Badanie naszych horoskopów .334
Jedynie prawda jest ciekawa
2020-10-12 01:37:28 334.12297
@Sagitari , palec Boży, Latawiec
Przeczytałemto, co udało mi się znaleźć, i interpretuję to tak
1. Palec Boży
Kwinkunks Słońce - Księżyc u mnie tworzy napięcie, stan ciągłego niepokoju, trochę na zasadzie dobre środki/złe cele albo złe środki/dobre cele.. nigdy to nie jest oczywiste.
Słońce Moreny dopełnia w tym sensie, że nadaje energii Księżycowi, który jest w Pannie w IV Domu - więc z jednej strony kanalizuje nasze wspólne "ja" w przestrzeń domową (IV Dom), z drugiej mocno podkreśla możność dążenia wspólnie w jakichś naukowo- intelektualnych podróżach. Tutaj faktycznie - od początku dyskusje na polu nauk wszelakich są (przynajmniej dla mnie) fascynujące i wręcz kipią..
Z kolei IV Dom (Rak,bliskość IC) - to możność odnalezienia się tych dwóch Słońc w bezpiecznej przestrzeni domu, w sensie- przystani, schronienia?
2. LAtawiec
Morena ma kwadraturę Jowisza i Saturna, czyli mocne napięcie gaz-hamulec, jakby jednocześnie wciskane. Przy czym Jowisz w Strzelcu i Saturn w Wodniku interpretuję jako same w sobie dość niespokojne i raczej skłonne do wyskoków niż mrówczej pracy. Do tego półkwadratura z Uranem- która, idąc dalej w porównania motoryzacyjne oznaczałaby niestabilną pracę silnika, który raz traci moc, a raz wybucha siłą.. i coś w niej takiego jest.. Zwłaszcza, że Uran ów jest w Koziorożcu, a zatem jakby "nie na miejscu", bo rozsadza koziorożcową strukturę.. Mój Saturn (będący dodatkowo w kwadraturze do mojego Słońca) jako "stabilizator" hm... dawałby wzięcie tego wszystkiego w karby, stworzenie struktury, ramy, w której ten niestabilny układmoże się odnaleźć, poruszać w zdefinionwanej przestrzeni, według określonych reguł. Mój Saturn co prawda w Raku, ale w wybitnie saturnicznym punkcie harmonicznym 7-krotnym. W drugą stronę - ten mój dający sie we znaki od zawsze Saturn (Rak ciężko pracujący) byłby niby dieslowskim silnikiem dla tego niestabilnego układu Jowisz-Uran-Saturn Moreny. A pracować długo, uparcie i wytrwale to mój Saturn mnie przećwiczył mocno.. oj.. mocno..
Razem.. w wydaniu romantycznym ;-) daje mi to możność stworzenia wspólnie "raczego" domu,w którym jednocześnie kipi intelektualny tygiel, będący bazą do społecznie wydajnej pracy, w jakimś sensie wspólnej, ale może jedynie powiązanej (bo jednak wiele stricte zawodowo, naukowo mamy różnych zainteresowań, choć podobną "nutę" pasji i otwartości) pracy w świecie zewnętrznym..
Jedynie prawda jest ciekawa
2021-04-26 00:01:11 334.13335
Pan Wojciech i ja:-)
"Urodziłem się 18 kwietnia 1951 ze Słońcem w Baranie, Księżycem w Pannie i ascendentem w znaku Ryb."
wow! mam tak samo:-) poza datą urodzenia:-) .. wiem.. mamy dużo inaczej, ale jednak... teraz chyba do mnie dotarło, dlaczego tak lubię Pana słuchać i czytać:-)
;-)
https://www.astroakademia.pl/n20/read.php?id=67
-
Wojciech Jóźwiak
#2228 : Faktycznie, Jedynie Prawdo, obaj mamy Słońca w Baranie i Księżyce w Pannie. Do tego Merkurych w Byku i w podobnym miejscu Byka. Inny jest znak ascendentu, chociaż można dopatrzyć się, że ja mam w Rybach ascendent, a Ty w Rybach MC.
Lunaria
2021-06-21 11:20:24 334.13585
Autospecjalistka
Wojciechu, przeczytałam Twój post dotyczący tego, że każdy powinien być autospecjalistą.
Jakie punkty w moim kosmogramie powinnam obserwować?
Uczę się wiele z AA, szukam też informacji na anglojęzycznych stronach, przeczytałam ostatnio "Mandalę Życia", ale wciąż brakuje mi jakiegoś punktu zaczepienia...
-
Komodorak
#3329 : Lunario, podziwiam gęstą obsadę Koziorożca! Masz oba Światła w pobliżu punktów harmonicznych - Słońce koło 25°43’ Koziorożca, a Księżyc 0° Bliźniąt.
-
Wojciech Jóźwiak
#3330 : Lunario, podtrzymuję co napisał Komodorak: od punktu harm. 25°43'Kozio (7-Woda) gdzie masz Słońce. Od 0° Bliźniąt gdzie masz Księżyc. Od 1-szej ćwiartki horoskopu pt. "Transgresja" ("wyjście poza..."), gdzie masz 8 planet w tym Słońce. Od sprzężenia (aspektu, ważnego aspektu) Jowisza i Saturna, i Księżyca i Merkurego. Naprawdę masz co obserwować i w czym się auto-specjalizować.
-
Lunaria
#3331 : Komodoraku, miło mi, ale ten bogato obsadzony Koziorożec jest dla mnie symbolem ograniczenia, skostnienia i braku postępu. Analizowałam już punkt wodny w Koziorożcu i faktycznie wiele się zgadza:)
- Lunaria #3332 : Wojciechu, dziękuję- przyjrzę się w takim razie punktowi 0° Bliźniąt oraz aspektom, o których napisałeś.
Lola
2021-12-11 13:45:49 334.14244
Horoskop Putina a horoskop...
Bardzo ciekawe Blanszeto. Przyznam się, że horoskop Putina od zawsze mnie fascynował.Jestem oczywiście przekonana, że nie mamy do czynienia z prawdziwą data urodzenia :))( albo przeceniam Putina) Dla mnie bardziej prawdopodobny jest ascendent w Skorpionie, mam na to swoją dość pokrętną teorię. Ponieważ ten hipotetyczny horoskop Putina wraz z cyklami Saturna, bardzo przypomina horoskop mojego ojca, i jego cykle Saturna oraz Plutona. Oczywiście są rówieśnikami. Mój ojciec też ma Plutona w koniunkcji z Mc. oraz Asc. w 4°56’ Skorpiona. Dodatkowo okres, o którym piszesz najbardziej tajemniczy okres 1985 do 1990 pracy w NRD może przemawiać za wersją w Skorpionie, bo skrytym charakterem bardziej pasuje do I niż do II ćwiartki [...] za to może odpowiadać tranzyt Plutona przez oś bardzo podobnie realizował się u mojego ojca. Zaczynając od ślubu z moją Matką w 1983, moje narodziny w 1984, i ogólną rozróbą i wielką silą jaką przyniósł Pluton przechodzący przez Asc. a następnie schodzący potem do pierwszej ćwiartki.
