prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

Poszerzenie astrologii .378


Wojciech Jóźwiak   2021-11-30 12:08:56   378.14223  
Geert Hofstede, jego system

Szukałem wątku forum, pod który można by było podpiąć tę notkę, nie znalazłem, więc zaczynam nowy wątek. (Przy okazji natrafiłem na wiele ciekawych wypowiedzi, które pewnie się marnują nieczytane. Problemem AA jest to, że zawiera zbyt wiele treści, jak jakaś wielka biblioteka, z której myszy korzystają.)

Geert Hofstede. O nim PL Wiki, EN Wiki. Klasyk swojego przedmiotu, zmarł w ub. roku, niedługo miną 2 lata. Na zdjęciach podobny do Lema. Astro Data Bank go nie zna, więc od astro-strony go nie poznamy, szkoda. Dziedzina, w której działał i był pionierem, nazywana jest psychologią społeczną, właściwie jest to systematyczna psychologia narodów. Jego główną książkę przetłumaczono na pl: „Kultury i organizacje. Zaprogramowanie umysłu”, była wznawiana, obecnie jest niedostępna, ebooków nie ma. Dlatego jej nie czytałem, ubolewam. Koncepcję Hofstedego znam ze streszczenia-omówienia pt. „Geert Hofstede – praktyczne zastosowanie wymiarów kultur narodowych”, pdf, autor Dawid Subocz.

W tamtym streszczeniu czytamy:

Geert Hofstede wyróżnił następujące wymiary kultur narodowych: „dystans do władzy”, „kolektywizm i indywidualizm”, „kobiecość i męskość”, „unikanie niepewności”, „orientacja długoterminowa i krótkoterminowa”.

Dalej są krótkie prezentacje, na czym polega każdy z tych 5 wymiarów.

Proponuję, żeby trochę przestawić perspektywę i traktować każdy z tych wymiarów jako nie tylko odnoszący się do pewnego społeczeństwa lub narodu, czyli do zbiorowości, ale także jako indywidualną osobistą preferencję. Przy każdym wymiarze zadajemy sobie pytanie: który z dwóch biegunów tego wymiaru bardziej się tobie/mnie podoba? W którym (tak scharakteryzowanym) społeczeństwie wolał/a/byś „zamieszkać”?

Odpowiem, jak ja bym chciał:

Dystans do władzy: jak najmniejszy, najlepiej zero, precz z nadętymi hierarchami!

Kolektywizm i indywidualizm: indywidualizm; bo nie chcę, żeby kolektyw mnie dołował i kazał utożsamiać się z grupą.

Kobiecość i męskość: ten wymiar nazwałbym „dymorfizm płciowy”. No więc jak najmniejszy. Brzydzą mnie samce & samice alfa, brzydzą mnie środowiska, które wymagają by „mieć jaja”, itd.

Unikanie niepewności: jak najniższe. Nie cierpię fundamentalizmów, bo takie jest typowe remedium na niepewność.

Orientacja długoterminowa i krótkoterminowa: a tu nie wiem. Nie mam zdania.

Więc zachęcam do czytania i do dyskusji.

  • Egna #6515 : No jak nic jesteś lewakiem ;) Książkę Hofstede gdzieś mam/miałam w wersji PDF. To klasyka zarządzania w środowisku międzynarodowym. 
  • Wojciech Jóźwiak #6516 :
    Egno, jeśli znajdziesz plik pdf z tą książką (mam nadzieję, że po PL), to przyślij mi proszę.
    Ale lewacy to raczej są kolektywistami, isn't it?
  • u#1609 #6517 : To ja jestem bardziej lewaczką, bo uważam, że odrobina kolektywizmu jest wskazana tam, gdzie chodzi o wspólne dobro jakiejś grupy. Poza tym wszystkie odpowiedzi Wojtka uważam za swoje, tj. całkowicie się z nimi identyfikuję.
  • Wojciech Jóźwiak #6518 : :) -- do Małgośki.
  • Egna #6563 : I tak, i nie, Wojtku :) z jednej strony wspolnota, społeczeństwo są ważne, z drugiej strony wspolnota nie powinna ograniczać eskpresji swojego "ja", czyli mozesz być kim chcesz, żyć, jak chcesz, ale jednocześnie dbać o innych. Takie uraniczne trochę- masa jednostek.

