Punkty pięciokrotne i figury Tarota
Transkrypt webinarium pod tym samym tytułem (2026-01-28) – część ogólna.
Wprowadzę w strukturę pochodzącą z 5-tej harmoniki. Jest to układ punktów pięciokrotnych, czyli punktów, które leżą w odległości kwintylu bądź bikwintylu od punktów kardynalnych. Mamy w kosmogramie cztery punkty kardynalne: punkt Barana, Raka, Wagi, Koziorożca, odpowiadające czterem żywiołom i od tych punktów są „wysyłane”, tak sobie wyobrażamy, punkty odległe o kwintyle. „Wysyłane” można traktować jako ścisły termin, który oznacza, że w tych punktach jest ta sama faza, która w danej harmonice, w tym przypadku w piątej, jest ta sama, co w punktach kardynalnych.
Ta wspólna faza występuje co jedną piątą okręgu, i poszczególne punkty mające tę samą fazę odległe są o 72°, czyli jeśli zaczniemy od zera zodiaku, czyli od zera Barana, to pierwszy taki punkt będzie miał współrzędną 72°, czyli 12° Bliźniąt, drugi następny będzie miał 72 razy 2, czyli 144°, widzimy, że to jest znak Lwa; dalej 144 minus 120, czyli początek Lwa, zostaje 24 i w 24 Lwa mamy następny taki punkt, po czym jak pomnożymy 72 przez 3, co idzie dość łatwo, bo z 70 robi 210, z dwóch robi się 6, więc w punkcie 6° Skorpiona jest kolejny taki punkt i następny, tu już nie będę liczył, leży w punkcie 18° Koziorożca. Tak to się powtarza: struktura powtarza się obrócona, każda kolejna o 90°... i to właśnie widzimy na obrazku.

Nie rysowałem jeszcze zodiaku, zodiak będzie za chwilę. Na razie pokazuję stałą strukturę pięciu punktów, a właściwie czterech, dlatego że punkt kardynalny nie jest ani piątkowy, ani trójkowy, ani czwórkowy, jest po prostu podstawowy i wchodzi do każdego układu punktów harmonicznych, więc faktycznie punktów pięciokrotnych mamy cztery. Te punkty są cztery, co przypomina fakt, że w kartach Tarota karty poszczególnego rodzaju są też po cztery w jednym kolorze karcianym.
Struktura zaczyna się od punktu kardynalnego, czyli od zera jednego z czterech znaków kardynalnych i to „zero kardynalne” uważamy za coś podstawowego, coś co śmiało można policzyć jako liczbę jeden. Jeden (we wszelkich systemach karcianych) to jest as, czyli utożsamiamy zera znaków kardynalnych z asami – zera z asami! – gdzie zarówno asy, jak i punkty kardynalne reprezentują podstawową energię danego żywiołu. Trudno ująć to zwięźlej.
Zakładam, że znacie się na kartach Tarota, ale przypomnę tutaj dla formalności, że karty tarotowe dzielą się na 22 atuty, następnie na pozostałe karty, których jest 54, a wśród tych 54 są 4 x 4, czyli 16 figur i punkty pięciokrotne utożsamiamy z figurami, a asy są osobną kategorią, czyli są 4 asy i 16 figur. Asy należą tyleż do figur, co jednocześnie do figur i do kart numerycznych. O kartach numerycznych będę mówić przy siódmej harmonice.
Skoro Neko zauważyła pentagram, to zwrócę uwagę na kąty, które występują w pentagramie, czyli gwieździe pięcioramiennej. Mianowicie od jednego punktu do drugiego, znaczy od jednego ramienia czy ostrza pentagramu lub od jednego punktu pięciokrotnego do następnego mamy 72°, prawda? Bo kolejne punkty pięciokrotne leżą co 72°. Ostry kąt w pentagramie w gwieździe jest połową tego kąta, czyli 36°. Z tego wynika, że dwa dopełniające kąty w małym trójkącie w ramieniu gwiazdy mają również po 72°, a z tego wynika natychmiast, że kąt wewnętrzny w tym pięciokącie foremnym jest równy 108°. Tu są jeszcze zależności typu złotej proporcji pomiędzy długościami boków, ale w to nie będziemy wchodzić.