-
Lola
#6621 : Oczywiście, nie oczekuję żadnego odniesienia. Sama jestem dopiero na etapie analizy horoskopów swoich rodziców. W przypadku ojca dopiero rekonstruuje jego życiorys, więc nie mogę przedstawić nawet ani jego horoskopu a tym bardziej dokonać poważnego porównania. Co do tranzytu Plutona przez ascendent ojca mam pewne i potwierdzone informacje więc na tym się zafiksowałam, stąd ten Putin wydał mi się "podobny" :)). Aktualnie obsesyjnie śledzę tranzyty jak i urodzeniowe pozycje Plutona u wszystkich ciekawych postaci, które maja potwierdzone godziny urodzenia.Bardzo podoba mi się Twój 2 metrowy betonowy mur, super ciekawe :)) A widzisz to mur czy ogrodzenie? Wyobraziłam sobie prefabrykowany mur oporowy :).
-
Lola
#6623 : Stawianie murów fizycznych i mentalnych jest niestety naszą ludzką słabością (moją wielką). Kiedyś zrobie katalog różnego rodzaju ogrodzeń/murów oraz sposobów na wyznaczania przestrzeni bo ludzka kreatywność w tym zakresie jest nieograniczona. Wszystkim życzę takiego "płotu" jak na poniższym zdjęciu, subtelnie rozdzielającego przestrzeń publiczną od prywatnej, takiego miejsca do życia oraz poczucia bezpieczeństwa i swobody by móc sobie na taki "płot" pozwolić.
foto: Wiedeń, 2017 -
Wojciech Jóźwiak
#6626 : Kiedy dawno temu przejściowo mieszkałem w Finlandii też dziwił mnie tamtejszy zwyczaj nie-grodzenia domów i posesji. W miejscowości Parola po nieogrodzonym trawniku chodził oswojony królik. Wielkie Nieba, jak to głęboko niemożliwe w PL! Również w PL 30 lat później.
-
Vojciech
#6627 : Nie jestem miłośnikiem płotów, ale mieszkając blisko natury po kilku sezonach musiałem w ogrodzie się ogrodzić, głównie ze względu na to że wszystko co w nim zasadziłem było zjadane/niszczone przez zwierzęta. Podczas grodzenia się przy okazji zrozumiałem sens słów ogród i ogrodzenie.
-
Lola
#6629 : tak pomalutku zbliżamy się do teorii, która mnie prześladuje juz przynajmniej 20 lat, czyli proxemiki, której autorem jest amerykański antropolog Edward T Hall. Hall badał wpływ przestrzeni na zachowanie pomiędzy osobami a otoczeniem, dystans osobniczy a przed wszystkim to jak różnice kulturowe wpływają na to w jaki sposób przestrzeń odbieramy i interpretujemy. Architekci Halla kochają, a jego spostrzeżenia radośnie implementują do swoich projektów.Horoskop Edward T Hall, co w jego horskopie może symbolizować badanie przestrzeni? Merkury w septylu z Uranem? Księżyc z Jowiszem w 24°Wodnika?
-
Wojciech Jóźwiak
#6633 : Lolu, ale Halla nie ma w Astro Data Bank? Czy jego godzina jest na rybę? Jeśli tak, to nie ma sensu wyciąganie wniosków prócz tego, że gęsta obsada znaków powietrznych sprzyja wyczuciu przestrzeni.
Książka Halla "Ukryty wymiar" którą czytałem w latach 1970-tych była dla mnie ważnym przeżyciem.
- Lola #6634 : Niestety bez godziny, sprawdzałam tylko czy są jakieś dominanty. Skromnie ciekawiło mnie czy mogę mieć coś "astrologicznie" wspólnego z autorem "Ukrytego wymiaru" :)))). To książka którą przeczytałam zaraz po maturze i wracała do mnie na wszystkich etapach edukacji i różnych kierunkach. Jak już na nią zapominałam to ktoś to znowu ją przypominał. Księżyc Halla mógł być w granicach od 16° do 29° Wodnika. Silna obsada znaków powietrznych ale i Byk.
Egna
2022-07-15 12:10:24 334.15241
Tranzyty Marsa przez ASC
Chciałabym się z Wami podzielić moimi obserwacjami nt. tranzytu Marsa przez ASC. Mój ASC jest w Baranie i nie ma tam żadnej planety.
1. W 2020 ten tranzyt był bardzo przyjemny. Czułam jakby ktoś naładował mi baterie. Świetna forma fizyczna i choć nie jestem typem sportowym, to miałam poczucie, że biję rekordy w tych moich treningach. Próbowałam też nowych aktywności, np. pierwszy raz poszłam na kajaki i mnie to wciągnęło. Ogólnie weszłam na wyższy poziom aktywności. Miałam dużo pracy, ciekawych zadań i one jakby robiły się same, w tym sensie, że wszystko szło łatwiej, sprawniej, z dobrą energią. Jak to się mówi, robota paliła się w rękach.
2. W tym roku jest zupełnie inaczej. Naprawdę z niecierpliwością czekałam na tego Marsa na ASC i może stąd moje rozczarowanie. Forma fizyczna żadna, a nawet poniżej. Raczej towarzyszy mi uczucie zmęczenia, wypalenia, senności. Gorzej sypiam. W pracy tak sobie, niby mam trochę fajnych rzeczy do zrobienia, ale szału nie ma. Jestem niecierpliwa, wyjątkowo denerwują mnie opóźniania i wszelkie niejasności, stanie w rozkroku, stąd miałam lekką spinkę z szefową.
Mars w tym roku przejawił się jeszcze w dwóch sytuacjach, które dobrze opisują jego sposób działania. Zgubiłam klucze do samochodu. Pisałam o tym w jakimś wątku wcześniej. No jakoś bardzo mnie to zdołowało. Klucze znalazły się chyba po 3 dniach. Ale ja w te 3 dni poruszyłam niebo i ziemię, żeby albo je znaleźć albo dorobić nowe. Przeszukałam biuro i dom. Wszystkie kieszenie, torebki i szuflady. Obdzwoniłam punkty rzeczy znalezionych, MPK, Dworzec, sklepy po drodze. Nic. W końcu zajęłam się dorabianiem tych kluczy i umówiłam się na termin. Zrobiłam jeszcze parę innych rzeczy, a w końcu klucze się znalazły w torbie na laptopa. Oprócz szoku, miałam poczucie, że wszystko, co zrobiłam było falstartem. Zrobiłam dużo i niepotrzebnie, za szybko.
Druga sytuacja była związana z wyjazdem na jezioro do znajomych. Mąż nas umówił. Tak mi się wydawało przynajmniej. Zrobiłam zakupy na grilla, zrobiłam ze 20 szaszłyków, zamarynowałam warzywa, spakowałam nas, dzieci, itd. Po czym mąż przyszedł i powiedział, że to tak na luźno się umawialiśmy i to raczej będzie następny weekend .... Znowu poczucie falstartu. Że za szybko coś robię i tym samym na darmo. Że jestem w gorącej wodzie kąpana.
