prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2025-05-19. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Cykle astrohistorii

Niebezpieczne wybory 18 maja 2025 | Czytaj w dziale Pracownia
☚ Pluton w Wodniku reformacja w XVI wieku

Niebezpieczne wybory 18 maja 2025

Wykład na webinarium 14 maja 2025, cztery dni przez wyborami. Kosmogram 18 maja 2025: dominujące zjawiska planetarne. Analogie i precedensy: cykl rosyjski, cykl amerykański, cykl polski. Cykl kryzysów w Rosji podczas koniunkcji Saturn-Neptun. Polskie echa cyklu Rosji. Amerykański cykl Neptuna. Cykl Saturna dla Polski. Saturn w domniemanym MC, około Zera Raka, dla Polski. Saturn przez domniemany ascendent PL. Saturn przez IC, PL. Epoka łotrzykowska. Podobieństwo do katastrofy smoleńskiej.

Kosmogram 18 maja 2025: dominujące zjawiska planetarne

18 maja 2025

Spotykamy się przy osobliwym kosmogramie, w osobliwym momencie, podczas zbliżania się wydarzenia, które (jak okazuje się) miało w AstroAkademii swój horoskop już od ponad półtora roku. Oto kosmogram pod tytułem „Koniunkcja Saturn-Neptun i Słońce-Uran 18 maja 2025". 18 maja 2025 to jest najbliższa niedziela, podczas której są wybory prezydenckie, pierwsza tura wyborów prezydenckich w Polsce. Okazało się, że tę datę znalazłem już w 2023 roku, kiedy szukałem momentów, kiedy coś szczególnego będzie działo się w Rosji. – Kiedy Rosja będzie przechodziła szczególnie ostry kryzys albo będzie na ostrym zakręcie swojego politycznego kursu albo będzie się rozpadać. Jakby powiedział Fredro: „ale może, nie daj Boże, apopleksją będzie tknięty”.[*Przypis] Więc kiedy, nie daj Boże, zacznie się rozpadać. No i okazuje się, że Rosja się nie rozpada, aczkolwiek w stanie długotrwałego kryzysu trwa.

[„Ale Cześnik, gdy postrzeże, Iż na dudka wystrychnięty, Może... może... strach mnie bierze, Apopleksją będzie tknięty...” – tak faktycznie jest u Fredry.]

Skąd się astrologicznie bierze ten kryzys, to wiemy. Wiemy skąd się biorą te rosyjskie kryzysy i wiedzieliśmy już o tym półtora roku temu, a nawet więcej lat temu. Biorą się z koniunkcji Saturna z Neptunem, która w obecnym sezonie jest nacechowana, ponieważ dzieje się na styku Ryb i Barana, czyli dzieje się w bliskim zasięgu ognistego punktu kardynalnego ekliptyki, Zero Barana. Przywiązuję wielką wagę do tych punktów: uważam je za wiele ważniejsze od znaków.

I właśnie fakt, że ta rzadka i silnie odbijająca się w świecie koniunkcja zdarza się właśnie w Zero Barana, każe nam myśleć o wydarzeniu, które właśnie zapoczątkowuje epokę. Jaka będzie ta epoka? Jeszcze nie wiemy, ale zbieramy domysły i myślę, że w trakcie dziania się wydarzeń będziemy nabierać coraz większej pewności. Więc wiemy już, że ten moment jest ważny.

18 maja 2025

Co jeszcze jest ważne? Przygotowałem na rysunku ściągawkę, gdzie jest napisane, które układy planet są dominujące w tym momencie. Przede wszystkim jest to wspomniana koniunkcja Saturn-Neptun w ognistym punkcie kardynalnym Zero Barana. Ta koniunkcja jest względnie długookresowym układem planet, ponieważ trwa około dwóch lat, 2025-2026, więc będzie aktywna przez znaczną część bieżącego roku, szczególnie latem i powtórzy się wiosną roku 26. Wtedy ostatecznie po raz trzeci Saturn minie Neptuna i pójdzie dalej. To wszystko dzieje się na początku znaku Barana.

Ten moment jest podkreślony przez drugi ważny i prawdopodobnie ostro przejawiający się układ planet. Jest nim koniunkcja Słońca z Uranem, przejście Słońca przez Urana. Piszę „przejście”, dlatego że Uran, w porównaniu z szybkim Słońcem idącym stopień w ciągu doby, praktycznie stoi w miejscu i Słońce mija Urana jak punkt prawie stacjonarny.

