Poszerzenie astrologii .378
Wojciech Jóźwiak
2022-11-26 22:23:15 378.15640
Konferencja PTA: antiscia i mundoskop
Na dzisiejszych wykładach na X Konferencja PTA pojawiły się dwa rzadkie pojęcia astro:
Antiscia (liczba pojedyncza antiscium (łac.) lub antiskion (gr.)) -- oznacza punkty na ekliptyce o tej samej deklinacji (równo odległe od równika niebieskiego) lub symetrycznie położone względem linii solstycjów Zero Koziorożca - Zero Raka. Np. antyscjonem do mojego uro. Słońca jest punkt ok. 3 st. Panny.
Dni kiedy Słońce jest w jednym lub w drugim aktyscjonie są jednakowo długie.
Dni kiedy Słońce jest w jednym lub w drugim aktyscjonie są jednakowo długie.
Mundoskop: Jak horoskop, tylko są rysowane rzuty planet nie na ekliptykę, a na pierwszy wertykał. Co to jest ten pierwszy wertykał? To jest płaszczyzna prostopadła i do horyzontu i do południka. Czyli pionowo idąca w kierunku od wschodu do zachodu.
Podczas obu równonocy na równiku Słońce w ciągu doby idzie po pierwszym wertykale.
W mundoskopie są dwie prostopadłe linie: pionowa Imum Coeli - Medium Coeli i pozioma linia horyzontu. Ale w typowym przypadku ta pozioma linia nie przechodzi przez ascendent! Ale przez horyzont przechodzi.
Ten "krzyż" pion-poziom dzieli się na równe sektory po 30 st. i to są domy Campanusa.
Do czego służy taki kosmogram (mundoskop)? -- Pokazywał go Andrzej Opejda jako narzędzie do znajdywania faktycznych położeń planet względem horyzontu: bo zdarza się, ze rysowana planeta na ascendencie naprawdę jest już wyraźnie pod lub nad horyzontem. A planeta rysowana z dala od ascendentu właśnie zachodzi lub wschodzi, tak jak w moim horoskopie robią to Pluton i Księżyc. A. Opejda pokazywał coś podobnego u Richarda Wagnera, który w normalnym horoskopie miał Plutona o 72 stopnie (sic!) od ascendentu, a faktycznie miał go 5 stopni nad horyzontem, a układ mundoskopu jeszcze bardziej tego Plutona "uziemiał", aż wyglądało, że wschodzą jednocześnie Słońce, Wenus i Pluton, co oczywiście do Wagnera bardzo pasuje.
Podczas obu równonocy na równiku Słońce w ciągu doby idzie po pierwszym wertykale.
W mundoskopie są dwie prostopadłe linie: pionowa Imum Coeli - Medium Coeli i pozioma linia horyzontu. Ale w typowym przypadku ta pozioma linia nie przechodzi przez ascendent! Ale przez horyzont przechodzi.
Ten "krzyż" pion-poziom dzieli się na równe sektory po 30 st. i to są domy Campanusa.
Do czego służy taki kosmogram (mundoskop)? -- Pokazywał go Andrzej Opejda jako narzędzie do znajdywania faktycznych położeń planet względem horyzontu: bo zdarza się, ze rysowana planeta na ascendencie naprawdę jest już wyraźnie pod lub nad horyzontem. A planeta rysowana z dala od ascendentu właśnie zachodzi lub wschodzi, tak jak w moim horoskopie robią to Pluton i Księżyc. A. Opejda pokazywał coś podobnego u Richarda Wagnera, który w normalnym horoskopie miał Plutona o 72 stopnie (sic!) od ascendentu, a faktycznie miał go 5 stopni nad horyzontem, a układ mundoskopu jeszcze bardziej tego Plutona "uziemiał", aż wyglądało, że wschodzą jednocześnie Słońce, Wenus i Pluton, co oczywiście do Wagnera bardzo pasuje.
Przyznam że ja się nie odważyłem stosować aż tak ekstremalnej techniki wizualizacji planet jak rzutowanie na pierwszy wertykał, chociaż samą tę ideę znam od jakichś pierwszych początków mojego astrologowania.
Mundoskopy są na stanie programu Astrolog Arańskiego-Chwiszczuka.
- Soyotik
#11361 : Zajrzałam do programu i nie ma punktów harmonicznych, jest jakiś program, co je zaznacza na kole? Fajny by był taki, bo musiałam sobie to na papierze rysować :D
- Wojciech Jóźwiak
#11371 : Soyotik: Dorobienie rysowania punktów harmonicznych mam w planie "od zawsze". Może tej zimy mi się uda. Jedną z przeszkód jest, że kolorowe gwiazdki itp nie są dostępne w zbiorach czcionek i trzeba je samemu definiować, co jako skrajnie niewdzięczna czynność powstrzymywało mnie jak dotąd.
- Soyotik #11373 : A jest coś inne niż gwiadki? To chyba mniej ważne? No mnie jako świeżo odkrywającej, to jakieś cokolwiek wydaje się lepsze niż nic :-D Ogólnie marzenie takie koło dwuliniowe, że znaki w kolorach żywiołów, ale na drugim np zewnętrznym kole bez kresek mocne kolorowe punkty harmoniczne rozmywające kolor moc... Wiem, że online nie pójdzje, ale... może sobie zrobić taki szablon do wydruku hmmm
Wojciech Jóźwiak
2022-11-28 12:46:08 378.15644
Wczorajsza-przedwczorajsza Konferencja PTA?
Czy Ktoś-z-Was prócz mnie obserwował X Konferencję PTA? Jeśli, to jakie wrażenia?
- Soyotik #11374 : Ja u rodziców miałam tak słaby zasięg, że tylko ewentualnie coś przeczytać, nie załadowało mi konferencji :(
- Jutrzenka #11378 : Tak ja obserwowalam. Generalnie dla mnie 2 dzien znacznie ciekawszy od pierwszego. Niektorzy prelegeni co prawda jak pan Krusinski bradzo się zacinali a chyba mogłby duzo ciekawych rzeczy jeszcze powiedziec. Generalnie będzie chyba w najbliższych latach albo strasznie albo ciekawie. No stach sie bać generalnie. Jak z tego wykszesać optymizm nie wiem. Z tego co Ty mówiłes wynika że nawet jakas epoka odkryć geograficznych i religijne przeobrażenia moga nastapic. PG nawet wspominal sporo o Templariuszach a też mnie to interesuje. Generalnie trochę bylo ciekawych watkow, ktore mozna by pociagnac.
