prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 
Latawica Lukrecja, maskotka Autora

2025-09-15. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Blog poniedziałkowy
Liczba czytań od 2024 r.: 609

Wypadki 10 września 2025

☚ Metoda manifestów | Przejście Urana po urodzeniowym Księżycu. Teraz u Vlada P. ☛

Wypadki 10 września 2025

Tego dnia zobaczyliśmy przejawy głównej i dominującej obecnie na niebie konfiguracji, mianowicie koniunkcji Saturna i Neptuna w zasięgu kardynalnego punktu ekliptyki tzn. Zera Barana.

10 września. Nocowałem w Sárospataku na Węgrzech; ostatni dzień wycieczki przez Rumunię i innych południowych sąsiadów. Poranne wiadomości były niepokojące: rosyjskie drony wleciały nad Polskę. Do teraz/dzisiaj żyjemy – my polska infosfera – tym incydentem. Ale wkrótce co innego w pojęciu znacznej części świata przebiło nasze zmartwienia: oto zastrzelono Charlie Kirka. Sens, znaczenie i ważność obu wypadków pozostawiam zwykłym komentatorom. Nas astrologów interesuje, jak oba (zdarzenia) były wskazane przez układ planet, czy zgadzają się (lub nie) z nim i czy (wreszcie) można je było przewidzieć?

10 IX 25

Mocno można powiedzieć tylko jedno: tego dnia zobaczyliśmy przejawy głównej i dominującej obecnie na niebie konfiguracji, mianowicie koniunkcji Saturna i Neptuna w zasięgu kardynalnego punktu ekliptyki tzn. Zera Barana. Problem jednak taki, że ta koniunkcja trwa bardzo długo, zbyt długo by ją porównywać z tak punktowymi, krótkotrwałymi wydarzeniami jak rosyjski nalot trwający około 5 godzin, a tym bardziej z asasynacją prawicowego działacza, która trwała, licząc ruchy mordercy, parę minut. Koniunkcja Saturn-Neptun w sensie szerokim, czyli z odstępem-orbem 10 stopni, zaczęła się z początkiem lutego 2025 i będzie do marca 2027. Teraz we wrześniu ´25 jest znacznie ciaśniejsza, odstęp planet wynosi około półtora stopnia, do tego pośrodku znajduje się Zero Barana. Ale taka napięta koniunkcja też trwa długo: od końca kwietnia ´25 i potrwa do października, po czym wróci zaraz, w styczniu 2026, a w lutym ścisłość będzie pełna, bo Saturn minie i wyprzedzi Neptuna.

O tej koniunkcji pisałem wiele lub nawet mnóstwo razy. Jest najsilniejszym planetarnym czynnikiem w obecnych latach, na równi z „covidową” koniunkcją Saturna i Plutona w 2020, która zainicjowała nową epokę i skasowała poprzednią, czyli okres Drugiej Globalizacji Imienia F. Fukuyamy. Teraz to kasowanie wartości dominujących w minionym ponad trzydziestoleciu postępuje z każdym kolejnym „dobiciem” czyli dodatkowym silnym układem planet, jednym z tych, które Grof i Tarnas nazwali world transits, czyli jakby „dotkliwym przechodzeniem planet przez świat”.

Mamy więc oto world transit w postaci spotkania Saturna, planety trwałych struktur, z Neptunem, planetą rozpraszania, mieszania i sprowadzania do pramaterii, więc chaosu gdy patrzeć na to ciemno, a do praźródeł, gdy z większym optymizmem. Spotkanie to dzieje się w zasięgu Zera Barana, teraz we wrześniu ´25 ścisłym, zatem wywołuje-ewokuje energię tego punktu z pasywnego zwykle zodiakalnego tła. Jest to energia żywiołu Ognia, równa tej, którą wśród planet przynosi Mars. Oto więc nasza długotrwała psująca struktury i cofająca do pierwocin koniunkcja Saturn-Neptun dobrała sobie trzecią siłę, Marsa. Mars sprzyja działaniu, ruchowi, „zdecydowanym decyzjom”, zrywom i agresji. W końcu ta planeta nosi imię rzymskiego boga wojny i tegoż Rzymu patrona. Na początku września Mars sam jako taki uaktywnił się i wzmocnił, wchodząc w kwadraturę z Jowiszem, w nocy zaś z 9 na 10 września (kiedy Rosjanie nasłali na nas drony) dostał wsparcie od Księżyca, który mijał go opozycją.