Ta koniunkcja zwiększa aktywność Urana, wobec tego jesteśmy (my, świat) bardziej wystawieni na wszelkiego rodzaju nagłe wydarzenia, to co niespodziewane, co przychodzi spoza znanego nam świata, tak jak Meteoryt Tunguski w 1907 roku, który trafił w Syberię w momencie, który był również wybitnie zdominowany przez Urana.

Trzecim zjawiskiem doby 18 maja, w dniu wyborów, jest przejście Księżyca koniunkcją przez Plutona. Ta konfiguracja trwa najkrócej, najszybciej się rozpada. Około południa ta koniunkcja się zaciska, co powoduje wzmożenie aktywności Plutona. W tym momencie trzy najdalsze planety, Neptun, Uran i Pluton, są wzbudzone, są wzmożone, są na wysokim poziomie energii. Tu włącza się kolejny wątek, który podnosiłem wielokrotnie ostatnio, mianowicie, że żeby działy się przełomowe wydarzenia w świecie, potrzebna jest (lub konieczna) aktywność tych trzech najdalszych planet.

Widzimy też, że dzieją się dwa pierścienie aspektów (wielokrotne układy planet). Pierwszy z nich to jest pierścień kwadraturowo-oktylowy, zawierający Marsa na szczycie, Merkurego w kwadraturze do Marsa i Saturna w oktylach do obu pozostałych. Ten punkt dodatkowo aktywuje Saturna i Neptuna – podłącza się do koniunkcji Saturn-Neptun i do Zera Barana. Wobec tego ten układ planet podkreśla (podwyższa) wojowniczą, przemocową i nadaktywną stronę wydarzeń, które będą miały miejsce wtedy.

Drugi jest pierścień kwintylowy, pięciokrotny, czyli układ Jowisz, Wenus, Księżyc oraz Pluton połączone kwintylami, czyli włączają się tutaj energie żeńskie, energie łagodzenia, zgody, kompromisu, ale poprzez kwintyle, które są dalekie od kompromisów, dalekie są od ugód. Raczej jest tak, że następuje wzmożenie, wzburzenie, poruszenie.

Analogie i precedensy: cykl rosyjski, cykl amerykański, cykl polski

Następna rzecz, która nas interesuje, to są analogie i precedensy do tego, co było w przyszłości, oraz przynależność tych wydarzeń do cykli planetarnych. Widzimy, że jak kometa ciągnie za sobą ogon świecącego gazu, tak one ciągną ogony analogii do przeszłości, do podobnych konfiguracji w przeszłości, które kojarzą się i synchronizują z całymi ciągami wydarzeń historycznych. Przez to możemy nabrać już pewnych wyobrażeń o tym, co może się zjawić.

18 maja 2025

Koniunkcja Saturn-Neptun należy do cyklu kryzysów w Rosji. Rosja ma to do siebie, że kiedy Saturn goni Neptuna, to kraj ten przechodzi przez kryzysy. Będę mówił o tym szerzej dalej.

Po drugie, okazuje się, że kiedy Neptun przechodzi przez Zero Barana, wskazuje na kryzys w Stanach Zjednoczonych. I nie tylko przez Zero Barana, ale szerzej – przez oś punktów kardynalnych Zero Barana, Zero Wagi.

Po trzecie, w okolicy Zera Barana wypada „pseudo-urodzeniowy”, odnośnikowy descendent Polski. Obecnie Saturn przechodzi przez ów „urodzeniowy” descendent Polski. W polskiej historii zaczyna się numer cztery, czyli faza łotrzykowska.

To wszystko dzieje się na tle Plutona w Wodniku. Pluton jest na początku Wodnika, jeszcze ciągle w zasięgu zera Wodnika i zostaje wzbudzony przez Księżyc, co każe pamiętać o różnych ekscesach, które dzieją się w świecie, kiedy Pluton jest w Wodniku.

Odnośnie wykresów przyjąłem taką konwencję, że powtarzam kosmogram na niedzielę wyborczą 18 maja około południa i dorysowuję dodatkowe treści po zewnętrznej.