    Opozycja do konserwatyzmu, który narzuca sztywne ramy, role, próbując formatować ludzi do jakiegoś kształtu. Lewi akceptują i cenią różnorodność,  a prawi dążą do pewnej unifikacji. Kiedyś po internecie hulało takie zdjecie z amerykanskiego kongresu, gdzie po stronie republikanów stali w 90% biali mężczyźni w sile wieku, wszyscy w prawie identycznych garniturach, a po drugiej stronie był misz masz, kobietty, ludzie różnego pochodzenia, koloru skory, wieku, ktoś przyszedł z dzieckiem, itd.
Wojciech Jóźwiak   2022-05-25 09:24:20   378.15041  
Nakszatry czyli stacje księżycowe / The Nakshatras of The Moon
Academia.edu niespodziewanie przysłała mi e-książkę w PDF:
THE NAKSHATRAS OF THE MOON • Judith Dillon, 2018
Nakszatry to inaczej stacje księżycowe czyli jakby alternatywny zodiak mający 28 sektorów (podobno jest też układ 27 s.), taki, że Księżyc spędza w każdej stacji 1 dobę.
Formalnie przypomina układ 28 punktów harmonicznych 7-krotnych (24 punkty ściśle 7-krotne tj. septylowe plus 4 kardynalne). Ale znaczenia im przypisywane są różne.
Znalazłem stronę Judith Dillon w Academia.edu: berkeley.academia.edu/JudithDillon i widzę, że tam jest omawiana tu publikacja. A w międzyczasie zdążyłem ją wrzucić na nasz serwer. (Tam prowadzi link wyżej.)
Przy okazji, pod podobnym adresem https://www.astroakademia.pl/n12/bigfiles/mastro-2.2.11.15.zip jest spakowana aplikacja Mastro, czyli stacjonarny program produkujący kosmogramy podobne do tych z "chart_show". Czy Ktoś ją sprawdzał niedawno?
  • Wojciech Jóźwiak #8798 : Dodam lekkomyślnie, że indyjski/sanskrycki termin nakszatra natychmiast kojarzy mi się w urodzeniowym nazwiskiem Klausa Kinskiego, który był z domu Nakszyński.
  • Wojciech Jóźwiak #8799 : Mastro chodzi.
Fetfrumos   2022-07-21 15:58:00   378.15255  
Symbole Sabianskie
Jak to z nimi jest. Spotkałem się z opinią, że czytać o jeden do przodu, jeśli mam Słońce w 24 punkcie to moim punktem jest 25,bo zodiak zaczyna się od punktu zero. Z tego wynikałoby, że zerowy punkt to pierwszy, a ostatni punkt np. Wagi, to pierwszy Panny....
Są jeszcze ci od zaokrąglania, czyli 1°25 to 1,a 1°48,to już 2. 

  • Wojciech Jóźwiak #9470 : Z s. sabiańskimi nie ma zagadki. Pierwszy jest dla pierwszego stopnia Barana, czyli dla przedziału od 0.0 stopni do 1.0 stopni, przy czym początkowy punkt zalicza się do zbioru, a ostatni nie. Czyli Twoje Słońce, Waga 24°46′, należy do 25° stopnia Wagi i do takiegoż symbolu: "Informacja w symbolu jesiennego liścia". Czyli: "ktoś komuś coś sygnalizuje pokazując mu jesienny liść".
  • Fetfrumos #9471 : Dziękuję za rozwianie wątpliwości!
    Ja wolę malownicze opisy w oryginale,czyli 25° Wagi, coś w stylu "Mały chłopiec zbuntowany przeciwko szkole, obserwuję spadający, jesienny liść, który zdaje się przepowiadać mu swą lekcje. 
    Całość od razu nabiera dla mnie osobistego znaczenia. 
  • Wojciech Jóźwiak #9475 :
    Fetfrumos, te rozwinięte wersje SS nie są oryginalne. Za oryginalne można uważać zapiski Jonesa na odwrotach jego kartek używanych podczas seansu z Wheeler, a te były krótkie, mnemotechniczne aż do niezrozumiałości. Później przez latach doszedł do tego ustny przekaz, tzn. Jones i Wheeler przypominali sobie, co pod którą krótko zapisaną wizją mogło im się widzieć. Oraz doszły fantazje i rozwinięcia innych autorów. Ale nie ma tam o co się bić, ani spierać która wersja lepsza, ponieważ nie istnieją "Symbole Sabiańskie jako takie" -- one tylko pojawiły się raz podczas tamtego jednodniowego seansu w r. bodaj 1925. Kto chce, może w każdej chwili wygenerować z siebie podobną listę symbolicznych obrazów, jeśli ma czas i wiarę, że to byłoby komukolwiek potrzebne. Ja sam kilka razy bawiłem się w takie wywoływanie obrazów... To jest zajmujące i rozwijające wyobraźnię, ale musi być umieszczone w surowym gorsecie jakiejś logicznej struktury, żeby miało jakikolwiek sens.
    Jeszcze o SS Wheeler/Jones. Są nierówne! Jest wśród nich naprawdę genialna seria-przekaz o znaczeniach punktów kardynalnych ekliptyki (kiedyś o tym pisałem, ale gdzie?), ale też jest tam mnóstwo "zlepów ciągów szumów" jakby powiedział Białoszewski, faktycznie bez żadnej uchwytnej wartości, bo nawet poezja to nie jest. Dla ćwiczenia wyobraźni lepiej już czytać Białoszewskiego. Albo Markiewicza.
  • Fetfrumos #9476 : Myślałem przez moment, że angielska wersja będzie oryginałem z tamtego "spotkania", ale faktycznie trudno sobie wyobrazić, żeby podczas spontanicznych wizji powstawały poetyckie opisy.
    Jednak motywem przewodnim w długiej, czy krótkiej wersji jest ten liść. Już sam spadający liść jest w stanie coś przedstawić. Spadający lisc- kres czegoś, starość, nieuchronność... W połączeniu z małym chłopcem na początku, wychodzi mi przepowiednia: W młodości zbuntowany, a po latach doświadczany. 
    Sprawdzałem stopnie ważnych punktów w horoskopach osób, których godzinę znam i zawsze coś z tych symbolów pasowało, czy w charakterze, czy w doświadczeniach życiowych. Jak dla mnie to żadne bajki na dobranoc, a coś o potencjale tarota. 
    Białoszewskiego uwielbiam za styl, a Mickiewicz za archaiczny :) 


