Przegląd binastrii: 25 omówionych do marca 2023
Transkrypt webinarium z 2023-03-22.
Nagranie dostępne: Przegląd binastrii: 25 dotychczas omówionych (2023-03-22). Wątek forum: Binastrie.
Do tej pory omówionych zostało 25 par, czyli binastrii. Każda binastria jest parą, w sumie jest ich 45, gdyż planet które bierzemy pod uwagę jest 10. Z tego wniosek, że jeszcze 20 binastrii pozostało nam do omówienia, z czego kolejny wniosek, że jesteśmy już po półmetku naszego cyklu, który został rozpoczęty około rok temu. Obecnie co drugi tydzień zajmujemy się binastriami i co drugi kolejnymi pojęciami wprowadzonymi dla Astro Akademii. To tyle wstępu.

Najpierw przypadki, gdzie pierwszą planetą w parze jest Słońce i takich zrobionych do tej pory przypadków mamy pięć: Słońce i Mars, Słońce i Jowisz, Słońce i Saturn, Słońce i Uran, Słońce i Neptun. Z tego materiału, który przerobiliśmy na webinariach, widzimy, że w zasadzie Słońce współdziała z innymi planetami przeważnie harmonijnie. Większość tych par jest harmonijna. Harmonijność polega na tym, że właśnie Słońce dokłada swoje, druga planeta dokłada swoje, bez konfliktów.
Słońce i Mars
Widzimy to dobrze na przypadku Słońca i Marsa. Wynikiem są właśnie tacy bardzo dobrze wyposażeni marsowcy, ludzie energiczni, niespożyci. To słowo niespożyci oznacza, że ich energia się nie wyczerpuje, ciągle się odnawia. Są niespożyci, niezmordowani, samoodnawiający się i przeważnie Słońce powoduje dążenie do pewnej apollińskiej, wysoko ustawionej równowagi wewnętrznej i zewnętrznej, że wszystko pasuje, wszystko jest na swoim miejscu – że dobrze wyrabiamy się w przyjętych rolach, np. roli matki, ojca, pani, pana domu, głowy rodziny, zasłużonego pracownika, kogoś na kim można polegać, wzorca dla młodych pokoleń. To są wszystko cnoty słoneczne. One tak brzmią jak na obrazku, jak w szkolnej czytance, albo na kazaniu, ale to tak jest. To są te apollińskie cnoty, nastawione na trwanie, nastawione na dawanie przykładu, nastawione na ciągłość pokoleń. To daje Słońce.
No i teraz ta apollińska winda w górę... – tutaj nie przypadkiem są skojarzenia z bogiem Apollonem, ponieważ był bogiem słonecznym – i ta apollińska winda w górę jest napędzana energią Marsa, czyli ludzie, którzy mają taki zestaw: silne Słońce, silny Mars są energiczni, niespożyci i niezmordowani. Ich energia ciągle się odnawia, są perpetualni można powiedzieć.
Przy interpretacji trzeba brać pod uwagę, że w binastrii Słońce-Mars nie tylko jest tak, że Słońce wskazuje na Marsa i wobec tego pokazuje, że dany człowiek jest marsowcem, to również działa w odwrotną stronę. Mars w binastrii ze Słońcem pokazuje, że dana osoba jest również solarykiem, wobec tego ma atrybuty słoneczne, czyli właśnie dążenie, czy zdolność, czy umiejętność, czy smykałkę do dobrego ustawienia się w strukturze społecznej. A to dlatego, że Słońce ma coś wspólnego z medium coeli. Słońce i medium coeli są swoimi ekwiwalentami.
Wobec tego trzeba przyglądać osobom z binastrią Mars-Słońce czy czasem nie zachodzi taki przykład, że właśnie Mars podkręca udział Słońca i ta osoba ma ową medioceliczną właściwość dobrego uplasowania się na społecznej skali. Niektórzy tego nie mają i zostają wiecznie niedocenianymi astrologami. Ale nie będę narzekał, bo narzekanie zupełnie nie pasuje do tej binastrii.
Słońce z Jowiszem
Z Jowiszem jest podobnie. To znaczy Jowiszowe cnoty, czyli rozmach, ekspansja oraz autoafirmacja, czyli właśnie cenienie siebie, to co obserwowaliśmy dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj w wypowiedziach Tety, która ma aspekt między Słońcem i Jowiszem na tyle ścisły, że urodziła się w dniu, w którym ich kwadratura była poniżej jednego stopnia. Więc występuje autoafirmacja, czyli takie lubienie siebie, to znaczy poczucie, że ja tutaj w ciele tej oto osoby jestem na dobrym miejscu. Że moja dusza się dobrze urządziła wstępując w to właśnie ciało i tworząc ten energetyczny kompleks, że właśnie jestem godną podziwu jednostką. Lubimy siebie! Ci, co lubią siebie, zwykle również są lubiani przez innych, o ile tutaj nie ma jakichś dysonansów i kogoś zmuszamy do tego, żeby nas lubił na siłę. No więc właśnie jowiszowe cnoty są wzmacniane przez Słońce.
