prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2026-01-08. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Kurs Astrologii Harmonicznej 2025-6

Trójki planet jako karty Tarota | Czytaj w dziale Pracownia
| Wizualizacja harmonik (wstęp) ☛

Trójki planet jako karty Tarota

Trójki (trynastrie!) planet obrazowane jako karty atutowe (lub „Wielkie arkana”) Tarota. Trójkom planet odpowiadają atuty Tarota. To przyporządkowanie pozwala lepiej poznać i zrozumieć zarówno znaczenia kart, jak i planet w astrologii. Formalnym pomostem pomiędzy planetami a kartami jest tzw. płaszczyzna Fana, ang. Fano plane, geometryczny obiekt o 7 punktach.

Trójki planet jako karty Tarota. Taki jest dzisiejszy tytuł. I rzecz będzie, no właśnie, trochę o planetach i trochę o kartach Tarota. Jakiś wstęp by się do tego przydał. Wstęp będzie taki:

Wstęp: liczba kart, włoski Renesans, ontologia analogizmu

Karty Tarota mają dziwną liczbę. Tarot w ogóle jest dziwnym przedmiotem. Szczególnie Wielkie Arkana, właściwie lepiej mówić karty atutowe. Karty atutowe, czyli atuty albo triumfy, a po angielsku trumps, skojarzenie z nazwiskiem aktualnego prezydenta nieprzypadkowe. Więc trumps Tarota mają dziwną liczbę 22.

22 to jest 11 razy 2 i właściwie jedyną liczbową symetrią jest taka, że skoro ta liczba jest podzielna przez dwa, to można by pokusić się o ustawienie tych kart parami, tak żeby każda miała swoją opozycję albo swoje dopełnienie. Być może ktoś tak próbował robić, ale to nie miało trwałych skutków. To znaczy nie istnieje w tarotologii przyjęte ogólnie widzenie kart opozycyjnych bądź dopełniających do danych kart.

Linka pisze: „stęskniliśmy się”, no ja też się stęskniłem, dzięki za tę uwagę.

Nie ma takiej binarnej struktury w kartach Wielkich Arkanach Tarota. W przeciwieństwie do Małych Arkanów, które od początku są tak jak wszystkie inne systemy karciane, systemy gierne, gierno-karciane, kart do gry, mają symetrię czterokrotną, to znaczy karty są ułożone w czwórki, gdzie w każdej czwórce jest ta sama figura lub ten sam numer. Natomiast inne coś, co jest nazywane tradycyjnie kolorem, jest w liczbie cztery. Być może było tak, że ktoś te kolory karciane zrównał z żywiołami, ale być może były od początku dobrane tak, żeby się kojarzyły z żywiołami, że był to podział na cztery żywioły, tym bardziej, że zarówno karty tarotowe, jak i karty zwykłe do gry (być może te zwykłe powstały przez uproszczenie tarotowych, nie wiem, były okresy, kiedy się tym interesowałem, ale ta wiedza na temat historii tarota i kart w ogóle się szybko zmieniała, więc ja w pewnym momencie puściłem to, żeby za tymi trendami nadążać), więc być może było tak, że od samego początku istniały te skojarzenia z żywiołami, tym bardziej, że to skojarzenie z czterema żywiołami jest uzasadnione, ponieważ cała impreza pod tytułem karty do gry lub do dywinacji ruszyła w okresie renesansu, tego właściwego renesansu włoskiego, albo i prerenesansu późnego średniowiecza włoskiego, więc to było dużo wcześniej niż renesans w Polsce, który nam się kojarzy z wiekiem szesnastym, 1500-nymi latami, podczas gdy w Italii w ojczyźnie renesansu... Słowo renesans jest francuskie, a jak ono jest po włosku, powinienem się nauczyć.

Linka napisała Rinascimento.

W każdym razie, kiedy u nas renesans był w swojej fazie rozkwitającej, to we Włoszech było już po ptokach, ponieważ w roku 1527 nastąpiło wydarzenie znane jako Sacco di Roma, czyli splądrowanie Rzymu przez Austriaków i Hiszpanów, i wtedy tamtejsze silne grupy twórcze poszły w rozsypkę. Sam wiadomo Leonardo da Vinci koniec życia spędził we Francji. Italia nie była przyjazna wtedy takim geniuszom. [Leonardo da Vinci zmarł wcześniej, w r. 1519.]

Renesans posługiwał się tą czwórcą żywiołów jako czymś zupełnie odruchowym. Epoka renesansu była zresztą ostatnim twórczym okresem w historii kultury Europy, kiedy kiedy sfery wysokie, kiedy uczeni twórcy, ci którzy odbyli studia i którzy byli erudytami i przeczytali wszystkie księgi, które były w kanonie obowiązującym ksiąg w tym czasie... Była to ostatnia epoka, kiedy warstwy akademickie posługiwały się ontologią analogistyczną albo były zanurzone w ontologii analogistycznej.

Dominująca ontologia jest czymś silniejszym od myślunku jednostki. Jednostka może sobie myśleć tak lub owak, jednak faktycznie pozostaje w obrębie albo pozostaje pod presją dominującego paradygmatu; i w okresie renesansu, podobnie jak w innych starych, wielkich, doświadczonych cywilizacjach obowiązywała ontologia analogistyczna. Porządkowanie świata i orientowanie się w świecie i uznawanie tego, co w świecie istnieje, a co można pominąć, bo nie istnieje, odbywało się na zasadzie analogii, na zasadzie podobieństw, czyli to, co mamy – w wariancie rozkwitłym – w obrębie astrologii, najlepiej widoczne w koncepcji, która jest istnym kanonem astrologii, mianowicie zasada ekwiwalencji między znakami a planetami: kiedy mówi się, że znak Byka to jest Wenus (trochę Wenus, a trochę Jowisz, a trochę Księżyc, ale przede wszystkim Wenus), a Mars to jest Baran, a może trochę Słońca, a może trochę Jowisza, ale przede wszystkim Mars. Takie analogie w tamtej analogii renesansowej rządziły dosłownie wszystkim; pozwalały się orientować w świecie. Po czym w początkach XVII wieku przyszedł Kartezjusz, który to zaczął burzyć, który powiedział, że nie, nie będziemy się opierać na tradycji, na przekazie kulturowym, będziemy szukać tego, co jest naprawdę prawdą, i uznał, że całą tradycję należy skasować, co było zgodne z jego horoskopem (René Descartes), który składa się głównie z planet w znaku Barana, łącznie ze Słońcem i Księżycem. [Edit: Księżyc miał w Byku. W Baranie Słońce, Uran, Pluton i Jowisz.]

Astrologia od Kartezjusza zaczęła się sypać, a posypała się wraz ze zwycięstwem konkurencyjnego paradygmatu. Począwszy od prac i przemyśleń Kartezjusza, ontologia analogistyczna została zastąpiona kolejnym innym wariantem, czyli ontologią naturalistyczną, której głównym kanonem było to, że myśl jest bezsilna. Co znaczy tyle, że myśl ludzka czy inna, sama jest bezsilna, a żeby wywrzeć skutki, musi przejść przez ręce, musi przejść przez wykonanie, a żeby w człowieku myśl powstała, to musi przejść przez zmysły. Musi nastąpić rozpoznanie przez narządy zmysłów, a wykonanie najchętniej przez dłonie, prawda? A sama myśl nie działa. Wobec tego również to, co odkrywamy w polu symbolicznym, który jest czysto myślowy, nie działa. Musimy szukać czegoś innego. W momencie, kiedy świat akademicki przekonał się do nowych koncepcji, co nastąpiło w latach między mniej więcej 1750-1800, astrologia padła. Zaczęła być spychana na margines. Ciekawe byłoby prześledzenie tego procesu, przydałaby się jakaś dobra książka na ten temat.

