Ciekawostki .17
Kilka słów w nieco w luźniejszym powiązaniu z astrologią… Trochę w kontekście Plutona- Jaryły. ;-)
Ku swojemu
pozytywnemu zdziwieniu znalazłam Wojciechu wśród Twoich tekstów
analizę jednej z najbardziej ukochanych przeze mnie pieśni,
wykonywanej przeze mnie w tylko odrobinę różniącym się
wariancie tekstowym. Mam na myśli artykuł pt. „Drużbowie
rakowie”.
Postanowiłam się
troszkę wymądrzyć, podzielić moimi paroma przemyśleniami- na
temat tej pieśni i w nawiązaniu do Twojej interpretacji.
Tekst wykonywanego
przeze mnie wariantu jest taki:
Z
tamtej strony jezioreczka ułani jadę,
ref. hej hej bystra
woda ułani jadą,
hej, hej, bystra woda ułani jadą
Jeden
mówi do drugiego wianeczek płynie,
hej, hej, bystra woda
wianeczek płynie...
drugi mówi do trzeciego dziewczyna tonie, hej, hej, bystra woda..
trzeci mówi do czwartego podskoczę po nie, hej, hej, bystra woda
jak podskoczył, górę zmoczył, i sam utonął, hej, hej, bystra woda..
Nie powiadaj, koniu błoniu, żem ja utonął, hej, hej, bystra woda..
Ale powiedz, koniu błoniu, żem się ożenił, hej, hej, bystra woda..
Jacy byli ci drużkowie, w wodzie krzaczkowie,..
Jakie były te drużeczki, w wodzie kwiateczki,
Jakie były te muzyki, w wodzie patyki,
Jaka była panna młoda, w Dunaju woda, hej, hej, bystra woda..
Mówimy o „wariantach” pieśni ludowych, gdy nieco różnią się między sobą tekstem i/lub melodią, ale w sumie dotyczą tej samej historii. Powstawanie różnych wariantów pieśni jest naturalną rzeczą, gdy pieśni, historie są przekazywane drogą ustną. Każda kolejna śpiewaczka, śpiewak, wykonując pieśń przez jakąś mniejszą lub większą część życia dodaje coś od siebie, układa tą pieśń tak, by mu/jej lepiej leżała.
W przypadku tej konkretnej pieśni wszystkie warianty, które słyszałam i widziałam, różnią się od siebie niewiele, zarówno pod względem melodii jak i tekstu. To wskazuje na to, że pochodzą z jednego, i to stosunkowo niedawnego źródła. (Dzięki swojej pasji i pracy w archiwum ISPAN, miałam możliwość porównania wielu wariantów, pochodzących z różnych miejsc, wykonanych przez różne osoby, w różnym czasie, nagranych lub zapisanych też przez różne osoby).
Wbrew temu, że
podany przez Ciebie wariant został znaleziony na stronie
internetowej poświęconej pieśniom kupalnym, nie jest to obrzędowa
pieśń kupalna. Jest to ballada, czyli pieśń służąca raczej
rozrywce, niż rytuałowi. Nie jest aż tak bardzo stara jak pieśni
obrzędowe. Strzelam, że ma ok. 200 lat. Romantyzm. Piękna,
romantyczna ballada.
.
Mam silne
przypuszczenie, że Z tamtej strony jezioreczka nawet
nie pochodzi źródłowo ze wsi, tylko że została ona napisana
przez jakiegoś literata, np. na dworze. Pieśni z dworu dostawały
się czasem do ludu, wystarczyło że ktoś gdzieś zasłyszał, a
czasem na wydrukowanych śpiewnikach, które ktoś, kto umiał
czytać, rozczytał. Potem były wykonywane, przekazywane ustnie i w
ten sposób powstały znów nowe warianty. Mój wariant poznałam z
przekazu ustnego. Wariant przez Ciebie cytowany jeszcze bardziej
wskazuje na dworskie, literackie pochodzenie pieśni. Język jest
bardzo ugładzony. A już wybitnie owe „dziewosłęby”, które są
słowem staropolskim, nie wiejskim gwarowym. Romantycy często
używali staropolskich słów do układanych pieśni „ludowych.”.
Dla podkreślenia archaicznego klimatu.
Dworskiego-
rozrywkowego charakteru domyślam się też po dość zabawowej
melodii, która w różnych słyszanych przeze mnie wariantach
nieznacznie się od siebie różni. (Pracuję w „centralnym
archiwum pieśni tradycyjnych”, mam więc dostęp do dość dobrej
próby wariantów z różnych miejsc, czasu, wykonywanych przez różne
osoby i zapisanych przez różne osoby). Melodia przypomina melodię
taneczną, mógłby to być chodzony, nieco starszy wariant poloneza.