Księżyc prócz tego szalał w poprzednich dniach, bo 7 września wieczorem wszedł w cień rzucany przez Ziemię robiąc swoje zaćmienie, a 8 września też wieczorem minął Zero Barana i „naszą” koniunkcję S-N.

Można podsumować, że 10 września uwidocznił się marsowy wymiar ciągu zdarzeń towarzyszących wielkiej koniunkcji Saturna i Neptuna.

Tu zauważmy, że każde z obu zamieszanych mocarstw – lub ich obywatele – użyli swojej ulubionej (czyli typowej) broni i operacji: Rosja naruszyła terytorialne ciało sąsiada, w USA zaś niegrzeczny obywatel zastrzelił osobę z wysokiej półki. Koniecznie dodam, że o Charliem Kirku nic nie wiedziałem aż do czasu informacji o morderstwie na nim; nie wiedziałem, że ktoś taki istnieje, że w Ameryce jest sławny i nawet jest ważnym wsparcą samego Trumpa.

Czy coś pójdzie za obu tymi wypadkami? Czy są to efemery-przemijanki (mijawki), czy coś dużo groźnego: zapalniki-trygiery (triggers) podobne innej asasynacji, tej na arcyksięciu Ferndynandzie, lipiec 1914? Dla astrologa to problem, właściwie konfuzja, bo nie wiemy; astrologia nie wie, jej wytyczne nie mówią, czym mijawka różniłby się od trygiera, jak odróżnić i zawczasu rozpoznać. Pozostaje to, co rekomenduję astro-czytelnikom: obserwować, za wszelką cenę obserwować. Gdyby to miały być trygiery, to drony nad Polską inicjowałyby wojnę Rosji z Europą, zapewne z obu stron pełzającą i chwiejną, i niektórzy komentatorzy tak to widzą. Asasynacja Kirka zaś odpalałaby coś w rodzaju wojny domowej w USA. Mogą być to też trygiery akcji dla nas i dla świata pozytywnych: w tej wersji ruskie drony skłoniłyby Europę do dania odporu przez zjednoczenie i uzbrojenie się bez wieszania się na trumpskich klamkach, co skończyłoby próby Rosji pobiedzenia nas w mniej lub bardziej krwawy sposób; zabójstwo zaś Kirka doprowadziłoby do skończenia z wolnością strzelania w Stanach. Tu drugie mniej prawdopodobne od pierwszego.

Tłem dla układów planet 10 września była jeszcze jedna ważna konfiguracja. Oto przedmiotowa dotąd w moim wywodzie koniunkcja Saturn-Neptun (wraz z Marsem ukrytym i teraz aktywowanym w Zerze Barana) stała wcześniej i stoi teraz w midpunkcie Plutona i Urana, tzn. w połowie drogi między tamtymi, z czego wynika pierścień trygonu i sekstyli w składzie czterech najdalszych planet: Saturna, Urana, Neptuna i Plutona. Układ ten jest znaczeniowo lub energetycznie bliski wielkiemu trygonowi tych planet. To jest tzw. bingo czy wskaźnik wielkiej przemiany. – Ale czy nie za wiele tych wielkich przemian? Bo już od nich robi się istny surwiwal... Jednak ten pierścień składa się z harmonijnych aspektów: trygonu i sekstyli. Podczas wielkiego trygonu Urana, Neptuna i Plutona w połowie osiemnastego wieku odbyła się największa jak dotąd rewolucja mentalna na Zachodzie: Oświecenie. Podczas 40-letniej koniunkcji tej najdalszej trójki (a może trójcy?) od 590 do 550 r. przed nasza erą uformowała się światopoglądowa mapa świata: żyli i nauczali wtedy Budda Śakjamuni, Laozi i Konfucjusz, działali pierwsi filozofowie Grecji i prorocy żydowscy. Być może w tamtym czasie lub niewiele wcześniej głosił swoje wizje Irańczyk Zaratusztra. Który z obecnie toczących się procesów może okazać się podobny do tamtych, to rzecz na osobny rozdział.

Jakby nie patrzeć na kosmogramy, jest ciekawie.


Wojciech Jóźwiak
2025-09-15

☚ Metoda manifestów | Przejście Urana po urodzeniowym Księżycu. Teraz u Vlada P. ☛