Rozgaduję się, więc wyłączamy rozgadywanie. Mówiłem o renesansie, że w okresie renesansu powstały karty. Karty Tarota są dziwnym zbiorem, ponieważ po pierwsze składają się z dwóch, albo nawet trzech słabo przystających do siebie podzbiorów.

Jeden to są karty liczbowe, które są uderzająco podobne do innych systemów kart do gry, na przykład tych do brydża albo do pokera. Drugi system to są karty dworskie lub figury. Wszystkie one dzielą się na cztery kolory, mają symetrię czterokrotną. Ponadto są wielkie arkana, czyli atuty, trumps po angielsku, które nie mają tamtej symetrii i których jest 22.

A dlaczego 22, skoro ta liczba jest taka dziwna? (Dziwniejsza byłaby tylko liczba pierwsza, a to jest liczba pierwsza razy dwa.) – Zapewne dlatego, że 22 były litery w alfabecie hebrajskim, którym posługiwali się kabaliści, a jest niewykluczone, że kabaliści maczali palce w stworzeniu wielkich arkanów Tarota, ale też wielkie arkana Tarota nie zostały wynalezione raz, tylko były wynajdywane w historycznym procesie. W tym procesie były wynajdywane w różnej liczbie...

WRONA mówi: „cztery żywioły, a człowiek to piąty żywioł podobno” – Ale w systemie czterech żywiołów człowiek się nie mieści, a Chińczycy, którzy twierdzą, że żywiołów jest pięć, co oczywiście oznacza, że są to inne obiekty symboliczne niż te zachodnie, renesansowe i średniowieczne, arystotelesowskie, więc w naszym systemie człowieka nie ma, ale gdyby przyporządkować zwierzęta do żywiołów, to oczywiście ptaki, a może i owady, i nietoperze, by należały do żywiołu powietrza, bo latają; ryby, pewnie wraz z ośmiornicami i innymi podobnymi należałyby do wody, bo pływają; czworonogi wraz z wężami i jakimiś innymi pewnie należałyby do ziemi, bo po ziemi łażą, człowiek zaś bardzo pasuje do żywiołu ognia, pasuje, ponieważ jest jedynym zwierzęciem, które nauczyło się kontrolować ogień, nauczyło się uprawy ognia, i tym ogniem zaczęło zmieniać świat, zaczęło zmieniać ekosystemy, prawda? Zanim jeszcze nauczyło się to zwierzę uprawy roli, to pierwsze przekształcenia, a właściwie zniszczenia, uskuteczniało przy pomocy ognia, przez wypalanie terenów, co robili na przykład tubylcy Australii, którzy nie znali rolnictwa, albo znali, ale zarzucili, bo ich krewni genetyczni i z tej samej kry litosfery, czyli z krainy, którą się nazywa Sahul (po ang. Sahu:l, akcent na końcu), czyli Nowogwinejczycy, przeciwnie, pierwsi w świecie wynaleźli rolnictwo, tyle że z całkiem innymi roślinami niż nasze; ci górale nowogwinejscy niezależnie i przed innymi wynaleźli rolnictwo, a ich sąsiedzi za cieśniną Torresa nie uprawiali roli, ale za to uprawiali ekosystemy, wypalając je, przez co przygotowywali pastwiska dla kangurów, które następnie odławiali i tak zapewniali sobie dostatek białka zwierzęcego.

Więc człowiek by należał do żywiołu ognia. To była długa dygresja, kiedy wreszcie dojdziemy do kart tarota... Dlaczego 22? Dlatego, że 22 litery alfabetu hebrajskiego i kabaliści maczali palce w wynalezieniu Tarota, który też nie od razu jak Kraków zbudowano, w każdym razie 22.

I co się okazuje? Ja szukałem, tu przechodzę do moich poszukiwań, być może tutaj nie jestem oryginalny, tylko dubluję czyjeś inne poszukiwania, ale niestety inni podobni poszukiwacze jakoś do tej pory się nie zeszli, nad czym ubolewam. Otóż około roku 2010 znalazłem pewne analogie w Enneagramie i to w wersji mniejszościowej, ogólnie mało znanej, być może nieznanej, a może znanej, tylko ja nie wiem – w wersji Krzysztofa Wirpszy.

Krzysztof Wirpsza to mój przyjaciel z dawnych czasów, który był enneagramistą, i wpadł na to, że przejściom w Enneagramie, bo Enneagram ma dziewięć typów oraz przejścia między typami, które są rysowane jako linie, że przejściom między typami Enneagramu można przyporządkować Wielkie Arkana. I on odgadł pewien sposób przyporządkowania atutów tarota do przejść w Enneagramie; sposób, który ja do tej pory mam w głowie, to znaczy jak patrzę na kartę, to pamiętam, którym przejściom ona odpowiada, a także o tym zamieściłem w AstroAkademii rozległy cykl wykładów, w roku 2017. Istnieje jako tekst, przed tym webinarium podawałem linki do tych tekstów. [Edit: Wielkie Arkana według Wirpszy i następne z cyklu.]

Diagram Fano

Rzecz zaczęła się około roku 2010, kiedy ja równolegle z wynalazkami Krzysztofa Wirpszy zainteresowałem się pewną wzmianką w blogu profesora Arkadiusza Jadczyka. Arkadiusz Jadczyk jest fizykiem, teoretykiem od kwantów i symetrii wśród cząstek elementarnych, to są jego główne zainteresowania. Jednak on coraz dokonywał i dokonuje nadal wypadów poza strefę ścisłej fizyki i między innymi dokonał wypadu odkrywając przed swoimi czytelnikami obiekt matematyczny, który się nazywa Płaszczyzna Fano (albo Fana, bo tak nazywał się wynalazca tego obiektu, Włoch – Fano, a podobno to się odmienia po polsku jako Fana, więc był Płaszczyzna nie Fano, tylko Płaszczyzna Fana, ale po angielsku to jest Fano plane, oczywiście nie odmieniane, Fano plane.) [Edit: zobacz np. Mondrian 168 (01.08.2012). Polecam też Indeks bloga prof. Arkadiusza Jadczyka.]

Też nazwy Diagram Fano używałem i wolę używać, bo to jest obiekt, który nie-matematykom w ogóle z płaszczyzną się nie kojarzy. Tutaj przejdę do rysunków.

Diagram Fano ma 7 punktów połączonych 7 tak zwanymi liniami, ale ponieważ to jest system skrajnie nie-euklidesowy, wobec tego jedna linia jest rysowana jako koło. Te linie nie mają początków ani końców. Tu uwaga: ten system, sam ten rysunek, sama ta figura jest czymś ogólnie znanym i ma obszerne zasoby w Wikipedii, natomiast nazwy linii i planety w punktach to są moje wynalazki, więc trzeba odróżnić prywatne od publicznego. Sam ten rysunek, czyli Diagram Fano to jest rzecz ogólnie w świecie przyjęta. Ogólnie przyjęte jest, że Diagram Fano ma 7 punktów i ma 7 tak zwanych linii, z której jedna jest kołem i każda linia zawiera 3 punkty i to widzimy. Ale to, że w punktach są planety i w takim właśnie układzie, a linie się nazywają tak właśnie, to jest mój wynalazek i on służy do tego, żeby w dalszym ciągu ustrukturyzować karty Tarota.

