Bli

Skoro Hugo Bader i 17 stopni Bliźniąt, to i polityka, już się parę razy przewinęła, to zauważamy, że również pod nasz klucz, 17 stopni Bliźniąt i dalej, podpada Donald Trump, który ma co prawda Słońce już trochę poza naszym punktem, już oddalone tak, że zaczynamy się obawiać, czy ten punkt tam działa, ale prawie ściśle w punkcie 17 stopni z minutami jest Uran, a ponieważ ten punkt jest uraniczny, więc Uran działa jako jego silny wzmacniacz i wobec tego Słońce na pewno jest w koniunkcji z Uranem, wobec tego na pewno również jest w koniunkcji z punktem 17 stopni i 9 minut, z punktem siedmiokrotnym podwójnie powietrznym. Zdjęcie Donalda Trumpa dałem z czasów, kiedy jak widać, miał 30 kilka lat jeszcze. Starałem się wydobyć jego zdjęcie z młodości, żeby nie powielać tego pewnego karykaturalnego schematu, znaczy tego schematu, za który jest obecnie, czy tego sposobu ubierania, dla którego jest obecnie karykaturowany. No to widzimy młodego, optymistę, prawda, uśmiechniętego od ucha do ucha. Jeszcze, no widzimy, to łysina się zaczyna, ale całkiem zgrabnie przykryta.

Co u niego, znaczy tak, znowu u niego rozpoznajemy, u Trumpa rozpoznajemy te charakterystyczne cechy w 17 stopniach Bliźniąt, to znaczy szeroki zakres zainteresowań, niespecjalnie intelektualnych, ale biznesowych, to znaczy szczęśliwie potrafił połączyć pomnażanie pieniędzy z karierą polityczną, w jednym i w drugim okazało się dobry, kierowanie państwem udało mu się, tak jakby cały czas to robił, podczas gdy do tej pory tylko jakimiś spółkami kierował, więc jak widać, daje sobie radę w różnych miejscach z powodzeniem. Z ciekawostek w jego horoskopie zwróćmy uwagę, że jest planeta, która wschodzi, jeżeli wziąć tę godzinę, która jest, która krąży, to wschodzi Zero Panny, ale w pobliżu ascendentu jest Mars, a Mars jest dość dokładnie położony w zasięgu punktu 24 stopnie Lwa i z tym punktem 24 stopnie Lwa, z tym super Lwem, punktem pięciokrotnym podwójnie ognistym w Lwie, związane jest to, z czego Donald Trump zasłynął, to znaczy autoreklama, no właśnie wszelkie to auto stanie w środku, ściąganie uwagi na siebie, zamiłowanie aktorskie, zamiłowania do bycia w środku, w centrum, pod lampami, pod reflektorami, ja najlepszy, ja najważniejszy, nazywanie wieżowców swoim imieniem, no i w ogóle jedno nieustające święto ku własnej czci sfinalizowane zdobyciem prezydentury. Więc wszystko się zgadza.

Podobne tendencje daje też Księżyc, który jest w opozycji do Słońca i akurat teraz na niebie, to jest w opozycji do Słońca, ale w innym miejscu oczywiście i ten Księżyc w zasięgu siedmiokrotnego, podwójnie ognistego punktu strzelców też daje takie ogniste nakręcenie, też takie wszystko dla mnie, wszystko na mnie, ja pierwszy idę, trzymajcie się mnie. Czyli Donald Trump, o i jeszcze jedna cenna cecha, być może jak będziemy omawiać osiemnasty stopień Wagi, to ja wrócę do jego horoskopu, ponieważ w pobliżu osiemnastego stopnia, w sensie, że dość dokładnie w osiemnastym stopniu ma Jowisza, a to jest punkt ludzi, którzy wiedzą lepiej, którzy wiedzą lepiej i innym misjonują, to są tacy misjonarze takiej lepszej wiedzy, lepszego wiedzenia, no więc on niewątpliwie taki jest.