  • Fetfrumos #9477 : Pomyliłem Markiewicz z Mickiewicz. Tego pierwszego nie znałem. Z góry przepraszam. 
  • Lunaria #9479 : Fetfrumos, a te opisy mają coś wspólnego z astrologią harmoniczną? To się jakoś pokrywa ze sobą?
  • Fetfrumos #9480 : Lunaria - To pytanie do Pana Wojciecha lub kogoś bardziej doświadczonego :). 
  • Wrona #9497 : Z  SS to trzeba uważać bo można dostać  pomieszania zmysłów ...
  • Chaos #9498 : 11 Skorpiona. Tonący człowiek zostaje uratowany. Trochę zaniepokojenia czuję. 
  • Wrona #9499 : Dlaczego Chaos , przeciez zostaniesz uratowany(a).
  • Chaos #9500 : Ale wpierw będę tonąć. Ze stron anglojęzycznych interpretacja "symbol często pokazuje kogoś obezwładnionego lub pokonanego przez swoją niezdolność do radzenia sobie emocjonalnie" myślę, że pasuje do mojego stanu z ostatniego półrocza.
  • Wojciech Jóźwiak #9501 :
    Lunaria: >>> Fetfrumos, a te opisy mają coś wspólnego z astrologią harmoniczną? To się jakoś pokrywa ze sobą?

    Odpowiadam Lunarii i Fetfrumos: (A) Z jednej strony mamy punkty harmoniczne i ich znaczenia, takie które wynikły z moich badań. (B) Z drugiej strony mamy SS dla stopni w których leżą te punkty. --- Zbieżności między jednymi a  drugimi są na tyle "cienkie" i rzadkie, że robią wrażenie przypadkowych.
    Chociaż z drugiej strony, gdy się patrzy na swoje lub kogoś znanego (znajomego) SS dla Słońca i Księżyca, to często są to "niepokojące" komunikaty. Przypominające karty tarota.
  • Wrona #9502 : Głowa do góry, poradzisz sobie:)
  • Wojciech Jóźwiak #9503 :
    Chociaż nie zawsze, bo np. Putin ma Słońce w SS 14 Wagi: "Sjesta w południe". Prawda, że jakby mało utrafione?
    Ale jak dalej pomyśleć, to przychodzi skojarzenie z tytułem filmu "W samo południe". Wprawdzie ten film został zrobiony ćwierć wieku później niż SS, ale tym się nie przejmujmy. W tamtym filmie Gary Cooper gra mężczyznę, który sam staje do walki przeciw "wszystkim", właściwie z całym złem świata. Putin jeśli patrzeć na niego chłodnym okiem, też stanął (prawie) sam do wojny, na przekór dominującym tendencjom do pokoju, handlu itp. Więc coś w tym jest jak w tarocie lub Yijingu.
  • Fetfrumos #9504 : A Mars Putina mówi "Człowiek niosący sztandar podczas boju".... 
  • Lunaria #9511 : W niektórych przypadkach można się dopatrzeć analogii, ale tak raczej na siłę. (Między SS, a punktami harmonicznymi).
  • Wojciech Jóźwiak #9580 : SS na Księżyc Putina (tego oficjalnego wg Astro Data Banku): 3 Bliźniąt: "Ogrody Tuileries". Fatalna wróżba! Właściwie wyrok. Tuileries były pałacem i paradnym parkiem Burbonów, ale podczas W.Rewo.Fr. miejscem ich schronienia, skąd 10 sierpnia 1792 zostali wywleczeni przez wściekły tłum pod wodzą sankiulotów. Bój się, Putinie.
  • Wojciech Jóźwiak #9581 : Kosmogram na wzięcie Tuileries: Wzięcie Tuileries: zwycięstwo Rewolucji Fr. --- Ale w 3 Bliźniąt nic wtedy nie było. To apropo logiki SS.
  • Wojciech Jóźwiak #9583 :
    Żołnierz ze sztandarem to chorąży. Po turecku: baryaktar.
    To do Fetfrumos, że: Mars Putina mówi "Człowiek niosący sztandar podczas boju".
Wojciech Jóźwiak   2022-07-28 11:45:28   378.15267  
Metodologiczny dekalog naukowca -- jak się ma do astrologii?
Taki tekst znalazłem: Metodologiczny dekalog naukowca -- z kwantowo.pl.
Jak te zasady mają się do astrologii? Warto przemyśleć. Tym bardziej, że autor podaje próbkę  "prognozy astrologicznej" jako przykład czegoś, co tamtych zasad nie spełnia.
Zwróćmy uwagę na punkt: "5. Nie będziesz stawiał zdań niefalsyfikowalnych". Co w astrologii jest falsyfikowalne, co nie jest? Tomasz Stawiszyński w książce "Ucieczka od bezradności" podobnie twierdzi, że astrologia jest niefalsyfikowalna. Tzn. nie ma w niej twierdzeń, które można obalić. Można znaleźć fakty, które astrologię potwierdzają, ale -- pytanie -- które fakty by jej poszczególnym twierdzeniom zaprzeczały? Ten sam zarzut stawia Stawiszyński psychoanalizie, którą sam studiował przecież.
Czytamy, myślimy.
Lunaria   2022-08-08 11:02:52   378.15287  
Karmienie planet
Wojciechu, czy są jeszcze jakieś Twoje artykuły rozwijające temat karmienia planet, oprócz: http://www.astroakademia.pl/n20/read.php?alias=karmienie_planet
Google pokazują, że jest na Tarace, ale link nie działa.
  • Wojciech Jóźwiak #9702 : Lunario, link działa i prowadzi na stronę AstroAkademii: https://www.astroakademia.pl/n20/a:karmienie_planet.
    Niedawno wszystkie teksty z astrologii mojego autorstwa w Tarace przekierowałem do AstroAkademii.
    Kiedy wpiszesz frazę "karmienie planet" w Wyszukiwanie notek, otrzymasz  27 pozycji w forum.
Wojciech Jóźwiak   2022-09-24 10:12:18   378.15427  
Astro Fano
Losująca masyzna Taraki wyrzuciła ten tekst:
2016-08-04. Wojciech Jóźwiak. Tarot, astrologia i płaszczyzna Fano: Spin planet i żywioły Fano. Dalej o płaszczyźnie Fano jako matrycy dla enneagramu i tarota (→Tarot)
Łau. Wiem, pamiętam, że o takich rzeczach pisałem, ale teraz re-przeczytałem z podziwem. To były szczyty ezoterycznej abstrakcji, na które wtedy się wdrapywałem. Serial (blog) "Tarot, astrologia i płaszczyzna Fano" przerwałem pisać latem 2017. Co mi go przerwało? Przejście Saturna przez MC, przez które zmieniła mi się orientacja: wyszedłem ze swojego wcześniejszego mentalnego retritu (którego plonem był tamten blog, skrajnie abstrakcyjny) i zwróciłem się ku rzeczom bardziej "życiowym": ekologii, ratowaniu środowiska/planety, zacząłem szukać kontaktów z ludźmi tym się zajmującymi (co się generalnie nie udało z powodu różnicy pokoleń, niestety, poza Internetem dla 30-40-latków byłem już "dziadkiem"; inne dysonanse poznawcze też jak myślę powodowałem) -- i w końcu na figurę Fano brakło mi miejsca w głowie.