"Wianeczek płynie": oznacza więc, że wianek panny młodej został nałożony na rzekę, która oto jest gotowa do swej roli w inicjacyjnych zaślubinach.
Prawdopodobnie jest to ballada, która została napisana w bardzo luźnym nawiązaniu do pieśni obrzędowych. Niekoniecznie jednak kupalnych, a raczej weselnych. Obrzędowych pieśni weselnych, śpiewanych przy oczepinach zachowało się dużo więcej, niż kupalnych. Oczepiny w większości regionów były odprawiane jeszcze niedawno, a nawet gdzieniegdzie jeszcze są. Z Kupały pozostało nam raczej niewiele… Tematyka oraz symbolika jest tu zdecydowanie weselna.
Małżeństwo jako związek ze "zwykłą" kobietą jest dla mężczyzny inicjacją, która zarazem jest odwzorowaniem prawdziwej inicjacji, mianowicie zanurzenia się w otchłaniach śmierci podczas wyprawy w zaświaty. Ta inicjacyjna śmierć "roztartego" Trzeciego okazuje się zarazem małżeństwem - i to nie byle jakim, bo małżeństwem z boginią, o której wiadomo, że jest tożsama z wodą i rzeką (o kulcie, jakim Słowianie darzyli rzeki, wiadomo skądinąd) i jest córką dębu, więc w istocie rezydującego w dębach Boga Mocnego, Gromowładcy. Dęby nad Wodą tworzą obraz obu stron Bóstwa - jego strony męskiej i żeńskiej.[3]
Oczepiny są oczywiście inicjacyjnym obrzędem, dedykowanym pannie młodej. Są obrzędem przejścia dla dziewczyny. Panna młoda umiera, jako dotychczasowa osoba, a ma odrodzić się jako nowa. Nic nie wiadomo o tym, by w niedawnych czasach coś tak mocnego, inicjacyjnego, było odprawiane dla pana młodego, dla mężczyzny. Niestety, nie zachowały się pieśni i nieliczne obrzędy dotyczące mężczyzn w tej sytuacji.. Z pewnością dlatego, ze weselne przejście kobiety było o tyle poważniejszą sprawa, że- w przeciwieństwie do mężczyzny- żegnała się ona ze swoim domem rodzinnym i umierała jako dziewczyna ze swojego dotychczasowego rodu, a odradzała się już jako członkini nowej rodziny. Często musiała zmienić nie tylko dom, ale też wieś, całe środowisko. (Od tego momentu też zwykle już podlegała rządom teściowej, które zwykle były znacznie mniej łaskawe niź te matki…).
Dlatego znaczna część pieśni oczepinowych służy opłakaniu straty umierającej dziewczyny… Zwłaszcza panna młoda ma obowiązek opłakania straty samej siebie. Pieśni mają jej w tym pomóc. Tak naprawdę, pieśni weselne to są po prostu pieśni pogrzebowe.
Woda występuje
często w pieśniach weselnych. Interpretuje się jej znaczenie jako
kobiecość, seksualność. Szczególnie dużo tej wodnej symboliki
zachowało się w oczepinowych pieśniach na wschodzie Polski i na
dawnych wschodzie Rzeczpospolitej- na Ukrainie, Białorusi. Bardzo
często panna młoda topi się w tej wodzie w pieśniach weselnych.
Znam jedną ukraińską pieśń weselną, gdzie panna młoda błaga
ojca, by ją wyratował z tego topienia się, a on odpowiada, że nie
jego rolą jest by ją teraz ratować z tej wody, ale tego, co z nią
staje na kobiercu.
Koń - czarny koń - występuje tu jako psychopompos, jako ten, który przeprowadza dusze lub zmarłych przez wody śmierci okalające ("z tamtej strony") niby grecki Styks, ekumenę, świat żywych. Koń zaprowadza bohatera w głąb wód, opuszcza nietknięty owe wody śmierci i wraca "do domu" czyli do świata żywych z wiadomością. Przypomina się tu koń Świętowita, którego dosiadał ów bóg podczas swych nocnych wypraw; także konie trzymane przy słowiańskich świątyniach jako zwierzęta wieszcze. Ich zdolność wieszczenia logicznie wynika stąd, że miały zdolność zapuszczać się w zaświaty i stamtąd wracać, przynosząc wiedzę niedostępną poza tym dla żywych. Dalekim echem tych wierzeń wydaje się być koń z piosenki o ułanie, grzebiący zabitemu panu grób kopytem.