- KatarzynaW #11388 : Czekam na nagrania. Przyjmę polecenia, co tak naprawdę warto obejrzeć.
- Wojciech Jóźwiak
#11389 : 1) Fierfas! 2) Opejda. 3-4) ex eaquo: Czylek, Suchomski. Nie wszystkich oglądałem, zastrzegam.
- u#1609 #11393 : Widziałam całą Konferencję i każdy z prelegent ów/ ek wniósł/ wniosła coś ciekawego. Mnie się podobało.
Wojciech Jóźwiak
2022-12-04 09:03:51 378.15657
3 lata temu w Tarace
... napisałem 2 teksty z okazji świeżo zaliczonej koniunkcji Saturn Pluton i końca jednaj a początku następnej 30-kilkuletniej epoki.
2020-01-13. Wojciech Jóźwiak. Auto-promo Taraki 5: Taraka i jej tematy, koniec epoki i podsumowanie. (→Projekt Taraka)
Drugi tekst w linku w tamtym.
Nie wiem jak Inni (czyli Ty), ale ja widzę natychmiast, jak ta nowa epoka mnie i zapewne innych (i "świat" jako taki) sponiewierała. Zmęczyła. Obniżyła loty. A może to były/są inne, bardziej osobiste czynniki? Może za prędko uogólniam? Ciekawe jestem Twojej opinii.
- Lato134
#11464 : Moje odczucia sa takie same.
- Dziwna
#11473 : Na innym forum, na które uczęszczam (nie-astrologicznym) kilka osób wyraziło podobny "sentyment". Tzn. że od początku pandemii jakby żyją w innej rzeczywistości, z której chcieliby się obudzić. Albo że coś się "zmieniło", "przesunęło", nastąpiło "tąpnięcie" i to tylko nie w odniesieniu do ich własnych żyć, tylko "tak w ogóle".Jednakowoż moje życie jest do d... od mniej więcej 8 lat, dlatego nie odczuwam tego "tąpnięcia" jakoś szczególnie.
- Wrona
#11474 : a czy to nie jest tak, że przeszło 30 lat tej epoki ludzie zachodu szukali miejsc mocy, wręcz magicznych, rozwinęła się turystyka ezoteryczna a teraz już to oklapło...? no może piszę nie na temat...ludzie potrzebują misterium...Nie mogę znalezć w Tarace "od Syberii po Ganges" (Astromagia) i "Na duchowej ścieżce" Wróżka nr 8http://www.turystykakulturowa.org/pdf/2014_07_02.pdf
- Wojciech Jóźwiak
#11476 : Beato, bardzo ciekawy artykuł, który znalazłaś: "Turystyka ezoteryczna – zjawisk paranormalnych". Ale moich tekstów zamieszczanych we "Wróżce" zupełnie nie pamiętam. Z Wróżką współpracowało mi się źle, panie w redakcji właściwie pisały moje teksty na nowo, nie umiałem wstrzelić się w styl tego pisma. Może znajdę gdzieś na starych dyskach oryginalne teksty, zobaczę. Tytuły też były wymyślane przez "Wróżkę".
- Wrona #11483 : Gdy powstawał pierwszy numer Wróżki w 1993 roku bieżący Neptun z Uranem tranzytował kwadraturą Twojego Neptuna...może to dlatego...:)
- Wrona #11484 : najbardziej lubię czytać wydarzenia z życia tzw opowieści dziwnej treści, ale trudno mi do nich dotrzeć, może ktoś z Was coś podpowie...
- Dziwna #11485 : Beato, jeśli masz określone zainteresowania albo należysz do jakiejś grupy wiekowej/zawodowej etc. to po prostu szukasz sobie forów odpowiednich do tego (np. na fb), i tam ludzie wypisują rozmaite historie ze swojego życia... które oczywiście należy traktować nie zawsze serio, bo część z tych opowieści to fantazje czy prowokacje.
- Wrona #11487 : Dzięki Dziwna! tymczasem idę poczytać Tarakę coś tam znajdę dla siebie:)
- Wrona #11488 : A propo Wojtku tego artykułu o Turystyce ezoterycznej zjawisk paranormalnych, jakim cudem do niego dotarłam nie wiem... czytam patrzę a tam Twoje nazwisko...:)
Wojciech Jóźwiak
2022-12-05 20:40:47 378.15664
Pochwalę się Wyrocznią w Tarace
Dzisiaj, kiedy uruchamiałem Wyrocznię w Tarace, czyli algorytm odpowiadający na tarotem na pytania, zadałem testowe pytanie brzmiące: "Tarot?" -- W domyśle: Jak oceniać to "coś"?
odpowiedź Kart/algorytmu była całkiem sensowna, wklejam fragment zrzutu z ekranu:

Wojciech Jóźwiak
2023-01-06 21:31:42 378.15813
Astrologia galaktyczna jednak jest, tylko jaka?
Wpisałem w Google i dostałem: https://galacticastrologyacademy.com/.
Dla mnie to jest oszołom-astrology.
Ogłaszam błyskawiczny mini-konkurs: proszę wyliczyć powody, dlaczego tak sądzę. :)
Dla mnie to jest oszołom-astrology.
Ogłaszam błyskawiczny mini-konkurs: proszę wyliczyć powody, dlaczego tak sądzę. :)
- Rubi
#12024 : Odpowiedź: bo się tam nie da odnaleźć :) Dajta spokój z tym czymś. Jakiś chaos. :):):)
- Rubi #12025 : Naddusza??? Co to jest ? O zesz matko i corko.
- Soyotik #12027 : Ooo fajne! To o "gwiezdnych nasionach" :)
- Soyotik
#12028 : Rzuciłam okiem i wygląda na to, że robią astrologię według centrum galaktyki a nie według słońca jako centrum, ale nie ma detali i szczegółów, jak liczyc tylko obrazki 3D, także ciężko cokoleiek powiedzieć.Ceny tez mają niczego sobie.Co do dusz, to teraz są dość popularne w strefie anglojęzycznej "starseed", czyli idea, że część z nas i coraz większa liczba nas, ma duszę, której poprzednie wcielenie było gdzie indziej np. Plejady Orion i inne. Łączy się to z Reptilianami też, bo Ci są mało fajni, a reszta przychodzi tu pomagać podnosić wibrację ziemi.A na tej stronie mówią o Nadduszy, tzn. tej części duszy, która wciela się i na Ziemi i w innych układach gwiezdnych.Nie wiem skąd oni to wzięli, ale mi to przypomina "Wędrówkę dusz" dr Michaela Newtona, który w ramach terapii hipnozą badał ten temat.