Punkty pięciokrotne utożsamiamy z kartami-figurami. Dlaczego? W tym jest pewna głęboka nieprzypadkowość. Punkty pięciokrotne skojarzamy i utożsamiamy jako ich ekwiwalenty z kartami-figurami, ponieważ w teorii Tarota mówi się, że karty-figury mówią o ludziach, a mówiąc jeszcze bardziej ogólnie: o sytuacjach, kiedy pewna tendencja albo pewna energia zechce się wcielić w osobę, gdzie pewna osoba występuje jako żywy, działający, historyczny reprezentant czy reprezentantka pewnej energii.
Przy piątej harmonice opowiadałem o tym (i wiemy to również niezależnie od moich opowiadań), że piąta harmoniczna i relacje generowane przez piątą harmonikę, takie jak kwintyle, ale również te punkty – mają związek z działaniem. Ludzie tknięci kwintylami wytwarzają ruch. Piątka jest harmoniką ruchu i działania, a także tworzenia czegoś nowego w sferze raczej materialnej, nie duchowej lub intelektualnej. Wobec piąta harmonika reprezentuje energie, które chętnie przyjmują postać osób. No i skoro struktury piątej harmonicznej lubią występować personalnie, personifikować się i karty figury też służą do pokazania sytuacji, kiedy pewna abstrakcja się personifikuje, no więc tak: spokojnie jedno może zastępować drugie, czyli bez przeszkód mogą być swoimi ekwiwalentami.
Które są które? Powiedzieliśmy już, że asa zamieszczamy w tym dolnym, kardynalnym punkcie. Pozostałe cztery wierzchołki tego pięciokąta chociaż wszystkie reprezentują pewną energiczność, pewną ruchliwość ognistą albo marsowo-jowiszową, to nie są równe pod tym względem, gdyż niektóre są bardziej ruchliwe, drugie mniej. I bardziej ruchliwe są te karty, których postacie idą, stoją lub jadą konno, lub siedzą na koniach – i są to rycerz i walet. Dwie dalsze figury są statyczne, siedzą: królowie zasiadają i spoczywają, królowe zasiadają i spoczywają.
I faktycznie te dwa pozostałe wierzchołki, które odpowiadają szóstym stopniom znaków stałym lub dwudziestu czterem stopniom znaków stałych, zgodnie ze słowem stały, używanym do określenia tych znaków, są bardziej stacjonarne, bardziej statyczne. Znaczy to, że znaczenia i osobowości związane z tymi punktami, 6° znaków stałych, bądź 24° znaków stałych, w porównaniu z tamtymi poprzednimi, które leżą w znakach kardynalnych bądź zmiennych, wyróżniają się swoim statyzmem, swoim spokojem -- siła spokoju bije z tych punktów. Natomiast z tamtych punktów, 18 kardynalnych i 12 zmiennych, bije siła owszem, ale niepokoju i jakiegoś biegania tam i z powrotem.
Te cztery punkty harmoniczne pięciokrotne, bądź cztery figury w kartach Tarota, można wyobrazić sobie jako wyprawę: oto grupa ludzi zebrała się na wyprawę i każda z nich działa w innej roli. Rycerz to przewodnik. Po średniowiecznemu nazwano tę postać rycerzem, a my bardziej nowocześnie nazwiemy go przewodnikiem. I to się od razu przekłada na wyrocznie tarotowe, czyli na treści rozkładów Tarota, oraz przenosi się na charakter związany z danym punktem pięciokrotnym harmonicznym. Mianowicie ta rola, którą w Tarocie nazwano rycerzem, jest to przewodnik, a więc ten, który idzie z przodu, który prowadzi innych, który nadaje ton, energetyzuje innych, pociąga ich za sobą. To jest ktoś, kto na tej wyprawie kieruje wyprawą, a inni idą za nim i on ciągnie ich za sobą. Takie osoby i ten rodzaj energii są bardzo pożądane i są w praktyce nieodzowne, by „coś się działo”.