W pieśniach ludowych, w metaforyce ludowej, z całą pewnością koń oznacza męskość mężczyzny. Zarówno w sensie szerszym jak i węższym, czyli męskie narządy płciowe. Ciągle jeszcze funkcjonuje to w języku mówionym (i wydawało mi się, że jest to zrozumiałe nie tylko dla mieszkańców wsi i ludzi zajmujących się kulturą tradycyjną. Dość, że gdy pracowałam dwa lata temu nad spektaklem z teatrem cieni bazującym na tymże wątku w pieśniach tradycyjnych - czyli topieniu się z miłości- reżyser nie chciał się przychylić do pomysłu by zobrazować ułana jako faceta zrośniętego z koniem, takiego centaura. Uważał to za zbyt dosłowne, niemal pornograficzne potraktowanie tematu („Nie będzie mi tu latał i wymachiwał kutasem”).
Czy koń jest woźnicą który jedynie przewodzi na drugą stronę? Być może niektórzy mężczyźni tak właśnie widzą swojego konia. Nie przykładałabym tak dużej wagi do tego, że akurat w tym wariancie nie jest powiedziane, że koń tonie. W wielu pieśniach o podobnym temacie, koń tonie. Np.
Koniku
siwy, pokaż nam nam dziwy
przepłyń przez morze nie zmaczaj
grzywy
Jakżebym
ja miał płynąć przez morze
grzywy nie zmaczać to być nie
może
Konik
popłynął aż na pośrodek aż na pośrodek
Dalej nie może idzie na spodek
Jaś
z konia skoczył w wwodzie się zmoczył
I wraz z konikiem
życiem przypłacił
Byłabym ostrożna w braniu „wprost” każdego słowa w każdym zdaniu pieśni ludowej i doszukiwania się w nich głębi. Żeby interpretować symbole w pieśni, warto uwzględniać kontekst funkcjonowania tychże symboli w kulturze, w języku, z którego się wywodzą. Bez tego, nie widzę dużego sensu. Zwłaszcza, że w tym przypadku, pieśń jest prawdopodobnie dość niedawnej daty tworem intelektualnym, wg mnie została napisana głównie dla rozrywki. Dość zabawowy charakter łączy się z pogrzebowym charakterem pieśni oczepinowych, którymi jest zainspirowana. Ten miks daje jej dużo uroku, robi się to pieśń o dance makabre, tańcu z śmiercią. Czymś podobnym bywa w naszej tradycji pogrzebem w połączeniu z wesołą stypą. Czymś podobnym, tradycyjnie jest wesele, pogrzebem i zabawą, radowaniem się. Ponieważ jest tu męska perskeptywa, czyli troszkę nietypowo dla oczepinowego wątku obrzędowego (ale dla ballad już dość typowo), można widzieć tą wypowiedź jako trochę przekorną- „feministyczna”. Próbą „wyrównania” na rzecz męskiej perspektywy weselnej, oczepinowej obrzędowości. Powiedzenie o tym, że że facet też ma prawo trochę się bać.. tego, co po drugiej stronie. Spotkania z seksualnoścą, kobiecością, która jest po drugiej stronie, owszem, przejścia na tamtą stronę, zostania mężem kobiety. (być może, że dla niektórych jest ona Boginią ;-).
- Wojciech Jóźwiak
#2084 : Dzięki, KatarzynoW, za podjęcie tematu „Drużbowie
rakowie”. Wierzę, że ta wiązka pieśni jest nowego i odgórnego literacko-dworskiego pochodzenia, nie archaiczna i presłowiańska. Chociaż odwieczne archetypy mogą się aktualizować i w tekstach rozrywkowych. Archetypowi rozrywka nie przeszkadza. Gdyby działała Taraka, ten Twój tekst zamieściłbym w Tarace: bardzo by tam pasował. :)
- KatarzynaW #2087 : Tak, w jakiś sposób mogą być wszędzie. Tak czy tak w pieśniach obrzędowych są zachowane treści najstarsze, najbardziej osadzone i warto do nich sięgać, przy poszukiwaniu źródeł. Lub z nimi konfrontować. Nie tylko z mitologią grecko- rzymską.
Bernardo Bertolucci opowiada o kręceniu sceny gwałtu do „Ostatniego tanga w Paryżu”.
https://variety.com/2016/film/news/last-tango-in-paris-rape-scene-consensual-bernardo-bertolucci-1201933117/
Co za prze- strasz- liwa sytuacja! Dwóch lekko przejrzałych, patriarchalnych macho- narcyzów i ta młoda, świeża, 19- letnia dziewczyna. Oni we dwóch i bez uprzedzenia jej postanawiają że będą teraz kręcić scenę gwałtu (z użyciem masła).
Bertolucci tłumaczy, że zależało mu przy tym na tym, by jej reakcja była AUTENTYCZNA.
Bertolucci przyznaje, że czuje się trochę winny, no ale przecież WOLNOŚĆ sztuki.
