prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2025-12-25. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Blog poniedziałkowy

Kartezjańska astrologia | Czytaj w dziale Pracownia
☚ Koziorożec. Wiele pytań | Obraz nieba na biegunie ☛

Kartezjańska astrologia

Spróbujmy rozpocząć astrologię od porównania jej przestrzeni (przestrzeni tak, jak jest obrazowana przez kosmogramy) z przestrzenią naszych umysłów, czyli przestrzenią symboliczną. Podobna droga jest znana dla Enneagramu.

Czym i jaka miałaby być „kartezjańska” astrologia? René Descartes szukał początków. Startowych punktów bytu i myślenia. Miejsc, od których mamy prawo zaczynać. Spróbujmy, jak z tym byłoby w astrologii.

W książce „Postmodernizm, rozum i religia” (1992, PL 1997) Ernest Gellner napisał: „Kartezjańska metoda zakładała, że właśnie kultura (Kartezjusz nazwał ją obrzędem i przykładem) stanowi źródło błędu.” U samego Kartezjusza odpowiednie zdanie idzie tak:

...uczyłem się stąd, aby nie wierzyć nazbyt pewnie w nic o czym przekonywał mnie jeno przykład i obyczaj. W ten sposób, oswabadzałem się pomału z wielu błędów, które mogą zaciemniać nasze naturalne światło i czynić nas mniej zdatnymi do pojmowania. (Link)

W oryginale:

„…je n’apprenais à ne rien croire trop fermement de ce qui ne m’avait été persuadé que par l’exemple et par la coutume: et ainsi je me délivrais peu à peu de beaucoup d’erreurs…” (Discours de la méthode, 1637)

Prócz swojej sławnej metody, Kartezjusz zasłynął odkryciem kartezjańskich przestrzeni lub (też kartezjańskich) układów współrzędnych. Od nich zaczniemy. Dodaje nam odwagi to, że pokrewny astrologii enneagram też zaczyna – lub, lepiej powiedzieć, może być zaczęty – od przestrzeni. Enneagram jest pięknym i wzorcowym przykładem nałożenia na przestrzeń fizyczną przestrzeni symbolicznej. Czyli tego mieszkania naszego umysłu. (Może: naszych umysłów?)

Żyjemy w przestrzeni o trzech wymiarach. Jej trzy prostopadłe (wzajemnie parami) osie możemy poprowadzić dowolnie. Jednak od razu dopasujmy je do potrzeb żywych organizmów. Najbardziej wyróżnia się wśród wszystkich możliwych oś dół-góra (lub na odwrót). Oś pionowa. Kierunek w dół jest kierunkiem siły ciężkości, więc grawitacji od naszej planety. Lub innej planety, jeśli ktoś na nią się przeniesie. Kierunek w górę jest kierunkiem wysiłku, by się od grawitacji uwolnić. Temu najbardziej ciążącemu kierunkowi w enneagramie odpowiada jedna z trójcy pierwotnych negatywnych emocji: Wstyd, i leżąca w jej tle podstawowa potrzeba: Uznania od innych. (Enneagramowe pojęcia piszę z dużych liter.) Ciekawe: tej najgrubszej, najbardziej dobitnej właściwości przestrzeni odpowiada najsubtelniejszy kompleks z enneagramowej trójki; bo dwa pozostałe to Bezpieczeństwo/Lęk i Sprawczość/Gniew.

Zanim przejdziemy do następnych kierunków, zauważmy, że organizmy, które w trójwymiarowej przestrzeni odbierają tylko dół i górę i zależne są (z możliwych uwarunkowań) tylko od grawitacji, tylko te siłę „czują” – są spolaryzowane w pionie i mają wyróżniona pionową oś, a poza tym, ze względu na inne kierunki, są symetryczne, mają więc symetrię walcową, symetrię obrotu wokół osi dół-góra. Kto jest taki? – Drzewa i większość innych roślin. Kto wśród zwierząt, zostawiam twojemu oczytaniu. Z tym to się wiąże, że rośliny nie ruszają się z miejsca. Nie uciekają i nie ścigają.