Kiedy myślimy o Diagramie Fano, to linie są po prostu trójkami punktów. Punktów, nie wierzchołków, bo jeśli mówimy wierzchołek, to by znaczyło, że tam coś się kończy albo zaczyna. Jednak tutaj nic się nie kończy, ani zaczyna. Najlepiej to widać po tej kolistej linii, która nie ma początku ani końca, ani żadnego wyróżnienia. Podobnie tutaj ta linia zielona, która tu u mnie nazywana Komunikacja, która zawiera Słońce, Merkurego i Księżyc. Ta linia jest narysowana tak, że niby Księżyc i Słońce stanowią wierzchołki. Wcale tak nie jest, to są po prostu trzy obiekty zebrane w jedną paczkę. Ta paczka została nazwana linią, a ja tę oto jedną z siedmiu paczek nazwałem terminem „Komunikacja” i do tej paczki włożyłem trzy planety, Słońce, Księżyc (dwa światła) i Merkury, który w tym towarzystwie działa jako pośrednik, uwydatniona jest jego rola pośrednika, mediatora, jako właśnie tego, który biega między jednym a drugim. Stąd termin Komunikacja. Wszystko zaczyna się łączyć w jedną całość.

Oryginalne numery punktów diagramu Fano zastąpiłem te planetami w najprostszy, odruchowy sposób, mianowicie po kolei Słońce jest jeden, Księżyc jest dwa, Merkury trzy, nie ma tu żadnej tajemnicy. Ale teraz, kiedy weźmiemy taką linię, która zawiera trzy planety, w tym przypadku Słońce, Księżyc, Merkury, to okaże się, że sensownie jest przyporządkować tej linii również trzy atuty Tarota, mianowicie numer 7-Rydwan, 14-Umiarkowanie, 19-Słońce. I o tym będą mówić następne obrazki.

To przyporządkowanie nie dokonało się odruchowo. Spędziłem nad nim sporo czasu, dopasowując karty tak, żeby one się maksymalnie zgrały w tym systemie, żeby ich miejsca były jak najmniej przypadkowe. Zadawałem sobie różne pomocnicze pytania i to w tamtym wątku w Tarace z roku 2012 w dużym stopniu jest.

Później w roku 2016 wprowadziłem pewne poprawki i w 2017 zebrałem ten materiał do potrzeb ówczesnego wykładu w Astroakademii. Ten rysunek właśnie stamtąd pochodzi, czyli już z wykładu, który był w Astroakademii. Więc nie będę tutaj rekonstruować całej tej drogi, tym bardziej, że być może już bym jej nie zrekonstruował, zbyt wiele zapomniałem.

Linia Komunikacja

Przejdę do wyników, czyli do tego, co się kryje pod poszczególnymi trójkami planet, czyli poszczególnymi liniami diagramu Fano. To jest ta linia, od której zaczęliśmy, mianowicie linia Komunikacja, która jest rysowana jako najbardziej lewy bok tego diagramu, tego trójkąta z kółkiem w środku. Nazwany Komunikacja, dlatego że zawiera Słońce i Księżyc, czyli jakby dwa odrębne byty, byty skrajne, silne, lecz skrajne, takie jak w pewnym fragmencie z „Beniowskiego” Słowackiego, że nie będziemy „jak wrogi, tylko jak dwa na Słońcach swych przeciwne bogi”; Słowacki z Mickiewiczem.

To Słońce i Księżyc są jak te dwa przeciwne bogi, ale między nimi jest pośrednik, który je łączy w tym sensie, że przenosi wiadomości od jednego do drugiego, czyli cały ten układ z Merkurym jako pośrednikiem można określić jako proces komunikacji. I do tego procesu komunikacji należą po pierwsze Słońce numer 19, która jawnie kojarzy się ze Słońcem, ale jest problem, że ze Słońcem kojarzy się kilka atutów Tarota. Ten został wybrany dlatego, że oprócz Słońca jest jeszcze element jawnie księżycowy. (W rysunku tej karty jest więcej zakodowanej informacji niż w samym symbolu Słońca.)

Dlaczego księżycowy? Dlatego, że nie jest jeden, a po księżycowym dwa. Są dwie figurki, które są razem, co odsyła właśnie do jakiejś księżycowej rodziny, do księżycowego pojęcia rodziny. I wiadomo z opisów kart, że jest tam dwoje dzieci. Więc tym bardziej rodzina i działanie Słońca występuje tutaj jako pewna moc wychowująca, moc ochraniająca. Tu jeszcze jest ten mur, który się kojarzy ze znakiem Raka, też z rodziną, też z takim bezpieczeństwem, schronieniem, w którym coś jest schowane, chować (uszy do góry!), ponieważ dzięki temu schowaniu jest schowane, wobec tego jest chowane, a słowo chować obejmuje zarówno schować, mieć w ukryciu, mieć w schowku, jak i wychowywać. Więc Słońce występuje jako pewna energia wychowująca.

Dlatego karta Słońca, 19-Słońce została wrzucona do tej paczki planet pod tytułem Komunikacja razem z Księżycem i razem z Merkurym. Merkurego co prawda nie ma na rysunku, ale jawnie widać promienie i jakąś właśnie solarynę w postaci tych kapiących kropli kojarzących się z miodem. Więc coś tutaj jest z Merkurego, ale nie tylko, o czym mówiłem przed chwilą.

Zauważmy, że planety są w paczkach zwanych liniami, ale jedna planeta należy do kilku paczek, dokładnie trzech. Natomiast karty są w trójkach, które są rozłączne. To znaczy jeżeli 19-Słońce należy do Komunikacji (do linii Komunikacja, do paczki Komunikacja) – to już nie należy do żadnej innej. W tym miejscu od dość luźnego systemu Fano przechodzimy do klasyfikacji kart wielkich arkanów lub atutów. I to jest coś, czego i mnie i pewnie każdemu najbardziej brakowało w trakcie czy w procesie uczenia się i pojmowania wielkich arkanów, mianowicie, że one się nie dzielą na jakieś grupy, że nie można ich poklasyfikować. Proponowane zaś klasyfikacje wyglądają na zarazem trudne i dowolne. Kiedy nałożyć karty na diagram Fano, te klasyfikacje po trzy przestają być zarówno trudne, jak i dowolne. Okazują się być niedowolne.

I właśnie dobrym przykładem jest linia Komunikacja. Rydwan jest słoneczny przez skojarzenia, karta Rydwan jest słoneczna przez skojarzenia znaczeniowe. Odpowiada ognistemu znakowi Strzelca i ma wiele do czynienia z instytucją zwyciężania, zwycięstwa, która jest słoneczna. Sama ta kategoria zwycięstwa jest słoneczna. Kategoria dominacji również kojarzy się z medium coeli, do tego ze Słońcem, ale dziwnie twórcy projektanci graficzni pierwszych kart Tarota zaznaczali obecność Księżyca w postaci rysowania symbolu Księżyca gdzieś... Zwykle na naramiennikach, albo na pancerzu tego rydwanisty, którym jest wojownik, który nie ma woźnicy. Akurat tutaj mój przyjaciel, który rysował tę kartę, nie narysował Księżyca, ale zauważamy element dwóch, liczby dwa i dopełniającej pary koni, ponieważ w tej talii i w niektórych innych, jeden koń jest biały, drugi czarny. Tu akurat kolega narysował te dwa kolory.