- Kosiak
#12393 : Widzę, że wspominają Monroe Institute, polecam książki Roberta Monroe Podróże poza ciałem. Dodam tu nazwisko Dolores Cannon, żeby było ciekawiej.Co do poprzednich inkarnacji ... i innych doświadczeń spoza "tutaj" POLECAM. JAKŻESZ TO POSZERZA DOŚWIADCZANIE SIEBIE :))
- Kosiak
#12394 : mam tu na myśli regresy i inne metody zapadania się w siebie
- Soyotik
#12397 : Jak myślisz Kosiak, które planety mogą ułatwiać takie regresy, albo nawet pozwalać na zaistnienie takich doświadczeń na co dzień? Ja bym stawiała na Neptuna, co oczywiste...ale jakoś tak, czy Pluton tu by się nie pojawiał? hmmMa ktoś jakies pomysły?
- Lunaria #12398 : Mnie trochę ciągneło do takich rzeczy- próbowałam kiedyś metody Silvy. Myślę, że jeszcze bogato obsadzona I ćwiartka transgresji może kierować ku takim doświadczeniom.
- Lunaria #12399 : Kosiak, Twój Księżyc jest w zasięgu ciekawego punktu harmonicznego w Pannie, Beksiński miał Księżyc w tym miejscu:)
Wojciech Jóźwiak
2023-01-16 11:47:47 378.15882
Stacje księżycowe
Widzę, że ang. Wikipedii jest dużo o stacjach księżycowych. Czyli nie trzeba daleko szukać za literaturą. Znalazłem:
Dla nas ciekawe, ponieważ 28 punktów 7-krotnych (wraz z kardynalnymi) tworzy układ podobny do stacji księżycowych, a Księżyc średnio w ciągu 1 doby przebiega długość jednej stacji. Czyli obu systemom przyświecała podobna idea, chociaż stacje-nakszatry są gwiazdowe, a nasze punkty 7-krotne zwrotnikowe.
Dla nas ciekawe, ponieważ 28 punktów 7-krotnych (wraz z kardynalnymi) tworzy układ podobny do stacji księżycowych, a Księżyc średnio w ciągu 1 doby przebiega długość jednej stacji. Czyli obu systemom przyświecała podobna idea, chociaż stacje-nakszatry są gwiazdowe, a nasze punkty 7-krotne zwrotnikowe.
Wojciech Jóźwiak
2023-01-16 12:51:31 378.15883
W tym 2023 r. nów w Zerze Barana

Jak widać, w tym roku mamy rzadką równonoc wiosenną: bo połączoną z nowiem. Koniunkcja Księżyc-Słońce jest w 0°50’ -- prawie dokładnie w kardynalnym Punkcie Barana!
Poprzedni podobny nów był w 2004-03-20 23:44:00, 19 lat temu, zgodnie z cyklem Metona. Wtedy w punkcie Bar 0°40’.
Następny będzie w r. 2042.
Następny będzie w r. 2042.
- Wojciech Jóźwiak
#12372 : Chce napisać obszerniejszy tekst o cyklach Księżyca i Słońca.
Wojciech Jóźwiak
2023-01-17 18:29:19 378.15885
Bartosiak z Dukajem
Rozmawiają tu:
Nagranie długie, 2:08:44. Dopiero zacząłem i na pewno dzisiaj nie odsłucham w całości. Ale zachęcam, bo może jest tam coś inspirującego dla astrologów.
- Wojciech Jóźwiak #12392 : O tej książce mówi Dukaj: www.amazon.pl/Case-Against-Reality-Evolution-Truth. O autorze w PL Wikipedii: Donald D. Hoffman.
- Wojciech Jóźwiak
#12395 : 57:29 minuta: Dukaj: "wiele naszych osobliwości bierze sie stąd, że my Polacy jesteśmy uformowani przez historyczną ścieżkę o niskim prawdopodobieństwie zaistnienia."
- Wojciech Jóźwiak
#12400 : Tu próbny horoskop Jacka Dukaja na godz. 10:00 i Saturna (w kon. z Wenus) w MC:
Dukaj 10:00. Ma Słońce w trygonie do Neptuna, czyli "zmysł mistyczny i widzenie tego, czego inni nie widzą".
- Lunaria #12406 : Dobrze się słuchało tej rozmowy, szczególnie Jacka Dukaja. Mój umysł słysząc mapy mentalne, z miejsca projektował to pojęcie na kosmogramy.
- Wojciech Jóźwiak
#12410 : Dopiero w ostatnich dniach obserwując YouTube znalazłem, że Bartosiak i Dukaj się kolegują.
Dukaj ma Słońce ok. 7 Lwa, Bartosiak ma Słońce ok. 18 Strzelca, więc podczas parady Jowisza przez znak Barana teraz od marca będą u nich wyświetlać się tranzyty Jowisza trygonami do urodzeniowych Słońc. Czyli ruch w górę, popularność i nowe przedsięwzięcia. - Wojciech Jóźwiak
#12428 : Odsłuchałem nagranie Bartosiak - Dukaj do końca. Dobre dobre. Polecam. Dla astrologa/ów konieczne. Które wydarzenie odpowiada wejściu Plutona do Wodnika? -- Sztuczna Inteligencja, a właściwie jej spektakularny rozwój w ostatnim roku lub miesiącach. O tym oni tam mówią, Dukaj głównie.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#12597 : Ta rozmowa super. Bylem na żywo w Hybrydach kilka dni wcześniej na debacie, gdzie byli obaj. Polecam również. Wątków o Iching i niskich ścieżkach prawdopodobieństwa nie było, ale też ciekawe.JEst też o AI - o tym jak może wyglądać "głosowanie", gdy głosować będzie zgrana "na dysk" nasza "mapa mentalna" bez emocji. Miodzio.
- Wojciech Jóźwiak
#12600 : Dzięki, JPJC! Idę odsłuchać panów JB i JD.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#12602 : to gdzieś ok. 1 h 40-1 h 45 Oprócz tego dużo o polityce. Końcówka jest bardziej o demokracji i ideach.