Przebiegnę po tych punktach. W znakach kardynalnych: 0°, punkt kardynalny odpowiadający Asowi. 18° znaków kardynalnych: ten punkt odpowiada figurze Rycerza, a ma właściwości przewodnika.
Następny jest punkt 6° znaków stałych, Król po staroświecku. Zalecam jednak myśleć o nim poprzez inne słowa, wypisane tutaj. To jest scaliciel, czyli ten, kto scala przedsięwzięcie. Rycerz, czyli przewodnik dba o to, żeby wyprawa szła, natomiast Król jako scaliciel lub integrator trzyma to w kupie, trzyma to razem, integruje zgromadzonych. Bardzo ważna funkcja. Podobnie, można się zastanawiać, czym jest tarotowy Król obecnie, w czasach demokracji. No właśnie tym: pełni rolę integratora, więc tego, kto dba o to, żeby wszyscy trzymali się razem.
Następnym punktem jest 24° znaku stałego, ale jest to dla danego żywiołu inny znak zodiaku niż poprzednio. Tu jest Królowa, której rolę najtrudniej oddać współcześnie przyjętymi słowami, więc najpierw napisałem długie zdanie: że jest to rola „tego, dla kogo to, co się dzieje, dzieje się”. Również jest to ten lub ta, czyje wartości są afirmowane.
Więc Rycerz (18° znaków kardynalnych) prowadzi, realnym przewodnikiem, ale jest też Król (6° stałych), który dba o całość grupy i ta grupa jest jakby pod jego egidą, pod jego kryszą (jak mawiają rosyjscy kryminaliści), pod jego nadzorem, pod jego opieką, ale dalej jest ktoś, dla kogo to w ogóle jest robione. Jest to inspirator, ale przede wszystkim afirmator, ten, kto jest afirmowany poprzez tę wyprawę. I to jest rola Królowej, karta pod tytułem Królowa, albo Queen po angielsku. (Napisałem Queen dlatego, że „Królowa” po polsku jest żeńską kalką „Króla”. To jest nieporozumienie, Królowa jest zupełnie osobną osobowością.)
Teraz widzimy, że integrator i afirmator to są role raczej statyczne. Oni mogą czekać, mogą sobie leżeć i pachnieć, mogą dawać błogosławieństwa, ale nie muszą ciąć zarośli maczetą, żeby reszta przeszła. Mogą być gdzieś na zapleczu.
Kiedy przechodzimy do czwartego punktu, 12° zmiennych, to jest znowu punkt aktywny, czasami nawet nadaktywny: Walet. To jest ten, kto przy okazji coś załatwia. Czyli to jest ten, kto z punktu widzenia grupy nie całkiem do niej należy, ponieważ jest albo z tyłu, albo z boku, i przy okazji wykonuje jakąś swoją poboczną rolę... (Tak jak aprowizatorzy armii Napoleona, szczególnie tej, która szła na Moskwę, co do których było przyjęte, że oddalali się, że nikomu nie meldując, gdzie idą, bo nie wiedzieli dokąd idą, bo nie było wtedy GPS-ów, wypuszczali się na kilkudniowe wyprawy na zbieranie jedzenia, pożywienia i paszy dla koni. Były to rabunki raczej, wręczano tym biednym chłopom albo szlachcicom, a też chłopi kierowali tych Francuzów do szlachcica miejscowego, żeby ci go ograbili, płacili mu kwitami rządowymi napoleońskimi, które potem były bez wartości... Nieważne, w każdym razie owi zaopatrzeniowcy armii Napoleona działali jak typowi Waleci, odrywali się od marszu.)