Marlon Brando
https://www.astroakademia.pl/n20/chart.php?id=663
Bernardo Bertolucci w astro.com
Maria
Schneider
A, takie tematy przy okazji moich punktów harmonicznych w Skorpionie...
- KatarzynaW
#2130 : Ja mam Marsa w 12*07 skorpiona.
Ale nie rozumiem, jak anty-aspektem. Kogo z czym? - KatarzynaW #2153 : Wojciechu, czy dasz radę coś więcej wytłumaczyć? Na przykładzie albo coś? A jaki anty- aspekt chodzi?? czego z czym?? Dwóch planet w tych punktach? Czy planety w tym Lwie z planetą w tym skorpionie? Czy jakiegokolwiek czegoś w aspekcie do tego punktu? No, nie rozumiem, po prostu.
- Wojciech Jóźwiak
#2156 : Tak, zaraz.
- KatarzynaW #2163 : (pomyłka)

- Wojciech Jóźwiak
#2157 : Na chłopski rozum można to próbować interpretować tak, że mój urodzeniowy Jowisz (zero stopni) i uro. Pluton (137.5°) całkiem się nie widzą. Pluton jest jakby w gęstej chmurze nieprzeniknionej dla Jowisza. Jest zamazany.
- Komodorak
#2158 : Bardzo ciekawe rozważania. Zastanawia mnie, czy istotna jest również pochodna takiej astro-entropii po czasie. To by w jakiś sposób tłumaczyło, dlaczego osie i światła tak skutecznie zaznaczają ważne planety, a nie czynią tego planety powolne.
- Wojciech Jóźwiak
#2159 : To już wyższa szkoła astro-jazdy. :) :)
- Wojciech Jóźwiak
#2160 : Pluton leży w ślepej plamce Jowisza.
- Komodorak
#2161 : No bo tak przyglądając się osiom i światłom - one powodują, że planeta urodzeniowa zaznaczona jest przez krótki wybrany moment. Mija chwilka i na osi jest już coś innego. Zapewnia to, że codziennie rodzą się różne typy planetarne. Za to aspekty powolnych planet można w pierwszym (a może nawet drugim) przybliżeniu pominąć jeśli nie są jakoś wyróżnione.
- Komodorak
#2162 : Czy nie powinniśmy zatem w myśl tej teorii traktować wybitnie ścisłych koniunkcji, opozycji, kwadratur itp. jako równie ważnych? No może przy założeniu, że są to równie głębokie minima. I jak ja teraz zasnę...
- KatarzynaW
#2164 : A kto u mnie nie widzi Marsa? I czy Saturna też?
- KatarzynaW #2165 : (jak zwykle sprowadzam wszystko do siebie, ale wtedy najłatwiej do czegoś przyłożyć)
- Wojciech Jóźwiak
#2167 : Między Słońcem a Saturnem (KatarzynoW -- to o Twoim natalu) jest kąt 139 st. 29 minut. Czy to wystarczy, by tę odległość między planetami uznać za ślepą plamkę? Nie wiem.
- Egna #2175 : Ciekawe, może w AA można by rysować anty-aspekt 137,5 stopnia? U mnie tak na oko nie występuje, nie mam też nic w Lwie, czy w 12,5 skorpiona. Ale może innych dotyczy bardziej i mogliby coś powiedzieć?
- KatarzynaW
#2182 : Rozumiem, że jednak Mars u mnie bardziej jest w tej chmurze niż Saturn? A jeśliby nawet nie widział się ze Słońcem, to co by właściwie z tego wynikało?? Że unieważnia się aspekt między nimi (kwintyl)? Czy że mam schizofrenię- części osobowości, które funkcjonują zupełnie osobno. Ale najważniejsze jest Słońce, więc znaczyłoby to, że nie ma miejsca na Marsa w głównej osobowości. Czyli np. nie jestem stworzona do działania, pracy, po prostu. Powinna być ustanowiona jakaś astro-zapomoga dla takich przypadków. Mars w chmurze.
- KatarzynaW #2183 : Albo np. jestem seryjnym zabójcą, ale zupełnie nie mam świadomości tego, robię to poza obszarem mojego Słońca (i Wenus).
- Wojciech Jóźwiak
#2184 : Będziemy, KatarzynoW, myśleć. Może odgadniemy, o co tu cho.
W astrologii nie ma noblów, więc niczym nie ryzykujemy.
- Wojciech Jóźwiak
#2178 : O tym pisałem w: Aspekty i liczby, ciągi Fareya (2019-06-16) -- w naszych (AA) wykładach. Tam są próbki ciągów Fareya.
- Wojciech Jóźwiak
#2180 : Rysowania antyaspektów na razie nie zrobię (bo nie wiem jak), ale spróbuję dorobić tabelę wzajemnych kątów między planetami na stronie kosmogramów Canvas. Wtedy będzie można sprawdzić, czy są aspekty lub anty-aspekty.