Lech Wałęsa

17 Bli

Kiedy rozważałem tamten punkt, przypomniał mi się Lech Wałęsa. Tu jest Wałęsa w czasie, kiedy podpisywał umowy sierpniowe w 1980 roku, widzimy, że był wtedy śmiesznie młody, miał 37 lat, rzeczywiście młodzieniec, zwłaszcza jeśli go porównujemy z obecnymi jego fotografiami, z tego horoskopu wybrałem, znaczy jego horoskop narysowałem uproszczony w tym sensie, że pozostawiłem tylko septyle, ponieważ o co tu chodzi, też ktoś może mieć zastrzeżenia, że pokazuje Wałęsę jako przykład punktu działania punktu 17 stopni Bliźniąt, a on w tym punkcie 17 stopni Bliźniąt ma tylko Marsa i to przed punktem, znaczy nawet brakuje, ilu, dwudziestu, nie, brakuje 9 plus 11, dwudziestu, jednej piątej, nie, dwudziestu stopni, jednej trzeciej, jednej trzeciej stopni brakuje do osiągnięcia ścisłości, znaczy no niemniej jest to w zasięgu punktu 17 stopni Bliźniąt, ale tylko Mars, a ten Mars nawet nie jest jakoś specjalnie ważną planetą.

Otóż popatrzmy na ten rysunek, to znaczy Wałęsa jest przede wszystkim Waga, Waga w sensie ścisłym, to znaczy on jest punktem kardynalnym Wagi. W punkcie kardynalnym Wagi ma prawie ściśle Księżyc, minimalnie mniej ściśle, ale również ściśle Neptuna, również Słońce i również Merkurego, czyli ma cztery planety w koniunkcji około zera stopni Wagi, więc on jest punktem kardynalnym Wagi. I mnóstwo jego cech da się wyciągnąć z tego faktu, znaczy może być wręcz takim wzorcem dla zera Wagi, to znaczy to jest również wzmocnione przez to, że Wenus schodzi, niepotrzebne są żadne rektyfikacje, jakie robiono na jego horoskopie, to jest dobry horoskop, ta godzina 3.30, ale do punktu kardynalnego powietrznego zero Wagi doczepione są jeszcze dwie planety, jest to Pluton, który jest w punkcie siedmiokrotnym powietrznym Lwa pod hasłem wolność, walka o wolność, czego mu nie można odmówić, oraz jest do tego pierścienia septyli, należy również Mars, który jest w pobliżu naszego punktu siedemnaście Bliźniąt, więc aktywacja tego punktu siedemnaście Bliźniąt dała mu wszechstronność, wyrażającą się podobnie w tym, że jak u Ewy Wachowicz, że mistrz Polonia może być rzecznikiem rządu, tutaj elektryk i działacz podziemnych związków zawodowych może być prezydentem państwa i nieformalnym przywódcą antykomunistycznego podziemia w Polsce, może, no co, co, może, zna się na tym.

To jest właśnie umiejętność zdania się na różnych rzeczach przez siedemnaście stopni w Bliźniętach. Tu jeszcze, jak patrzymy na jego Wenus wschodzącą, ta wschodząca Wenus jest prawie dokładnie, czy w zasadzie jest dokładnie w punkcie, w punkcie siedmiokrotnym ognistym na początku panny i to jest jego źródło żywiołu ognia, konieczne w takich rzeczach, jakimi się zajmował Wałęsa. Skoro mówimy o buntownikach, to jeszcze tutaj spróbuję szybciutko omówić horoskop pewnej mojej ulubionej postaci.

Lampião

17 Bli

Nieznana jest jego godzina, więc ten horoskop jest fikcją z dokładnością do obrotu nieba. Lampião był, ja już o nim opowiadałem przy różnych okazjach, ale na tym kursie jeszcze chyba nie, Lampião był bandytą. Był bandytą, był tak zwanym cangaceiro, czyli tym, który, znaczy miał, był watażką, przywódcą bandy liczącej w dobrym okresie kilkaset osób bezpośrednio pod bronią i na koniach uzbrojonych różnego rodzaju strzelby.