Cykl kryzysów w Rosji podczas koniunkcji Saturn-Neptun

18 maja 2025

Tutaj mamy dorysowany po zewnętrznej cykl koniunkcji Saturn-Neptun dla Rosji w XX i XXI wieku. Zaczynamy od roku 1917. Wybrałem moment, kiedy Lenin z emigracji w Szwajcarii na wiadomość o abdykacji cara postanawia wrócić do Rosji i to udaje mu się 16 kwietnia 1917. Wtedy ta koniunkcja istnieje, ale nie jest jeszcze ścisła. Uściśli się w lipcu. Podczas przyjazdu Lenina do Rosji, do Petersburga, Saturn był 24° Raka, Neptun był 5° Lwa, 8 stopni odległości. Miejsce koniunkcji Saturn-Neptun zaznaczyłem rozległą owalną plamą.

Mija 36 lat, podczas których Neptun z początku Lwa przenosi się do końca znaku Wagi, a w tym czasie Saturn obiega całe niebo, cały Zodiak i dogania Neptuna, co trwa dłużej o około 7 lat niż sam cykl Saturna. Wtedy umiera Stalin. Drugie wydarzenie z tej rosyjskiej serii to śmierć Stalina 5 marca 1953 r. Ja już byłem na świecie, ale jeszcze nieświadomy. Saturn i Neptun spotkały się w okolicach 23-26 stopni Wagi, czyli w dużym skrócie w końcówce znaku Wagi.

Następne 36 lat minęło w roku 1989. Wtedy wyróżniony był dłuższy okres trwający od roku 1988 do 1991, ponieważ istniała nie tylko koniunkcja Saturn-Neptun, ale jako trzeci dołączył Uran. Ta trójkoniunkcja z udziałem Urana, a potem sama koniunkcja Urana z Neptunem trwają dłużej: Saturn już sobie idzie do przodu, do Wodnika, a Uran z Neptunem ciągle jeszcze bawią razem w Koziorożcu.

Ścisłość tej koniunkcji była w momencie obalenia muru berlińskiego 9 listopada 1989. Przez to astrologicznie przestaje nas dziwić, że światowa opinia publiczna skojarzyła tę falę burzliwych wydarzeń w świecie nie z naszymi wyborami w czerwcu, tylko z niemieckim obaleniem muru berlińskiego. Widzimy, że bardziej ścisła koniunkcja bardziej usprawiedliwia i bardziej podbudowuje wartość tamtego drugiego wydarzenia.

To działo się 36 lat temu, teraz mamy rok 2025-2026, kiedy Saturn z Neptunem spotykają się po raz czwarty w stuleciach XX i XXI, i Rosja już od ponad trzech lat ze wszystkich sił przygotowuje się do tego, żeby coś w niej tąpnęło.

Jeszcze zwróćmy uwagę, co jest wspólnego w tamtych wydarzeniach? W tamtych momentach Rosja zmienia kurs. Gdybyśmy Rosję wyobrazili sobie jako wielki, ciężki okręt płynący przez fale, obdarzony bezwładnością jako wielkie i rozległe państwo, to on w tym momencie zmienia kurs. Zmiana kursu przez nawę Rosja. W pierwszym przypadku serii rewolucji 1917 roku zostaje zmienione wszystko. Obalony rząd, obalony porządek społeczny itd. Instaluje się nowa kasta rządząca, aczkolwiek pod wieloma względami uderzająco podobna do tej dawniejszej. W 1953 roku, licząc śmierć Stalina, też zmienia kurs, lub raczej rozpoczyna zmianę kursu. Ta zmiana kursu nie dzieje się w jednej chwili. Śmierć Stalina byłaby typologicznie odpowiednikiem abdykacji cesarza Mikołaja II w marcu 1917. Był to dopiero początek zmian kursu. Te zmiany będą trwać przez cały rok 1917. Przewrót bolszewicki w listopadzie byłby tylko jednym z epizodów tamtych zmian.

W zasadzie pokój w Brześciu z Niemcami byłby takim momentem kończącym, kiedy nastąpiło pewne umocowanie rządu bolszewickiego na arenie międzynarodowej. Pominę całą te znaną intrygę, że rewolucja się już dzieje, Lenin zostaje agentem niemieckim i w porozumieniu ze sztabem generalnym Niemiec zostaje zastrzyknięty razem z towarzyszami do Rosji – do ciała Rosji – po to, by rozpocząć śmiertelną chorobę, która ma Rosję zakłócić, lub nawet obalić, i wywiązuje się znakomicie do swojego zadania, ale Niemcy nie wytrzymują wojny i nowy reżim w Rosji pozostaje i nabiera mocy. Wprawdzie śmierć Stalina tą mocą zachwiewa i zaczyna się okres przemian, które spowodowały trochę zelżenie potwornego reżimu, który szalał wcześniej. Zaczęła się tak zwana odwilż, ona też tam miała swoje przejścia. Odsyłam do historii.