Ta parzystość jest również elementem księżycowym. Jest podobny układ tych dwóch kart Rydwan i Słońce, mianowicie u góry jest pewien element świetlisty, ognisty, tutaj Słońce, tutaj ten rycerz, czy Cezar zwycięzca, a w dole jest element parzysty, czyli księżycowy. W karcie Słońce to są dzieci wymagające chowania, a w karcie Rydwan są konie, które są dwa i które nie są powożone, co pewnie było na początku niedopatrzeniem rysownika. Jednak to stopniowo urosło w legendę, że celowo te konie są bez wodzy i ten rycerz zwycięzca nie powozi nimi, nie powozi Rydwanem, tylko zdaje się na swoje konie. Byłby to kolejny element księżycowy w tej karcie, że nie chodzi tutaj właśnie o tą prowadzącą rolę człowieka i to człowieka wywyższonego, tego słonecznego bohatera, tylko chodzi o to, że on został chwilowo wpasowany w procesy dziejące się poza nim, które reprezentują te konie, które idą, bo tak chcą, a jak nie będą chciały, to pójdą inaczej. To jest taka główna przestroga idąca z tej karty, no więc dlatego ta karta jest księżycowa.

Pośrednikiem między sferą Księżyca, a sferą Słońca jest Merkury, który tutaj właśnie jest, aż się prosi, dopełnia znaczenia tej trójcy kart, przez to, że jest z natury pośrednikiem. I on tutaj jest reprezentowany przez kartę czternaście umiarkowanie, która jest merkuryczna, dlatego że ona jest jawnie panieńska. Ona niemal dosłownie reprezentuje znak zodiaku Panna, gdzie chodzi o to panieńskie wyważenie, panieńską skrupulatność.

Tutaj to słowo tytuł umiarkowanie jest trochę mylący dla polskiego ucha, ponieważ on raczej powinien się nazywać właściwa miara, albo szukanie właściwej miary, albo dochodzenie poprzez staranne mieszanie płynów do właściwej miary, do właściwej proporcji, do zmieszania dwóch składników we właściwej proporcji. Tutaj również jest widoczny, oprócz tego merkurycznego namysłu i staranności, element księżycowy w postaci dwóch naczyń, dalej w postaci stania tego anioła jedną nogą na lądzie, drugą na wodzie, też jest ta podwójność księżycowa, ale skrzydła, chociaż podwójne, można uznać za element słoneczny przez analogię właśnie do innych elementów słonecznych. Więc ta karta jest chociaż merkuryczna, ale również księżycowa i słoneczna.

Co z tego wynosimy? Wynosimy z tego przekazu to, że kiedy widzimy kartę Słońce, to natychmiast nam się przypomina, że pokrewnymi poprzez linię Komunikacja, poprzez wspólną szufladę z napisem Komunikacja, pokrewne karcie Słońce są także karty 7-Rydwan i karta 14-Umiarkowanie. To jest cenna informacja, że każda z tych kart jest spokrewniona z pozostałymi dwiema, a także ze Słońcem, Księżycem i Merkurym.

Linia Władza

Następna linia, wziąłem ją jako następną, ponieważ też idzie od Słońca, ale widzimy, że inne są, znaczy jakby inny jest klimat, inny jest nastrój tych rysunków, tych ilustracji. Ta karta wiąże, że ta linia władza wiąże, czy zawiera trzy planety, Słońce, Jowisz, Słońce, Jowisza i Saturna. I znowu przyporządkowanie, jakie idzie.

Słońce jest przyporządkowane tutaj w karcie Cesarz. Jowisz jest przyporządkowany w karcie Papież, natomiast tutaj pośrednikiem, jeżeli takowego możemy w ogóle wyodrębnić, jest Saturn, który jest reprezentowany tutaj jako te mury, ale mury, które się walą, prawda. Jest tutaj, znaczy można się dopatrzeć, że jest to logiczne, że jeżeli wzięliśmy te trzy planety, Słońce, Jowisz i Saturn i kojarzą się z jakimiś rzeczami poważnymi, prawda.

To jest taka układ trzech kart, trójkę, przepraszam, trzech planet, jakości trzech planet. To jest taka trynastria, która właśnie też jest silnie skojarzona jak i samo Słońce z medium Celi. To jest coś, co każe nam myśleć o rzeczach, które są niejednostkowe, które służą raczej do rządzenia pewnymi zbiorowościami, służą do wyrażania swojej, jeżeli Słońce skojarzyć tutaj z jakimś osobowym władcą, to będzie ktoś, kto właśnie używa pewnych środków do zarządzania ludzkimi zbiorowościami, ludzkimi albo innymi.

No i tak, mamy tutaj cesarz. Papież jest właściwie takim dubletem cesarza, co widać po tym, że następuje zaraz, znaczy w tej tradycyjnej numeracji po cesarzu, a także dubletem papieża wśród kart jest piętnaście diabeł, co zauważył Wirpsza, że te karty idą co dziesięć, znaczy, że są pięć i piętnaście. Wielka ta wieża między nimi i jako saturnowa, każe myśleć o tym, że wśród tych trzech planet następuje pewna nierównowaga, że Saturn występuje na, pozycja Saturna jest słabsza w porównaniu z tymi prącymi do przodu Słońcem i Jowiszem.

I że wobec tego Saturn jest tym punktem, który jest w tym układzie planet, jest tym, który jest narażony na uszkodzenia. Realizuje to, co Saturn najbardziej lubi realizować, czyli sztywność, twardość, podziały, rozróżnienie, rozróżnienia między na to, co wewnątrz i na zewnątrz. Ale oto widzimy ten saturnowy twór, czyli wieżę w momencie, kiedy jest naruszana, kiedy jest psuta, naruszana przez żywioł ognia, który jest reprezentowany tutaj wśród tej trójcy planet przez i Słońce i Jowisza.

Wobec tego Saturn występuje w takiej postaci ułomnej. Ale też ten element Saturna znajdujemy w wyobrażeniach i papieża, i cesarza, bo jeden papież jest właśnie taki górny, chmurny, siedzi na tronie, nie rusz go, jego pozycja jest idealnie stabilna, a przypomina inne karty, również te, które mają element księżycowy. Tu akurat księżyca nie ma, ale ten element księżycowy jest.

No i tutaj cesarz numer 4 jest cały w zbroi złotej, więc metal Słońca i nie do ruszenia też, i siedzi na tronie, no i w ogóle jest taki stąd dotąd, z góry na dół, obaj są tacy. Ale pamiętamy, że jak cesarz 4, to i papież 5, i wieża 16, i że ta wieża jest taką przestrogą dla, karta wieża jest taką przestrogą i dla rządów duchowych papieża, i dla rządów ziemskich cesarza, więc niech się boją. Następny zestaw to jest następna linia, jest numer 5. Przepraszam, numer 5 mi się wyświetliło, więc moja nieuwaga.