Sprawdź (Ty, tak TY!) u siebie.
- Dorka116 #2185 : U mnie posucha. Ani jednego.
- Wojciech Jóźwiak
#2188 : Ale aspekty widać: jako liczby.
- Dorka116 #2189 : Tak ale ani jednego kąta 137,5
- KatarzynaW #2190 : Wojciechu a czy mógłbyś jeszcze na wierzchu gdzieś zamieścić instrukcję wpisywania dat do tego canvasu? Tak żeby wpisywać co innego, niż "ja" i "teraz". Wiem że to gdzieś pisałeś, ale nie mogę znaleźć.
- KatarzynaW
#2191 : A, ok. Widzę. Słońce- Saturn 139*29. Wenus- Saturn 140*37.
Słońce- Mars 141*08.
Słońce- Pluton 128*31.Merkury- Pluton 141*43. - Wojciech Jóźwiak
#2192 : Inne dane niż JA i TERAZ: można wpisać dowolną datę w formacie takim jak np.2025-05-02 14:31:41Robiłem próby z wpisywaniem przesunięć o 1 rok lub miesiąc, ale ta opcja nie jest zainstalowana w obecnym Kosmogram Canvas. Będzie!
- u#1609 #2243 : Tabelka jest świetna, ale żadne złote proporcje u mnie nie występują.
- Wojciech Jóźwiak
#2245 : Małgośko, dzięki za uznanie dla tabelki. Że nie masz złotych proporcji, to się nie martw, ponieważ one psują układ planet, tzn. powodują, że planety "nie widzą się" wzajemnie, a horoskop rozpada się na podukłady. (Przynajmniej mam taką intuicję, bo do dowodu na to daleko.) Po drugie, tych złotych, a raczej zaciemniających kątów jest więcej, tylko dotąd nie znam ich dokładniejszej miary, ile liczą stopni.
- Egna #2246 : Kąt 137,5 stopnia leży bardzo blisko kąta 135 i 144, myślę, że bardzo, bardzo istotną rzeczą w badaniu tego zjawiska, będzie dokładność. Orb 2 stopnie wydaje mi się w tym przypadku za duży. Dla mnie sensowne byłoby badanie układów przy orb 0,5 stopnia, choć wiem, że próba badawcza drastycznie się skurczy.
- Wojciech Jóźwiak
#2248 : Tak, Egno, to jest bardzo ważny punkt. Myślę o/nad tym i możliwe, że wkrótce zacznę liczyć orby, jak zależą od kąta aspektu.
- KatarzynaW #2250 : złote proporcje czy horoskop który rozpada się na podukłady... To jak oczekiwanie na sąd ostateczny
- Lew księżycowy #2260 : Sprawdziłem też u siebie, najbliżej złotego kąta jest jedynie kąt Saturn-Pluton = 139°02'
| Nr | Ułamek | Wartość | Kąt | Zodiak | Harm. | Żywioł |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 0/1 | 0.000000 | 0.00 | Bar 0° | K | Ogień |
| 2 | 1/28 | 0.035714 | 12.86 | Bar 12°51' | 7 | Ziemia |
| 10 | 1/20 | 0.050000 | 18.00 | Bar 18° | 5 | Woda |
| 16 | 1/14 | 0.071429 | 25.71 | Bar 25°43' | 7 | Powietrze |
| 20 | 1/12 | 0.083333 | 30.00 | Byk 0° | 3 | Ziemia |
| 24 | 1/10 | 0.100000 | 36.00 | Byk 6° | 5 | Powietrze |
| 26 | 3/28 | 0.107143 | 38.57 | Byk 8°34' | 7 | Woda |
| 31 | 1/8 | 0.125000 | 45.00 | Byk 15° | 8 | |
| 35 | 1/7 | 0.142857 | 51.43 | Byk 21°26' | 7 | Ogień |
| 37 | 3/20 | 0.150000 | 54.00 | Byk 24° | 5 | Ziemia |
| 41 | 1/6 | 0.166667 | 60.00 | Bli 0° | 3 | Powietrze |
| 44 | 5/28 | 0.178571 | 64.29 | Bli 4°17' | 7 | Ziemia |
| 50 | 1/5 | 0.200000 | 72.00 | Bli 12° | 5 | Ogień |
| 53 | 3/14 | 0.214286 | 77.14 | Bli 17°9' | 7 | Powietrze |