Odczytuję te dwie sytuacje jako przykład na negatywne przejawy Marsa (albo Barana), czyli najpierw działaj, potem myśl :)
Najbardziej zastanawia mnie, dlaczego ten sam tranzyt raz odczuwam dobrze, a raz źle. Co w tym roku hamuje/zmienia (?) jego działanie. Dwa lata temu tego Marsa w okolicy ASC miałam bardzo długo, chyba ze 3-4 miesiące, bo retrogradował. Czy to dało taki świetny efekt? W tym roku mam Neptuna w trygonie do ur. Marsa. Ale żeby trygon szkodził.... :) i czy to jest jakaś ogólna zasada?
-
Sandra
#9398 : Egno, ja bym jednak obstawiała Jowisza w opozycji do planet w Wadze. A, tak przy okazji z ascendentu to bardziej się czujesz Bykiem czy Baranem?
-
Egna
#9399 : No może Jowisz, ale co dokładnie Twoim zdaniem psuje Jowisz? Bo ja tak pomyślałam, że Neptun daje takie poczucie bezproduktywności, że robisz jakieś rzeczy na darmo. Ale może to ten Jowisz...Co do ASC, to zdecydowanie Baran. Już kiedyś w Wojciechem, o tym rozmawialiśmy na forum, u niego Słońce też w Baranie i on jeszcze czuje zasięg tego punkty uranicznego na 25 Barana. Różnica między nami jest w minutach, ale mi trudno powiedzieć, czy czuję ten punkt czy nie, bo wszystko, co się wiążę z tym punktem mogę chyba przypisać moim aspektom Uran Mars Merkury :))
- Lola #9400 : @Egno, dwa lata temu jak Mars przechodził Twój Asc. Pluton był w okolicach 23 stopnia Koziorożca (migrował). Aktualnie Pluton robi ścisła kwadraturę do końcówki Barana. Na początku lipca w tą kwadraturę wpisał się dodatkowo Mars. To jest moim zdaniem rozwiązanie i powód napięcia, spalenia w przedbiegach.
- Lola #9401 : @Sandra ma rację, ten Jowisz dodatkowo wzmocnił Marsa.
- Lola #9402 : Mam mega koniunkcję w punkcie 27°46′ Barana, też byłam na przełomie czerwca/ lipca nadgorliwa ale na szczęcie bez większych uszczerbków :)).
-
Sandra
#9404 : Tak ogólnie, w przypadku opozycji Jowisza może występować tendencja do zbytniej ekspansywności, prowadząca do trwonienia energii i zasobów.Lolu, a Ty jak odczuwasz swój ascendent - koziorożec czy wodnik?
- Egna #9410 : Wielkie dzięki Sandro, to dla mnie bardzo cenne komentarze.
Lunaria
2022-07-30 13:08:28 334.15270
Canvas na biegunie
Wojciechu, czy używanie kosmogramu Canvas na kole podbiegunowym ma sens i odzwierciedla to, co dzieje się miedzy natalem, a obecnym położeniem planet?
-
Wojciech Jóźwiak
#9885 : Lunario, nie odpowiedziałem Ci w lipcu, bo zacząłem myśleć i nie skończyłem. Przyznam się, że nie wiem, czy formuły liczące, których użyłem przy horoskopach w AA, poprawnie działają za kołem polarnym. Tzn. pozycje planet w zodiaku (na ekliptyce) są równie dobre jak gdziekolwiek, bo nie zależą od miejsca na Ziemi. Ale np. wysokości na horyzontem? -- Musiałbym sprawdzić. Wcześniej wydawały mi się poprawne, ale... lepiej na zimne dmuchać.Też powinienem jakoś zebrać-podsumować w jeden artykuł te fragmenty, które zamieściłem o strefie polarnej.
- Lunaria #9886 : Mogę od siebie dodać, że na podstawie moich amatorskich obserwacji to powinien "działać" Canvas. Odczułam ostatnio tranzyt Marsa przez Księżyc, a teraz tranzyt Księżyca przez Ascendent i Plutona. Podczas tranzytu Marsa przez Księżyc kupiłam pay per view żeby obejrzeć galę mma. Nie mam innego niż astrologicznego wytłumaczenia na to. Nigdy nie oglądałam ani nie trenowałam sportów walki, nawet się tym nie interesowałam. Od jakiegoś czasu robię rzeczy, o które bym siebie nie podejrzewała.
-
Wojciech Jóźwiak
#9891 : Lunario: Pozycja geograficzna raczej nie powinna działać na tranzyty.
Wojciech Jóźwiak
2022-09-02 16:24:55 334.15339
Ukończenie książki Nasze zwierzęta mocy 2022-09-01
Dodałem horoskop: Ukończenie książki Nasze zwierzęta mocy 2022-09-01. Bo wczoraj o 13:11 skończyłem, zebrałem i zamknąłem pliki i wysłałem wydawcy. Książka ma być na gwiazdkę.
- Lunaria #9887 : Super, gratulacje!:)
- Wrona #9888 : Czekam z niecierpliwością .O 13. 11 Słońce tranzytowało Wojtka natalny Księżyc, a tranzytujący Księżyc mijał punkt 7-krotny ziemny Skorpiona- sięganie do głębi , wnętrza, tropienie tego co ukrywane, tajemniczość i to ,że się ukaże na Gwiazdkę, to chyba dobry znak :) mam pytanie Wojtku, czy książka będzie również ilustrowana?
-
Wojciech Jóźwiak
#9890 : Ilustracje: Prawdopodobnie tak. Tzn wydawca wspominał, że "ma pod ręką" osobę, która narysuje obrazki. Ale prawdopodobnie nie będę miał na to wpływu.
Co do wydawania na gwiazdkę, to wszystkie wydawnictwa jak najwięcej książek chcą wydać na gwiazdkę.
Do książki dopisałem kilka zwierząt, których nie ma w Tarace: Koń * Wąż * Kruk* Słoń * Lew * Sokół/Raróg. Słoń chwilowo jest w Tarace, ale go zdejmę.
- Lola #9893 : Cieszę się i gratuluję! Ukończenie książki i zamknięcie tematu(?)widzisz w jakiejś szerszej perspektywie czasoastrologicznej? Zwierzęta mocy były publikowane od 2006, to wiele lat.
Komodorak
2022-09-13 15:03:14 334.15375
Napięciowy układ z ostatnich dni
W niedawnym poście Pan Wojciech napisał o dysharmonijnym układzie planet z dnia 10.09.2022, który zbiegł się z sukcesem Ukraińców. Zainspirowało mnie to, bo ten sam układ planet poruszał ważne miejsca w moim horoskopie, tworząc poważnie wyglądający pierścień kwadratur i oktyli z udziałem malefików.
Piszę, ponieważ w sferze osobistej również "się działo". Koniec końców sens był tego taki, że rozwiązałem konfliktową sytuację ze znajomymi w formie "cięcia" odzyskując przy tym swoją wolność i swobodę działania, choć wiązało się to z wyciekiem różnych brudów. Wnioskuję przez to, że ten układ sam w sobie miał charakter pro-wolnościowy i sumarycznie pozytywny.