Natomiast w roku 89 zaczyna się proces, który polegał najpierw na odpadnięciu zhołdowanych peryferii, między innymi Polski i wschodnich Niemiec od Rosji Sowieckiej, a w następnym kroku odpadnięcie tak zwanych republik związkowych od Rosji właściwej, czyli ówczesnej Federacji Rosyjskiej, która podobnie jak republiki kreuje się na niepodległość. Jest to wydarzenie, na które moje pokolenie czekało latami, starsi zaś szczęśliwi byli, że dożyli takiego wydarzenia. Zaczęła się następna epoka, w której Rosja... Ale znamy Rosję z ostatnich czasów, więc nie będę się rozgadywał, choć mógłbym długo.

Patrząc na te wydarzenia, możemy zauważyć, że tutaj pachnie jakimś determinizmem, że Rosja jest w zasadzie skazana na to, żeby zakończyć obecną epokę, żeby przeobrazić się, żeby ugrupowania ludzi nią rządzących przeobrazili Rosję co najmniej tak, jak Chruszczow przeobraził Rosję po śmierci Stalina. Raczej bym nie oczekiwał głębokich cudów... Chociaż można (ich oczekiwać), ale do tej pory nie zapowiada się na nie.

Nie zapowiadają się głębokie cuda takie, jakim był rozpad Związku Sowieckiego w 1991 roku. W ślad za komentatorami, których darzę zaufaniem, nie sądzę, że nastąpią jakieś demokratyczne procesy w Rosji. To raczej bym sobie wybił z głowy. Rosja już jest za bardzo przyrośnięta do Azji, do Chin. Bardziej należy się spodziewać jakiejś destabilizacji, anarchii, niemożności zapanowania nad procesami nie tyle rozpadowymi na poziomie podziału na różne kraje, co rozpadu tkanki społecznej. Ale tutaj uzbrajamy się w cierpliwość i pewnie ciekawsze rzeczy będą wychodzić z wiadomości prasowych: ciekawsze z realu, niż z horoskopów.

To jest cykl rosyjski. Oczywiście istnieje (chociaż małe) prawdopodobieństwo, że ten cykl Lenin, Stalin, Gorbaczow, Putin okaże się być prawidłowością krótkotrwałą, krótką serią. Co poznamy po tym, że Putin nie doświadczy tego, co Mikołaj II. Seria okaże się krótka, ale zobaczymy – może nie taka krótka. W każdym razie i Rosja, i jej przywódca bardzo usilnie od ponad trzech lat pracują na to, żeby ten kraj musiał się przebudować, czy to chętnie (celowo), bądź w sposób wymuszony wewnętrznym rozpadem, bo tak dalej nie pociągnie.

Polskie echa cyklu Rosji

Tu by należało jeszcze też przyjrzeć się Ukrainie, ale zostawmy to sobie do osobnych wykładów. Jest jeszcze jedna ważna rzecz: gdy patrzymy na Rosję i na wymienione trzy rosyjskie przełomy, to każdy z nich był zrazu niszczący, jednak z czasem odbudowujący. Takim ten cykl był dla Rosji. Inaczej dla Polski: dla Polski ten cykl był pomyślny, przynosił pomyślne, bądź bardzo pomyślne przemiany. Nie był destrukcyjny jak dla Rosji, natomiast Polska miała dziwną właściwość lawirowania czy balansowania na krawędzi sukcesów, na krawędzi wykorzystania tamtych epokowych sukcesów, które wtedy przychodziły, tych gwiazdek z nieba, które spadały Polsce wraz z kryzysami w Rosji. Czyli kryzys w Rosji dla Polski jest super okazją, jest wygraną na loterii, jaka się zdarza raz na 100 lat, jest szóstką w totku, a jednak Polska ma często niewystarczające zdolności zasymilowania, czy też skonsumowania tych sukcesów.

Najbardziej uderzające to jest w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy Polska cudem wskrzeszona w 1918 roku, chociaż z opóźnieniem, bo dopiero ponad rok po rewolucji w Rosji. Bardzo długo czekaliśmy. Można było wcześniej to zacząć. Estonia i Łotwa ogłosiły niepodległość już w lutym 1918. Estonia i Łotwa.