Zdolność do ruchu wyróżnia następny kierunek, orientację lub polaryzację tył-przód. Istoty aktywnie poruszające się, więc większość zwierząt, mają w ciele aktywny przód, który w ruchu typowo kierują do przodu, i pasywny tył, który odwracają tyłem, ku pogoni. Ucieczka, która wydaje się bardziej powszechna niż pościg, wymusza polaryzację tył-przód. Z kierunkiem tył-przód skojarzona jest następna z enneagramowych emocji: Lęk, i w jej tle: potrzeba Bezpieczeństwa.

Pozostał trzeci kierunek, trzecia oś przestrzeni. Oś grawitacji była pionowa, oś ruchu podłużna, pozostała nam oś poprzeczna. Kierunek lewo-prawo. W enneagramie oś ta jest skojarzona z akcją przemiatania otoczenia zmysłami lub patrolowym próbowaniem celem sprawdzania, czy nie ma intruza. Ale nie byłby to intruz, przed którym konieczne jest uciekać, jakiś silniejszy drapieżnik, tylko konkurent, który dybie na twoje zasoby. Z nim musisz walczyć. Dołączenie kierunku poprzecznego, lewo-prawo, wprowadza temat posiadania, własności i obrony zasobów, i konstytuuje ego: „Straszny ożóg w dłoni, gdy kto swojego broni” (link). Odpowiednia emocja, to Gniew, a potrzeba: Sprawczość.

Tu jeszcze wyjaśnienie, że naruszenie potrzeby wywołuje odpowiednią (negatywną) emocję: naruszenie potrzeby Bezpieczeństwa objawia się jako Lęk, naruszenie potrzeby Sprawczości (robienia czegoś na swoim i według swojego zamysłu) rodzi Gniew, naruszenie potrzeby Uznania ze strony społeczności, w której jest się zanurzonym, woła Wstyd, zwany też Niedowartościowaniem.

Logiczna kolejność jest: Lęk, Gniew, Wstyd, bo lękają się wszyscy prócz roślin; by gniewać się, trzeba dodatkowo mieć instynkt terytorialny, który ma większość zwierząt; by wstydzić się, trzeba być jeszcze członkiem grupy społecznej, co też notoryczne w świecie zwierząt.

Czy enneagramowy schemat da się przenieść do astrologii? Astrologia, zanim przejdzie do znaczeń, wpierw po swojemu strukturuje przestrzeń. Znajduje kolejne charakterystyczne płaszczyzny i prostopadłe do nich osie z biegunami. Dla porządku wyliczę je, chociaż to czynność mało odkrywcza.

Z punktem na powierzchni Ziemi, w którym coś się wydarza, w tym ktoś się oto rodzi, związany jest horyzont, płaszczyzna, której osią jest kierunek ziemskiej grawitacji (czyli dół-góra), biegunami zaś tej osi nadir („całkiem w dół”) i zenit („prosto w górę”).

Ziemia jako całość obraca się, więc ma oś (obrotu), której biegunami są biegun północny i b. południowy, a odpowiednią płaszczyzną: równik. Bieguny i równik mają po dwa wcielenia: jako miejsca na Ziemi lub na sferze niebieskiej.

Ziemia (też jako całość) obiega Słońce, pozostając z nim związana we wspólnym dole potencjału grawitacji. Zasada zachowania momentu pędu zmusza ją do pozostawania w jednej płaszczyźnie, płaszczyźnie ekliptyki, która też ma swoją oś i bieguny północny i południowy. Ponieważ dalej astrologię interesują planety, które z małymi odchyleniami też trzymają się ekliptyki (właściwie: własnych „ekliptyk”, które niewiele różnią się od tej ziemskiej), astrologia uznała ekliptykę właśnie za „swój teren” i wszystkie interesujące ją elementy wykreśla na ekliptyce, lub jako ich rzuty na ekliptykę.

Jak więc na ekliptykę – na przestrzeń kosmiczną – przenieść przestrzeń ciała, i w następnym bliskim kroku, przestrzeń umysłu? – To właśnie jest nasz temat.

Na razie mamy punkt na Ziemi i jego otoczenie, jego lokalność, chcemy – jakoś – przenieść na ekliptykę. Chcemy otoczenie naszego pobytu lub punktu stania na powierzchni Ziemi przenieść w kosmos. Jasne, że robimy to za każdym razem, kiedy rysujemy horoskop-kosmogram, a od kilkudziesięciu lat za nas rysują komputerowe algorytmy.