I to na bazie przykładów widać. To jest jedna z tych rzeczy, których się pierwszych uczymy, bo ucząc się astrologii natrafiamy na pewnego znajomego, na którego patrzymy i zastanawiamy się skąd u niego taki wieczny optymizm, patrzenie do przodu, że można go brać za wzór i że tak się trzyma chociaż lata lecą a tu ciągle uśmiechnięty i pełen napędu. Patrzymy w horoskop, a tu na przykład jest koniunkcja Słońca z Jowisza w pobliżu medium coeli albo ascendentu. Trygon też bardzo pasuje. Więc to jest jedna z takich rzeczy, które jedne z pierwszych wpadają w oko uczącym się astrologom.
Przy binastrii Słońca z Jowiszem zdarza się, że niekiedy Słońce rozdyma Jowisza, napędza Jowisza, rozdmuchuje Jowisza za bardzo i wtedy taka osoba popada w hybris czyli przesadę własnych możliwości i własnej wartości, a od hybris jest już krok do przestępstwa. To znaczy dochodzi do przekonania, że jej się uda, ujdzie na sucho, nikt jej nic nie zrobi, że jest ponad to. No i potem pokutuje, albo bardziej pokutują jej bliscy z powodu długów, które narobiła. Myślę również o takich drobnych nawet nie wykroczeniach, a uchybieniach, jak właśnie wpakowanie się w długi. W długi pakują się osoby z klinicznie rozpoznaną dwubiegunówką, czyli właśnie huśtawką między depresją a manią. Popadają w manię no i oto na fali manii wydaje im się, że świat zaraz przebudują po swojemu, potrzebują pieniędzy, biorą kredyty, po czym przychodzi faza depresji, nie mogą wstać z łóżka, a ktoś te kredyty musi spłacać. No więc ta dwubiegunówka trochę przypomina przejawy binarstrii Słońca z Jowiszem w swojej wersji negatywnej.
Czyli przy Słońcu z Jowiszem jest dobrze, o ile nie robi się za dobrze i o ile nie popadamy w przesadę, czyli w hybris.
Słońce z Saturnem
Przy binastrii Słońca z Saturnem trudno jest znaleźć jakąś osobliwość, dziwność, czy karykaturalność. Ludzie, którzy mają współdziałanie Słońca z Saturnem, to słoneczni saturnicy. Tu jeszcze ważną rzecz podkreślę: że Słońce i Saturn są trochę podobne. Przed chwilą powiedziałem, że Słońce to jest taka apollińska winda, która prowadzi do zajęcia dobrej pozycji w społeczeństwie, natomiast Saturn pokazuje rzeczy podobne tylko na poziomie mikro. Włącza u człowieka konieczność przestrzegania reguł, przestrzegania prawa, trzymania się zasad, oraz coś więcej: własnego opracowywania zasad dla siebie i dla innych; chodzenia jak w zegarku, bycia przewidywalnym itd. Te dwie rzeczy są podobne, idą jak te dwa konie jednym kursem i się wzmacniają, a przejaw jest taki, że ludzie z binastrią Słońca i Saturna są przyzwoici, ale nie ma ich za co złapać. Nie mają jakichś osobliwości, które my astrologowie bardzo lubimy.
Tutaj napisałem, że przy Słońcu i Saturnie dominuje trzymanie formy. Trzymanie formy polega na uporczywym zachowywaniu słoneczno-saturnowych cnót takich jak wytrwałość, obowiązkowość, trzymanie się zasad i bycie oparciem dla innych ludzi i dla instytucji. Czyli, osoby te są to takie filary, takie podpory porządku międzyludzkiego i społecznego. Więc raczej nie mają jakichś dziwactw, które by rozbudzały fantazję astrologa-kolekcjonera. Znormalizowani.
Maarynarz mówi: nie muszą mieć przepisów, sami się kontrolują. Tak, to jest również prawda. Kosiak mówi: nudni. Nie, niekoniecznie nudni. To też zależy od odbiorcy. Nie są nudni, ale za to są... – żeby to dobrze powiedzieć: są nieskorzy do transgresji. A to słowo transgresja jeszcze się nie pojawiło. Blisko byliśmy słowa transgresja wcześniej przy Słońcu i Jowiszu. Użyłem tam słowa hybris, nie użyłem słowa transgresja, ale to już jest właściwie to samo. Słowo transgresja jest moim ulubionym i to też ma związek z moim horoskopem. To jest taki mój konik, moje hobby: znajdowanie transgresji, czyli znajdowanie wykraczania poza to, co jest normą. Natomiast rzeczywiście ludzie, tutaj odpowiadam na pytanie Kosiak, czy są nudni – nudni nie są. Potrafią nawet być bardzo zajmujący, natomiast są nietransgresywni, to znaczy nie wychodzą poza to, co jest ogólnie akceptowane. Są poprawnie skonstruowani. Wszystkie tryby zahaczają u nich jeden na drugi.
Słońce i Uran
Ze Słońcem i Uranem jest pewien problem, jest kłopot. Mianowicie to są dwie planety, dwie planetarne siły, które nie lubią współpracować. Jest to przeciwieństwo binastrii Słońca z Saturnem albo Słońca z Jowiszem albo Słońca z Marsem. Uran nie lubi współpracować ze Słońcem.
