prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2026-01-22. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Kurs Astrologii Harmonicznej 2025-6

Wizualizacja harmonik (wstęp) | Czytaj w dziale Pracownia
☚ Trójki planet jako karty Tarota | Piąta harmonika ☛

Wizualizacja harmonik (wstęp)

O sposobach poznawania harmonik w kosmogramach. Transkrypt webinarium 14 stycznia 2026 pod tym samym tytułem: jego części ogólnej, bez informacji o uczestnikach.

Wizualizacja harmonik, tym się zajmiemy dzisiaj. O co chodzi w nazwie dzisiejszego tematu? Chodzi o to, że chcemy opanować pewną sztukę widzenia harmonik, czy też harmonicznych zależności między planetami w kosmogramie. Tutaj przypomnę, że podstawowa idea astrologii harmonicznej i horoskopów harmonicznych jest taka, że podobne jest to, co ma tę samą fazę. To znaczy wyobrażamy sobie (lub przyjmujemy taki model), że planety znajdując się w różnych miejscach ekliptyki mają związaną z tym miejscem fazę.

Faza jest liczona w kątach albo w wartościach sinusa i kosinusa, więc funkcji trygonometrycznych, które układają się w fale. Czyli kiedy mówimy i myślimy o astrologii harmonicznej, mamy na uwadze to, że wyobrażamy sobie fale biegnące przez niebo. (Przez sferę niebieską.) To zaś znaczy, że sfera niebieska, która nas otacza, ma charakter pewnego ośrodka sprężystego, w którym mogą występować fale.

W tym miejscu robimy ukłon w kierunku nowoczesnej fizyki, nowoczesnej od 100 lat z dużym hakiem, która uważa fale za byty bardziej pierwotne od cząstek materii, już nie mówiąc o jakichś solidnych obiektach naszego otoczenia, o jakichś ciałach, bryłach sztywnych, bo tak to się nazywa. Taki właśnie saturnowy termin obowiązuje w fizyce na określenie obiektów, które zajmują pewne miejsce w przestrzeni i tego miejsca im trudno odebrać. Tutaj zademonstruję przykład takiej bryły sztywnej.

Ołów

Ten saturnowy przedmiot jest to kawałek ołowiu. Służy mi do przyciskania rzeczy, które odstają, które się nie trzymają w ryzach, nie trzymają swojej pozycji. Na przykład książek w skanerze, żeby nie odstawały. Ten przycisk waży koło kilograma. Oryginalnie ta bryła ołowiu służyła do odlewania czcionek w starej drukarni, gdzie używano wtedy nowoczesną, a obecnie od dawna archaiczną technologię wytapiania czcionek z ołowiu. Zapewne nie jest to czysty ołów, tylko jakiś taki stop utwardzony w porównaniu z ołowiem. Zabytek technologii odlewania czcionek z ołowiu, potem składania ich w matrycach i potem przepuszczania przez nie kartek papieru. Tamta drukarnia była i jest własnością mojej siostry (rodzonej), która jest hobbystką w wielu dziedzinach. Może kiedyś pokażę jej horoskop. Kiedyś była zaangażowana w reorganizację i odbudowę tej drukarni. Ta drukarnia działała jako „żywe”, drukujące muzeum, jednak teraz jest nieczynna ze względu na to, że maszyny wytrzymały te sto kilkadziesiąt lat, ale nie wytrzymują stropy, na których stoją, i które by trzeba wzmacniać, a właściwie budować je od nowa. W każdym razie mam taki piękny kawałek ołowiu i na nim, jak się dobrze przyjrzeć, jeszcze są odciski jakiś liter czy innych elementów staro-drukarskich.

Ale jak mówię, to pokazuję to dlatego, że to jest kawałek bryły, która ma masę, która ma swoją objętość, która zajmuje kawałek przestrzeni i trudno ją wypędzić z tego miejsca. To są bryły sztywne i o nich mówi fizyka bryły sztywnej. I właśnie jakieś 100 lat temu z okładem w fizyce okazało się, że taka bryła jest tworem bardzo późnym, dalekim od wszelkich elementarności, chociaż składa się głównie z jednego pierwiastka.