Chodzi jednak o coś ogólniejszego. Od dłuższego czasu obserwuję w tranzytach nieprzewidywalne zachowywanie się pierścieni aspektów. Spektakularne wielkie trygony, a nawet latawce z udziałem Jowisza, Słońca, Marsa, Wenus przynoszą jakieś rozczarowania, a pierścienie kwadratur i opozycji z Plutonem, Uranem, Merkurym mają sens ruchu w górę, życiowego farta, sprzyjających okoliczności.
Być może to jest tak, że rozbudowane pierścienie aspektów niosą jakąś osobną jakość, inną niż sumy proste albo w ogóle trzeba się przyglądać aspektom na nowo. Czy ktoś obserwował u siebie podobne zjawisko?
- Komodorak #10093 : Pomyliłem wątek, proszę o przeniesienie do
- Wojciech Jóźwiak #10097 : Zaraz zrobię.
-
Wojciech Jóźwiak
#10099 : Przeniosłem, Komodoraku. :)
Biggannet
2022-09-19 10:09:09 334.15401
Ja mam urodzeniowa kwadraturę Uran
Ja mam urodzeniowa kwadraturę Uran Saturn. Ta kwadratura na niebie tworzyla z moja urodzeniowa pierścień - Urany i Saturny staly na przeciw siebie.
Jak to działa od 2 lat? W lecie 2021 wysłałam pismo procesowe do mojego klienta ( z rodzaju zamawiaczy publicznych ), w grudniu 2021 złożyłam pozew, obecnie sprawa w sądzie, sąd sugeruje ugodę, ale klient za nisko oferuje. Chyba dziś odrzucę jego ofertę? Wpisuje sie w kwadraturę czyż nie? Pytanie tylko kto ma lepsze karty…
-
Wojciech Jóźwiak
#10200 : Biggannet, wyjaśnij proszę w wielkim skrócie, co znaczy "wysłałam pismo procesowe do mojego klienta"? Kto komu tu zaszkodził, że sprawa została skierowana do sądu? Kim są "zamawiacze publiczni"?
(Twój wpis przeniosłem do wątku "Badanie naszych horoskopów .334", ponieważ oryginalny wątek jest owarty jak okno na ulice bez firanki i wszystko z e-ulicy widać.)
-
Biggannet
#10206 : Dziękuję za czujność. Publiczny zamawiacz to instytucja państwowa lub spółka skarbu państwa która kupuje lub zleca usługi prywatnym firmom w ramach zamówień publicznych.W kontekście astro publiczny zamawiacz operuje z pozycji władcy ale nie jest to jowisz czy słońce czyli król tylko Saturn w połączeniu z Plutonem, ponieważ zazwyczaj wykorzystuje swoją mocniejsza pozycję, stosuje szantaże i wymuszenia, chętnie karze finansowo. Wykonawcy zamówień publicznych to praktycznie niewolnicy chyba ze są to wielkie budowlane koncerny - wtedy to one biorą zamawiacza publicznego pod but.Zamawiacz publiczny to jest jak dorosłe molestowane w przeszłości dziecko. Jest molestowane przez ciagle kontrole i samo molestuje innych.Moja sprawa polega na zwrocie kosztow za nadzory autorskie nad przedłużająca sie z winy zamawiającego budową. Pismo procesowe to jest właśnie wezwanie do zapłaty nieprawnie poniesionych przez nas kosztow .Ponieważ zamawiacz nie uznał naszego wezwania wnieśliśmy sprawę do sądu. Sprawa raczej zakończy sie szybko już na następnej rozprawie bo sędzia zaznaczył ze on już ma osąd sprawy ale namawia do ugody.Astro kontekst jest dla mnie ciekawy. Mój przeciwnik uosabia dla mnie Saturna poprzez autorytarne działania i powiązanie z władza. Jego metody w przeszlosci to kłamstwo, szantaż i wymuszenie - Pluton i Neptun?Przeciwnik to Uran - liberator, wyzwoliciel. W tym roku uwolniliśmy sie już od tego niewolniczego kontraktu a ta sprawa sądowa teraz to jakby zadośćuczynienie sprawiedliwości. Teraz ciekawa sprawa : trochę mi sie przypomina UA. Ugoda na warunkach naszego przeciwnika bedzie tak naprawdę zwycięstwem tyrana. Czyli znowu zło i wymuszenie wygrywa. Ale mam juz swoje lata i nie mam iluzji ze sprawiedliwość zawsze wygrywa…U mnie co prawda Jowisz zaczyna wchodzić do gry - za moment przejście przez mój urodzeniowy Jowisz, sekstyl do ASC, trygon do Saturna, teraz opozycja do Wenus. Może jednak iść za ciosem Urana…A Uran ten w trygonie do mojego Saturna ustawia sie w opozycji do mojego Merkurego.
- Biggannet #10207 : W ogólniejszym kontekście ta kwadratura Uran-Sat przez ostatnie dwa lata sie przesuwa jednak po kole kosmogramu i wydaje sie ze inne planety wpływają na to który z tych mocarzy w danym momencie wygrywa. Czy autorytarny Saturn czy burzący porządki wyzwalający Uran. Niemniej jednak bez względu na wynik tej walki pozostaną trwałe zmiany i nic już nie bedzie jak kiedyś.
-
Biggannet
#10209 : A propos wpływu Urana na mój horoskop. Uran w maju/ czerwcu roku 2014 przechodził przez mój Ksi-Jow i mało mnie to nie zabiło. Zapadlam na zapalenie opon mózgowych na szczęście wirusowe, ale przez długi czas nie dające sie zdiagnozować. Temp do 40 st prze miesiąc dzień w dzień.Teraz Uran bedzie opozycja tranzytowal moje słońce. Czego tutaj sie spodziewać? Hm…
- Lola #10212 : @Biggannet, moje doświadczenie ( też mam Księżyc w Baranie) jest takie, że z Księżycem Uran działa najgorzej. Dodatkowo masz tam Jowisza czyli wzmacniacz. Jak Uran przeszedł moje Słońce to żadnego wstrząsu juz nie zaznałam. Bardziej to było intelektualne poruszenie. Fajne, troszkę bezsenności.
- KatarzynaW #10213 : Bigganet, spodziewałabym się zmian tożsamościowych i trochę zamieszania wokół tego. Ja to przechodziłam w wieku około trzech lat- dość naturalny czas na zmiany, więc nie mam jakichś dobrych chyba przykładów... Mam takie ogólne wspomnienie z tego czasu np, że miałam sporo trudności z uczeniem się różnych normalnych rzeczy i trzeba było szukać na to innych sposobów (o ile ktoś z dorosłych miał do tego cierpliwość): np. sznurowanie butów- tata musiał wymyśleć inny sposób, który byłam w stanie w miarę ogarnąć, trzymanie długopisu, nożyczek- posługiwanie się różnymi narzędziami... Przy leworęczności... Ale w sumie to tak z tym wszystkim jest do dziś..