Uran nie chce współpracować ze Słońcem. Wobec tego, jeżeli ktoś ma silne Słońce i silnego Urana, na przykład silną koniunkcję albo opozycję Słońca i Urana w mocnym miejscu swojego horoskopu, to ludzie tacy są z jednej strony solarykami, z drugiej strony uranikami. Czyli jakby ta droga Słońca i droga Urana realizują się osobno.
Tutaj przypomniał mi się jako przykład binastrii Słońca i Urana Louis de Funes, który z jednej strony był solarykiem, był więc sprawnym zawodowcem. Jako człowiek filmu i jako aktor był rzeczywiście genialny i tu realizował się słonecznie. Natomiast co robił jego Uran? Uran kazał mu grać rolę nieudaczników, ludzi, którzy nie pasują do systemu, którzy zachowują się paradoksalnie, którzy „chodzą na rękach” (moja przesada) zamiast na nogach, którzy coś mają odwrócone, coś jest u nich do góry nogami, świrów, czubów – takich grał. Ale jego filmy dotyczyły przecież francuskiego społecznego porządku, tylko były w dużym stopniu karykaturą tego porządku.
Więc tutaj pisałem, że jest to dysharmonia, są tu szukacze dziur w całym, krytycy, reformatorzy, satyrycy. A to, że Słońce realizuje się po swojemu i Uran realizuje się po swojemu, powoduje, że pojawia się u nich kompleks kruka. Dlaczego kruka? Tu odsyłam do mojej książki – autoreklama! Dlatego, że kruk jest ptakiem Apollina, tzn. jest ptakiem słonecznym, ale dziwnym w swojej słoneczności, bo jednocześnie realizuje program Wodnika, czyli Urana. Ten kompleks kruka powoduje właśnie to, co mają mitologiczne kruki, niemożność zajęcia właściwego miejsca, niemożność ustabilizowania się. To jest również taka przypadłość saturnowo-uraniczna. Więc tu pojawia się motyw transgresji, czyli niemieszczenia się w układach.
Słońce i Neptun
Na Słońce i Neptuna mam formułę, że to jest widzenie tego, czego inni nie widzą. Można to też nazwać zmysłem mistycznym. Ci ludzie, którzy mają silne Słońce i silnego Neptuna, tak jak Akira Kurosawa, [* zob. przypis niżej] który miał na jednej osi Słońce, na medium coeli, a na drugiej Neptuna na ascendencie, to dosłownym mistykiem on nie był, chociaż w jego filmach jest taka nutka odejścia w bok od realizmu, ale mistykiem nie można go nazwać.
[* UWAGA: dalej mówię o horoskopie Kurosawy z pamięci, ale w pamięci wtedy miałem jego horoskop rysowany w wersji bez godziny, z czasem umownie równym 12:00 – wtedy Neptun jest na ascendencie. Kosmogram z godziną 21:00 podaje Astrodata Bank; nie jest on pewny.]
Więc ta pierwsza formuła jest lepsza – widzenie tego, czego inni nie widzą.
Dostrzeganie rzeczy, posiadanie takiego specjalnego zmysłu, który pozwala widzieć rzeczy innym ukryte. Co w przypadku Kurosawy dało połączenie szefa-wodza, czyli kogoś, kto kieruje, zarządza, rozkazuje i to jest Słońce, ale jednocześnie wrażliwego poety to jest Neptun. Negatywna strona Binastrii Słońca i Neptuna jest podobna trochę do negatywnej strony Słońca i Jowisza, ponieważ niebezpieczeństwem jest oderwanie od realiów, to znaczy pójście w kierunku Neptuna. Zbyt dalekie przesunięcie w stronę Neptuna powoduje oderwanie od realiów, co może powodować czasami nawet jakieś uwikłania kryminalne, które niektórzy z naszych bohaterów horoskopowych popełniali.
To było Słońce, przechodzimy do binastrii Księżyca.

Księżyc też ma bardzo wyraziste formuły dla swoich binastrii. Nie omówiliśmy do tej pory tylko Księżyca z Jowiszem i Księżyca z Plutonem, ale to możliwie szybko nadrobimy.
Księżyc i Merkury
Księżyc i Merkury łączą się harmonijnie i rozwijają intelektualną biegłość, która posuwa się czasami aż do genialności. A to dlatego, że Merkury wnosi zalety umysłu, intelektu, inteligencję, natomiast Księżyc wnosi to, co najbardziej potrafi, czyli umiejętność bycia z innymi, przekazywania swoich idei i zarażania nimi innych.
Więc ludzie księżycowo-merkuryczni są intelektualnie biegli i zarazem umieją przekazywać swoje idee i to jedno z drugim się wzmacnia. To znaczy umiejętność życia w dialogu z innymi jest jednocześnie wzmacniaczem dla inteligencji. Gdybym nie robił tych wykładów, pewnie moja inteligencja by siadała. Więc Wam tutaj i tym spotkaniom wiele zawdzięczam. Współdziałanie, podpowiada Fabrycy, uczuć z myślami. Co również pociąga za sobą binastria Księżyca i Merkurego? Księżycową wszechstronność, nietrzymanie się jednej specjalności, czyli Księżyc daje poszerzenie tego pola inteligencji w przeciwieństwie do jakiejś ścisłej specjalizacji.