Słowo pierwiastek też mówi, że jest to coś pierwotnego... a jednak okazało się niepierwotne, gdyż całkiem pierwotne są fale różnych rodzajów. Nawet Ernst Schrödinger próbował nam wmówić, że kot może być falą, która występuje w superpozycji dwóch stanów, „kot żywy” i „kot martwy”. Dla fal występowanie w superpozycjach jest rzeczą banalną, robią to stale.

No i właśnie również nasze fale na niebie występują – tak ufamy i taki sobie model budujemy – ...te fale, w których są zanurzone planety, występują jako superpozycje harmonik. A każda harmonika również jest falą, tylko że prostą. Jest prostą falą, ponieważ ma określoną długość fali, a jeżeli byśmy znali prędkość tych fal, to by miały określoną częstotliwość (częstość), lub wibrację (mówiąc językiem ezoteryki). Ale musielibyśmy znać prędkość tych fal, a raczej tego nie znamy, chociaż może poznamy, może będą takie modele, które to uchwycą. I one (fale-harmoniki) są proste w tym sensie, że mają określoną długość fali. Długość fali na ekliptyce, która sama ma długość 360 stopni – długość takiej fali wynosi 360 stopni przez n, gdzie n jest numerem harmoniki, lub rzędem harmoniki.

Np. trzecia harmoniczna ma długość fali równą 120 stopni, co łatwo policzyć, a piąta harmonika ma długość fali 360 przez 5, czyli 72 stopnie i tak dalej, i tak dalej. Dziewiąta harmoniczna ma długość fali 40 stopni.

I teraz mamy zadanie, kluczowe w astrologii harmonicznej: żeby w układzie planet zobrazowanym przez kosmogram, w kosmogramie nauczyć się nabrać sztuki widzenia tychże właśnie harmonik. Pomoże nam to, że pewne idee harmoniczne, pewne sposoby myślenia przez harmoniki należą do odwiecznej tradycji astrologii.

Przede wszystkim zodiak, czyli podział ekliptyki na 12 sektorów po 30 stopni jest bytem ewidentnie harmonicznym, ponieważ właśnie takie podziały wynikają z harmonik, a dokładnie z tego, że wyobrażamy sobie, czy też zakładamy w modelu, że „stoi na niebie”, to znaczy występuje na sferze niebieskiej stojąca fala... Fala stojąca, tzn. taka, która ma w stałych miejscach węzły i strzałki, ale ona nie musi być całkiem stała, może się obracać. W każdym razie występuje fala, która ma określony rząd, i która jest harmoniką rzędu 12, czyli powtarza się, faza tej fali powtarza się z okresem 30 stopni. Czyli z okresem równym znakowi zodiaku.

Wydaje się więc, że pojęcie znaków zodiaku jakoś ludziom starożytnym, już nawet nie Grekom, ale jakimś Chaldejczykom półlegendarnym wypłynęło w umysłach jako odbicie, przejaw czy echo – technik analizy harmonicznej. Więc zodiak jest takim bytem ewidentnie harmonicznym oraz aspekty są takimi bytami, pojęciami ewidentnie harmonicznymi, szczególnie kiedy wyjdziemy poza aspekty zodiakalne. No bo możemy! Jeśli wyjdziemy poza ten zestaw aspektów zodiakalnych, czyli koniunkcja plus opozycja plus trygon plus kwadratura plus sekstyl plus kwinkunks, ewentualnie półsekstyl, który jest tym samym, co kwinkunks, tylko że nie 5 razy 1/12, tylko 1 razy 1/12. Więc jeśli wyjdziemy poza ten zestaw, to tym bardziej musimy zwracać uwagę na relacje harmoniczne, ponieważ tutaj już nie wystarcza odliczanie znaków zodiaków, że na przykład u kogoś Jowisz od Słońca jest odległy o 3 znaki (za chwilę będziemy mieli ten przykład).

(Około 90% astrologów do dzisiaj trzyma się tylko aspektów zodiakalnych. Astrologia jest jednak zacofana.)

Jeśli to jest już piąta harmoniczna, która jest pierwszą harmoniczną niezodiakalną, to już tego się tak nie da zrobić, tylko trzeba rzeczywiście sięgnąć do harmonik.

Wojciech Jóźwiak
2026-01-22

☚ Trójki planet jako karty Tarota | Piąta harmonika ☛

Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.