-
Wojciech Jóźwiak
#10215 : Biggannet, dzięki za wyjaśnienie.* Historia jak scenariusz sensacyjnego filmu, może raczej jako punkt wyjścia do napisana takiego scenariusza. Przy okazji: to jest polityczno-socjologiczne mięso polskiego życia, które do mnie i chyba do większości widzów-obywateli zwykle nie dociera, no bo to jakieś techniczne sprawy. A to jest właśnie to "mięso". Ta warstwa publicznego życia ujawnia się dopiero jak coś pi..dyknie, jak niedawno Odra. Publiczny zamówiciel jako władca-tyra, podwykonawcy jako niewolnicy. Piękne. Prawdziwe do bólu.* (Wczoraj uwaga mi przewędrowała do innych spraw, więc nie odpowiedziałem. W ogóle mam tych spraw rój, mimo życia na odosobnieniu, i muszę specjalnie gospodarować uwagą.)
Fetfrumos
2022-09-20 22:00:11 334.15409
Rektyfikacja horoskopu znajomego
Zainspirowany tematem rektyfikacji horoskopu, o którym dowiedziałem się w Astroakademii(wow to tak się da?!) postanowiłem zabawić się w to z horoskopem znajomego, którego godziny urodzenia nie znam oczywiście, a poznać chciałem celem lepszego zrozumienia jego i naszej dawnej znajomości.
Wydarzeniem od którego wychodzę jest jego aresztowanie na 3 miesiące. Nie znam niestety dokładnej daty tego incydentu, wiem jednak, że 29 lipca 2019r chciałem go odwiedzić w areszcie(co się zresztą nie udało, z pewnych przyczyn).
Jako godzinę jego urodzenia ustaliłem na tradycyjną 12stą. Wówczas Saturn z Plutonem przechodziłoby przez jego MC. Uznałem jednak, że Saturn w MC oznaczałoby jednak jakiś "sukces" i wyróżnienie, a osadzenie w areszcie tym nie jest, więc odwróciłem osie. Wychodziłoby na to, że siedzący w areszcie znajomy miał wówczas koniunkcję Marsa z Merkurym przechodzący przez MC, na IC stał Saturn z Plutonem, a Uran już minął Descendent.
Wówczas znajomy ów urodziłby się o pierwszej w nocy. W Synastrii miałby Ascendent w koniunkcji z moim Słońcem. Oboje mielibyśmy ascendent w Wadze(ktoś kiedyś powiedział mi, że jesteśmy do siebie podobni z wygladu). Dobrze główkuję?
-
Egna
#10232 : Fetfrumos, do rektyfikacji trzeba dużo więcej ważnych dat z życiorysu badanego. Konkretnych dat, ale też znać ogólną biografię badanego, spróbować określić, czy i kiedy ma okresy "wzlotów" i wycofania (cykle Saturna i Jowisza).Sama zaczynam jednak od zastanowienia się, kim ta osoba jest, jakie ma cechy osobowości, co lubi, jak spędza czas i te cechy wypisuję sobie po prostu gdzieś z boku. Dopiero potem patrzę w kosmogram, jeszcze bez godziny, i patrzę, czy którąś z tych moich wypisanych cech już widać albo co musiałoby się stać, gdzie być ASC, żeby było ją widać bardziej. Patrzę jaką drogę przemierzył Księżyc tego dnia, w jakich był znakach, jakie mógł tworzyć aspekty. Dopiero potem badam biografię.
-
Fetfrumos
#10235 : EgnoA kiedy brak wiedzy na temat innych ważnych dat? Bo jeśli nie jest to osoba publiczna, to trudno jest zdobyć konkretne daty, jak wydanie debiutanckiej płyty albo książki. Nie ma też takich zdarzeń jak ślub albo śmierć kogoś z rodziny.Przyznam, że zacząłem od ***** strony, ale ta kombinacja coś tam mówi.Znajomy jest Saturniarzem, ale nie musi mieć coś więcej niż Saturna. Podejrzewam go o to, że jest descendentykiem. Ma taką potrzebę uciekania do ludzi.Testowy horoskop wskazywałby Saturna na descendencie i Neptuna w IC, co "na oko" pasuje do jego charakteru.Oczywiście może być tak, że podczas tego wydarzenia Saturn akurat nie tranzytował żadnej z jego osi?
- Egna #10237 : wiesz, jeśli innych zdarzeń brak, to może nie da się zrobić rektyfikacji? Można próbować, bawić się, ale z taką myślą z tyłu głowy, że może być zupełnie inaczej. W ogóle przy rektyfikacjach posługuję się raczej "prawdopodobieństwem" niż "pewnością", a im mniej danych, tym prawdopodobieństwo mniejsze. Na temat Twojego kolegi, to w ogóle sie nie wypowiem, bo kompletnie nic o nim nie wiem.
- Fetfrumos #10239 : Rozumiem, że z małą ilością pewników trudno coś stwierdzić,ale czy założenie, że "coś złego się dzieje", więc Saturn w koniunkcji z Plutonem tranzytują któraś oś jest słuszne? Czy jeśli coś niekoniecznie dobrego, wydarzyło się nagle i niespodziewanie, to na MC lub IC mógł być Uran?
Fetfrumos
2022-10-30 13:56:13 334.15538
Przyszła mi wczoraj do...
Przyszła mi wczoraj do głowy pewna refleksja na temat wpływu planet na osiach na charakter osoby.
Przypomniałem sobie,że miałem w klasie podstawowej kolegę urodzonego tego samego dnia i roku co ja. Byliśmy przez jakiś czas przyjaciółmi,siedzacymi w jednej ławce. Spędzałem w jego domu sporo czasu. Później z jakiegoś błahego powodu ta znajomość przerodziła się w nienawiść albo przynajmniej sporą niechęć.
Mimo tej samej daty urodzenia,nie widziałem między nami podobieństwa. Ja byłem/jestem nadal zamkniętym introwertykiem i enneagramową 4, on zaś dosyć krnąbrnym i złośliwym typem człowieka, prawdopodobnie Ósemką.
Widać tu,że cały ten układ planet w znakach i aspekty są tylko tłem. Drugim planem na obrazie.
Niestety nie wiem o której urodził się ów kolega. Wiem, że temat nie jest dla nas niczym odkrywczym, przecież tłuczemy w nieskończoność "Osie przede wszystkim"! Jednak zaskoczyło mnie na własnym doświadczeniu ile w tym racji.
- Dziwna #10736 : No a ja nie mam nic na osiach :) I muszę z tym żyć... I też "otarłam się " w życiu o osobę z tego samego dnia i roku co ja, a właściwie moja mama jako prawnik się otarła. Ta osoba była drastyczną morderczynią na tle rabunkowym (ja nie jestem, chociaż też niespecjalnie "świątobliwie" żyłam - no ale jednak pod Kodeks Karny nigdy nie podpadłam ;))
- Wrona #10737 : Ja również mam kolegę, z ławy szkolnej, który urodził się w tym samym dniu i roku co ja i w tej samej miejscowości. Dziś jest kierowcą tira i zjezdził pół świata , przede wszystkim kraje skandynawskie.
-
Wojciech Jóźwiak
#10747 : Włączyłem się do dyskusji nad wpisem Fetfrumosa, ale napisałem o tym artykuł: "Dlaczego astrologia urodzeniowa u różnych ludzi przejawia się różnie?"
Nie wyczerpałem tam tego tematu, raczej zanosi się na dłuższy cykl.
Zachęcam do dyskusji: tu lub pod artykułem.