Linia Atrakcja

To jest linia, która jest na dole tego trójkąta, trójkąta Fano i zawiera karty Słońce, to jest trzecia linia, która zawiera Słońce, zawiera karty Słońce, Mars, Wenus, czyli Słońce plus pewne napięcie między przyciągającymi się płciami, czy genderami symbolizowanymi przez Marsa i Wenus, między zasadą męską, aktywną i zasadą bierną, czy biorczą, odbierającą, przyjmującą Wenus. Ale widzimy, że Wenus, tak jak jest rysowana, jeżeli postać cesarzowej przyjąć za uosobienie Wenus, to Wenus jest mocno sztywna, bo siedzi na tronie, a przynajmniej tak ją tutaj autor namalował. I najprościej będzie, nie powiem dlaczego nazwałem tę trójkę planet tytułem Atrakcja, hasłem Atrakcja.

Między tymi poszczególnymi, nawet jeśli nie patrzymy na karty, to zauważamy, że w obrębie tej trynastrii, tej trójki planet występuje faktycznie atrakcja, czyli przyciąganie. Te planety są wzajemnie, że planety jako zestawy symboli, jako archetypy planetarne wskazują na wzajemną atrakcyjność. To już znamy z horoskopów, że jeżeli gdzieś jest w horoskopie, są sprzężone Mars i Wenus, to podejmujemy mniemanie, że domniemamy, że ktoś kogoś tutaj przyciąga, albo że jest to osobowość, która na innych działa przyciągająco, albo że potrafi innych pociągnąć za sobą.

Podobnie dzieje się przy Słońcu z Marsem, tylko wtedy tutaj środki są bardziej radykalne, że trzeba złapać za coś, pociągnąć za sznurek i chodź za mną, bo jak nie, to lepiej będzie jak pójdziesz. Albo jeżeli sprzęgają się Słońce i Wenus, to występuje umiejętność na poziomie horoskopu, umiejętność czarowania innych. No więc tutaj ta atrakcyjność występuje i również jest przeniesiona w ten sposób, że na rysunkach występują na każdej karcie atrakcyjne kobiety.

Kobiety nierzadko goszczą na rysunkach wielkich arkanów kart atutowych, a tutaj akurat goszczą. No i karta mocy została przyporządkowana do Słońca, jako że jest tutaj słoneczny zwierz, czyli lew, ale od niego ta tytułowa postać, czyli postać mocy jest silniejsza i w tym sensie słoneczna, jest super-słoneczna, bo ujarzmia lwa albo też tym lwem się posługuje, albo go odkrywa w sobie, mocy lwa odkrywa w sobie, to jest też dobra interpretacja tej karty, wobec tego też jest tutaj istotą słoneczną i myślę, że tutaj autor tej karty, też rysownik, to też odkrył i zaznaczył tutaj takimi słonecznymi kręgami wokół głowy tej niewiasty i czymś w rodzaju pióra, które jest powietrzne, ale też gdzieś kieruje w górę jako symbol. Następnie jest karta Sprawiedliwość skojarzona z Marsem, dlatego że 8 Sprawiedliwość dzierży marsowe narzędzie, chociaż drugie jest wenusowe, czyli waga, a karta Cesarzowa jest najbardziej, sama jej postać jest wenusowa i cała jej legenda jako dawczyni dobroci z materialnych głównych też jest związana z symboliką Wenus, więc tak zostały te karty dobrane.

No i również zapamiętujemy, że tak się one do siebie mają. Karta Sprawiedliwość ma taki sens, który się objawił i tutaj to jest dobry moment na przypomnienie sobie, po co w ogóle nam są. Spróbuję o tym opowiedzieć, już możliwie zwięźle.

Po co nam karty Tarota? – Dalej linia Atrakcja

Tu jest dobry moment na dygresję, po co nam są karty Tarota, szczególnie po co nam są 22 karty atutowe. Otóż są potrzebne do tego, że przydają się nam jako pewien element budowy modelu świata. Bo co robią wróżbici, od czego zaczynają? Zaczynają od zbudowania modelu świata, któremu będą przyporządkowywać swoje wróżby w terminach którego, czy w języku którego tego modelu świata będą swoje wróżby formułować, a następnie będą patrzeć, albo kazać innym sprawdzać, na ile te wróżby się sprawdzają w realu, na ile one się odwzorowują na real, czyli budują model, po czym ten model odwzorowują na real i każą innym sprawdzać, czy się udało na przykład, czy przyszła ta obiecana nagroda, czy udało ci się zatrudnić, czy udało ci się wygrać bitwę o wodzu, ty mój i tak dalej, zdać doktorat i tak dalej.

To są jakby takie elementarne dziania się w świecie. No i tu mamy dobry historyczny moment, kiedy zauważymy, że oto zadziała się karta 8 Sprawiedliwość, zadziała się kilka dni temu, kiedy to specjalna grupa ekspedycyjna Armii Stanów Zjednoczonych, wysłana przez prezydenta Trumpa, pojmała i uprowadziła prezydenta zanieprzyjaźnionego państwa ze Stanami Zjednoczonymi, mianowicie Wenezueli, czyli Maduro. Porwali Madurę i go postawili już przed sądem, czyli zadział miecz karty Sprawiedliwość i czekamy na decyzję wagi, czyli wyważenia argumentów prawa strony.

Jeszcze byłoby dobrze, gdyby to była dosłownie Temida z zasłoniętymi oczami, ale to jest Temida, która się gapi, wgapia się w delikwenta, znaczy w oglądającego, który tutaj jest delikwentem, czyli ten, który podlega wyrokowi i pewnie tak z nim się stanie. Karta Sprawiedliwość służy do tego, co ona pokazuje. Pokazuje konfrontację, zrzutowana na enneagram pokazuje konfrontację ósemki, ten sam numer co karty, ósemki szefa albo ósemki w terminologii w nomenklaturze Wirpszy ósemki-skurczybyka, który lubi być właśnie jakimś krnąbrnym i wyłamywać się z przyjętych ogólnie zasad, a karta 8, 8 Sprawiedliwość odpowiada drodze od punktu enneagramu 8 do 5, czyli do punktu, punktu obserwator, który w tym kontekście jest takim prawnikiem, który zna wszystkie klauzule i paragrafy i co robi w obrębie karty Sprawiedliwość? Dopasowuje tamtego delikwenta do przyjętych norm.

To jest karta siłowego często albo mocą perswazji, dopasowania do norm kogoś, kto te normy, z tych norm się wyłamuje, kto je burzy. No i to właśnie nastąpiło i Trump przeciwko Maduro wystąpił, wykonał chód, to po polsku jakoś, nie wiem jak to się po polsku nazywa. W szachach po rosyjsku mówi się, że wykonano chod, czyli dosłownie po polsku chód, no więc wykonał chód, taki jak w szachach, taką akcję, która w świecie tarota jest opisana kartą 8 Sprawiedliwość, co oczywiście nie znaczy, że jakaś Sprawiedliwość abstrakcyjna, taka boska, którą jeden Bóg zna, tylko czyjaś Sprawiedliwość kogoś, kto ma moc.

O właśnie, to jest Sprawiedliwość kogoś, kto ma moc, który jest zdolny tę Sprawiedliwość zaprowadzać. Czyli te trzy karty są sprzężone w obrębie linii Atrakcja.