Wojciech Jóźwiak   2022-10-20 08:44:10   378.15512  
Kto wymyślił, że świadomość stwarza świat przez kwantowy kolaps?
To pytanie jest poważne. Co jakiś czas natrafiam, że ktoś pisze, jak wyżej. -- Że:
Świadomość stwarza świat (nieustannie), ponieważ powoduje akty kwantowego wyboru, czyli doprowadza do kolapsu funkcji falowej, przez co to, co dotychczas było "kwantowo nieokreślone" i było "czystą możliwością" teraz oto staje się twardą nieodwracalną rzeczywistością.
Napisałem najlepiej jak potrafię ten pogląd streścić.
Ale -- to jest to pytanie -- kto to napisał? Gdzie jest źródło? Skąd i od kogo zaczął się ta koncepcja? Albo: kto ją wyraził w sposób wypracowany? Na kogo można się powołać jako na źródło?
Jeśli coś wiesz (Ty, tak, Ty!), napisz.
  • Dziwna #10636 : Przychodzi mi do głowy Amit Goswami, książka z 1995 r "The Self-Aware Universe:  how Consciousness Creates the Material World".
  • Wojciech Jóźwiak #10637 : Dzięki, Dziwno; książki Goswamiego były tłumaczone na PL i pewnie którąś mam i zajrzę. Oczywiście, do więcej informacji: zachęcam.
  • Dziwna #10638 : Goswami mniej więcej o czymś takim pisze. Ja nie mam umysłu ścisłego, więc tych jego technicznych rozważań nie powtórzę, ale chodzi o to, że podstawą istnienia wszystkiego jest świadomość, a nie materia. Przy czym jest to świadomość zbiorowa, a nie świadomość pojedynczego ego, dlatego przy pomocy samego myślenia nie możemy zaspokoić swoich indywidualnych "zachceń" (tak przynajmniej pisał na początku , w kolejnych książkach chyba zmienił zdanie). Ta świadomość jest czymś innym niż umysł i pośredniczy między umysłem a materią (dla tradycyjnie myślących naukowców świadomość poza umysłem nie istnieje).