- Jutrzenka #10748 : I jeszcze jest takie coś ze każdy astrolog mówi coś innego. Jakby ze swojego punktu widzenia.
-
Dziwna
#10749 : Ja ok 25 lat temu od uznanej astrolożki usłyszałam, że z dużym prawdopodobieństwem jestem/zostanę chirurgiem :) Co mnie wielce rozbawiło, bo już wtedy miałam swój "życiowy" zawód, krańcowo różny jednak, i już nawet dalej nie przywiązywałam wagi, co Pani mówiła. Ale ja jestem jako ten wierzący katolik, co mimo rozpasania księży widzi Światło i Prawdę swojego Kościoła :) I nadal wierzę w różne rzeczy nadprzyrodzone, wpływ planet, synchronie i komunikację z duchami - mimo tego że, no cóż, poszczególni "kapłani" mojej wiary są ułomni i jedni celowo w tych sprawach oszukują, inni strzelają w ciemno, no i są jeszcze tacy, co przynajmniej przyznają, że czegoś nie wiedzą.
Ale i tak można z tego wszystkiego wyłowić jakieś okruchy olśnienia i prawdy. -
Wojciech Jóźwiak
#10750 : Dziwno, dlatego... Ale najpierw dygresja. W przedchwilowym artykule "Dlaczego ... różnie?" ubolewam, że od czasu śmierci Gauquelina i wcześniej załamania się jego programu, w astrologii nie było (prawie, praktycznie) żadnych dużych riserczów. Od 30 lub więcej lat my astrologowie mamy tak, że czekamy na te risercze, których wciąż nie ma, i usiłujemy jakoś uprawiać astrologię tymi środkami, które mamy. Dlatego tak ważne jest wciąż badanie przypadków. Wśród nich, badanie siebie jako przypadku. Czyli praktykowanie astrologii samopoznania. Każdy nowopojawiony fan lub fanka astrologii jest takim przypadkiem, który może odsłonić coś wcześniej nieznanego. Z myślą o takich osobach (astro-fanach i astrofankach) wymyśliłem kiedyś pojęcie "specjalności" lub astro-specjalności. Co to jest? Każdy ma w swoim horoskopie jakieś wyraziste szczegóły, o których może powiedzieć, czy się zgadzają (w odniesieniu do jej/jego osoby), a także może zaproponować modyfikację dotychczasowego odczytywania tego szczegółu. Niektórzy mają to szczęście (lub nieszczęście), że są takim "chodzącym szczegółem" czyli mówiąc prościej, pewien horoskopowy szczegół jest ich dominantą. (Żeby nie gołosłowić: ja jestem chodzącą opozycją Jowisza do Saturna.) Nie jest możliwe, żeby każdy miał wszystkie astrologiczne cechy/wskaźniki "u siebie", tzn. w swoim horoskopie, ale jeśli zbierze się zwarta grupa 20... 40... 160... astrofanów, i każdy/a z nich dojdzie do świadomości swojego horoskopu, to już coś będą mogli razem powiedzieć o astrologii i to własnego bezpośredniego doświadczenia. Od lat próbuję taka grupę badaczy astrologii na sobie skupić tutaj w AstroAkademii. Czy się to udaje? Pozostawiam waszej ocenie.
Wracam do zdanie, które na początku przerwałem. ...Dlatego ważne jest nieustanne obserwowanie własnych astro-specjalności. Dziwno, oczywiście masz ich kilka, a teraz podpowiem kolejny: wielki trygon Merkury-Saturn-Pluton. Bo mam wrażenie, że to zdanie, które napisałaś: "jestem jako ten wierzący katolik, co mimo rozpasania księży widzi Światło i Prawdę swojego Kościoła :) I nadal wierzę w różne rzeczy nadprzyrodzone, wpływ planet, synchronię i komunikację z duchami - mimo tego że, no cóż, poszczególni "kapłani" mojej wiary są ułomni..." -- Tak mówią te trzy planety, gdy mówią razem.
-
KatarzynaW
#10751 : Znam kosmogramy dwóch znanych mi Bliźniaczek. Urodziły się dość szybko jedna po drugiej, więc nie ma za bardzo różnicy w osiach itp. od wczesnego dzieciństwa różniły się od siebie radykalnie, były jak piekło i niebo. Jedna szalała, testowała wszystko do granic możliwości. Druga zawsze grzeczna, spokojna, domowa. Ta pierwsza zginęła tragicznie (zabita lub samobójstwo, niewiadomo), druga żyje, ale w strachu przed wszystkim. Mam taką hipotezę, że przez wspólne życie obsadziły dwie skrajne wersje swojego horoskopu. I tak chyba często robią bliźnięta wychowywane razem (trochę inaczej z tymi, co są rozdzielane- często okazuje się, że mieli podobne życie , gdy odnajdują się po latach). Trochę jakby były swoją świadomościa i nieświadomością.
-
Wojciech Jóźwiak
#10752 : KatarzynoW, bliźnięta "fizyczne", nie tylko horoskopowe (synchroniczne), to trochę inna sprawa i wymaga innego podejście niż bli. synchroniczne. Ale zjawisko tak samo niezbadane przez astrologię jak i te synchroniczne.
-
Fetfrumos
#10754 : Może być też tak,że ja jestem inną wersją tego horoskopu właśnie przez "zmiękczający" wpływ Wenus na osi,ale widzę zalążki cech ówczesnego kolegi u siebie.Może jednak ta jedna planeta przesądziła o wszystkim. Wydaje mi się,że natura dąży do oryginalności i nie chce dwóch takich samych owoców.Co do bliźniąt, świetne to porównanie z świadomością i noeświadomością. Jasny i ciemny bliźniak :)
-
Wojciech Jóźwiak
#10755 : Ciemny bliźniak nazywa się fachowo Doppelgänger, co znaczy (po niem.) "sobowtór", ale tak nazywa się mityczna postać, która "chodzi" za człowiekiem i ukazuje się jako zły omen, zapowiedź nieszczęścia. Doppelgänger ma wiele z Jungowskiego Cienia i może Jung obmyślając tamtą figurę, miał w głowie też doppelgängerów.Przy okazji i na inny temat, taki swój tekst sprzed 6 lat w Tarace znalazłem: "Króla, Piróga, Gablera. Męskość, Forsa, Blef, Ból". To apropo biedy astrologii, o czym pisałem w dzisiejszym artykule.
- Wrona #10760 : Opcja Pisz komentarz, czy to oznacza Wojtku, że nie trzeba się rejestrować w Tarace, żeby pisać komentarze?
-
Wojciech Jóźwiak
#10761 : Trzeba się rejestrować, Beato, w Tarace: do pisania komentarzy i zamieszczania artykułów.
- Wrona #10762 : ale w tym tekscie sprzed 6 lat można pisać komentarz bez rejestracji...