Miał no sto kilkadziesiąt ludzi, do bezpośredniej dyspozycji. Był dowódcą oddziału zbójeckiego, który terroryzował północno-wschodnią Brazylię w latach dwudziestych ubiegłego wieku. No ale był takim Janosikiem tamtejszym, Robin Hoodem, który rabował bogatych i wspierał biednych.

Był bardzo kochany przez tych, których wspierał i do tej pory jest żywą legendą, jak wszyscy tacy dobrzy zbójowie, Robin Hood, jak Janosik, jak Kozacy, Cangaceiros też można i do Kozaków porównać naszych, więc jest bardzo kochany do tej pory w Brazylii. No i widzimy, że on się urodził wtedy, kiedy rodzili się ci czarodzieje plutonowo-neptunowi podczas dziewięćdziesiątym siódmym roku 1897, kiedy trwała jeszcze koniunkcja Plutona i Neptuna, a Słońce weszło dokładnie pomiędzy te planety i było dość dokładnie, a może całkiem dokładnie, jeżeli się urodził nie przed południem, tylko popołudnie, to dokładnie ta godzina. W każdym razie jest dobra koniunkcja Słońca z naszym punktem 17 Bliźniąt i on był też zbójem wszechstronnym, ponieważ był sprawnym organizatorem, był poza tym intelektualistą, czytał książki, umiał czytać i pisać, chodził w okularach, co było z jednej strony właśnie dowodem jego niepospolitości, ale też zapewne był krótkowidzem, ale też te okulary nosił takie demonstracyjnie, były one jego atrybutem.

Jego pseudonim Lampião znaczy lampa, lampka, lampion: wzięło się to stąd, że była legenda, że strzelał tak szybko, że strzelba w jego rękach nie gaśnie, tylko świeci jak lampa, że tak raził wrogów, że świecił jak lampa. Zginął jak większość zbójów w młodym wieku, 41 lat, zastrzelony przez lepiej uzbrojonych żołnierzy, czy policjantów.

Lampião jest znany ze swojego takiego hymnu, swojej bandy: Mulher Rendeira. Podaję link do YouTube, bardzo radzę tę piosenkę odsłuchać. Ta piosenka była śpiewana w jego bandzie i potem już po jego śmierci stała się sławna. Było też wiele filmów o nim i ta piosenka poszła w świat i nie wszyscy wiedzą, że właśnie wzięła się stamtąd, radzę odsłuchać.

João Gilberto

17 Bli

W tym momencie zacząłem się zastanawiać, kto jest pierwszym z czołówki znanych w świecie Brazylijczyków, obok niewątpliwie najbardziej sławnego Pele, wielkiego piłkarza, drugim byłby, drugim byłby Ayrton Senna, ten słynny, którego omawiałem przy okazji Zero Barana, kierowca wyścigowy. Trzecim, jeśli byłby Lampião, to kto czwartym? – i szukam w pamięci... João Gilberto, czyli autor najbardziej znanych samb i bosanów. Zaglądam do jego horoskopu i okazuje się, że João Gilberto miał Słońce w zasięgu 17 stopnia Bliźniąt, ale nie miałem czasu już na badanie jego biografii, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

Bosanów: ta bosanowa, tych bosanów. Więc był autorem bosanów, tu jest, przeważnie znane jest jego zdjęcie już jako starszego człowieka, zmarł niedawno. Jego, może nie wszyscy kojarzą, ale jego utwory tak nam weszły w pamięć i w uszy, że słyszymy je, gdy pierwsze takty się pojawią, nam coś w umyśle odtwarza ciąg dalszy.

Henryk Jerzy Chmielewski

17 Bli

Kto nam jeszcze został? Henryk Jerzy Chmielewski, papcio Chmiel tak zwany. Miał Słońce co prawda trochę jeszcze przed tym punktem, ale ponieważ ma Merkurego na początku Bliźniąt, więc myślę, że Bliźniętami był potężnymi, bardzo typowym przykładem znaku Bliźniąt i to bliźnięce wzmożenie również u niego jest widoczne i być może wpływ tego punktu 17 Bliźniąt jeszcze sięga na jego Słońce. Tu jeszcze zwróćmy uwagę tym, co pomogło mu w karierze, był Księżyc w koniunkcji z Zerem Barana i ekwiwalentna planeta Mars w koniunkcji ze swoją ekwiwalentną planetą, czyli Plutonem i obie te planety w Medium Coeli, więc horoskop wskazujący na wielką siłę przebicia.

