Trudne (dla astrologii) miejsca na Ziemi
O tym, jak pojęcia i sposoby astrologii, wypracowane dla umiarkowanych szerokości półkuli północnej, sprawiają problemy, gdy przesunąć się dalej na północ lub na południe.
Nie chodzi mi o miejsca, gdzie trudno jest praktykować astrologię – bo cię wyśmieją lub przeciwnie, uwierzą we wszystko, co powiesz, tylko o miejsca, gdzie nie wiadomo jak rysować kosmogramy lub jak na nie patrzeć.
Na kole podbiegunowym. Koło podbiegunowe to jest takie dziwne miejsce, gdzie kąt między horyzontem a równikiem równa się 23.43917 stopni czyli tyle samo, co między ekliptyką a równikiem. Ponieważ ekliptyka razem z całym niebem pozornie wiruje w ciągu 24 godzin wokół „nas”, to jest taki moment w ciągu każdej doby, kiedy pokrywa się z horyzontem. Jak to się przejawia? Ano tak, że cała ekliptyka, wraz ze Słońcem (które jest na niej) i planetami, które są w jej pobliżu, kładzie się na horyzoncie. Zatem wtedy wszystkie planety (planety w sensie astrologii, więc również Słońce i Księżyc) mamy na horyzoncie, czyli jakby wszystkie naraz znajdowały się na ascendencie (lub na descendencie). Ascendent lub descendent są wtedy „wszędzie”. Taki kosmogram można narysować – chociaż nie będzie w nim ani Medium Coeli ani domów – ale nie wiadomo, jak go czytać, jak go interpretować.
Koło podbiegunowe zdarzyło mi się przekraczać cztery razy jak dotychczas. Dwa razy w Finlandii i dwa razy w Szwecji. Ludzie tam rodzą się, żyją, mają różne ciekawe wydarzenia – i są zupełnie poza zasięgiem astrologii.
Za kołem podbiegunowym jest zaś tak, że część ekliptyki jest stale nad horyzontem, część stale nad horyzontem, a dwa odcinki ekliptyki wschodzą i zachodzą. Kiedy Słońce wejdzie na część stale widoczną, jest dzień polarny i nawet o północy widać Słońce świecące wtedy z północy. Jest także noc polarna i okres pośredni, gdzie Słońce jak u nas zachodzi i wschodzi. Ten dziwaczny rytm dotyczy nie tylko Słońca, ale każdej planety, która zależnie od swojego miejsca w zodiaku wschodzi-i-zachodzi, stale jest nad horyzontem lub stale pod horyzontem. Ascendent i descendent w ciągu doby nie przebiegają całego zodiaku (czyli ekliptyki) tylko wahają się tam i z powrotem, żeby nie naruszać spokoju tych planet, które stale mają być nad lub pod horyzontem. Na szczęście planety „chodzą” po ekliptyce, więc w końcu kiedyś (nawet po wielu latach) wychodzą nad horyzont. W przeciwnym przypadku byłyby w tamtej części świata nieznane. Oczywiście wszystkie sposoby czytania horoskopu załamują się w arktycznej strefie i w antarktycznej as well.
Na równiku. Na równiku nie ma geometrycznej różnicy między północą a południem. My, w strefie umiarkowanej, definiujemy sobie kierunek południowy jako ten, gdzie Słońce jest w południe (e sensie czasu). Lub jako to miejsce na niebie, gdzie Słońce jest najwyżej nad horyzontem. Ale co robić, gdy Słońce jest w zenicie, dokładnie pionowo nad nami? Przecież wtedy nie pokazuje żadnego kierunku. Lub pokazuje wszystkie. Południe jest tam wszędzie. Naokoło. Rozlane po całym horyzoncie.
Zauważmy, że ta osobliwość dotyka nie tyle równika, co dni, kiedy Słońce przechodzi przez zenit. W praktyce jest to bardziej kilka dni w roku lub (częściej) dwa razy do roku, bo w strefie międzyzwrotnikowej Słońce opisany manewr wykonuje dwa razy w roku. (Raz w roku – tylko dokładnie na zwrotnikach.)
Dla strefy międzyzwrotnikowej nie ma problemów z wykreśleniem kosmogramów, algorytmy tam nie głupieją (jak pod biegunami), ale kosmogram traci związek z kierunkami w terenie.
Podobnie „spokojnie” możemy wyrysować kosmogram dla południowej półkuli dla jej szerokości „w dół” od zwrotnika Koziorożca, czyli dla np. Santiago, Buenos Aires, Kapsztadu, Sidney lub Aucklandu. Ale... musimy pamiętać, że przedstawia on obraz nieba nie taki, jakbyśmy patrzyli z góry na kartkę papieru z kosmogramem, tylko na tę kartkę od spodu. Dlaczego? Bo kiedy mijaliśmy równik, to się nam „przekręciło”. Kierunki na niebie straciły związek z kierunkami w terenie, a tutaj, dalej na południe, znów go odzyskują, ale na odwrót. Szczęśliwie, w interpretacji to nie przeszkadza.
Wojciech Jóźwiak
2025-07-08
☚ Astrologia na tle enneagramu | Astrologia badawcza ☛
Podaj swój adres email:
Na ten adres wyślemy potwierdzenie.
— —