-
Wojciech Jóźwiak
#10763 : Beato, poprawiłem niedoróbkę w Tarace. Dziękuję za jej zauważenie. :)
- Wrona #10764 : dobrze, że tam z czymś "nie wyskoczyłam" bo już mnie ręka "świerzbiła" :)
- Soyotik #10768 : Dzień dobry, od maja studiowałam darmowe materiały akademii, zrobiłam częściowo swój horoskop, dołączyłam dzisiaj, żeby pogłębić wiedzę, analizę i pobyć z osobami o podobnych zainteresowaniach :) Zanim tutaj trafiłam to sądziłam, że mój kosmogram jest nudny i dziwny...ale teraz odkrywam, że sporo ciekawych aspektów mogę odnaleźć. A co do wątku różnych osób, o tych samych datach urodzenia... sprawdzałam z ciekawości przesunięcia mojego horoskopu do innego miasta oraz przesunięcia o różne odcinki czasu w tył (bo w przód zmienia się data i numerologia) ... i tak patrzę, że ktoś inny, urodzony w innej godzinie i miejscu i w innej rodzinie... nie ma szans porównać 1:1 i mieć podobnego życia. Bliźniaków nie sprawdzałam... ale 10 min różnicy...robi różnicę ... tak przynajmniej dla mnie... energie pracują z odrobinę inną mocą... potem energie ludzi mamy taty pracują w innych minutach...inne trazyty... niby nic a pewnie te delikatne różnice działają, w końcu to tylko karta potencjału a decyzje już nasze niesterowalne :)
-
Wojciech Jóźwiak
#10769 : Czy potrafisz, Mahakalo, zidentyfikować w swoim horoskopie to coś (ten czynnik), który sprawiał, że poprzez przybrane imię utożsamiłaś się z tą postacią?

- Chaos #10771 : Nudny i dziwny - miałam podobne odczucie na początku roku, gdy po raz pierwszy zobaczyłam wygenerowany własny :-) To chyba przez to zgrupowanie planet na krótkim łuku i związaną z tym niewielką ilość kresek aspektów. Takie pierwsze wrażenie, że jest pustka, a skoro pustka, to i wybrakowanie.
-
Soyotik
#10779 : Chaos... dokładnie, ludzie mają tyle kresek a tu plaża ... ale wyłuskać, co ważne, co pierwsze, co drugie... oj ciężko :) bez tej metody, co tutaj na stronach ogólnodostępnych jest podana, od czego zacząć to można by się wszystkiego nauczyć z astrologii na pamięć a i tak byłoby ciężko zacząć :) Metoda Pana Wojtka jest bardzo pomocna :) i wciąga :)A u Ciebie widzę sporo wody... u mnie ognia a "miseczki" obie malutkie
- Wrona #10780 : @Mahakala, musisz koniecznie zgłębić punkty harmoniczne w swoim horoskopie, bo wcale nie masz w nim za dużo ognia, nawet Mars jest w punkcie 5-krotnym wodnym Wodnika.
- Wrona #10781 : c.d. Słońce masz w pobliżu punktu 7-krotnego wodnego w Strzelcu....
- Soyotik #10782 : @Beata super! temat punktów harmonicznych zapisany do nauki... :) na razie nie wiem nic...
- Wrona #10783 : Mnie właśnie interesuje ten punkt w którym masz Słońce, 7-krotny wodny w Strzelcu. Czucie i wiara, wola przyjścia z pomocą innym ...
- Soyotik #10784 : @Beata znalazłam taki u siebie...
Skorpion Wytyczający Granice. 21 3/7° = 21°26' Skorpiona, punkt siedmiokrotny powietrzny - oczyszczanie konfliktówtu mam saturna ... wnoszę porządek? no coś w tym jest :)Strzelec Ratownik. 4 2/7 = 4°17' Strzelca, punkt siedmiokrotny wodny - panika lub ratowanieu mnie stabilne słońce to widzę w życiu... mam często chłodną głowę jak sie coś dzieje trudnego, i lubię pomagać innym... nie odmawiam :)Strzelec Dowcipny. 12° Strzelca, punkt pięciokrotny powietrzny - trickstertu widzę Urana... i Uran jako planeta na osi jest moim odkryciem... byłam nieświadoma jego cech u mnie... i dowcipnisiem nie jestem... dobry humor owszem... może obracanie świata do góry nogami żeby pocieszać ludzi...hmmm kolejny...Punkt siedmiokrotny powietrzny w 12 i 6/7 stopnia = 12°53' Koziorożca. Punkt ten ma charakter jowiszowo-merkuryczny albo jowiszo-uraniczny; tzn. jest tak, jakby w tym miejscu przebywał dodatkowy Jowisz w koniunkcji z Merkurym, albo (w pewnych przypadkach) z UranemMam tu koniunkcję Jowisz- Wenusi ostatniWodnik Społeczny. 6 stopni Wodnika, punkt pięciokrotny wodny. -i tu jest mars....... aż tego tyle... mam... szok- Wrona #10785 : Do tego koniunkcja Jowisza z Wenus- w czepku urodzona :)
- Wrona #10786 : nie widzę Urana na osi tylko Merkurego.. w IC.
- Chaos #10787 : Ja także przed Urana bym przedłożyła jako dominujące planety Merkury-Księżyc-Neptun, które są bliżej osi. Przy czym Księżyc z Neptunem na punkcie zero Koziorożca, oraz Księżyc na "swojej" osi IC, więc wzmocniony.
- Soyotik #10788 : No to ja przepraszam... bo sądziłam że strefę samo zaciągnie, poprawione z 0.00 na +1h. Ale punkty harmoniczne sprawdzałam z innym obrazkiem (narysowałam sobie ręcznie koło na papierze).
Soyotik
2022-11-02 21:27:48 334.15549
Ślady Mahakali w horoskopie
Odpowiedź: Wojciech Jóźwiak
:Czy potrafisz, Mahakalo, zidentyfikować w swoim horoskopie to coś (ten czynnik), który sprawiał, że poprzez przybrane imię utożsamiłaś się z tą postacią?
Zadanie dostałam niełatwe na początek. :)
Nie utożsamiam się zbytnio, raczej czuję pewne wibracje :) Kasia jest najczęściej zajęte, zwykle muszę coś tam wymyślać ;)
Sądzę, że w moim nie jest to jeden punkt, nie wiem, na ile mnie poniesie interpretacja.
1. Mahakala jest "bóstwem" buddyjdkim, głównie z Tybetu. Ma wiele aspektów i odmian zależnych od miejsca kultu... nie jestem buddystką ani historykiem religii, także wybiorę sobie kilka aspektów dla mnie interesujących do analizy:
https://www.webpages.uidaho.edu/~rfrey/116Chenrezig.htm
https://www.himalayanart.org/search/set.cfm?setID=2407
Sześcioramienny Mahakala jest uważany za gniewną i potężna emanację Awalokiteśwary, buddy współczucia.
Czenrezig , znany również jako Awalokiteśwara , „Ten, który patrzy niezachwianym okiem”,ucieleśnia współczucie wszystkich Buddów.
Aspekty: strażnik dharmy, ochrona przed niebezpieczeństwami, które pojawiają się na drodze do rozwoju duchowego, czarna gniewna postać, obrońca mądrości, współczucia, dążenia do wyzwolenia, ochrona medytującego.
Próba analizy:
1. Postać gniewna, unicestwiająca przeszkody: całość planet u mnie jest okolona plutonem i marsem w kwadraturze do siebie = czyli dwie planety mocno energetyczne, mars dusza wojownika, pluton inicjacja, transformacja wewnętrza, konfrontacja ze śmiercią, - kwadratura pokazuje, że to jest coś, co muszę umieć ogarnąć.