Jedynie prawda jest ciekawa
2023-01-28 11:16:02 378.15951
Chiny - portret cywilizacji
Czytam bardzo dobrą książkę M.Wood'a "Chiny - portret cywilizacji".
Na s. 76, w opisie upadku dynastii Shang i przejęciu władzy przez Zhou jest mowa o zdarzeniu z roku 1059pne , gdy według zachowanych tekstów chińskich pięć planet "ustawiło się na szerokość wyciągniętej dłoni.
Czy ktoś z Was to może analizował? Wg Wood'a była to koniunkcja Jowisza, Saturna, WEnus, Marsa i MErkurego. DAlszych planet nie znano/nie widać, wiec to mogło robić wrażenie.
Ciekaw jestem czy ktoś gdzieś o tym czytał, czy jakieś astroanalizy robiono tego wydarzeenia.
- Wojciech Jóźwiak
#12636 : JPJC: wszystko jest pod ręką. Nie trzeba szukać ani pytać Sztucz.Int. (a to będziemy robić w podobnych sytuacjach za 5-10 lat) -- wchodzisz kolejno:nasze menu po lewej -> Efemerydy 6000 lat -> https://www.astro.com/swisseph/ae50/ae__50_m1099.pdf --- i...I faktycznie, 1 czerwca były od Merkurego do Saturna około 20 Bliźniąt. Ale czy Słońce ich nie zaślepiało?
- Jedynie prawda jest ciekawa #12638 : O! dziękuję - nie znałem tego. Szperam:-)
Wojciech Jóźwiak
2023-02-10 12:18:30 378.16012
Koło archetypów Napiórkowskiego
Czytam "Naprawić przyszłość" Marcina Napiórkowskiego. Autora na żywo widziałem i słyszałem jeden raz na zjeździe FOTA na chwilę przed kowidem. (Później już tych zjazdów nie było, szkoda.) Książka (tzn. jej treść, przekaz) jest rewelacyjna, ale o tym może kiedy indziej. Autor jest jednym z kilku aktualnych w PL geniuszy, razem z Draganem, Dukajem i Bartosiakiem. Nieustannie ubolewam, że nie znam/y jego godziny.


W książce są rysunki "koła archetypów". Koło z 12 sektorami: jakby alternatywny zodiak? Oceńcie.


Te marki są rewelacyjne! I ich przykłady dodatkowo wyjaśniają, co się kryje pod tytułami Błazen, Kochanek itd. Związek z zodiakiem? Raczej luźny.
- Sandra
#12980 : ja bym troche poprzestawiała to koło:
- opiekun do pragnienia wspólnoty;
- twórca do zmiany;- mędrzec do ładu;
- odkrywca do zmiany;
- czarodziej do pragnienia raju;
- błazen do zmiany - Dziwna #12982 : Bardzo dobra zmiana (by to była).
- Wojciech Jóźwiak
#12983 : Sandro, za duży tłok w zmianie, błazen nie mieści się:

- Dziwna #12984 : No na grafice by gorzej wyglądało, ale życie (i typy ludzkie) to przecież nie jest kółko z grafiką. Tylko ludzie sobie lubią wszystko w okrągłych cyfrach i równych podziałach układać.
- Sandra #12988 : Wojtku, faktycznie w zmianie jest tłok. Myślę jednak, że błazen i buntownik w swoim rdzeniu znaczeniowym mają to samo, wiec bym ich scaliła. Po namyśle w zmianie bym widziała tak: buntownik (błazen), odkrywca i twórca. W pragnieniu raju: niewinny, czarodziej i bohater. Pragnienie wspólnoty: zwyczajny, opiekun i kochanek. W ładzie: władca i mędrzec i tutaj mi brakuje jednego niestety :(
- KatarzynaW #12989 : Sami mężczyźni wśród tych archetypów :(
- Sandra #12991 : zdecydowanie zgadzam się Katarzyno, że to psuje odbiór. Na przykład Opiekun w swoim korzeniu pewnie ma matkę. Wielką Matkę. I to ma znaczenie. Choć, może nazwy te po angielsku miały być neutralne.
- Wojciech Jóźwiak
#12994 : KatarzynoW., bo jak się zapewne domyślasz te nazwy są z angielskiego, który jest bezpłciowy, "gender-free", można powiedzieć. Polski nie jest i go raczej nie zmienimy pod tym względem.
- Wrona #12997 : to może w ładzie przydał by się mediator...
- KatarzynaW
#12998 : Są żeńskie końcówki. Ja się co raz bardziej do nich przekonuję. Mogę się indentyfikować z opiekunką, kochanką, bohaterką, odkrywczynią, buntowniczką...
Ale z błazenką?.. - Wojciech Jóźwiak
#13000 : Ale wtedy część archetypowych ról stanie się (tak jakby...) dostępna i przeznaczona tylko dla kobiet, przez co te pozostałe zaczną być odbierane jako tym bardziej męskie.
(Btw. Dlaczego nie ma błazenki?, nie ma takiego słowa? Tzn. dlaczego język nie przewidywał w tej roli kobiet?) - KatarzynaW
#13017 : Trzeba oswoić błazenkę, tak jak profesorkę, filozofkę, itp...
A jak są formy męskie, to nie są dostępne dla kobiet. Dla mnie nie.
Dlatego powinno być podwójnie wymieniane: Czarodziej/ka, Niewinny/a, ... - Dziwna #13018 : A dla mnie to kompletnie nie ma znaczenia i mogę sobie być błaznem albo czarodziejem.
- u#1609 #13028 : Może być błazenka albo błaźnica . Są przecież kocice, złośnice, zazdrośnice.
- Wrona #13029 : Błaźnica to brzmi dumnie!
- Chaos #13031 : Ja bardzo nie lubię żeńskiej końcówki dodawanej w moim zawodzie. Architektka - kto to w ogóle wymyślił, dwa k przedzielone t, trzeba mieć super dykcję. Ta końcówka jest znośna może na piśmie, w wymowie można się przykrztusić, a czy można być poważnym wymieniając swój tytuł krztusząc się? Architekta, hmm, lepiej? Architektka też jak coś mniej dojrzałego (dziewczynKa). Odpowiada mi męska odmiana i wcale nie czuję, żeby mi to w płeć ubodło.
- Wojciech Jóźwiak
#13034 : Architekt tka.