    Później zresztą (w latach 2000-nych) namnożyło się książek, z których wynika, że właśnie tak, możemy naszym myśleniem i nastawieniem wpływać na rzeczywistość i sobie poprawiać życie (sztandarowa książka to "The Secret" Rhondy Byrne i towarzyszący jej film). Takie książki to nic nowego, już w latach 20-tych XXw. były ("It works"! R.H. Jarreta), ale te z lat 2000-nych wszystkie powoływały się na fizykę kwantową jako uzasadnienie. Przy czym Goswami był tu chyba pierwszy,


  • Wojciech Jóźwiak #10639 : Dopowiem, z jaką intencją szukam początków tamtej idei. Nie chcę oceniać, czy to może być prawda, bo na to za mało znam teorie kwantowe. Chodzi mi o coś innego: jakie byłyby konsekwencje tego, gdyby ludzie wierzyli/uwierzyli, że tak faktycznie jest. Że to, że oni oglądają świat, sprawia, że ten świat istnieje.
  • Dziwna #10640 : Cóż, ja jako kilkuletnie dziecko tak myślałam :) Tzn. podobnie. Podejrzewałam, że świat jest dekoracją teatralną (to były czasy sprzed gier komputerowych) i np. odwracałam się nagle albo otwierałam znienacka jakąś szafkę, żeby przyłapać rzeczywistość na nie-istnieniu, lub ujawnieniu jakichś swoich niedoróbek, tekturowości, braków (nie udało mi się ;))

    Potem mi przeszło, ale przyznam, że poczucie że "życie nie jest do końca prawdziwe" towarzyszyło mi długo w dorosłość. Konsekwencje tego były takie, że być może nie traktowałam życia z takim namaszczeniem i ostrożnością, jak powinnam :) Ale żadnych teorii na ten temat nie znałam, aż do praktycznie kilku ostatnich lat.

    A gdyby ludzie powszechnie myśleli, że to świadomość stwarza materię, to sądzę, że by było tak jak jest, tylko BARDZIEJ. Idealiści by się jeszcze bardziej wysilali w myśleniu idealistycznym, a psychopaci w sadystycznym. By się rozgrywały "bitwy mentalne" między różnymi frakcjami, polegające na skupionych medytacjach  zwolenników, powiedzmy PISu przeciwko zwolennikom Peło, być może byłyby też nowe formy kar, polegające np. na umieszczaniu ludzi na jakimś wygnaniu i skazywaniu ich na niemyślenie o nich. Albo na myśleniu jak najgorzej. Ogólnego losu ludzkości to by chyba nie zmieniło.



  • Wojciech Jóźwiak #10641 : :)
  • Fabrycy #10642 : W świecie Zachodu pierwszy pomyślał o tym - wyraził taką myśl (systematycznie) bodaj G. Berkeley. I zrobił to bez użycia formalistyki kwantowej ;-) 
  • Wrona #10643 : Kto jest świadomy? my czy czasoprzestrzeń ? znalazłam ten artykuł może się przyda.
    https://mlodytechnik.pl/technika/28383-kto-jest-swiadomy-my-czy-czasoprzestrzen

  • Wojciech Jóźwiak #10644 : Fabrycy, ale mi chodzi właśnie o teorię kwantową i jej interpretację.
    Beato: dzięki za link. Idę czytać. :)
  • u#1609 #10645 : Dziwno, miewałam w dzieciństwie podobne wrażenia/ doświadczenia, tzn. otwierając oczy zauważałam " ten świat" i byłam zaciekawiona jakbym nagle wróciła nie wiadomo skąd :)  Co do świadomego myślenia, jestem niemal absolutnie pewna, że myśl podąża za uwagą. Sama się zreformowałam w ten sposób. Trwało to długo ale jestem zupełnie inną osobą niż w młodości, gdy " zaczadzona" katolicyzmem i doświadczona przez różne życiowe sytuacje sama będąc agnostyczka, myślałam o zakończeniu żywota. Myślę jednak, że nie tak szybko, jeśli w ogóle, zmieni się cokolwiek w społeczeństwach. " Skazać kogoś na niemyślenie" ... Spróbuj przez pięć minut nie myśleć o różowych słoniach w zielonym krawacie;)
  • Wrona #10647 : Prawo magii sympatycznej, magiczna teoria kwantów i inne pisze o tym Anna Mazur.
    https://neurolingwistyka.com/artykuly/neurotransgresja/kwantowa-swiadomosc-anna-mazur
  • Wojciech Jóźwiak #10649 : Dzięki, Beato, idę czytać. [Edit] Widzę, że to jest dobra publikacja dla moich celów, bo pisana (jak oceniam) nie na podstawie wiedzy z fizyki, ale raczej na podstawie "tego, co się ogólnie mówi". A mi chodzi właśnie o to, co "jest popularnie mówione".
Wojciech Jóźwiak   2022-10-22 11:41:34   378.15517  
Ogień. Żywioł. Pisze Anna Sztandera. Od Feng-shui
Wojciech Jóźwiak   2022-10-29 18:16:28   378.15532  
Tak wygląda Medium Coeli: nagranie Mahlera
W zasadzie każdy występ orkiestry symfonicznej w każdej filharmonii jest ilustracją do Medium Coeli: jest zjawiskiem w pełni oddającym klimat, ducha, charakter czy coś... Medium Coeli. Ale ponieważ mi to się uświadomiło przy tym nagraniu, to daję link:
Gustav Mahler: Symphony No. 2 "Resurrection" (Lucerne Festival Orchestra, Claudio Abbado)
Wojciech Jóźwiak   2022-11-06 14:11:53   378.15559  
Mirosław Piróg: O męskości
Czytamy:

O męskości


-- w blogu Autora. Ciekaw jestem waszych opinii i jak się ta kwestia ma do astrologii. I czy w ogóle się ma.
  • Lunaria #10894 : Ciekawie się to czyta bo autor pisze o męskości z punktu widzenia mężczyzny, jednak wiele tych rzeczy można też przypisać kobietom, czyli ogólnie wielu ludzi teraz "tak ma". Myślę, że świat cywilizowanego człowieka ewoluował w miejsce, w którym płeć człowieka nie ma większego znaczenia...
    Autor zarzuca mężczyznom wchodzenie w role i granie, ale moim zdaniem współczesne życie, szczególnie to miejskie, to jeden wielki teatrzyk. Przecież w mieście nic nie odbywa się w sposób naturalny. Nikt nie musi sam dbać o to żeby jedzenie wyrosło, nikt nie musi szyć funkcjonalnych ubrań bo przecież w pojazdach jest ogrzewanie, nikt nie musi nawet wychowywać dzieci bo przecież dziecko może siedzieć w jakiejś kolorowej sali przez 10h każdego dnia i uczyć się wierszyków:) Nawet miłość już nie jest nikomu potrzebna bo przecież wszystko mogę sam/a. Wszelkie zajęcia, które kiedyś były typowo męskie lub żeńskie były przyporządkowane ze względu na predyspozycje fizyczne i energię danego zajęcia. A teraz, jakie to ma znaczenie?
    Te energie i tak dążą do równowagi i moim zdaniem energia męska ujawnia się współcześnie w postaci biernej agresji- chorobliwego zarabiania pieniędzy, wspinania się na szczyty kariery, a żeńska pod postacią depresji. 
    Nie wiem czy to właśnie autor miał na myśli, ale rozumiem, że mężczyźni potrzebują żeńskiej energii, którą autor przedstawia w postaci matki, czyli potrzebują być z kobietą, która jest w domu, która się nimi zaopiekuje? Która jest wrażliwa, wspierająca... Dobrze rozumiem? Niestety kobiety nie chcą teraz wchodzić w taką rolę bo... media przedstawiają to w nieatrakcyjny sposób:) Kobieta w domu, to kobieta kura, a kobieta na zewnątrz to silna, niezależna, atrakcyjna trzpiotka. Większość mężczyzn pewnie też uważa takie kobiety za bardziej atrakcyjne bo w nich też te medialne wzorce muszą uderzać i tak to się kręci.
    Z patriarchatem, który ma chore skutki dla społeczeństwa zgadzam się. Jednak ten w większości mentalny już teraz patriarchat to skutek, konsekwencja dominujących w Europie i na świecie religii.

  • Wrona #10899 : Patriarchat- natura kontra wychowanie
    https://www.projektpulsar.pl/czlowiek/2104233,1,patriarchat-spadek-po-szympansach-czy-wytwor-kultury.read

  • Wrona #10900 : Nieustannie mówi się o zobaczeniu żeńskiego pierwiastka w mężczyznie a prawie w ogóle nie mówi się o męskim pierwiastku w kobiecie. Mężczyzni nie chcą tego zobaczyć.
  • Wojciech Jóźwiak #10901 : Ja myślę, że Autor czyli Mirosław Piróg radośnie tworzy pewną mitologię lub ideologię, która ma jeszcze to do siebie, że nie wiadomo, jak ją "ugryźć", taka jest teflonowa.
Wojciech Jóźwiak   2022-11-13 20:12:10   378.15591  
Temperament and Character Inventory (TCI)
Czy Ktoś z Was miał do czynienia z i coś wie o Temperament and Character Inventory (TCI), link do ang. Wikipedii -?
Czy przetłumaczono na polski nazwy 7 wymiarów osobowości z tego inwentarza?, mianowicie:
four so-called temperaments

and three so-called characters

Też polecam streszczenie pracy, której temat zawadza o astrologię: Is personality linked to season of birth?
  • Dziwna #11056 : Przetłumaczono. Jak następuje:
    poszukiwanie nowości
    unikanie szkody
    uzależnienie od nagrody
    wytrwałość

    samokierowanie
    skłonność do współpracy
    auto-transcendencja

    Ja się nie wczytywałam, ale jest kilka materiałów o tym po polsku, raczej w kontekście badania osób uzależnionych. "Kwestionariusz Temperamentu i Charakteru" trzeba wyszukiwać, albo "Cloninger charakter".
  • Wojciech Jóźwiak #11058 : OK. Dzięki.
Wojciech Jóźwiak   2022-11-14 15:01:33   378.15595  
Zależność charakteru od pory roku urodzenia u Koreańczyków
Na "Inwentarz temperamentu i charakteru" czyli TCI według Clonigera natrafiłem ponieważ zainteresowałem się, czy nauka psychologia nie goni astrologii i nie próbuje wybadać czegoś, co byłoby nie-astrologicznym odpowiednikiem znaków zodiaku. Zalazłem artykuł Is personality linked to season of birth? -- i napisał o tym do "Gwiazdy Mówią". Wklejam tutaj ten napisany tekst. Chcę dla AA napisać osobno o tym i dokładniej.