Księżyc i Wenus
Kiedyś wymyśliłem hasło nadkobiecość. Współdziałanie tych dwóch planet wywołuje przejawy, które najjaskrawiej przejawiają się u kobiet i które dobrze współpracują z kobietą taką, jaka jest uznawana w naszej kulturze i w innych kulturach pewnie też. Może to odnosić się w ogóle do kobiecej natury. Po pierwsze Księżyc współdziałający z Wenus daje urodę, po drugie daje łatwość kontaktu z ludźmi, łatwość nawiązywania i podtrzymywania tych kontaktów, również poprzez organizowanie jakichś imprez, tańców, biesiad, świąt. Więc to jest ta łatwość kontaktu, która może być bardzo obszerna.
Następnie, jak napisałem „plus erotyka”, to znaczy, że jest wielki nacisk, to źle powiedziane, emfaza, pozytywna wartość jest przykładana do erotyki. Jak również erotyka u ludzi z tą dominantą odgrywa wielką rolę. U kobiet to jest również wysoka afirmacja kobiecości, czyli w sumie to, co nazwałem nadkobiecością.
Gdybyśmy kobiety podzielili tak, że z jednej strony są tak zwane szare myszy albo jak inaczej nazywał je Witkacy – kobietony, a z drugiej strony właśnie damy i wampy, to binastria Księżyca i Wenus przesuwałaby kobietę w kierunku damy i wampa.
U mężczyzn to jest znajomość i wyczucie kobiecej strony świata. Ci mężczyźni w dużym stopniu żyją po kobiecej stronie świata. Na przykład znają się na strojach, prezentach i perfumach, co dla mnie jest zupełnie ciemną plamą.
Księżyc i Mars
Księżyc i Mars – tu jest jedno zwarte hasło – mianowicie: harcerze, harcerstwo. Ludzie o takiej binastrii mają naturę harcerzy, są urodzonymi harcerzami. Nie w tym sensie, że mają zakładać mundurki zielone i ustawiać się w szeregu na zbiórkę, tylko że chodzi o namiętność do gromady, przyrody, ognia, siedzenia w kręgu, takiego zmysłowego kontaktu z rzeczywistością pierwotną, księżycową, czyli właśnie z ogniem, drzewem, drewnem, bosą stopą, trawą, zwierzętami. To jest też to harcerstwo, prawda? Temu odpowiada Księżyc w Baranie, ale zastanawiam się pisząc to, czy również odpowiada temu odwrotna konfiguracja, czyli Mars w Raku. Należałoby się zastanowić nad tym. (Fabrycy podpowiedział: bushcraft.)
W każdym razie rozumiemy co to jest za typ ludzi z binastrią Mars-Księżyc. Do tego typu należą również piosenki przy gitarze, jak wczesna Maryla Rodowicz, która też zaczynała jako harcerka i ma te cechy czyli binastrię Mars-Księżyc w horoskopie.
Księżyc i Saturn
Przy Księżycu i Saturnie wchodzimy w zupełnie inne klimaty niż przy Księżycu i Marsie, to znaczy Księżyc źle oswaja Saturna i wynikiem są typy często właśnie nieprzyjemne i tu wypisałem ich listę.
Nie wszyscy są nieprzyjemni, ale niektórzy są. To są przede wszystkim brutalistyczni, czy po prostu brutalni politycy i liderzy. Tacy, którzy wszystko sprowadzają do najgrubszych wyznaczników. Tacy od łomu. Dalej, artyści turpiści czyli wyrażający się poprzez brzydotę, odpady, jakieś kolaże z odpadów. Albo perfekcjoniści ciała, tu już jest lepiej. To są ci, którzy się odchudzają, trzymają linię, to raczej kobiety, albo się pakują, mięśnie sobie robią. No więc tak również się przejawia Księżyc z Saturnem – Księżyc jako ciało. Księżyc jest ciałem, Księżyc koduje ciało, ale i Saturn koduje ciało. Więc one tu się spotykają w trosce o ciało, która może mieć taki przejaw, jak mówię.
Kustosze, czyli ci, którzy chronią czyjś dorobek, chronią pewne dobra.
Także ludzie, którzy reprezentują archetyp klauna mają Księżyc z Saturnem, ale tego nie będę rozwijał, omówiłem wcześniej.
(W dyskusji wymieniony Egon Schiele, który nie miał horoskopowych związków Księżyca z Saturnem. Tadeusz Kantor miał tę binastrię jako Księżyc w Koziorożcu.)
Księżyc i Uran
Na webinarium Księżyca z Uranem było powiedziane, że ludzie, którzy to mają, to jest uderzająca galeria oryginałów. Chyba najwięcej oryginałów odchodzących od normy w sensie pozytywnym i negatywnym występuje właśnie przy binastriach Księżyc-Uran. Księżyc i Uran są dysharmonijne wzajemnie, ale też trochę harmonijne. To znaczy, nie jest to sytuacja taka jak ze Słońcem, że Słońce robi coś osobno i Uran coś osobno. Księżyc i Uran się sprzęgają, a wynikiem właśnie są osobowości, które mocno odchylają się od zwyczajności. Po pierwsze są to geniusze, którzy otwierają jakiś nowy etap badań, poszukiwań, twórczości itd. Czyli to byłaby umiejętność pewnego widzenia lub odkrywania świata na nowo. Następnie niby wąska specjalność, ale to są ci, którzy nie mieszczą się w zwykłych rodzinach i organizują sztuczne wspólnoty zorganizowane na wzór rodziny, które im te rodziny zastępują. Grupa na tyle niby bardzo wąsko określona, ale na tyle liczna, że ich przedstawiciele rzucają się w oczy.