- Wojciech Jóźwiak
#13035 : Wracając do Koła Napiórkowskiego. (Patrz rysunki wyżej.) Można (by) spróbować odwrócić zadanie. Czyli wziąć (na warsztat i rozum) 12 znaków zodiaku i wymyślić lub odkryć ich archetypowe role.
- Chaos #13036 : Nie tka, tylko pruje ;-)
- u#1609 #13037 : Chaos, ja myślałam, że raczej rysuje:)
- u#1609 #13038 : A tak na serio, to niektóre nazwy rzeczywiście trudno sfeminizować. Nielubiane słowo " przedszkolanka" albo " niania" w męskiej formie też pewnie sprawiałoby problem.
- Lola #13045 : @Chaos, są jeszcze: architekta, pani architekt a nawet architetka :). Mam łatwiej, łączę wszystkie swoje zawodowe działania jednym ładnym słowem: Projektantka ;).
- Okapi
#13050 : @Małgośka, Bardzo prosto: przedszkolanek i nianiek.Ja bym nawet postulowała, żeby wszystkie nazwy były w trzech formach: męskiej, żeńskiej i nieokreślonej płciowo:Prezesek, Prezeska, Prezes. Każdy sobie wybierze co mu pasuje.A na serio nie rozumiem sensu tworzenia i używania na siłę "żeńskich" końcówek. Nie wiem jaki cel za tym stoi. Mnie akurat to drażni i męczy.
- Wrona #13051 : No właśnie np inżynier brzmi ale inżynierka....
- Wrona #13052 : Wystarczy powiedzieć pan inżynier lub pani inżynier..
- u#1609 #13053 : osobiście jestem za feminitywami, chociaż niektóre rzeczywiście sprawiają nam, wychowanym w patriarchalnej kulturze, pewien problem. Bo o ile profesorka czy dyrektorka wydają mi się równie poważne co pani profesor i pani dyrektor, to już menażerka czy menedżerka mogą budzić słuchowy dyskomfort ale to jest kwestia przyzwyczajenia/osłuchania się z nowymi formami. Myślę, że warto jednak pod tym względem zreformować język w kierunku równoważności płci. Czas najwyższy oficjalnie( czyli poprzez język mówiony i pisany) uznać, że kobieta to nie jest część żywego inwentarza (na niższym pułapie rozwoju) mężczyzny tylko jego żeński odpowiednik/równoważnik gatunku homo sapiens.
- Egna
#13056 : może już to widzieliście, może nie, ale o żeńskich końcówkach ciekawie i zabawnie mówi Maciej Makselon: www.youtube.com/watch?v=MYH2qGScEVk
- Okapi
#13063 : @Małgośka. Rozumiem argument, że się irytuję bo jestem nieprzyzwyczajona do nowych form, które mogą mi się jawić jako "gorsze" bo brzmią czasami śmiesznie, ale to kwestia tak jak piszesz osłuchania. Tylko niektóre faktycznie sprawiały mi dyskomfort, z tym że to problem słowotwórczy i potem które słowo się przyjmie w obiegu.Dla przykładu Prezeska mi się nie podoba i mi się źle kojarzy, ale Prezesa brzmi dumnie :-)Nie wiem dlaczego gościni bo wolałabym gościówa:-)I znów powtórzę, że wciąż nie rozumiem jaki jest cel tego aktualnie "masowego" tworzenia form żeńskich, a zwłaszcza nacisków na ich powszechne używanie.Za chwilę "Pani inżynier" będzie gorzej postrzegana przez kobiety niż "inżynierka". Tylko dlatego, że nie chce stosować nowej formy. A dlaczego?" Co my kobiety sobie szykujemy?Dla mnie to nie język jest problem jak chodzi o "równość" płci. Piszę w cudzysłowie, bo tego dążenia do "równości" też nie rozumiem. Dla mnie nie powinniśmy dążyć do "równości" tylko do tego, żeby nikt nie czuł się gorszy i nie był wykorzystywany przez drugą płeć.Ja jako kobieta żyjąca w Europie, w Polsce tej nierówności i "gorszości" osobiście w ogóle nie doświadczam i może stąd tego nie czuję.
- Dziwna
#13068 : Propozycja archetypów dla znaków zodiaku:Wodnik - Szalony NaukowiecRyby - MęczennikBaran - WojownikByk - BurżujBliźnięta - KuglarzRak - MatkaLew - MonarchaPanna - OchmistrzyniWaga - MediatorSkorpion - MścicielStrzelec - GraczKoziorożec - Alpinista
- u#1609 #13072 : Dziwno, podoba mi się! Jestem Monarchinią- Matką - Kuglarką - Ochmistrzynią - Męczennicą:)
- u#1609 #13073 : Okapi, nic na siłę. Pisałam o równości w sensie nie dyskryminowania żadnej osoby. Wiadomo, że całej gramatyki nie zmienimy, nie wyrugujemy odwiecznych nawyków. Nie mniej tam gdzie jest to możliwe do osiągnięcia i "przyjmie się " wśród ludzi warto spróbować. My rozumiemy, że to tylko słowa i znamy swoją wartość, ale niektóre osoby są bardziej wyczulone czy też przewrażliwione na formę, w jakiej się do i o nich mówi.
Wojciech Jóźwiak
2023-02-12 12:59:20 378.16027
Napiórkowskiego trzy narracje o historii
Rysunki z nagrania "Jak dzieli nas przeszłość? Czy połączy nas przyszłość?".



Dlaczego Was tym zainteresowuję? Ponieważ semiotyka Napiórkowskiego lub
Napiórkowski w ramach swojej semiotyki dobrze pokazuje myślenie
strukturalne lub strukturujące. Czyli pokazuje sztukę wyciągania
struktur z materiału obserwacyjno-zdarzeniowego. Czyli: jak patrzeć na
świat i rozpoznawać w nim struktury? Napiórkowski robi to po
mistrzowsku. (Oczywiście, nie dlatego że sam to wymyślił, bo miał
wielkich poprzedników, ale robi. Po mistrzowsku.)
Wojciech Jóźwiak
2023-02-12 15:12:47 378.16028
Żeńskie końcówki
Bo to jest tak. Urodziłem się mężczyzną i jeśli miałem (kiedykolwiek) problemy z płcią/genderem, to takie, czy mianowicie jestem dostatecznie "męski". Czy sprostywam oczekiwaniom nałożonym na mężczyzn. Czyli jeśli miałem problemy, to z widzeniem własnej płci jako obowiązku.