Ten schemat będzie się powtarzał dla różnych kolorów lub żywiołów. Zaczniemy od ognia.
Żywioł Ognia

Dla ognia zaczynamy od zera Barana, punktu kardynalnego ognistego. Rycerz wypada w 18° Koziorożca i jest to ten marsowy, czy nawet hiper-marsowy punkt w Koziorożcu, w 18° Koziorożca. Punkt bardzo energiczny, szczególnie kiedy w nim się znajdzie się energiczna planeta, na przykład Mars albo Słońce, albo Mars w koniunkcji z Słońcem, albo Jowisz w koniunkcji z Słońcem itd. Księżyc też może być. Ludzie, którzy tak mają, są właśnie wybitnie energiczni i nastawieni na to, żeby wziąć wszystkich za... takie ciągawki, którymi pociąga się ludzi ze sobą.
Następny punkt – integratora Króla – jest w 6° Skorpiona i tam to jest też punkt ognisty i marsowy, który służy scalaniu przedsięwzięć. Następnie punkt afirmujący: 24° Lwa, czyli Królowa kijów: to jest hiper-Lew. To jest ten Lew, który kocha siebie, uwielbia być podziwianym, uwielbia stać w środku albo na scenie, albo w świetle reflektorów, albo jedno i drugie i wszystkie, wzrok wszystkich na mnie... – i to się sprawdza w realnych postaciach.
Nasz dzisiejszy wykład jest na tyle krótki, że postanowiłem nie mówić o historycznych pierwowzorach, ponieważ tego materiału byłoby za wiele. Kiedyś opowiadałem przez 16 wykładów o owych historycznych precedensach. Królowa kijów i właśnie wszystkie światła i wzrok i podziw wszystkich na mnie.
Jeszcze jedna uwaga, mianowicie treść znaków Zodiaku zgadywano i ustalano, co znaczą i jak przejawiają się w psychice ludzi urodzonych – zanim jeszcze zostały poznane punkty harmoniczne. Znano tylko punkty harmoniczne trzykrotne, czyli początki (i zarazem końce) znaków Zodiaku. Wobec tego cechy poszczególnych punktów przypisywano znakowi jako całości. I wyszło na to, że właściwości tych 24° danego znaku stałego są takimi hiper-znakami, co znaczy, że 24 Lwa jest takim hiper-Lwem. Znak Lwa zaczyna się od punktu trzykrotnego z żywiołu ognia, a w 24 Lwa powtarza się punkt ognisty, ale pięciokrotny. A więc jest to punkt podwójnie ognisty, podwójnie ognisty punkt w znaku stałym, czyli właśnie ten 24 afirmator, przez co wystepuje tu wzmożenie cech danego znaku, wzmożenie tych cech, które tradycja astrologiczna przekazała jako cechy całego znaku.
Przy 24 Skorpiona będzie to taki hiper-Skorpion, przy 24 Byka będzie hiper-Byk, przy 24 Wodnika będzie hiper-Wodnik. W dalszym ciągu ich zobaczymy.
12 zmiennych: znakiem zmiennym są tu Bliźnięta, punkt odpowiadający Waletowi Kijów przypada na 12° Bliźniąt, o jeden kwintyl od zera Barana i ten punkt na tle Bliźniąt wyróżnia się swoim awanturnictwem. Ze Słońcem bądź Księżycem w tym miejscu gromadzą się faktycznie sławni historyczni awanturnicy bądź awanturnice. Co znaczy awanturnik w tym kontekście, odsyłam do wykładu o 12 Bliźniąt. Te wykłady z lat 2019-20 zostały zarejestrowane, i chociaż tylko kilka zostało przepisanych na czytelny tekst, to ich nagrania są i bardzo zalecam, żeby do nich sięgać.