Dalej idą ludzie ogólnie nie mieszczący się w ramach, to znaczy gdzieś tam żyjący na przekór swojej bańce, swojemu polu, swojej kategorii społecznej, tak można powiedzieć, oraz ci, którzy czynnie praktykują własną oryginalność albo dziwactwo, którzy utożsamili się ze swoją dziwnością i tę dziwność kultywują celowo i świadomie, ale też dlatego, że inaczej nie mogą.
Fabrycy podpowiada: antybiotyczność Urana. Ja ją uwzględniam na przykład tutaj, organizatorzy sztucznych rodzin, sztuczna rodzina na przykład, no właśnie jakieś założenie komuny to jest coś, to anty-bio powiedziałbym. To anty-bio, które podpowiadasz, tu by się zmieściło wśród tych ludzi (oczywiście) z binastrią Księżyc-Uran.
Księżyc-Neptun
Rrochę podobnie wyglądają ludzie z binastrią Księżyc-Neptun. Różnica jest taka, że tamci uraniczni księżycowcy są bardziej sztuczni – u nich powtarza się hasło sztuczność, że coś zostało w ich życiu lub przez nich zrobione, zrobione właśnie sztuką – sztucznie. Natomiast ludzie księżycowo-neptuniczni są mistyczni, są to ci, którzy znajdują coś, co już gdzieś jest, nie muszą tego sztucznie tworzyć. Najogólniejsza formuła to są wiedzący, wnikający, czyli właśnie taka pozytywna właściwość wniknięcia w coś.
Wśród ludzi z binastrią Księżyc-Neptun są bardzo widzący to, czego inni nie widzą, są to mistycy, ale również mistyfikatorzy i mitomanii. Są również twórcy, odkrywcy nowych terenów, nowych pól wyobraźni głównie, oraz są tragiczni romantycy.
Fabrycy mówi, że przed odkryciem Neptuna jego odpowiednikiem był Księżyc. No tak, a tutaj widzimy, że Księżyc jest takim amplifikatorem, jest takim wzmacniaczem Neptuna.
Przykładem tragicznych romantyków była Maria Vetsera – ta nastolatka, w której zakochał się arcyksiąże Rudolf, następca tronu habsburskiego i razem z nią się zabił. I właśnie te dwie planety u niej były w ostrej dominancie.
Ona miała 18 lat, a może 17, kiedy po paroletniej znajomości postanowili się zabić.
To był Księżyc. Następna planeta to Wenus. Już jedną Wenus omawialiśmy z Księżycem.

Wenus z Marsem
Wenus z Marsem... Najbardziej widowiskowy przejaw tej binastrii to jest ładny sport, czyli talent, by wyrażać się poprzez ładny sport, poprzez gimnastykę artystyczną, taniec, jazdę na łyżwach i tak dalej. To jest ogólny przejaw gracji, czyli harmonii ruchów. Tutaj Wenus pojawia się jako nosicielka harmonii, a Mars jako nosiciel ruchu.
Ale też występuje przesunięcie w kierunku Jowisza, to znaczy ci ludzie mają cechy Jowiszowe, co znaczy, że są ekstrawertyczni, chętnie się pokazują, chętnie zabierają głos, często ich widać. Występuje u nich coś, co ja z gwary nazwałem drygiem. Mają dryg do czegoś, ale ten dryg przejawia się niejawnie, przez mowę ruchu i pozycji ciała. Ludzie tacy mają zdolność budzenia entuzjazmu u innych i tutaj nasuwa się rola wodzireja, tego, który budzi entuzjazm do tańca.
Wenus i Jowisz
Jowisz i Wenus współdziałają znakomicie, czyli łączy się wenusowe nastawienie na dobrobyt, na miłe wrażenia, sztukę, korzystanie z życia, do czego dołącza się jowiszowe „dla mnie wszystko” oraz jowiszowy rozmach, jowiszowe zamiłowanie do sukcesu, sławy, do pozytywnego i szerokiego odbioru. Więc te rzeczy się łączą i jest super. Należy życzyć każdemu, żeby się urodził z dominantą Wenus Jowisza.
Wenus i Saturn
Wenus i Saturn – pomimo, iż tradycyjna astrologia wymyśliła pewną junkturę między domenami Wenus i Saturna, mianowicie w postaci znaku Wagi, który jest jednocześnie wenusowy i saturnowy, to jednak badanie przypadków wenusowo-saturnowych pozostawia pewien niedosyt. Mianowicie jest wrażenie, że te planety jednak działają i spotykają się nieharmonijnie, nie lubią harmonizować. Wyniki czy przejawy tej binastrii są niejednoznaczne. Trudno znaleźć serię, która by się nawlekała na wspólną linię.