Czy charakter ludzi zależy od pory roku urodzenia? Nauka nieśmiało nadgania astrologię...

Czy twój charakter zależy od pory roku urodzenia? W astrologii jest to oczywiste, bo to jest podstawą całego astro-systemu. Urodzeni wczesną wiosną – czyli gdy Słońce jest w Baranie – są przedsiębiorczy, „wyrywni” i samodzielni, często aż do przesady. Bo takie są Barany. Znów urodzeni wczesnym latem, więc ze Słońcem w Raku, są emocjonalni, marzycielscy, skryci, uraźliwi i domatorzy. Kiedy weźmiemy całą ćwiartkę roku, np. wiosnę, to też przeważać będzie optymizm i nadmiar sił żywotnych wspólny dla Barana, Byka i Bliźniąt.

Ale tak mówią astrologowie. Psychologowie-naukowcy im z gruntu nie wierzą, z wielu powodów. Nie podoba im się, że astrologia nie prowadzi badań statystycznych i w ogóle jest taka „mało nowoczesna”. A także, poważne traktowanie astrologii to wciąż dla naukowca... obciach. Jednak pytanie, czy ludzie różnią się zależnie od pory roku, kiedy się urodzili, jest sensowne, i naukowcy próbują to sprawdzić własnymi metodami. Takich badań przybywa i ich wyniki powinny zainteresować również nas, miłośników astrologii.

Stwierdzono statystycznie, że zimą i na wiosnę rodzi się więcej schizofreników, z nadwyżką od 5 do 8%. Pewne badanie samobójstw w Szwecji wykazało, że osoby urodzone od października do stycznia są bardziej skłonne otruć się gazem lub chemikaliami, podczas gdy samobójcy urodzeni w lutym, marcu i kwietniu wolą się powiesić. (Czy ma to związek ze znakami zodiaku?)

Badano również rozkład cech charakteru zależnie o czasu urodzenia. Szczególnie obiecująca jest cecha zwana fachowym angielskim skrótem „NS”, czyli „szukanie nowości” – obiecująca, gdyż wydaje się najbardziej zależeć od pory roku urodzenia. U Szwedek zauważono wyższy poziom „szukania nowości” wśród urodzonych wiosną, niż urodzonych zimą. Jednak w sąsiedniej Finlandii przewaga miłośniczek nowości jest wśród urodzonych latem.

Wspominam o tych badaniach, ponieważ widać z nich, że statystyczna psychologia dopiero wykonuje pierwsze próby, chyba trochę po omacku.

Niedawno (w roku 2021) przybyła systematyczna i szeroko zakrojona praca nad „urodzeniowym charakterem” młodych Koreańczyków. Testami osobowości przebadano prawie 3 tysiące 20-letnich studentów, kobiet i mężczyzn prawie po równo. Podzielono ich na urodzonych na wiosnę, latem, jesienią i zimą. Niestety, podzielono według kalendarzowych miesięcy, które są, jak dobrze wiemy, kulturową fikcją i nie odzwierciedlają faktycznego ruchu Słońca. Więc dla astrologów nie będzie z tych statystyk dużego pożytku. Szkoda.

Co wyszło w tym badaniu? – Cecha „NS” czyli nastawienie na nowości okazała się wyższa u mężczyzn urodzonych wiosną i latem, niż u tych urodzonych zimą. Oraz, co ważne, ta nadwyżka była statystycznie istotna. Za to u kobiet różnice były małe i nieistotne statystycznie.

Ten wynik jest skromny... – ale widocznie w nauce już tak jest, że początki są skromne i badawcze „machiny” ruszają ospale. Dodam, że „szukanie nowości” jest tylko jedną z siedmiu głównych cech określających charakter człowieka – jednym z siedmiu wymiarów osobowości. Wymiary osobowości same są ciekawe dla astrologów i pewnie o nich napiszę osobno.

Oczywiście, psychologowie nie łączą sezonowości cech psychicznych z położeniem Słońca na tle zodiaku, tylko z chemią mózgu, z poziomem neuroprzekaźników, od których zależy, jak mózg reaguje na różne bodźce. Z kolei stężenie neuroprzekaźników ma związek z okresem roku, kiedy przebiegała ciąża i wczesne niemowlęctwo. Astrologiczny gwiezdny romantyzm zostaje zastąpiony mrówczym szukaniem mnóstwa rozmaitych drobnych wspólnie działających czynników. Jednak astrologowie powinni orientować się w tych pracach, gdyż możliwe, że za jakiś czas statystyczna psychologia tak się rozwinie, że stanie się wymagającym partnerem dla astrologii.