Punkty 5-krotne dla żywiołu Ziemi

Początkiem jest 0 Koziorożca, czyli punkt kardynalny 0 Koziorożca, czyli As Monet. Punktem odpowiadającym roli przewodnika jest 18° znaku kardynalnego Wagi. Ludzie, którzy tutaj mają coś ważnego: Słońca, czy Księżyce, czy Marsy lub Wenus, chętniej i lepiej sprawdzają się w roli planisty, w roli tego, kto wyznacza kierunek, mówi i pokazuje: „to jest ta sprawa, której masz się trzymać”. Właściwości tego punktu bardzo przypominają charakterystykę Saturna w Medium Coeli. Oni też jak Saturny w Medium Coeli z natury tak mają, że na innych patrzą z góry, wiedzą lepiej, widzą więcej (tak im się wydaje), wypowiadają się apodyktycznie.
Następny jest stały punkt 6° Lwa, 6° w znaku stałym Lwa. Lew-integrator, czyli rola Króla Monet, polega na roli organizatora, polega na roli szefa jako takiego, właśnie szefa przedsiębiorcy. I tak jak znam przedstawicieli tego punktu, to ich bardzo ciągnie do tej roli, w której się sprawdzają. To są dobrzy ludzie biznesu zazwyczaj. Mają to w sobie, we krwi, w umyśle, z urodzenia. Szybko odkrywają ten rodzaj talentu.
Następnie jest afirmator, czyli 24° w znaku Byka stałym i ziemnym. 24 Byka to Królowa Monet – punkt, który rzeczywiście ma właściwości super-Byka. To znaczy lubi, żeby było wygodnie, żeby było miękko, żeby było wypasiono, żeby wszystko było na wysoki połysk najwyższego gatunku i tak dalej. I wyżywa się właśnie w takim obudowywaniu siebie luksusami. To jest punkt luksusów. Tutaj trochę przesadzam, ponieważ w każdym przypadku są jakieś indywidualne osobliwości, ale tak mniej więcej to działa.
Zauważamy, że wszystkie te punkty mają pewną domieszkę saturnową. Zero Koziorożca jest ewidentnie ekwiwalentem Saturna. Punkt 18° Wagi jest wybitnie saturnowy. (Wiemy, że znak Wagi jest tyleż wenusowy, co saturnowy. Tutaj jest tak, jakby saturnowość znaku Wagi została skupiona w tym miejscu, podobnie jak w poprzednim kręgu marsowość Koziorożca została skupiona w jego 18°). Również ten Lew z 6 stopnia też jest saturnowy w sensie, że nie jest lekkomyślny, ani nie jest powierzchowny; przeciwnie, ma saturnową odpowiedzialność. Królowa 24 Byka: tu widzimy gromadzenie i troskę o to, żeby to, co jest gromadzone się nie rozpraszało. To również jest cecha saturnowa. Chociaż ta cecha jest delikatna. Punkt 24 Byka stanowczo jest bardziej wenusowy niż saturnowy.) W punkcie 12 Ryb jest tyleż wody (w Rybach), co Saturna w kolorze Monet (w walecie). I ten punkt jest... Radzę o nim poczytać, ponieważ wykład jest przepisany i szybko to sobie przeczytacie.
Punkt 12 Ryb, opowiadający Waletowi Monet. Ludzie z tego punktu zwykle grają o zbyt wysokie stawki jak na swoje możliwości. Starają się być kimś bardziej znaczącym, większym, bardziej wpływowym, bogatszym, niż mogą. Mają skłonność do pewnej lewizny w tym, obierania dróg na skróty. Nie powiem, że oszukiwania, bo byłoby to za mocne. Ale odsyłam do przepisanego artykułu „Punkt pięciokrotny ziemny 12° Ryb”, gdzie wszystkie ciekawe postacie historyczne z tego punktu są opisane. Tamten wykład był mówiony i pisany w roku 2019. Od tamtego czasu przybyła nam ważna postać, parachistoryczna, bo jeszcze do historii całkiem nie przeszła, mianowicie aktualny prezydent Karol Nawrocki, który ma Słońce w tym punkcie. Na ile on będzie realizował archetyp tego punktu, myślę, że się dowiemy stopniowo. Ze sławnych Polaków Jacek Kuroń miał Słońce w tym miejscu. Trochę są podobni fizycznie. Nie są na pewno własnymi ekwiwalentami, różnice są zbyt wielkie.