| 61 | 1/4 | 0.250000 | 90.00 | Rak 0° | K | Woda |
| 70 | 2/7 | 0.285714 | 102.86 | Rak 12°51' | 7 | Ogień |
| 74 | 3/10 | 0.300000 | 108.00 | Rak 18° | 5 | Powietrze |
| 81 | 9/28 | 0.321429 | 115.71 | Rak 25°43' | 7 | Ziemia |
| 82 | 1/3 | 0.333333 | 120.00 | Lew 0° | 3 | Ogień |
| 85 | 7/20 | 0.350000 | 126.00 | Lew 6° | 5 | Ziemia |
| 87 | 5/14 | 0.357143 | 128.57 | Lew 8°34' | 7 | Powietrze |
| 92 | 3/8 | 0.375000 | 135.00 | Lew 15° | 8 | |
| 97 | 11/28 | 0.392857 | 141.43 | Lew 21°26' | 7 | Woda |
| 98 | 2/5 | 0.400000 | 144.00 | Lew 24° | 5 | Ogień |
| 102 | 5/12 | 0.416667 | 150.00 | Pan 0° | 3 | Ziemia |
| 105 | 3/7 | 0.428571 | 154.29 | Pan 4°17' | 7 | Ogień |
| 110 | 9/20 | 0.450000 | 162.00 | Pan 12° | 5 | Woda |
| 114 | 13/28 | 0.464286 | 167.14 | Pan 17°9' | 7 | Ziemia |
| 122 | 1/2 | 0.500000 | 180.00 | Wag 0° | K | Powietrze |
| 130 | 15/28 | 0.535714 | 192.86 | Wag 12°51' | 7 | Woda |
| 134 | 11/20 | 0.550000 | 198.00 | Wag 18° | 5 | Ziemia |
| 139 | 4/7 | 0.571429 | 205.71 | Wag 25°43' | 7 | Ogień |
| 142 | 7/12 | 0.583333 | 210.00 | Sko 0° | 3 | Woda |
| 146 | 3/5 | 0.600000 | 216.00 | Sko 6° | 5 | Ogień |
| 147 | 17/28 | 0.607143 | 218.57 | Sko 8°34' | 7 | Ziemia |
| 152 | 5/8 | 0.625000 | 225.00 | Sko 15° | 8 | |
| 157 | 9/14 | 0.642857 | 231.43 | Sko 21°26' | 7 | Powietrze |
| 159 | 13/20 | 0.650000 | 234.00 | Sko 24° | 5 | Woda |
| 162 | 2/3 | 0.666667 | 240.00 | Str 0° | 3 | Ogień |
| 163 | 19/28 | 0.678571 | 244.29 | Str 4°17' | 7 | Woda |
| 170 | 7/10 | 0.700000 | 252.00 | Str 12° | 5 | Powietrze |
| 174 | 5/7 | 0.714286 | 257.14 | Str 17°9' | 9 | Ogień |
| 183 | 3/4 | 0.750000 | 270.00 | Koz 0° | K | Ziemia |
| 191 | 11/14 | 0.785714 | 282.86 | Koz 12°51' | 7 | Powietrze |
| 194 | 4/5 | 0.800000 | 288.00 | Koz 18° | 5 | Ogień |
| 200 | 23/28 | 0.821429 | 295.71 | Koz 25°43' | 7 | Woda |
| 203 | 5/6 | 0.833333 | 300.00 | Wod 0° | 3 | Powietrze |
| 207 | 17/20 | 0.850000 | 306.00 | Wod 6° | 5 | Woda |
| 209 | 6/7 | 0.857143 | 308.57 | Wod 8°34' | 7 | Ogień |
| 213 | 7/8 | 0.875000 | 315.00 | Wod 15° | 8 | |
| 218 | 25/28 | 0.892857 | 321.43 | Wod 21°26' | 7 | Ziemia |
| 220 | 9/10 | 0.900000 | 324.00 | Wod 24° | 5 | Powietrze |
| 224 | 11/12 | 0.916667 | 330.00 | Ryb 0° | 3 | Woda |
| 228 | 13/14 | 0.928571 | 334.29 | Ryb 4°17' | 7 | Powietrze |
| 234 | 19/20 | 0.950000 | 342.00 | Ryb 12° | 5 | Ziemia |
| 242 | 27/28 | 0.964286 | 347.14 | Ryb 17°9' | 7 | Woda |
| 243 | 1/1 | 1.000000 | 360.00 | Bar 0° | Ogień |
- Rozmaryna #2231 : Super. Właśnie czegoś takiego brakowało.
- Wojciech Jóźwiak
#2232 : OK, Rozmaryno. Jeszcze dorobię linki do nagrań. :)
- Rozmaryna #2236 : Jeszcze lepiej:)
- KatarzynaW #2337 : Przydałoby się, by ten wpis też był gdzieś bardziej na wierzchu, do znalezienia z Menu. Szukałam w forum wpisując hasło "punkty harmoniczne" oraz pod wątkami "punkty harmoniczne", aż w końcu znalazłam przeczesując "najnowsze wpisy"...