Saturn w zajęciach wenusowych, tych artystycznych, ale też związanych z kontaktami z ludźmi, z miłością, z takim estetycznym pokazywaniem się, wchodzi jako dyscyplina, umiar, ograniczenia. Saturn przejawia się jako perfekcjonizm, więc również ta wenusowa miłość życia musi się ugiąć pod nim. No właśnie: „tu się zapnij, tu się ściśnij, nie jedz, bo utyjesz, jedz, bo dostaniesz anoreksji” itd., itd. Ale również znajdujemy wśród sławnych osób z tą binastrią przykłady kiedy Saturn zdusza empatię, kasuje empatię i ci ludzie są niebezpiecznymi szaleńcami.
Forma, podpowiada Fabrycy, forma potrafi zgasić Wenus, przejawy Wenus wtłaczane do tej formy. Tu by należało lepiej przyjrzeć się horoskopom muzyków, ale mało ich mamy i czuję się niedokształcony w tej dziedzinie.
Wenus i Uran
Binastria Wenus i Uran przejawia się jako przekraczanie w związkach, jako przekraczanie ich norm i granic, czyli wszelkiego rodzaju dziwne związki. Ale też jest łatwe do zauważenia, że gdy te planety współdziałają czy przeciwdziałają, to łatwe jest przekraczanie granic wiekowych. To znaczy, że partner, partnerka jest z innej grupy wiekowej, co obserwowaliśmy.
Ale również zauważyliśmy taką cechę, o której nie było słowa, mianowicie robienie czegoś z ludźmi, czyli traktowanie ludzi jako materiału do czegoś innego. Wyrazistym przykładem był teatr Tadeusza Kantora; Kantor nie miał aspektu Wenus-Uran, ale miał Urana na descendencie, czyli w wenusowym punkcie nieba.
Maarynarz pytał o architekturę. Trzeba by się przyjrzeć architektom i horoskopom. Nie mamy ich dużej próbki, warto szukać, bo nasze badania nie są zakończone. Robienie czegoś z ludźmi, czyli traktowanie ludzi jako materiału, który odpowiednio pokierowany da w wyniku coś innego – tak, do tego pasuje architektura. Le Corbusier miał ścisłą koniunkcję Słońca i Urana w Wadze: więc też w dużym stopniu był wenusowym uranikiem.
Wenus i Neptun
Wśród ludźi z binastrią Wenus Neptun znaleźliśmy uwodzicieli masowej wyobraźni, czyli tych, ku którym kierują się masowe tęsknoty. Inni chcą wyglądać jak oni, bądź one. Kierujemy ku nim swoje nadzieje na przyszłość. Dziwnie częsta jest ta binastria u polityków. To warto im się przyjrzeć. Kiedyś rozmawiałem z pewnym astrologiem o pokoleniem młodszym ode mnie, który zwrócił moją uwagę na to, że Neptun u polityków daje zdolność lub umiejętność, czy właściwość, że oni pozwalają na siebie rzutować czyjeś wyobrażenia, że mają taką właściwość bycia ikoną, że nasze nadzieje, nasze oczekiwania, nasze wyobrażenia o wodzach w świecie, przywódcach i tak dalej, na nich się łatwo naklejają. Tutaj czołowym przykładem jest Lech Wałęsa z tą dominantą, jednocześnie z Wenus na ascendencie i Neptunem w obrębie koniunkcji Księżyca i Słońca w wenusowym punkcie Zero Wagi. Ale to są również politycy zwodziciele i politycy tyrani i w tym kierunku idąc dalej dochodzimy do jakichś mrocznych przestępczych postaci, których już z imienia-nazwiska nie będę wymieniał.
Wenus i Pluton
Wenus i Pluton to są zwięźle mówiąc transgresje na tle lub w kontekście erotycznym. I tu również nie będę tłumaczył szczegółów: tych przykładów znalazłem/znaleźliśmy wiele i odsyłam po prostu do źródła, czyli do webinarium. Wśród osób zidentyfikowanych ze względu na tę binastrię występują postaci tak skrajne jak ta pani, która... Nie, wiecie, nie będę teraz przypominał, zostawimy to.
To była Wenus i stowarzyszone planety. Następna grupa już jest niejednolita, ponieważ są to trzy przypadki binastrii Marsa oraz jeden przypadek binastrii Merkurego.

Merkury z Neptunem
Merkury z Neptunem to jest jeden z tych układów planet, który podkręca, amplifikuje, zwiększa inteligencję, ale daje przechył w stronę dziwactw, w stronę myślenia takiego, w którym wszystko ze wszystkim się kojarzy. Również występuje tutaj igranie z językiem, igranie z granicą zrozumiałości, jakby jej przekraczanie.
Mars i Neptun
Zatytułowałem tamto webinarium „Napoleonowie i zabójcy”. Sam Napoleon Bonaparte miał Marsa w koniunkcji z Neptunem, i te planety znajdowały się w obrębie wielkiego trygonu w jego horoskopie, z Plutonem i Uranem. Czyli charyzmatyczni, wizyjni wodzowie i politycy charyzmatyczni. I tu znowu występuje ta cecha, którą poprzednio mieliśmy przy Wenus z Neptunem. Tam byli uwodziciele masowej wyobraźni. Tu jest coś podobnego, tylko że to raczej występuje już wyraźnie u wodzów, polityków, przywódców politycznych, nie u artystów, ale artyści są tej klasie również.