Międzywojenne dwudziestolecie zostało stracone, zostało zmarnowane. Po tym jak cudem odzyskaliśmy niepodległość, pozwoliliśmy się pobić, rozgromić przez Niemców, z końcówką pogromu z udziałem Rosji. ( Saturn był wtedy w okolicach zera Byka.)

Kiedy umarł Stalin Polska też z opóźnieniem wzięła się za przemiany, po czym bardzo szybko zaczęła się reakcja w kierunku dociskania śruby, wzmacniania totalitaryzmu, a późniejszy jego rozpad przyniósł również rozpad gospodarki, rozpad przemysłu. Duża część dorobku PRL-u, który jednak był, została rozproszona pod koniec owego okresu.

Następnie przychodzi odzyskanie niepodległości od Związku Radzieckiego i również wtedy dołączanie do wolnego świata trwa dłużej niż powinniśmy tego oczekiwać, aczkolwiek i tak krócej niż u niektórych naszych sąsiadów.

W końcu obecnie również widzimy, że nie jesteśmy dostatecznie przygotowani do kolejnej epoki, kiedy potrzebny jest nie tylko wzrost dochodu, ale również zbrojenie się i większa solidarność społeczna, większa spoistość społeczna, większe dbanie o całość społecznego bytu, a nie tylko o siebie i rodzinę itd. Ale zobaczymy, jakie będą czasy, co się będzie działo w najbliższej przyszłości. Tyle o „rosyjsko-polskim” cyklu Saturna i Neptuna.

Amerykański cykl Neptuna

18 maja 2025

Okazuje się, że na Neptuna – nie tyle na koniunkcję Saturn-Neptuna, co na samego Neptuna – wyczulone są Stany Zjednoczone. Zacznijmy od tego, że Stany Zjednoczone uzyskały niepodległość 4 lipca roku 1776, kiedy Neptun był jeszcze w Pannie, dość daleko jeszcze od zera Wagi, ale cały szerszy proces wybijania, wychodzenia na niepodległość, konstytuowania się niepodległych Stanów Zjednoczonych trwał od Neptuna w Pannie 22° do Neptuna około 10° Wagi. Faktycznie trwało to kilkanaście lat. W tym czasie Neptun minął zero Wagi, aczkolwiek nie odnotowałem przełomowego wydarzenia, takiego beacon event, które by pasowało dokładnie do przejścia Neptuna przez zero Wagi. Można z grubsza powiedzieć, że w okolicach, kiedy Neptun był w okolicach punktu kardynalnego zero Wagi, Stany Zjednoczone wystartowały do życia jako niepodległy byt.

Minęło pół cyklu Neptuna, gdy Neptun znalazł się w Zero Barana, formalnie z pozycją 29°57´, więc ściśle w Zero Barana był, kiedy Stany Zjednoczone zaczęły przeżywać największy swój kryzys, największy zarówno wówczas od czasu uzyskania niepodległości, jak i z obecnego punktu widzenia po prawie 200 latach, kiedy widzimy, że był to też największy wstrząs, największe zagrożenie dla bytu Stanów Zjednoczonych – mianowicie zaczęła się wojna secesyjna. W tamtym momencie miała miejsce bitwa o Fort Sumter, kiedy 12 kwietnia o świcie okręty zbuntowanych secesjonistycznych Stanów Południowych, czyli tak zwanej Konfederacji (Stanów Skonfederowanych) zaatakowały – zaczęły ostrzał, bombardowanie od morza – Fortu Sumter, który był na terytorium Północnej Karoliny, przy ujściu którejś tamtejszej rzeki, obsadzony przez wojska Unii, czyli te prawowierne, północne i po kilku godzinach walki oni się poddali i było to pierwsze zwycięstwo buntowników, czyli konfederatów i jednocześnie początek zbrojnych działań. Cały ten proces był zwierciadlanym odbiciem procesu niepodległościowego, to znaczy wojna, i szerzej proces secesji zaczął się kilka lat wcześniej z Neptunem w końcówce Ryb i zakończył się poddaniem się resztek rozbitych konfederatów w Teksasie komisarzom północy, a kodą tego procesu było zamordowanie Lincolna. Cały ten proces rozciągał się na kilkanaście stopni ruchu Neptuna między Rybami i Baranem i był zwierciadlanym odbiciem podobnego procesu – ruchu Neptuna podczas procesu niepodległości.