Jak postrzegałem kobiety? Jako "coś" nacechowanego. Tzn. nie, że są dwie połowy, jakoś symetryczne, tu mężczyźni, tam kobiety, tylko że przede wszystkim są ludzie, "human beings", a niektórzy z ludzi mają ponadto swój szczególny "zawód", swój "fach" -- mianowicie są kobietami. Kobiecość czy bycie kobietą postrzegałem jako pewien dodatek, jako właśnie coś w rodzaju zawodu, tyle że ten zawód zostaje przypisany z urodzenia.
Ciekawe, że kiedy próbowałem to wytłumaczyć kobietom, to szybko zauważyłem, że je to wkurza, ale nie wiedzą dlaczego i nie potrafią uzasadnić swojego negatywnego stosunku do tego poglądu. Dlatego od dawna przestałem ten pogląd wyrażać.
I nawet nie wiem, czy ten pogląd obecnie jest politycznie poprawny czy niepoprawny.
- Fabrycy #13003 : Czyli tzw. "kobiety", to w istocie ludzie, tyle, że będący (przy okazji) "kobietami"? :)
- Egna #13004 : Nie rozumiem tego. Czy to tak jak w angielskim, że "man" to człowiek/mężczyzna, a żeby zrobić z tego kobietę to dodajemy przedrostek i mamy "woman"? Czyli podstawową wersją człowieka jest mężczyzna, a kobieta "powstaje" poprzez dodanie czegoś extra?
- Fabrycy #13005 : Kobieta to jakby upgrade mężczyzny :)
- Dziwna
#13006 : Mi się jako dziecku wydawało, że ludzie dzielą się na dwie połowy, kobiety i mężczyzn i to są jakby dwie wersje człowieka. Ale nie, że "zawód", tylko że po prostu tacy się rodzimy i już. "Bycie dziewczynką" mi przychodziło zupełnie naturalnie i nie zastanawiałam się czy jestem wystarczająco "dziewczyńska" i czy sprostam "oczekiwaniom wobec kobiet" (albo byłam pewna, że tak). I dopiero jako osoba dorosła zrozumiałam, że niektórym nawet hetero mężczyznom "bycie mężczyzną" nie przychodzi tak łatwo i odruchowo, jak mi przychodziło "bycie kobietą". Że to w ogóle może być problem.Pamiętam też, że było też u nas w klasie w podstawówce dwóch chłopców, powiedzmy mało męskich, zwłaszcza jeden i wszyscy się z nich śmiali i uważali że są "głupi". I ja też się potwornie nabijałam, zwłaszcza z tego "bardziej" dziewczęcego. Byli "głupi", bo w naszym odbiorze jakby nie rozumieli kodów, co to znaczy "być prawidłowym chłopakiem" no i z automatu zwłaszcza jednego uważaliśmy za geja (choć akurat nim nie był).Nie do pomyślenia dzisiaj. No, ale to lata 80-te były i społeczeństwo tak myślało, a zatem i dzieci w tym społeczeństwie też. O żadnym gender, niebinarności itp. nikt nie słyszał, a homoseksualiści i osoby trans oczywiście były, ale o tym się z dziećmi nie rozmawiało i nie tłumaczyło. Jasio był "debilem" i "pedałem" bo się w domu przebierał w sukienki swojej mamy i rodzice przytakiwali, że to debil (i pedał).
- u#1609 #13007 : W dzieciństwie i młodości też dzieliłam zwierzęta( bo ludzie to zwierzęta, czy się to komuś podoba, czy nie) na rodzaje męskie i żeńskie. Podobnie jak (prawie)wszyscy. Dziś myślę, że męskość i żeńskość są nam potrzebne/dane przez Naturę chyba wyłącznie w celu prokreacji. Tak się jednak złożyło, że obcowanie płciowe sprawia (powinno przynajmniej) nam przyjemność. W związku z tym każde z nas starało się o tę przyjemność zabiegać w taki sposób, jaki się komu wydawał najlepszy. Ponieważ ludzie mają różne temperamenty/charaktery/maniery i tendencje do tworzenia grup przyjaciół/popleczników i wrogów/przeciwników, zrobiło się (i wciąż się robi) wielkie zamieszanie i zapewne długo jeszcze będziemy dochodzić co, jak i dlaczego. A mnie się wydaje, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi. Jest nas już tak dużo, że o przedłużenie gatunku nie trzeba się martwić i chyba dlatego mamy teraz różne nieheteronormatywne osoby wokół siebie( być może sami takimi jesteśmy). Można (chyba) zażartować mówiąc: rozmnożyliśmy się i zaludniliśmy Ziemię, to teraz możemy się już tylko cieszyć i zabawiać ;)
- Wrona #13016 : od zarania dziejów słyszymy, spełniłem się! wybudowałem dom, zasadziłem drzewo, spłodziłem syna, co ma począć córka w tej sytuacji...
- u#1609 #13027 : Ja nie wybudowałam domu ale zasadziłam mnóstwo drzew i wychowałam dwie mądre , znające swoją wartość jako ludzie, córki :) I jestem z tego dumna.
- Wojciech Jóźwiak
#13033 : Myślę, jak działa wzorzec maczo. Wg niego mężczyzna ma się określić w opozycji do... -- Mianowicie, słyszy: (1) "nie bądź dziecko!", (2) "nie bądź baba!", (3) "nie bądź pedał". Do zastanowienia.