Linia Rewolucja

Następna linia to będzie linia, która już nie wychodzi ze Słońca, ale przechodzi przez Księżyc. Te wszystkie planety już są dla nas znajome. Wystąpił Księżyc, wystąpił Saturn, wystąpił Mars i z tą trójcą, z tą trynastią są związane karty, które mają sens właśnie jakiejś turbulencji, jakiegoś upside down, zakłócenia, zaburzenia porządku. I tu występują karty.

1-Magik, on jest zwany magiem czasami, ale mag to jest po angielsku magus, chyba, a po magus, ale jest równolegle, występuje i dla mnie ona jest bardziej przekonująca nazwa magi. Nie. Zaraz, bo się naplątało.

Nie, zostawmy sobie języki. Po polsku to jest nazywane mag, natomiast lepsza jest nazwa magik, który oznacza właśnie jakiegoś sztukmistrza, bo ten, który, postać, która tu jest zarysowana jest takim prestigitatorem, iluzjonistą, takim sztukmistrzem, takim no właśnie biegłym w palcach w ruchu robienia sztuczek, takim sztukmistrzem, czyli magikiem, a nie magiem. Mag to jest postać w jakimś tam części, w sensie kapłańska, ponieważ zaczęło się od tego, że magami Grecy nazywali kapłanów Zaratustry, Zoroastra i stąd wziął się termin magia, ale to jest, nie chcę wchodzić w dygresję.

W każdym razie postać na karcie magik, karta magik kreuje, tworzy rzeczy, zjawiska, sytuacje, które odstają od przyjętej normy, od przyjętego powtarzalnego toku wydarzeń. To jest punkt pierwszej rewolucji, czyli ona robi rewolucję taką małą, na stoliku, w obrębie no na pewnej zamkniętej przestrzeni, w czterech ścianach, w czterech krawędziach, w obrębie czterech krawędzi stołu. To jest taka mała rewolucja, króliki z kapelusza wyskakiwać mogą być, łamane pozornie, prawda, a może naprawdę jakieś zasady fizyki.

No tak się dzieje, prawda? Ale wiemy, że to nieprawda, że to tylko rozrywka. Następnie jest papieżyca, ja wolę termin papessa. Papieżyca to życa, to jakoś tak źle brzmi dla ucha polskiego i innego.

Papessa to jest, kto to jest? To jest kobieta papież, czyli osoba, która postawiła porządek społeczny i międzyludzki na głowie, prawda? To jest uzurpatorka, to jest reprezentantka i ustanowczyni alternatywnego porządku wrogiemu temu sprzecznego i wrogiemu z tym, który jest przyjęty. Czyli to jest taki jakby Lenin na etapie jeszcze nie rewolucji, tylko tworzenia kółek rewolucjonistów. Jeszcze zbiera, prawda, skrzykuje, ale jeszcze niczego nie burzy.

Tworzy alternatywny porządek, próbuje tworzyć alternatywny porządek. Natomiast śmierć to już jest walka o obalenie, to jest walka o zanegowanie, to jest zanegowanie przy pomocy tej kosy. I tutaj jest, no właśnie trzeba, żeby dobrze zrozumieć tę kartę, nie należy się wczuwać tutaj w tych arystokratów rozczłonkowanych, tylko w tego wojownika, który dokonał radykalnego obnażenia, odrzucił również z siebie, ze swojego ego wszystko, co go wiązało ze światem, domyślnie dotychczasowym światem, co zademonstrowane jest na karcie, że również odrzucił własne miękkie ciało.

W nim nie ma nic miękkiego, jest sama twardość, sam twardziel, prawda. Ten twardziel idzie i niesie śmierć, ale to jest śmierć, która ma przyjąć nowy porządek, to jest śmierć, śmierć rewolucyjna. No i właśnie rewolucjoniści też tak działali, no za długo bym gadał.

W każdym razie te trzy karty bardzo do siebie pasują i bardzo odpowiadają, w szczegółach odpowiadają, w szczegółach swoich znaczeń odpowiadają nazwie tej linii, czyli rewolucja. Księżyc, Saturn, Mars. Czyli działanie w małym, takie próbkowanie, przedstawianie struktury i czyn zbrojny.

Linia Zauroczenie

Następna linia to jest linia pod tytułem Zauroczenie. Ona też wychodzi od Księżyca, zawiera Wenus, czyli dopełnienie księżyca i wobec tego zaczyna nam tu brakować. Te dwie karty księżyc i Wenus naprowadzają nas na trzecią kartę z tej trójcy, która występuje w ekwiwalencjach planet, czyli Neptun.

A Neptun jest też kojarzony i dobrze współgra z Jowiszem, z trzecią kartą. Neptuna tu nie mogło być, bo Neptun nie należy do tej klasycznej siódemki planet. Żałuję, że nie powiedziałem na początku wyraźnie, że chodzi o siedem klasycznych planet.

Nie należy do tej siódemki, ale jeżeli zbierzemy księżyc, Wenus i jeszcze dołożymy Jowisza, to widzimy, że tutaj miawnie przez swoich ekwiwalentnych zastępców Neptun jest reprezentowany. I ta linia reprezentuje to, co jest hiperneptunowe, typowo Neptuniczne, czyli właśnie zauroczenie, wejście w stan, wejście w trans, wejście w stan transu, w którym ty, jako ty, właściwie jako ja, ty jako ego, właściwie znikasz, twoje ego się rozpuszcza, natomiast występuje zauroczenie, czyli utożsamienie się z czymś, co w innych sytuacjach albo wcześniej było obce. Z jakimś guru, z kimś, w którym jesteś zakochany, zakochana, albo w pewnym alternatywnym świecie.

Ta karta również bardzo przypomina, że karty i planety z tej linii zauroczenia są też jakby dalszym ciągiem rozwinięcia tego, co zaczęło być rozwijane pod hasłem rewolucja, w linii rewolucja i widzimy, że jest to kolejna linia, która powinna być, nie jest błędem, że jest kojarzona z Księżycem, a poprzez te inne planety podobne do Księżyca również z Neptunem i z żywiołem wody. No i po kolei tutaj mamy, sam Księżyc jest reprezentowany przez kartę Wicielec, która oznacza właśnie zauroczenie alternatywnym światem, zauroczenie transową rzeczywistością, którą widzimy podczas odbywania pewnych ostrych praktyk logicznych, wśród których wieszanie się głową w dół jest bardzo typowe. Następnie w karcie Diabeł, której patronuje Jowisz nieprzypadkowo jest zauroczenie osobą, postacią pewnego guru, prawda? Tutaj ja wybrałem kartę, na której w roli tego diabła tytułowego figuruje nie diabeł z wyobrażeń chrześcijańsko-średniowiecznych, dość takich wulgarnych, tylko występuje postać, którą pierwsi twórcy Tarota gdzieś znaleźli na Bliskim Wschodzie i przerysowali.

I to jest figurka, ona ma nazwę fachową w archeologii, ale która jest najbardziej ukojarzona, utożsamiana z boginią Inaną, a może Isztam. Z tych skrzydlatych, ptasionogich boginek. No więc tutaj jest diabeł jako Inana, jako taka istota uwodzicielska, ale jawnie podziemna i nienależąca do ludzkiego świata.