Mars jest w wodniku, co wskazuje mniej agresji a więcej aktywnego poszukiwania, Pluton we władztwie dodaje energii inicjacji przydatnej przy medytacji.
W pierwszym wrażeniu aż strach się bać, bo klamra silnej energii jakby ściskała i wyrzucała zawartość miski czyli resztę planet w kosmos. = czarny gniewny mahakala, śmierć w nicości, śmierć ego
2. te inne planety są głównie w strzelcu (ogień, energia, filozofia, wiedza, prawo, przewodnictwo) w tym nowile strzelcowego słońca i urana ( luźna koniunkcja) (nowil =dążenie do ideału, pluton z uranem czyli oficjalnym szefem mojego koła, oraz słońce do jowisza i wenus) - to daje słoneczny niezwyczajny pęd do wiedzy i porządku zasad, ducha i filozofii = mądrość, współczucie, troska o społeczeństwo, ideał oświecenia
3. kolejny ślad jest w stellum księżyc, neptun i merkury (wzmocniony ascendentem), co daje inteligencję połączoną z duchowością... =dharma...ścieżka jogi, medytacji, snu, duchowości, połączenia z bóstwem
4. to wszystko w sferach: IC = tajemnica, dom (może nawet wewnętrzny dom duszy?), Strefa do DSC = wiedza mocno obsadzona
4. No i znalazłam swego czasu punkt, gdzie te wszystkie energie się kierują, brakowało mi punktu docelowego... niby jest MC w bliźniętach... ale jest tam w koniunkcji ukryty szef... Chiron - konieczność wyleczenia karmy, można rzec, do oczyszczenia jest energia z tej kwadratury i podniesienie wibracji innych aspektów = bodhisattwa, budda... czyli cel dharmy...
Mahakala gniewny (pluton mars), swoimi siłami chroni ścieżkę dharmy, czyli medytacji (stellum księżyc, neptun merkury) i dążenia do ideałów (nowile i strzelec), prowadzącą do oczyszczenia (Chiron) i wyzwolenia :)
znalezione wsieci: Mahakala practice is courageous in seeking mastery of all that is dark and harmful in the world
- praca z marsem i plutonem, chiron pasują...
Tak powstała bajka z dość nudnego obrazka :)
-
Wojciech Jóźwiak
#10809 : Witam! Dotychczasowa Mahakala nazywa się Soyotik. Co to znaczy: https://nah.wikipedia.org/wiki/Soyotik
- Soyotik #10813 : :)
Soyotik
2022-11-03 22:30:10 334.15556
Punkty harmoniczne a osie
Mam pytanie do punktów harmonicznych... czy jak wypada tam ascendent descendent lub MC IC to warto brać pod uwagę? Jaki powinien być sensowny orb maksymalnie?
-
Wojciech Jóźwiak
#10828 : Odpo. na pytanie Soyotik: Jestem sceptyczny co do pustych osi, tzn. punktów osiowych/kardynalnych horoskopu nie obsadzonych przez planety. Do tej pory nie mam dowodów, tzn. żeby było tak, że ktoś ma cechę, którą może mu/jej zapewnić tylko ten punkt w którym ma asc. lub MC. U Ciebie zarówno asc. i MC nie trafiają wyraźnie w punkty harmoniczne, więc "na Tobie" nie można tego sprawdzić -- czy działają te punkty czy nie działają.Ale działają w cyklach planetarnych. Chociaż jak mi się wydaje, z małą dokładnością, mniejszą niż gdy na osiach są planety. Raczej jest tak, że punkty osiowe, gdy nie ma na nich planet, w cyklach Saturna lub Jowisza przejawiają się tak, jakby były rozmyte, nawet do strefy +/- 20 stopni. Tzn. z takim rozrzutem zaczyna się kolejna ćwiartka cyklu. Lub raczej pojawiają się wydarzenia, które mogą wskazywać na początek nowej ćwiartki.
- Chaos #10839 : To dla mnie też istotna odpowiedź, zapamiętam, bo też sie zastanawiałam czy mam angażowane punkty 18 Raka, 18 Koziorożca i 12 Ryb przez same osie - niby osie całkiem blisko tych punktów, lecz puste bez planet.
Chaos
2022-11-04 17:41:51 334.15558
A odnośnie punktów 8.34' chciałabym
A odnośnie punktów 8.34' chciałabym wiedzieć, jak je kwalifikować, bo to też całkiem blisko punktów 6.0' Co w sytuacji, gdy planeta jest pomiędzy nimi jak np. mój Saturn, i wciąż jest w orbie 2 stopni za punktem 6.0', ale już także jest w orbie 1 stopnia przed 8.34' - aktywuje i jeden i drugi punkt?
-
Wojciech Jóźwiak
#10847 : Prawdopodobnie oba punkty harmoniczne są wtedy aktywne. Jeden i drugi "zabierają głos". Tzn. są dostrzegalne cechy obu punktów. (Odpowiadam Chaos, punkt wyżej.)
Soyotik
2022-11-06 21:52:55 334.15565
Punkt 0° Koziorożca
W pobliżu punktu 0 Koziorożca mam koniunkcję Księżyca 29,12Strzelca i Neptuna 0,7 Koziorożca... Czy obie planety mogę zaliczyć do tego punktu, czy tylko Neptuna?
- Dziwna #10888 : Obie planety zaliczasz do 0 Koziorożca. Wiem, bo mam Jowisza w 28,03 Strzelca :) i u mnie też już się liczy jako 0.
- Soyotik #10889 : Dziwna, Dziękuję <3 :)
Notki forum (15) na tej stronie:
- Jedynie prawda jest ciekawa @Sagitari , palec Boży, Latawiec 2020-10-12 01:37:28
- Jedynie prawda jest ciekawa Pan Wojciech i ja:-) 2021-04-26 00:01:11
- Lunaria Autospecjalistka 2021-06-21 11:20:24
- Lola Horoskop Putina a horoskop... 2021-12-11 13:45:49
- Egna Tranzyty Marsa przez ASC 2022-07-15 12:10:24
- Lunaria Canvas na biegunie 2022-07-30 13:08:28
- Wojciech Jóźwiak Ukończenie książki Nasze zwierzęta mocy 2022-09-01 2022-09-02 16:24:55
- Komodorak Napięciowy układ z ostatnich dni 2022-09-13 15:03:14
- Biggannet Ja mam urodzeniowa kwadraturę Uran 2022-09-19 10:09:09
- Fetfrumos Rektyfikacja horoskopu znajomego 2022-09-20 22:00:11
- Fetfrumos Przyszła mi wczoraj do... 2022-10-30 13:56:13
- Soyotik Ślady Mahakali w horoskopie 2022-11-02 21:27:48
- Soyotik Punkty harmoniczne a osie 2022-11-03 22:30:10
- Chaos A odnośnie punktów 8.34' chciałabym 2022-11-04 17:41:51
- Soyotik Punkt 0° Koziorożca 2022-11-06 21:52:55
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
✖