- Dziwna #13042 : Ależ dziewczynki też swoje wysłuchują :)! Pamiętam, jak mnie ulubiony nauczyciel pochwalił, że "myślę jak facet". Albo znów że mam czegoś nie artykułować, bo to jest "jakieś babskie". Nie widziałam w tym jakiejś specjalnej "opresji", raczej przyjęłam za nauczycielem, że "myślenie jak facet" to jest u mnie jakaś superpower i trzeba się tylko cieszyć :)
- Wrona #13047 : Też "nie bądź chłopczyca"
- Soyotik
#13058 : A ja tam za dziecka wiedziałam, że dziewczynki potem jako kobiety rodzą dzieci, panowie nie i to mi sie wydawała jedyna różnica. No i że dlatego mam spódniczki, a panowie nie. I interesuje nas czasami co inne i w sporcie mamy inaczej. Ale dla mnie to była różnica tylko biologiczna.Poza tym to człowiek to człowiek.A potem miałam 25 ok lat, przestałam być w rodzinie w dziale dziecko (bo juz po studiach) i wtedy zauważyłam, że powoli ludzie zaczynają się niecierpliwić (po cichu, tak nie wprost), kiedy zacznę być kobietą, czyli chcieć i wymagać: dzieci, ślubu, chłopaka, kosmetyczki, garnków, oznak atencji typu kwiaty, itd... teraz juz chyba wrzucono mnie do działu niedorajdy życiowe.:) przy okazji, mam pracę i fajną i jak rodzinę to dobrze płatną, maiałam chłopaka 8lat, teraz mam partnera ponad 5 lat...Ja lubię filozof, architekt... bo to dla mnie nie jest męsko nacechowane, kwestia języka, czasowniki też mają końcówki rodzajowe...Ogólnie... jak mi ktoś powie per pan to sie nie obrażam i nie wiem czemu ludzie szukają samookreślenia w płci :)
- Wrona #13060 : będąc dzieckiem spędzałam wakacje ferie u Dziadków. te ferie zimowe lubiłam najbardziej , po obrządku wieczorową porą zaczynali schodzić się dorośli i przy nalewce opowiadali dziwne historie.....kobiety rządziły w kuchni, często podśpiewując a ja wpatrzona w Dziadka jak w obrazek...przysłuchiwałam się o tych wojennych perypetiach i nie tylko... wtedy pomyślałam, że świat mężczyzn jest bardziej ciekawy, bardziej wzniosły....
- Okapi
#13064 : @Soyotik Świetnie napisane. Mam tak samo. Tylko biologia. I się na biologię nie obrażam. Innych różnic nie widzę. I to oczekiwanie kiedy zaczniesz być kobietą :-) Jakbym o sobie czytała.
Wojciech Jóźwiak
2023-02-13 08:29:13 378.16033
Końcówki żeńskie i męskie
Wyjaśnię mój poprzedni wpis o tym. Ja nie bardzo czułem się mężczyzną. Oczywiście, nie byłem kobietą i nie czułem się kobietą w żadnym stopniu, ani nie miewałem, nawet dzieckiem, jakichś fantazji o byciu kobieta, ani próbowałem wczuć się w to, jak to jest, kiedy się jest kobietą.
Czułem się (po prostu) człowiekiem i interesowały mnie sprawy ogólnoludzkie, takie, które nie łączyły się z płcią.
Do płci nie miałem postawy kibica: tzn. nie kibicowałem "swoim" czyli mężczyznom, ani nie antykibicowałem "tamtym" czyli kobietom. Jedno i drugie (kiedy z tamtymi postawami się spotykałem) budziło u mnie niesmak. Np. czułem niesmak na widok dowcipów "o blondynkach".
Ta moja neutralność, z drugiej strony, budziła (czasem) u mnie niepokój, czy jestem "dostatecznie męski", ale na szczęście w latach najbardziej krytycznych pod tym względem, czyli jakoś między 16 a 30-tym r.ż. dostawałem dość fidbeków od otoczenia, że jest OK.
Więc taką miałem wizję płci: że jesteśmy ludźmi, a niektórzy dodatkowo mają "zawód z urodzenia" kobiety, ale ten "zawód" w ogóle nie jest symetryczny wobec ewentualnego "zawodu" nie-kobiet. Czyli że "dodatku męskiego" nie można symetrycznie przeciwstawiać "dodatkowi kobiecemu", bo tu żadnej symetrii nie ma.
C.d. być może n.
- KatarzynaW #13039 : Właśnie o to chodzi w tym, że gdy się głębiej zastanowić to się okazuje, że na ten luksus "interesowania się po prostu rzeczami ludzkimi" mogą sobie pozwolić mężczyźni, a kobiety nie. Bo kobiety od tysięcy lat były uważane za kobiety, a nie ludzi. Nie tylko po angielsku "man" było/bywa słowem zarówno określającym człowieka, jak i mężczyznę. Także w słowiańskich językach, np. po ukraińsku "chelovik" to mężczyzna. Łatwo rozpoznać w tym słowie naszego "człowieka".
- Sandra #13040 : Mówienie, że kobiecość to jakby „zawód” jest o tyle kontrowersyjne, iż przychodzi na myśl, że bycie kobietą to tylko persona, maska, jakieś udawanie lub odgrywanie roli, a prawdziwa tożsamość jest tak naprawdę inna, a nawet skrywana.
- Jutrzenka #13041 : Ale teraz jestes wystarczająco dużym chlopcem zeby wiedziec,ze rownosci nie ma. Ja tez myślalam,ze plec to tylko dodatek. Niestety bolesnie przekonałam się,że nie na tym swiecie. Zapytalam sie pewnego astrologa, co mam robic. A on powiedział uczyć się. Ciekawe, to samo mówila moja mamusia. Tylko czego i po co? I trwa to zbyt dlugo.Jak już teraz wiem zbytnia wiedza kobiety nie jest mile widziana. Więc zyje w stanie dezorientacji po tym wszystkim co mi sie przydarzylo. Naprawde uwazam,ze ludzie nie sa normalni i kompletnie slepi sa. Prowadza gre,która im szkodzi.
- Dziwna
#13044 : Katarzyno W., może 100 lat temu to, co napisałaś było prawdą, ale już nie dzisiaj. Nie powiesz mi chyba, ze kobieta nie może "interesować się rzeczami po prostu ludzkimi". Ja się urodziłam pół wieku temu i zawsze miałam poczucie, że mogę interesować się wszystkim. Tak, "człowiek" oznacza bardziej mężczyznę, niż kobietę, i co z tego? Czy "człowiek" to naprawdę brzmi dumnie ;)?Jutrzenko, duża wiedza kobiety jest jak najbardziej mile widziana! Bym nawet powiedziała, że większość moich sukcesów w życiu osobistym, a także w moim skądinąd niezbyt intelektualnym zawodzie ;) wynikała z tego, że mężczyznom dobrze się ze mną gadało, i zawsze doceniali, że dużo wiem na różne tematy i potrafię to wyartykułować. Dyskryminowana też się nigdy nie czułam.No dobra, ja po prostu lubiłam/lubię być kobietą :) I "kobietą" czuję się bardziej niż "człowiekiem". Nic nie poradzę.