Jej takim nowoczesnym w polskiej literaturze niezbyt dawnych czasów upostaciowieniem czy reinkarnacją jest Majka z opowieści Leśmiana pt. Majka. No więc to jest diabeł.

Zresztą tu sensem karty jest właśnie zauroczenie jakąś istotą, która ma na nas zniewalający wpływ. Guru albo jeszcze bardziej fałszywego guru, pseudoguru, antyguru. Jakimś Bogdanem Kacmajorem.

No i kochankowi jawnie chodzi tutaj o zauroczenie kimś, w kim jesteśmy zakochani. Ale temu służy pewna oprawa, niebiańska i ziemska. Ta karta jest najbardziej społeczna. Można też obserwować rosnące uspołecznienie tej karty. Rosnące uspołecznienie tych kart. Najmniej diabeł, bardziej kochankowie już idą na całość, że jest publiczna impreza.

Linia Gnoza

Następna linia to jest, nosi tytuł Gnoza. I ona zawiera kartę Księżyc, natomiast nie zawiera planety Księżyc. Z planet zawiera Merkurego, zawiera Wenus i zawiera Saturna. Merkury z Saturna kojarzą się właśnie z jakąś taką penetrującą myślą, teorią, myśleniem systemowym, ale też wnikaniem gdzieś w głąb. Natomiast dołączenie do tych planet gwiazdy powoduje, że chodzi o sprawy, które są nam osobiście bliskie, które nas dotykają, aże to nie są abstrakcje.

To są sprawy emocjonalne. Dla mnie było takim szokiem, kiedy brałem grzyby, że to przeżycie jest nie tyle widzeniowe, co właśnie nieprawdopodobnie angażujące emocjonalnie. Ja wręcz w tym zażywaniu psylocybiny odkryłem potęgę emocji, które jako Baran i Panna zwykłem przez kilkadziesiąt lat chcę uważać za coś mało istotnego.

Rozum jest ważny, orientacja jest ważna, teoria jest ważna, społeczeństwo jest ważne, struktury są ważne, a emocje nie dla mnie, a tam poczułem jak one mnie naruszają. Dlatego gnoza, dlatego tutaj się prosi ten termin starożytny grecki, gnoza, a nie jakieś tam poznanie czy nauka czy coś nowoczesne. To nie jest nowoczesne poznanie, tylko to przemieniające i wywracające, to jest ta metanoia, słowo, które pojawia się w przekazie również Ewangelii.

Gnoza, która niesie metanoię, czyli zmianę myślenia pod wpływem emocjonalnego przenicowania umysłu. I to są te trzy planety, tak działają Merkury, Saturn i Gwiazda, a reprezentują je planety Pustelnik, Merkury jako Pustelnik, karta merkuryczna, która to jest ewidentnie ta postać wędrowca, jest merkuryczna, świecącego lampą jest merkuryczna. Następnie karta Księżyc, która pasuje do Saturna ze względu na swój, znaczy tutaj jest księżyc, ale ten księżyc jest w saturnowej otoczce, baszt, murów, twierdzy strażników, twierdzy groźnych strażników i tego pancernego raka, który tutaj spoczywa w środku tej karty.

Tu jest, tak nawiasem widzimy, że też jest rozbudowana ta symbolika, że u góry coś jednego, pojedynczego i świetlistego, a na dole rzeczy podwójne, czyli te dwie, więc księżycowe, czyli dwie baszty, dwa psy, dwa symetryczne z parą szczypiec rak, no więc woda również jako element księżycowy. Jest ta karta księżyc, naładowana księżycowo, tutaj zostaje przyporządkowana Saturnowi. No i tu by reprezentowała, o ile pustelnik reprezentuje te gnostyczne poszukiwania, to karta księżyc reprezentuje gnostyczne systemy.

Jest karta 17, gwiazda, która jest związana z Wenus i reprezentuje atrakcyjność tego gnostickiego przesłania czy wezwania, czy poznania, atrakcyjność poznania, że to jest właśnie kobieta, która woła swoją postacią, żeby iść za nią aż do źródeł, taki jest sens tych lejących się strumieniem wody. Można domyślać się, że z tego miejsca spływa rzeka albo ku nam, albo ku temu krajobrazowi, który jest w głębi i że to jest taka woda, która to taki symboliczny Jordan, który zasila życie dalej. No więc tak, szuflada z kartami pod tytułem Gnoza.

Linia Przemiany

I następna linia, która jest rysowana jako koło, które zawiera Merkurego, Jowisza i Marsa, którą nazwałem hasłem przemiany, ponieważ ona mówi o rzeczach, które są stałe i zmienne jednocześnie. To znaczy, że trwają procesy, które składają się ze swoich etapów, które właśnie jakoś tam idą, mają swoje przełomowe momenty, ale tymi się odznaczają, że idą. No i w świecie planet reprezentują je trzy planety, które właśnie też są takie ruchome, ruchliwe, idące.

O Merkurym i Marsie to nie ma co tłumaczyć, ale Jowisz jako patron tego ruchliwego i idącego znaku strzelca też tutaj pasuje. Mars, Merkury i Jowisz. Merkurową kartą jest Głupiec.

Karta Głupiec pasuje do tematu przemian, ponieważ jest to, rysowany jest tu ktoś, którego, czyja pozycja jest na tyle niska, skromna, że aż niestabilna, że on idzie, bo tak, że prosi się o to, żeby zmienić się w kogoś innego. Karta Koło Fortuny reprezentuje właśnie ten powtarzający się ruch i fazy przemiany, które są narysowane. Tu jest właśnie w środku taka boginka, która porusza niby tym kołem, kręci nim, a cztery postaci są naokoło w różnych fazach swojej fortuny.

Jedni się wznoszą jak ta postać tu u szczytu, inni już upadli, są miażdżeni, ale się wznoszą, a inni upadają. Więc cały ten proces przemian jest pokazany w pigułce, a Sąd Ostateczny pokazuje przejście od fazy ukrytej do fazy jawnej, od bycia takim zakopanym pod ziemią, zagrzebanym, wyniesionym do nowego życia. Sąd Ostateczny to jest tradycyjna nazwa, ja wolę alternatywną nazwę odrodzenie, prawda, to jest karta odrodzenia.

Czyli głupiec byłby kartą reprezentującą właśnie taką małość, marginalność, koło fortuny reprezentuje trwanie procesu, a odrodzenie, karta numer 20 reprezentuje odrodzenie. Czyli odrodzenie, wiemy, że jest odrodzenie.

Specjalna karta 21-Świat. Permutacje i symetrie diagramu Fano

Kiedy wyliczymy wszystkie te karty, okazuje się, że zostaje jeszcze jedna, która, karta numer 21, świat, która nie należy do żadnej linii, która kojarzy się jakby z żadną i ze wszystkimi, i również z żadną planetą i ze wszystkimi.

Natomiast w systemie Fano, że ona jest poza schematem, jest elementem neutralnym, jedynką grupy. Tu by warto sobie coś więcej powiedzieć, mianowicie w tym procesie przyporządkowywania kart schematowi Fano posługiwałem się przekształceniami, transformacjami tego schematu, których jest, tutaj weźmy, to jest kawałek strony z Wikipedii, grupa, znaczy o co tutaj chodzi, że różne permutacje, które zachowują, znaczy przestawienia, przestawienia, przetasowania, różne przetasowania punktów figury Fano, tego grafu Fano, czyli diagramu Fano, możemy ten diagram tasować, możemy zamieniać miejscami jego wierzchołki, ale nie wszystkie są ważne. Ważne są te, po których przemieszana figura Fano pozostaje nadal figurą Fano.