Żywioł Powietrza

Następne są punkty pięciokrotne dla powietrza. Asem jest zero Wagi, Rycerzem Mieczy i punktem przewodnikiem jest 18 stopień znaku kardynalnego; ten punkt przewodnika wypada w znaku Raka, ale ponieważ jest powietrzny, to ma mnóstwo cech Wodnika. To jest jakby wyspa Wodnika w znaku Raka. Raki z okolic osiemnastego stopnia Raka są futurystyczni, przyszłościowi, i właśnie w przeciwieństwie do Raków typowych, którzy są uwikłani w przeszłość, oni patrzą w przyszłość, są miłośnikami nowinek, które zaprowadzają na swoim terenie, często rodzinnym, często są takimi delegatami rodziny w przyszłość, w kierunku rozwoju. Ale nie tylko rodziny. Tu się wiele ciekawego dzieje i też radzę sobie obejrzeć, kto ze sławnych ludzi miał tutaj Słońce albo Księżyc albo Merkurego.
Następnie jest punkt scaliciela bądź integratora sześć Byka, powietrzny punkt w Byku. Ponieważ ja tam mam Marsa, wobec tego ten punkt bardzo czuję. Mogę powiedzieć na podstawie własnych doświadczeń, że to jest punkt tych, którzy mają skłonność do tego, żeby uosabiać pewną ideę – na zasadzie: ta idea to ja i ja ją tutaj będę z wami w tej grupie, podczas tej podróży realizował, ale będę nie w roli nowinkarza-przewodnika, tylko będę w roli tego, który dba o to, żebyście się nie rozpraszali. Będę dbał o waszą integrację, wobec tego będę dbał o to, żebyście na przykład nie propagowali obcych idei w tym gronie. Ja tutaj prowadzę warsztaty astrologii i nie życzę sobie, żeby były to warsztaty poparcia dla partii, której nie lubię – na przykład. Ale też, ponieważ ten punkt jest wyspą Wagi w Byku i zgodnie z charakterem i Byka, i Wagi ten punkt jest tolerancyjny i właśnie długo pozwala na to, żeby się dezintegrować, o ile ktoś już kiedyś zadeklarował, że się zintegruje i pójdzie z nami na tę wyprawę. No to niech idzie, może się do czegoś przyda. To jest ten, który integruje przy pomocy idei, o którą dba, żeby się nie rozproszyła w jego kręgu.
Potem jest afirmator 24 Wodnika, Król Mieczy, punkt harmoniczny, którego właściwości mimo dziesięcioleci już badań jeszcze nie jestem całkiem pewny, ponieważ ludzie, którzy tutaj coś mają, zaskakują mnie i zapewne wszystkich. Tzn. robią coś, co jest zaskakujące, ale to też, patrzmy, to jest taki super-Wodnik, a super-Wodnik nie może być typowy, opisywalny i tak dalej. Radzę obserwować i dzielić się na forum osobliwościami tych punktów.
12 znaku zmiennego, czyli punkt ekwiwalentny Waletowi Mieczy wypada w 12° Strzelca i to są „Strzelce prorocze”, Strzelce ostrowidze – nie powiedziałbym jasnowidze, tylko ostrowidze. To są ci, którzy widzą lepiej niż ich współcześni, ale często nie specjalnie propagują tę wiedzę, wiedzą swoje, chociaż mogą to wykorzystywać do jakichś drobnych robót. ...Ale widzą, wiedzą, przewiercają wzrokiem ściany, przyszłość przewiercają i tak dalej. Mają takie osobliwości. To był żywioł powietrza, czyli miecze.