- KatarzynaW #2339 : W nagraniach webinariów nie znajduję o 15 punkcie Byka. Czy nie było takiego webinaru??
- Wojciech Jóźwiak
#2343 : Nie było webinariów o 15 stopniach znaków stałych. Bo do tej pory nie wiem, co to jest. Co mają wspólnego.
Luzik.


- Wojciech Jóźwiak
#2345 : Linas Vepstas jest wymieniony wśród odkrywców Buddhabrot, r. 1988. Polska Wiki pisze go jako kobietę, sic. Rocznik prawdop. 1956-58. Widzę, że prócz matematyki i robotyki jest czynny jako publicysta. Polecam: Oct 24, 2020: Free will. 2018: Wild swings of beliefs — physics and sociology.
- Wojciech Jóźwiak
#2348 : Linas Vepstas c.d. Jest w sieci jego książka w pdf pt. "Sheaves: A Topological Approach to Big Data" 2017. Topologia, teoria grafów plus abstrakcyjna gramatyka. W polskiej nomenklaturze tytułowy sheaf przekłada się jako "snop". Przyznaję, że tak daleko w matematyce nie zaszedłem.

- Fabrycy #2355 : Muzyka sfer :)
- KatarzynaW
#2356 : Czyli C- Baran, Cis- Byk, ...?
A jeśli stroję lirę B/H- Fis, to ją stroję w Wago- Wodniku? ;-) - KatarzynaW
#2358 :

- KatarzynaW #2369 : Nie wiem, czy w muzyce nie byłaby adekwatniejsza spirala od koła. Jak się liczy odległości między dźwiękami, to ważne jest, który dźwięk jest na dole. Jeśli między nim a tym wyższym jest 120 stopni, to jest to kwarta, a jeśli 240 to kwinta. I kwinta jest najbardziej harmonijna. Ale w astrologii chyba nie ma czegoś takiego? Jest po prostu trygon.
- KatarzynaW #2370 : Nie ma czegoś takiego jak niższy i wyższy baran, byk, itp
- Wojciech Jóźwiak
#2374 : Fraktale straszne się zaczynają:

- Wojciech Jóźwiak
#2375 : Prof. Jadczyk kontynuuje: https://www.salon24.pl/u/arkadiusz-jadczyk/1131637,anastazja-w-krainie-kwantow. Polecam, nie tylko fachowcom.
Oktawa (przeniesienie całej melodii o oktawę) to jest „to samo”. Podobnie w świecie koła, czyli np. u nas w zodiaku (na ekliptyce) obrót o 360° to jest „to samo”. Kilka obrotów o 360°, tak samo jak przeniesienie o kilka oktaw w górę lub w dół, to jest też „to samo”. (Oczywiście, biorąc pod uwagę skromne zdolności ludzkiego ucha, bo psy, nietoperze i delfiny słyszą w wielu oktawach więcej niż ludzie.) Przeniesienie o 1 oktawę w górę polega na podwojeniu częstości wszystkich dźwięków. Pomnożeniu przez 2.
Czyli: 1 oktawa czyli pomnożenie częstości dźwięków przez 2 odpowiada obrotowi o 360°.
Przesunięcie o ileś oktaw (0, 1, 2... albo 1 dół czyli o -1 oktawę...) w świecie dźwięków „nic nie zmienia”, tzn. zachowuje melodię.
Pytanie: a co będzie, jeśli częstotliwości zwiększymy „do połowy”? Czyli pomnożymy nie przez 2, tylko przez 1,5? Jakiemu obrotowi, o jaki kąt, odpowiada pomnożenie częstości dźwięków o 1,5 czyli podniesienie o umowne „pół oktawy”?
Wyciągam z sieci kalkulator web2.0calc.com i liczę:
log2(1)=0
log2(2)=1
Co to znaczy?
Logarytm przy podstawie 2 mówi,
ile razy dana liczba mnoży coś przez 2. Liczba 1 (pierwszy „log”)
nie mnoży w ogóle, więc logarytm wynosi 0.
Liczba 2 mnoży
przez 2 … jeden raz – czyli słusznie wynik równy jest 1. Idźmy
dalej.
Log2(16)=4
--- Słusznie! Bo gdy
mnożymy coś przez 16, to tak samo, jakbyśmy to coś 4 razy
pomnożyli przez 2.
A jaka liczba pomnoży coś przez półtora? (Przez 1.5) Czy w ogóle istnieje taka liczba? Sprawdźmy tak jak wyżej:
log2(1.5)=0.5849625007211562
Okazuje się, że taka liczba jest i wynosi około 0.585. Wracamy ze świata wysokości dźwięków do świata koła – zodiaku. Jakiemu kątowi lub obrotowi odpowiada ta liczba?