To znaczy te same planety układają się w tych samych liniach. Wobec tego nie można zamienić dwóch planet miejscami, bo to pociąga zamienienie przynajmniej jeszcze, możemy nie zamienić żadnej, ale jeśli zamienimy dwie, to musimy przynajmniej jeszcze dwie zamienić miejscami. No i tutaj jest tych permutacji, tych tasowań, przy których zamieniamy dwie karty w obrębie pewnej linii, znaczy dwie planety w obrębie linii, ponieważ dwie planety zawsze w tym grafie leżą na jednej linii, to to wymusza zamianę miejscami jeszcze dwóch linii.

Wobec tego jedna linia zostaje nienaruszona, czyli są takie tasowania, czyli permutacje figury Fano, które zawierają dwie przestawki i nie naruszają jednej linii. I te, które nie naruszają tej jednej linii, przyporządkowałem tej właśnie linii. Ale czym są te tasowania z dwiema przestawkami? Ich jest 21.

Istnieje 21 permutacji, które zawierają dwie przestawki, które nie naruszają jednej linii. 21 plus 1 plus ta identyczność i to jest liczba 22, czyli wielkich arkanów. Czyli 22 wielkie arkana można przyporządkować do takich transformacji czy permutacji figury Fano, które składają się z przestawki dwóch planet oraz drugiej przestawki, która zostaje wymuszona niejako z automatu, gdyż zostaje wymuszona przez samą strukturę Fano.

No i to właśnie jest to, co doprowadziło do wymyślenia tej struktury. A oprócz tego jest 56 permutacji, które zawierają dwa trójcykle, czyli które nie naruszają jednego punktu, które się kręcą wokół jednego punktu i można je przyporządkować do małych arkanów. Niestety jest to ogromna praca, ponieważ małe arkana są według innych zasad.

Czy na to mi zabrakło cierpliwości? Zacząłem to robić kiedyś, ale nie skończyłem. Oprócz tego są 42 permutacji, które składają się z czterocyklu i dwucyklu, które uznałem, że tarocistom nie są potrzebne oraz 48 permutacji, które tasują wszystko, które naruszają wszystkie linie i które podobnie nas teraz nie interesują. No ale właśnie to podobieństwo jest uderzające, że liczba pewnych struktur w obrębie operacji, w obrębie struktury Fano, w obrębie diagramu Fano podobnych do siebie zgadza się co do liczby z wielkimi arkanami, a następnie 56 zgadza się co do liczby z małymi arkanami, w tym kartami numerycznymi i kartami figuralnymi.

Ten system co do wielkich arkanów udało mi się w jakimś stopniu rozpracować, natomiast co do małych arkanów jeszcze mi się nie udało i nie wiem co dalej będzie. Czy jeszcze coś bym chciał przedstawić? To chyba wszystko będzie. Wykorzystałem wszystkie obrazki.

Jeszcze raz pokażę kartę numer 21, która leży poza schematem. Jest jedynką grupy. Co to znaczy jedynka grupy? Najpierw pytanie: co to jest grupa? Permutacje stanowią grupę i są bardzo dobrym przykładem grup jako takich. Grupę (inną grupę) stanowią również te permutacje, które nie naruszają struktury Fano.

Grupa jest to zbiór symetrii, tak można powiedzieć.  Permutacje (przestawienia), które nie naruszą figury Fano, są zbiorem wszystkich symetrii figury Fano. Zbiór wszystkich symetrii figury Fano, który tutaj przedstawiałem, zawiera trzy klasy, które są użyteczne dla tarocistów.

To są te, które składają się z dwóch cykli, czyli te, które mogą odpowiadać wielkim arkanom, i te, które składają się z dwóch trójcykli, i które mogą odpowiadać małym arkanom. Są one, jak mówię, tylko niektórymi z symetrii, ale dobrze określone w ramach nauki o figurze Fano mają takie właściwości, dzięki którym są użyteczne dla tarocistów. Świat figury Fano zawiera dwie albo trzy prowincje, które interesują tarocistów.

Karta Świat jest wyróżniona tym, że jest symetrią tożsamościową. To znaczy, że mówi o tym, że ten oto mikroświat figury Fano jest tożsamy z samym sobą. I zastosowanie tej operacji, tej transformacji nie zmienia tego świata, nie zmienia stanu rzeczy.

Wobec tego karta ta reprezentuje niezmienność. Ale, co to jest niezmienność? To jest stan doskonały. To, co niezmienne jest doskonałe, a to, co doskonałe jest niezmienne. Bo gdyby było zmienne, to by nie było doskonałe. Tak wymyślili dawni Grecy jeszcze i wikłali się w różne paradoksy z tym związane, ale myślę, że dla potrzeb podziału wszelkich możliwych chodów, czyli akcji, czyli działań w świecie ludzkim, napędzanym pewną celowością, pewnym logosem, możemy przyjąć, że doskonałość jest równa stacjonarności. No więc karta świat reprezentuje taką stacjonarność, ale też reprezentuje pewien ideał, to jest taka najbardziej platońska karta, najbardziej kojarząca się z tym, co Platon nazwał ideami, które są właśnie też niezmienne, poza światem, widziane tylko..., mogą być postrzegane tylko duchowym okiem, a przecież poruszając się w świecie kart tarota, też raczej obserwujemy idee niezmienne niż ich przypadkowe realizacje w świecie.

To jest wszystko i w takim razie kończę i zachęcam do zabaw kartami i do poszukiwania w nich znaczeń planet.

Wojciech Jóźwiak
2026-01-08

| Wizualizacja harmonik (wstęp) ☛

Komentarze, dyskusja

Wojciech Jóźwiak   2026-01-08 11:20:08   915.21564  
Zamieściłem transkrypt
...ale jest trochę brudny i im bliżej końca tym brudniejszy. Będę jeszcze poprawiać. Dyskusja? – Chętnie.
Wojciech Jóźwiak   2026-01-09 17:12:07   915.21570  
Przemiany diagramu Fano
Wikipedia podaje przykład przemiany (permutacji) diagramu Fano:

Fano 421

Niech 1, 2, 3 itd oznaczają jak u nas planety. Słońce i Wenus oraz Merkury i Jowisz są przestawiane. Linia Rewolucja (pionowa w środku) pozostaje nie zmieniona. Która to jest karta?
Do linii Rewolucja należą: Magik, Papessa i Śmierć.
Każda przestawka nie tylko zmienia położenia 2 planet, ale też określa 1 linię: tę na której leżą te dwie planety. Przestawka Słońce-Wenus określa linię (Atrakcja) na której leży także Mars.
Przestawka Merkury-Jowisz określa linię (Przemiany) na której leży Mars.
Z trzech planet nieruchomej linii Rewolucja wyróżniony jest Mars, ponieważ "już się trzęsie", tak jakby naruszanie struktury Fano do niego się zbliżało.
Wniosek: ten schemat odpowiada karcie 13-Śmierć, którą wcześniej przyporządkowaliśmy do Marsa.

Notki forum (2) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.