Żywioł Wody

Idzie Żywioł Wody, czyli puchary tarotowe. Podstawową energię reprezentuje punkt Zero Raka, czyli As Pucharów. Przewodnikiem jest punkt osiemnaście Barana, w Tarocie odpowiadający Rycerzowi Pucharów. Energie wody przejawiają się poprzez uczucia, poprzez łączenie, poprzez stapianie się razem, poprzez rodzinę, poprzez kochające się grupy, to znaczy jakieś afiliacje na zasadzie emocjonalnego przyciągania. Woda to są też dzieci, i także doprowadzanie do tego, żeby te dzieci się urodziły. To jest cała ta biologia. W tym się mieści rodzina i biologia. Dlatego 18° Barana to jest przewodnik po świecie biologii i poznajemy ich po tym, że w warstwie typowo życiowej, oni są nadaktywni erotycznie i zdarza im się mieć rozbudowane życie erotyczne. Nawet jeżeli są to zupełnie zrównoważeni i trzymający reguł gry mężczyźni lub kobiety, to mają jakieś osobliwości. Bystre oko astrologa takie rzeczy widzi. Do szczegółów odsyłam do wykładu „Punkt 5-krotny wodny 18° Barana, z serii „Podróż przez Zodiak”, gdzie każdy z tych punktów był szczegółowo omówiony i dla 18° Barana też wymieniałem kilka przykładów.
Następnie jest Sześć Wodnika, scaliciel, integrator. Tutaj formuła brzmi: to jest ten, który zbiera rozproszonych. Zbiera na zasadzie, że poznaje swoich, tak jakby to byli nieznani bądź zagubieni członkowie rodziny. I taki motyw, taki wątek pojawia się w życiu ludzi, którzy coś ważnego mają w tym punkcie. około 6° Wodnika.
Na pytanie o orby: Przyjmijmy, że ten problem rozwiązałem algorytmicznie. Jeżeli na wykresie kanwasu wyświetla się ikona pewnego punktu, to znaczy, że przez twoją (lub czyjąś) planetę ten punkt jest realizowany, tzn. że planeta jest w zasięgu tego punktu. Tu dochodzi jeszcze problem, że planeta może być w zasięgu dwóch punktów naraz, np. sześć Wodnika i 8°34´ Wodnika, który jest ognisty 7-krotny. One prawdopodobnie występują jako synteza, ale to już zbyt daleko byśmy zaszli od dzisiejszego tematu.
Kolejny występuje punkt 24 Skorpiona, który jest takim super-Skorpionem, ale ten super-Skorpion to nie jest – wbrew czarnym legendom Skorpiona – jakiś przemocowiec, tylko to jest ktoś, kto z wielką mocą dba o innych, dba o swoją społeczność lub mikrospołeczność. Ten motyw czy wątek dbania o innych, który się przewija przez cały żywioł Wody, występuje również u Skorpiona, i najsilniejszy jest właśnie w punkcie 24 Skorpiona. To są ludzie, którzy oddali siebie, swoje ego dbaniu o innych.
Dochodzimy do 12° Panny, punktu Walet Pucharów. Walet Pucharów jest przeciwieństwem Waleta Monet, swoich antypodów. Jak tamten brał się za rzeczy zbyt poważne, ten jest lekkoduchem, żartownisiem, czy figlarzem. To jest ktoś mocno dzieckiem podszyty. Termin, który wprowadził Gombrowicz, chociaż nie pamiętam, czy Witold Gombrowicz coś miał w tym miejscu. [Nie miał! Ale miał podobny czynnik: Księżyc w Imum Coeli.]
Wojciech Jóźwiak
2026-01-29
☚ Piąta harmonika | Jedenasta harmonika na tle harmonik 13 i 17 ☛