Co zrobił Henryk Jerzy Chmielewski? Wiemy, stworzył niezapomnianą postać Tytusa de Zoo i samą wspaniałą trójkę Tytusa, Romka i Atomka. Tutaj jest fragment, jedna kartka z tego komiksu z czasów, kiedy ja się w nim zaczytywałem, zacząłem czytać, pamiętam, że to był rok 1959, kiedy trafiłem na historie rysunkowe o Tytusie, Romku i Atomku. Jesienią 1957 zaczęła się emisja tego komiksu. To był rok, kiedy ruszyła, wystartowała epoka, którą można umownie nazwać polskim renesansem gomułkowskim, „polskim renesansem” za Gomułki. Wtedy to się mówiło: czasy popaździernikowe. Był to rzeczywiście renesans i te polskie szkoły plakatu, filmu, wielki ruch w sporcie, wielki ruch w piosence, w grafice. Wszystko zaczęło się dziać naraz po tym okresie takiego zamrożenia tej zimy stalinowskiej, czego potem już nie udało się powtórzyć. Polska kultura już nie przeżyła później podobnego wzlotu, wzniesienia. Data rozpoczęcia powstania tego serialu, tego komiksu wydaje mi się równie dobra jak ta data, której używałem do tej pory, mianowicie data początku Kabaretu Starszych Panów.

Komiks „Tytus, Romek i Atomek” wydaje mi się równie ważny, znaczący, emblematyczny dla tamtej epoki jak „Kabaret Starszych Panów” Przybory i Wasowskiego. Tu jeszcze taka, rzućmy szybciutko okiem na te postaci, które są, teraz jak to wyciągnąłem z internetu, to rzuciło mi się w oczy jak grubą kreską, znaczy jak, no właśnie jak grubą kreską jest to rysowane, jak schematyczne są te rysunki, a jednocześnie jak Chmielewski umiał w tym schematyzmie, pomimo tego schematyzmu, ile zawrzeć treści i wyrazów w tych postaciach. Popatrzmy sobie jak tutaj z punkt na punkt, z obrazka na obrazek Tytus się zmienia, jak ta twarz rysowana paroma kreskami potrafi wyrażać różne emocje.

17 Bli

Może jeszcze zdążę pokazać, kilka lat temu pojawił się, zauważyłem taki obrazek w internecie na stronie demotywatory.pl, tak, to jest jakby na współczesne wcielenie, znaczy tak jakby oni dorośli teraz byli, ale to jest błąd, znaczy rysunek jest błędny, znaczy oni tu są przedstawieni, no oczywiście to jest Atomek, to jest Tytus, to jest Romek, ale widzimy, że oni tu są przedstawieni jako czterdziestolatkowi, no nie, oni byliby teraz siedemdziesięciolatkami, wyglądaliby trochę inaczej. Znaczy oni są, jeśliby ich w momencie startu traktować jako dwunastoletnich, czasami jedenastoletnich chłopców, no to byliby siedemdziesięciolatkami. Przy okazji czas nam się, czas nam w tym momencie stuknął, jest 20.00, ale jeszcze jedną rzecz spróbuję powiedzieć.

17 Bli

Przygotowałem nawet duży materiał na ten temat, ale już nie zdążę go opowiedzieć, znaczy tym materiałem jest enneagram, znaczy chciałem opowiedzieć, co widać na tym rysunku, ale już nie zdążę, zrobimy to kiedy indziej, przy innej okazji. Taka uwaga, znaczy to już bardziej dla tych, którzy enneagram znają, a także dla tych, którzy chcieliby ten system poznać. Siedemnasty stopień Bliźniąt, ale też znaczna Bliźniąt poza tym punktem.