Proste: 0.5849625007211562 * 360° = 210.5865002°
Oto trafiliśmy w znajomy punkt, w Zero
Skorpiona! Z omyłką zaledwie 0.58 stopnia czyli ok. 35 minut
kąta.
W świecie muzyki zrobiliśmy dwie rzeczy: częstości
zwiększyliśmy półtora raza i podnieśliśmy dźwięk o kwintę.
(Jeśli dobrze rozumiem, o czym mówią muzycy mówiąc „kwinta”.)
W świecie koła wykonaliśmy obrót o kąt 210° – z dobrym
przybliżeniem.
Tu uwaga: to jest kwinta w stroju naturalnym. W
skali równomiernie temperowanej zastosowalibyśmy inną operację
matematyczna, która trafi w Zero Skorpiona dokładnie.
(Jeśli Kogoś to zainteresuje, to będę kontynuować. To jest ciekawe, ale nie wiem, czy ma jakiś wyższy sens. Mnie kiedyś pomogło w jakimś stopniu częściowo zrozumieć czym są nuty i skale muzyczne.)
- KatarzynaW
#2396 : Ja nie wszystkie te wyliczenia rozumiem i raczej dalej nie nadążę. Interwały w muzyce zaczęłam rozumieć, jak mi ktoś pokazał dzielenie drgającej struny na mniejsze części. To chyba bardziej doświadczenie z fizyki niż z matematyki.
Jest jeszcze coś takiego jak koło kwintowe, tu trochę po innym porządku idą nuty.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82o_kwintowe - KatarzynaW
#2397 : Tamto koło z dźwiękami po kolei ma jakiś sens i przekłada się jakoś na koło zodiakalne. Ciekawostką było dla mnie znalezienie w internecie, że jest też spójne z tym, jak się tłumaczy na czakry zodiak i dźwięki. To z tym tłumaczeniem dźwięków na czakry spotkałam się już w różnych miejscach, jest stosowane w muzykoterapii i nie tylko. W Polsce mistrzynią jest Olga Szwajgier od tego.
Natomiast nie wiem do końca, jak/czy by można tłumaczyć właśnie interwały i aspekty. Na jaki aspekt możnaby przetłumaczyć kwintę? Czy trygon to kwarta i kwinta zarazem? Czy tercja to sekstyl? - Wojciech Jóźwiak
#2419 : Ta wycieczka do skali muzycznej i logarytmów z częstotliwości była raczej po to, że chciałem sprawdzić, kto czuje matematycznego blusa. Dla praktycznej astrologii ten temat nie ma znaczenia.
- KatarzynaW
#2421 : Czakry to grząski temat, nie wiem jak by się miały mieć do znaków zodiaku.
Ale wyobrażanie sobie aspektów przez porównanie ich do brzmienia interwałów bardzo mocno mi działa na wyobraźnię i w znacznej mierze nawet się zgadza.
- KatarzynaW Z tamtej strony jezioreczka 2021-04-19 11:11:28
- KatarzynaW Ostatnie tango w Paryżu 2021-04-19 15:41:03
- Wojciech Jóźwiak Złoty kąt 2021-04-21 22:34:15
- Wojciech Jóźwiak Złoty kąt dalej 2021-04-22 10:15:47
- Wojciech Jóźwiak Złoty kąt i fraktal Fareya 2021-04-22 23:17:37
- Wojciech Jóźwiak Jeszcze o złotym kącie 137.5 st., anty-aspektach, ślepej plamce i ciągach Fareya 2021-04-23 12:51:47
- Wojciech Jóźwiak Tabela kątów między planetami 2021-04-23 14:38:23
- Wojciech Jóźwiak Poprawiłem link do kosmogramu Canvas 2021-04-23 17:24:53
- Wojciech Jóźwiak Lista punktów harmonicznych 2021-04-25 22:33:29
- Wojciech Jóźwiak Planuję powtórzyć wykres Jadczyka 2021-04-27 14:25:17
- Wojciech Jóźwiak Złoty kąt ok. 137.5 stopnia -- co to może być? Jeszcze raz 2021-05-01 11:30:53
- Wojciech Jóźwiak Psotne punkty czyli rozkład Fareya. Linus Vepstas 2021-05-01 15:39:18
- Wojciech Jóźwiak Skale muzyczne a zodiak 2021-05-01 21:55:23
- Wojciech Jóźwiak Wykres Fareya-Vebstasa-Jadczyka a funkcja pytajnik Minkowskiego 2021-05-02 13:25:33
- Wojciech Jóźwiak Zodiak a nuty 2021-05-04 22:48:30