Mamy-znamy już płaszczyznę horyzontu. Przecina ona ekliptykę (jak każda płaszczyzna inną, do niej nierównoległą) w dwóch punktach. Czy one czymś się różnią? Tak. W jednym z nich, lub niedaleko niego, planety w tym Słonce i Księżyc wschodzą. W przeciwnym zachodzą. Dlatego tak je nazwano, ascendent i descendent. Skłaniają one także do rozróżnienia kierunków wschodu i zachodu, i osi wschód-zachód. Prostopadle do wschodu-zachodu i pionowo względem Ziemi (horyzontu), zawierając więc oś nadir-zenit, czyli lokalny kierunek grawitacji, będzie przebiegać kolejna płaszczyzna, którą nazwano południkiem (lub dłużej: lokalnym południkiem). W astrologii natychmiast zawłaszczamy sobie jej przecięcia z ekliptyką i nazywamy Medium Coeli i Imum Coeli.

Tu zaczyna się seria rzeczy nieokreślonych. Bo co to jest Medium Coeli? Intuicyjnie rozumiemy ten punkt jako miejsce w którym Słońce (które widziane z Ziemi oczywiście trzyma się ekliptyki) wznosi się najwyżej w ciągu doby, czyli bawi tam w porze dnia „południe”, co zgadza się z opinią, że MC wskazuje kierunek południowy. Ale na półkuli południowej przeciwnie, Słońce w porze dnia „południe” wskazuje kierunek „północ”. Który kierunek wskazuje więc MC? Na razie odpowiedzmy nie patrząc na Słońce, pozostając czysto na Ziemi: MC jest to to przecięcie południka z ekliptyką, które wystaje ponad powierzchnię Ziemi czyli nad horyzont. To drugie, schowane pod Ziemią, będzie Imum Coeli.

Ale (ktoś zauważy), żeby tak było, to obie płaszczyzny, ekliptyka i horyzont muszą się różnić, nie mogą być równoległe, nie mogą się pokrywać. Czy ta sytuacja, kiedy ekliptyka pokrywa się z horyzontem, w ogóle się zdarza? Tak. Jest to równoznaczne z tym, że zenit, punkt na niebie „pionowo nad głową” pokrywa się z biegunem ekliptyki. Biegun ekliptyki odchylony jest od bieguna Ziemi (geograficznego i kontynuującego go niebieskiego) o kąt epsilon równy (obecnie) 23,4393°. Czy coś zaczyna się nam wyjaśniać? Tak: miejsca na Ziemi, gdzie zenit jest o tyle samo odchylony od bieguna i wobec tego może najechać na biegun ekliptyki, kreślą koło podbiegunowe, właściwie dwa koła: północne wokół północnego bieguna (to, które przechodzi przez Rovaniemi) i odpowiednie południowe, które całe leży na Antarktydzie bądź na otaczającym ją lodzie. Na kole podbiegunowym raz na dobę przychodzi taki układ przestrzeni, w którym ekliptyka leży na horyzoncie i wtedy nie ma ani Medium ani Imum Coeli; są wszędzie i nigdzie, rozmazane po całym horyzoncie. Też nie ma ascendentu ani descendentu.

Kiedy pójdziemy dalej na północ, natrafimy na biegun, gdzie nie ma innego kierunku niż południe (albo, na antypodach, niż północ). Nie ma doby, która trwa pół roku, a gwiazdy są stale nad lub stale pod horyzontem. Połowa z nich jest nad, połowa pod, i te dla mieszkańców biegunów jakby nie istniały.

Dla odmiany, na równiku zanika południe, kierunek „S”. O tym będzie dalej.

Na zdjęciu autor bardzo dawno temu pod Rovaniemi.
Rovaniemi_1990_unblur

Wojciech Jóźwiak
2025-12-25

☚ Koziorożec. Wiele pytań | Obraz nieba na biegunie ☛

Komentarze, dyskusja

Wojciech Jóźwiak   2025-12-26 13:20:16   912.21506  
Wykres ascendentu w pobliżu koła podbiegunowego
Na stronie https://24.astroakademia.pl/direct/ascendant_plot.html rysuje się wykres, gdzie jest ascendent zależnie od czasu w ciągu doby. Dla miejsc w pobliżu koła podbiegunowego. Stronę wykonał Czat GPT.
Notki forum (1) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.
Czy chcesz dostawać powiadomienia o nowych odcinkach bloga poniedziałkowego?
Podaj swój adres email:
Na ten adres wyślemy potwierdzenie.