17 Bli

Mają skłonność wyrastać, wykształcać się w życiu w typ enneagramu numer 7-Epikurejczyk. Bliźnięta są to w większości siódemki Epikurejczycy i charakterystyki tego typu enneagramu siódemki Epikurejczyka są łudząco podobne do astrologicznych charakterystycznych, charakterystycznych Bliźniąt. Jest to ta grupa, która jest zdominowana przez lęk, ta grupa typów, która jest zdominowana przez lęk.

Ale ten lęk u nich przekształca się w twórczą siłę, znaczy w napęd, który skłania do poszukiwań, który skłania do ruchu. I chciałem właśnie podsumować to twierdzenie fragmentem wierszyka Macieja Zembatego, którego horoskopu nie znam i szkoda, może wypłynie jeszcze od jakichś obecnych niebytów wierszyk Macieja Zembatego, który brzmi mniej więcej tak, koło mojej stajni, to jest długa piosenka, to już jest fragment gdzieś pod koniec: „koło mojej stajni chodzą Rubinsztajni, trochę się boimy, ale nic, lecimy.” No więc właśnie to jest najkrótsza charakterystyka siódemki Epikurejczyka: trochę się boimy, ale nic, lecimy.

No więc właśnie Epikurejczycy, a również Bliźnięta z 17 stopnia i Bliźnięta pozostałe w dużym stopniu, tak mają, trochę się boją, ale lecą. Znaczy są w stanie no właśnie takiego zaniepokojenia, trochę się boimy, ale też to zaniepokojenie jest napędem do ruchu, jest napędem do nieustannych poszukiwań, do nieustannego bycia w drodze, do nieustannego szukania nowości i to się zgadza z postaciami, z postacią zarówno Henryka Jerzego Chmielewskiego, który no tak jak można go poznać poprzez jego twórczość, jest jednoznaczną siódemką Epikurejczykiem, a także jako twórca stworzył trójkę bohaterów Tytusa, Romka i Atomka, z których każdy również należy do tego typu. Jest to trójka, znaczy jest to trzech Epikurejczyków, trzech przedstawicieli typu siódemka Epikurejczyk.

Wszyscy oni tacy są, chociaż każdy w trochę inny sposób. No moglibyśmy jeszcze rozważać różnice charakterologiczne między Tytusem, a Romkiem i Atomkiem, ale to myślę już byłoby za wiele, za wiele szczegółów. No ale jak widzimy, jak wchodzimy w temat któregoś z podtypów Bliźniąt, to można w nieskończoność, znaczy kontakt z tą energią do tego skłania, żeby przegadać jeszcze jeden wieczór, jeszcze jedną noc, wyciągać jeszcze kolejne ciekawe szczegóły, w ogóle lubimy Bliźnięta.

To chyba widać.

Wojciech Jóźwiak
2025-06-30

☚ Przemiany żywiołów

Komentarze, dyskusja

Wojciech Jóźwiak   2025-07-02 13:07:00   883.20773  
80-letni Tytus Romek i Atomek
Skoro komiks Chmielewskiego wystartował w r. 1958, a bohaterowie wtedy byli 12-latkami, to "urodzili się" w 1946 – gdy oczywiście przyjmiemy, że Tytus miał ludzką biologię. Gdy mówiłem ten wykład, 2019, mieli po 73. Dzisiaj bardziej 79 lat. Ich Twórca, Henryk Jerzy Chmielewski, zmarł 22 stycznia 2021 w wieku 98 lat. Piotr Napierała w jutubie "Geopolityka Asterixa vs geopolityka Tytusa Romka i Atomka" ostrzega, że mimo swojego wdzięku komiks Chmielewskiego z upływem dekad przesuwał się z lewicowych na pozycje nacjonalistyczno-prawicowe.
  • Wojciech Jóźwiak #41619 : Do wykładu o 17° Bliźniąt dodałem ilustracje.
  • Neko #41631 : Kiedy ja to wszystko przerobię.... 
Notki forum (1) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.