Jest spore podobieństwo między binastrią Marsa i Neptuna oraz Wenus i Neptuna. Przy Marsie to są charyzmatyczni wodzowie, którzy w imię idei, w imię szczytnej idei posuwają się do zbrodni nawet. Tak jak Napoleon, który czczony był przez innych, a za to samo znienawidzony przez drugich. Jego przed-poprzednik na tronie francuskim czyli Robespierre był dokładnie tym przykładem – charyzmatyczny wódz, nieskazitelny, nie do przekupienia, a jednocześnie masowy morderca w imię idei.
Z Marsem i Neptunem rodzą się też ekscentryczni, nawiedzeni, szaleni twórcy. Również liczne przykłady mamy w webinarium.
Mars i Saturn
Mars i Saturn to jest pewien typ, który bardzo wcześnie zidentyfikowałem na samym początku mojego uczenia się astrologii. Kiedy te osoby zacząłem zauważać wśród siebie, swoim otoczeniu i okazało się, że niektóre z nich podziwiam, bo mają coś, czego mi często brakowało, czego niedosyt czuję do tej pory; bo to są tak zwani twardziele, czyli ci, którzy dają sobie radę. Spełniają się w trudnych warunkach, tam gdzie trzeba sobie radzić, kiedy nie jest lekko, kiedy jest pod górę, kiedy jest stromo, kiedy trzeba się przypiąć liną do czegoś tam u góry albo ruszać tymi urządzeniami przy żaglowcu. Pionier, wędrowiec, odporny na trudy i stresy, radzący sobie sam, asertywny.
Tu jeszcze trzeba by dodać, że ci twardziele marsowo-saturnowi również nie lubią rzeczy – to jest ważna ich cecha -- nie lubią rzeczy, sukcesów czy w ogóle dóbr i wartości, które przychodzą zbyt łatwo. Nie lubią mieć w życiu łatwo, lubią sobie wywalczać swoje sukcesy, swoją drogę życiową, swoje osiągnięcia. Uwielbiają się urobić! Wciąż im zazdroszczę; brakuje mi ich doświadczeń. Nawet próbowałem ich naśladować, ale to jednak nie było to.
Mars i Uran
Mars i Uran działają podobnie przez co ich binastria przejawia się mało specyficznie. Po prostu cechy Marsa i Urana są połączone i wzmożone. Ludzie są energiczni, ruchliwi, spontaniczni, zrywni. Teraz robią to, za godzinę co innego. Są pobudliwi, łatwo ruszają z miejsca, łatwo się zmieniają, przestawiają, lecą gdzieś. Jak ktoś pociągnie dalej typowe cechy Urana, albo typowe cechy Marsa, to okaże się, że to jest dobra formuła. Tak jak fizykom przy dużych energiach zlewają się ich oddziaływania, np. oddziaływanie słabe zaczyna się mieszać z oddziaływaniem elektrycznym, tak tutaj przy odpowiednio dużych energiach Mars i Uran się zlewają, spływają w jedną jakość. (Udało mi się powiedzieć coś, czego nie mówiłem wcześniej.)
Dalej jest zupełna mozaika, pozostałości, które zostały w lewym dolnym rogu tabelki.

Jowisz i Neptun
Jowisz i Neptun przejawiają się jako rozmach i przesada w budowaniu fikcji i dekoracji, czyli dekorum ozdób, pozorów. Występuje przy Jowiszu z Neptunem, brawura, hucpa, pokazówka, pycha, fortel, fikcja, gra pozorów, teatr i wszelka alternatywa. Dobrą ilustracją dla wpływów Jowisza i Neptuna nie w jednostkowej osobowości, tylko na poziomie narodu i kultury są brazylijskie karnawały, te sambodromy, gdzie to budowane jest ogromnym nakładem pracy, pieniędzy, ludzkich starań, wysiłku. Na jedną noc, czy na dwie noce, czy na trzy budowana jest monstrualna, wielokilometrowa alternatywna rzeczywistość, gdzie jakieś tam kucharki i przekupki wcielają się w gołe boginie jadące na rydwanach.
To jest Jowisz i Neptun. Nie wiem, czy Brazylia ma jakiś swój wyraźny horoskop, ale gdyby miała, to pewnie te dwie planety grałyby dużą rolę.
Saturn i Neptun
Saturn i Neptun gaszą się. O ile Jowisz i Neptun dają wejście w rzeczy, które są aż zbyt krzykliwe, zbyt dobrze je widać, w nadmiar ekspresji, to połączenie Saturna z Neptunem raczej gasi ekspresję i rzeczy, które dzieją się pod dyktando tej binastrii, dzieją się po cichu. Dzieje się rozpraszanie form, gdy Neptun przeważa nad Saturnem, czyli coś, co było twarde, silne, betonowe kruszeje, saturnowy beton się rozsypuje. Potem przychodzą inne planety i budowla się wali. Ja tutaj mówię o zjawiskach społeczno-politycznych, a zaraz może coś dopowiem, co się dzieje w umyśle jednego człowieka.