Wojciech Jóźwiak   2022-11-16 10:24:58   378.15602  
Artykuł: Pory roku w astrologii urodzeniowej
Pory roku w astrologii urodzeniowej -- zamieściłem nowo. Czy faktycznie tak jest lub może być jak tak przedstawiam? Zapraszam do dyskusji.
  • Wojciech Jóźwiak #11131 :
    Wiadomość (newsletter) rozesłałem do uczestników AstroAkademii. Jeśli otrzymałaś/eś lub nie otrzymałaś/eś, lub masz jakieś uwagi, np. mail został oznakowany jako spam, to proszę napisz, tu na forum lub w odpowiedzi emailem.
    W ogóle chcę zmienić dotychczasową praktykę, że AstroAkademia się zamykała i chociaż dużo działo się wewnątrz (kotłowało się we własnym sosie) to niewiele z tego wychodziło na zewnątrz. Te newslettery czyli powiadomienia o nowościach należą do próby zmienienia tego. Chcę zrobić, żeby AstroAkademia była czytana, także zewnętrznie, niekoniecznie tylko przez zalogowanych ścisłych uczestników.
  • Lunaria #11134 : Newsletter przyszedł, normalnie, nie jako spam (gmail). Artykuł ciekawy i myślę, że nie ma wątpliwości, że energie, które zawierają pory roku przenikają się ze znakami zodiaku. A tak pół żartem, jako Koziorożec lubię zimę, a upały są zdecydowanie nie dla mnie:)
  • Soyotik #11136 : Ja dostałam dwa razy to samo, ale w odstępie czasu...tzn najpierw był jeden... a potem po kilku godzinach dwa.
  • Wojciech Jóźwiak #11138 : Poproszę, Soyotik, odeślij mi te maile. Sprawdzę, jaką drogą szły i dlaczego się podwoiły.
  • Soyotik #11139 : odesłane - realnie 30 min różnicy, bo pierwszy widziałam od razu po 22, a potem sprawdzałam rano, że przyszedł kolejny. Myślałam, że to testy wielokrotne :)
  • u#1609 #11152 : Ja otrzymałam jeden Newsletter, link działa prawidłowo. Od dawna czuję, że koło roku i Zodiak są ze sobą w jakimś sensie powiązane.
  • Chaos #11153 : Do mnie trafił na skrzynkę główną, jeden raz. Działa. 
Wojciech Jóźwiak   2022-11-20 13:22:40   378.15621  
Różne rodzaje osi w horoskopie
Notuję ten temat, żeby nie zapomnieć -- chcę go rozwinąć w artykuł.
Horoskop to jest płaszczyzna, która ma (1) środek, (2) wyróżnione linie (proste, osie) które przechodzą przez ten środek. Horoskop/kosmogram jest taki, ponieważ jest obrazem płaszczyzny ekliptyki z Ziemią (i dokładniej punktem stania lub miejscem urodzenia lub innego wydarzenia na jej powierzchni) w środku.
Linia-oś może być:
-- Kierunkiem do obiektu w przestrzeni/kosmosie, czyli linią środek-tamten obiekt. Np. linia od nas do Marsa. Rysowana typowo jako Mars na obwodzie horoskopowego koła.
-- Linią przecięcia "naszej" ekliptyki z inną płaszczyzną. Np. z horyzontem, rysowana jako linia-oś ascendent-descendent. Z południkiem, rysowana jako linia-oś IC-MC. Z tzw. "pierwszym wertykałem": którego miejsca przecięcia z ekliptyką nazywają się werteks i antywerteks, niektórzy je rysują a nawet interpretują.
Z płaszczyzną orbity Księżyca: linia węzłów Księżyca.
Z równikiem Ziemi: linia łącząca Punkt Barana i Punkt Wagi.

Linie mogą być skierowane, wtedy mają cechę wektorów.  Np. linia od nas do Marsa ma naturalny kierunek "do Marsa". W każdym razie kierunki "do Marsa" i "od Marsa" jakościowo różnią się.
Skierowana jest równikowa oś od punktu Wagi do punktu Barana, ponieważ w tym kierunku obraca się Ziemia! Ale jak skierować oś łączącą punkty/Zera Raka i Koziorożca? Raczej oba punkty są "takie same", jakościowo równoważne.
C.d.n.

Wojciech Jóźwiak   2022-11-21 19:40:36   378.15623  
Mój wykład o Plutonie w znakach, niedziela 27.XI online
Polecam, więcej pod tym linkiem:
Cała konferencja jest online. Tu drugi dzień:
NIEDZIELA, 27 listopada 2002 „Jak Pluton zmienia świat”
Ja będę mówić pierwszy w niedzielę:
10:00-11:00 „Zodiakalny cykl Plutona na tle historii Zachodu” - Wojciech Jóźwiak

Chcę rozwinąć to, o czym opowiadałem w AA na dwóch webinariach w lutym b.r. tuż przed wojną RU-UA. Wtedy też mówiłem o Plutonie:
2022-02-16. Pluton czyli transgresja NAGRANIE: OneDrive» | AstroAkademia»

  • KatarzynaW #11260 : żałuję, że nie będę mogła uczestniczyć w konferencji na bieżąco, mam nadzieję, że będą potem nagrania, Natomiast jeśli się wyrobię, to może podzielę się tu jutro moimi notatkami odnośnie Plutona w Wodniku.
Notki forum (15) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.