- KatarzynaW
#13048 : Dziwna, ja też mam wszechstronne zainteresowania i lubię i umiem sobie o różnych rzeczach pogadać. Jednak żyję w takim świecie, który co jakiś czas mówi mi ciągle jeszcze że "w związku z tym, że jestem kobietą, to..." (np. muszę liczyć się z różnymi ograniczeniami, albo muszę w czymś postarać się bardziej, albo muszę w wielu sytuacjach, miejscach na świecie bardziej uważać... na siebie...). W związku z tym choćby, nie mam tego luksusu, że mogę się interesować sprawami "po prostu ludzkimi tylko".
I też lubię być kobietą. Ale bycie mężczyzną (czyli bardziej człowiekiem) może powodować, że się nie jest świadomym różnych przywilejów, które posiadanie tej płci ciągle jeszcze daje. Bo jak się ma, to dużo trudniej zrozumieć tego, który nie ma. - Lunaria #13049 : A ja jestem ciekawa jak to jest być mężczyzną. Jak byłam młodsza to chciałam być wojownikami z bajek albo Jamesem Bondem, a nie ich panienkami:)
- u#1609 #13054 : Będąc dzieckiem czasem w zabawie bywałam Janosikiem :) Ale najbardziej pasuje mi (do dziś z resztą) Pippi Langstrumpf. Lubię silne charaktery. Nie znoszę natomiast "komplementów" typu "jak na dziewczynę to nieźle/świetnie ci idzie", " kopiesz piłkę jak prawdziwy facet"... no co to ma znaczyć? Że jak na kota to dobrze umiem szczekać?
- Chaos #13057 : W czasach szkolnych na zabawę karnawałową przebrałam się za Zorro. Wszyscy koledzy z klasy krzywo patrzyli :-))) że jak to dziewczyna w męskiej postaci.
- Soyotik #13059 : Czyli jak Wojtku rozumiem jako człowiek bywało że martwiłeś się, czy zawód mężczyzny dobrze wykonujesz?
- Wrona #13061 : " z babami to tak zawsze"...
- Wojciech Jóźwiak
#13385 : Soyotik odpowiadam po 2 tygodniach: Tak. Czując się człowiekiem bez szczególnej płci, ale mając ją z urodzenia męską i nie mając ochoty zmieniać jej na inną, ani nie mając ochoty na próbowanie jakichś "wariantów" (homo, bi, celibat, poli), czułem troskę o to, czy dostatecznie pasuję do męskich ról. Tym bardziej, że w moich czasach nie było subkultury z którą mógłbym się utożsamić. Dzisiaj byłbym geekiem, a ci, jak wiadomo, nie z płci (też przeważnie męskiej) biorą swoją tożsamość i dumę.
Wojciech Jóźwiak
2023-02-27 15:37:14 378.16123
Książka Nasze Zwierzęta Mocy
Dzisiaj odebrałem z paczkomatu: książka Nasze Zwierzęta Mocy, otrzymanie. Jako jej autor mogę nie być obiektywny, ale (chyba, jednak) zachęca też do astrologii. Nie wiem, jak innych, ale mnie lektura tej książki wciąga :)
- Wrona #13387 : Do mnie też już dziś doszła ale zobaczę ją dopiero wieczorem po pracy...
Wojciech Jóźwiak
2023-03-03 19:10:26 378.16139
W blogu o książce Nasze Zwierzęta Mocy
Najnowsze teksty
Książka, czyli Nasze Zwierzęta Mocy
O książce "Nasze zwierzęta mocy", wydanej w lutym 2023 przez Wydawnictwo Ha!art

- Jutrzenka #13508 : A Ty Wojtek to musisz byc silniy. Zylasty jestes Widac po szyi. Chyba że jakies kosmetyki uzywasz ale watpie.
- Sandra #13567 : Wojtku, mam wrażenie, że Twoja książka oprócz ciekawego i merytorycznego materiału, to jest przede wszystkim pewien hołd dla zwierząt. Czuły przekaz, że zwierzę nie należy do człowieka, tylko do świata tajemnicy, ale jeśli zechcemy może być naszym partnerem, nauczycielem, dobrym i wspierającym duchem. Ta książka to niezwykłe odkrywanie subtelnego związku między kulturą i naturą, człowiekiem i zwierzęciem, dostrzeganie, że nawet w zwykłym, codziennym obcowaniu ze zwierzętami może być zaklęta magia.. mi się bardzo podoba, dzięki!
- Wojciech Jóźwiak
#13569 : Tak, Sandro! Popieram to, co zauważyłaś :) Bardzo ładnie napisałaś.
- Wrona #13591 : Ja też uważam, że Sandra bardzo ładnie napisała ...
Notki forum (15) na tej stronie:
- Wojciech Jóźwiak Konferencja PTA: antiscia i mundoskop 2022-11-26 22:23:15
- Wojciech Jóźwiak Wczorajsza-przedwczorajsza Konferencja PTA? 2022-11-28 12:46:08
- Wojciech Jóźwiak 3 lata temu w Tarace 2022-12-04 09:03:51
- Wojciech Jóźwiak Pochwalę się Wyrocznią w Tarace 2022-12-05 20:40:47
- Wojciech Jóźwiak Astrologia galaktyczna jednak jest, tylko jaka? 2023-01-06 21:31:42
- Wojciech Jóźwiak Stacje księżycowe 2023-01-16 11:47:47
- Wojciech Jóźwiak W tym 2023 r. nów w Zerze Barana 2023-01-16 12:51:31
- Wojciech Jóźwiak Bartosiak z Dukajem 2023-01-17 18:29:19
- Jedynie prawda jest ciekawa Chiny - portret cywilizacji 2023-01-28 11:16:02
- Wojciech Jóźwiak Koło archetypów Napiórkowskiego 2023-02-10 12:18:30
- Wojciech Jóźwiak Napiórkowskiego trzy narracje o historii 2023-02-12 12:59:20
- Wojciech Jóźwiak Żeńskie końcówki 2023-02-12 15:12:47
- Wojciech Jóźwiak Końcówki żeńskie i męskie 2023-02-13 08:29:13
- Wojciech Jóźwiak Książka Nasze Zwierzęta Mocy 2023-02-27 15:37:14
- Wojciech Jóźwiak W blogu o książce Nasze Zwierzęta Mocy 2023-03-03 19:10:26
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.