Krystalizacja tego, co nieuchwytne, gdy Saturn przeważa nad Neptunem. Te łacińskie słowa solve, czyli rozpuszcza i coagula, czyli skawala, są to hasła, które nosi na swoich ramionach diabeł w tarocie Oswalda Wirtha. Bardzo piękna figura, o której warto powiedzieć. Diabeł, karta numer 15 rządzi wpływami Neptuna i Saturna, czyli jednym rzeczom każe się rozpuszczać, rozsypywać, bo solve to znaczy, a innym każe się skawalać, scalać, utwardzać. Ludzie, którzy mają tę binastrię mają coś z alchemików, to znaczy zajmują się jakimiś trudnymi do zarejestrowania zajęciami, czy hobby, czy pasjami. Coś się u nich wciąż pruje, coś u nich ciągle powstaje, takie jedno z drugim.
Uran i Neptun
Uran i Neptun to jest twórcza transgresja, tzn. badając ludzi z dominującą binastrią Uran i Neptun, natrafiamy na artystów, którzy wykraczają poza, dokonują transgresji, wykraczają poza normę. Tu jeszcze raz pojawia się przy Uranie to hasło transgresja i oni realizują jeden z archetypów nazwany tutaj raz w formie żeńskiej, raz w męskiej, czyli wariatka tańczy, jak napisała Agnieszka Osiecka, a śpiewała Maryla Rodowicz oraz The Fool on the Hill, co napisali Lennon z McCartneyem – o medytującym na wzgórzu, który nie wiadomo w tym momencie czy mądry, czy głupi.
Tacy mądrzy głupcy, głupi mędrcy, tańczące wariatki. Myślę, że u normalnych ludzi, którzy mają tę binastrię, gdzieś występuje taka kieszeń psychiczna, taki kawałek ich, który to robi.
Neptun i Pluton
Neptun i Pluton to heroiczna fantastyczność. Koniunkcję Neptuna z Plutonem miało pokolenie geniuszy urodzonych około 1890 roku z Tolkienem na czele. Przypominam sobie też przykład sprzed kilku pokoleń wcześniej: półtora stulecia wcześniej znalazłem Tadeusza Grabiankę. To był polski magnat, który był mistykiem i przywódcą sekty na zachodzie Europy, i miał Plutona w medium coeli, a Neptuna na descendencie.
Współczesnym przykładem takiej heroicznej fantastyczności jest mój przyjaciel Łukasz Łuczaj, Pluton w koniunkcji ze Słońcem, Neptun w opozycji do Księżyca, który propaguje jedzenie dzikiego jedzenia i robienia wszystkiego na dziko. Też u niego tę podobną heroiczną fantastyczność można obserwować. To są oczywiście takie ogólne formuły, natomiast byłbym ciekaw żywych przykładów jak wśród siebie, swoich krewnych, przyjaciół, dzieci, wśród dzieci, swoich mężów itd. znajdziecie ciekawe przykłady, to chętnie sobie przerobimy.
Bardzo dziękuję i z tym kapitałem za dwa tygodnie zaczniemy drugą
połówkę naszego cyklu. Bardzo dziękuję za uwagę, za cierpliwość
i za inne cnoty dawane przez poszczególne planety.
Wyczyszczenie transkryptu i redakcja: Sosna.
Wojciech Jóźwiak
2025-02-22
☚ Binastria Księżyc-Jowisz | Binastria Neptun Pluton czyli heroiczna fantastyczność ☛
Komentarze, dyskusja
Cykl o binastriach i wcześniejszy o punktach harmonicznych uważam (nieskromnie) za moje "dzieło główne", tzn. jak do tej pory najważniejsze, co miałem w astrologii do powiedzenia.
Dzisiaj udostępniany przegląd binastrii jest lekturą obowiązkową: po prostu trzeba znać jego treść, czyli co dana binastria znaczy.
- Elisza #38905 : @Panie Wojtku! Gratuluję! Cykle o binastriach i punktach harmonicznych to Wielkie Dzieła, na teraz i na wieki! Dla mnie- adeptki astrologii- jak dotąd także są najważniejsze, najciekawsze i najbardziej przekonujące...:) Super świetna Praca. Dziękuję!❤️
- Wojciech Jóźwiak #38906 : Dziękuje, Eliszo, za uznanie :) ❤️ Następny etap-cel, to wydać oba dzieła książkami.
- Timothy #38908 : Dolączam się :) Jest nas niewielu uczestniczących w tym zdarzeniu, można czuć się wyróżnionym za sprawą Pana Wojtka.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#38910 : duuuuuży "lajk" ode mnie również...
A tak bardzo serio: też uważam, że to coś, do czego pewnie w astrologii będzie się wracać. Ja czuję się wyróżniony, że mogłem uczestniczyć (gdy dawałem radę być) jako słuchacz!dziękujemy!
- Uranika #39020 : Tak, dołączam się do powyższych opinii, że te wykłady są bardzo interesujące i wartościowe. Odsłuchałam wiele nagrań (może nawet wszystkie). Panie Wojciechu, proszę pozbyć się skromności i cieszyć ogromnym sukcesem ze stworzenia tego dzieła. Bardzo chciałabym je zobaczyć w formie książki. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
- Wojciech Jóźwiak
#39025 : Uraniko, przyjmuję Twoją afirmację :) Oby tak się stało!
Ale to jest trudna do zrobienia książka (lub dwie) i potrzebuje bardzo możnego wydawcy, przy tym ufającego, że to będzie ogromny sukces.
- Wojciech Jóźwiak Przegląd binastrii 2025-02-22 20:53:48