Mija następne pół cyklu, a licząc od Niepodległości, mija pełny cykl Neptuna. Jest to return, powrót Neptuna na pozycję urodzeniową i kiedy Neptun wrócił na pozycję urodzeniową, czyli Niepodległości, miał miejsce japoński atak na Pearl Harbor na Hawajach, nalot na Pearl Harbor. Wydarzenie, które po pierwsze zmusiło Stany Zjednoczone do wejścia do drugiej wojny światowej, a w perspektywie do wygrania tej wojny i pokonania dwóch wrogów bardzo asertywnych i idących po zwycięstwo na trupie Ameryki... idących po trupa Ameryki, czyli Niemiec i Japonii. I widzimy, że Neptun był znów prawie dokładnie w zero Wagi i w opozycji do bitwy o Fort Sumter, a więc pierwsza bitwa drugiej wojny światowej była zwierciadlanym odbiciem, ścisłą opozycją pierwszej bitwy w wojnie secesyjnej, czyli mamy znowu jakąś cykliczną determinację.

Atak na Pearl Harbor też miał swoje „smaczki”. Podobno główne dowództwo i prezydent Roosevelt wiedzieli z doniesień wywiadu, że taki atak ma nastąpić i dopuścili do niego, mówię podobno, bo nie czytałem najnowszych danych na ten temat i nie wiem czy to jest legenda miejska [*] czy tak było faktycznie, żeby zmusić oponentów-izolacjonistów do tego, by jednak poparli wojnę, widząc, że Japończycy są realnym zagrożeniem.

[*Chat GPT twierdzi: „Nie ma przekonujących dowodów na to, że Roosevelt świadomie dopuścił do ataku na Pearl Harbor. Jednak jest prawdą, że politycznie skorzystał z tego wydarzenia, uzyskując poparcie społeczeństwa dla przystąpienia do wojny.”]

Minął następny półcykl i co? Neptuna mamy znowu na osi zero Barana – zero Wagi, na osi kardynalnej, czyli teraz mamy Neptuna znowu na tej kryzysowej linii dla Stanów Zjednoczonych. Widzimy, że wybranie przez połowę Amerykanów Donalda Trumpa na prezydenta, Gwiazdy (przez duże G) traktują jako kryzys porównywalny z secesją południa, z secesją Południa i z najazdem japońskim. Trump tak oto został skwitowany przez „obrazy astrologiczne”, nie chcę powiedzieć: przez bóstwa planet.

Tu jeszcze zauważamy, że kiedy Stany uzyskiwały niepodległość, miało to miejsce jeden obieg Plutona temu. Pluton był wtedy w ostatnich stopniach Koziorożca, obecnie przesunął się na początek Wodnika, ale nadal jest to okolica zera Wodnika, w zasięgu zera Wodnika, czyli Pluton ciągle pozostaje w miejscu swojego powrotu do urodzeniowej pozycji Ameryki. Więc ta symboliczna czy energetyczna gra o Amerykę, czy gra, którą Ameryka musi stoczyć, widzimy, że jest poważna, że jest to poważna sprawa. Może nie o życie walczą, ale o to, kim dalej mają być. I to jest chyba coraz bardziej wyraźne, że Ameryka walczy o to, kim dalej będzie, kim dalej ma być.

Cykl Saturna dla Polski

18 maja 2025

Więc mamy kryzysy rosyjskie, mamy kryzysy amerykańskie, mamy kryzysy polskie. I temu służy kolejny wykres. Przedstawia on cykl Saturna na tle umownej orientacji Polski. Ta umowna orientacja Polski, o której mówiłem wielokrotnie i tutaj w AstroAkademii, i na różnych forach i na żywo, i internetowych poza AstroAkademią, to jest taki para-kosmogram, niby kosmogram, rysowany w ten sposób, że nie ma w nim jeszcze planet, ale jest orientacja, czyli jest Medium Coeli i ascendent. Medium Coeli wypada około 5 stopni Raka, a ascendent wypada około 4 Wagi, ale tak naprawdę chodzi o punkty kardynalne plus kilka stopni – kilka stopni od punktów kardynalnych Ekliptyki.

I na tle tak zorientowanej Ekliptyki obserwujemy wyraziste cykle Saturna. Nie wiem na ile one są wyraźne dla osób, które widzą to pierwszy raz, ale ja jestem do nich bardzo przywiązany, więc nie potrafię myśleć inaczej. Nie bardzo umiem widzieć historię Polski bez tego schematu, bez tej templatki, bez tego szablonu pod spodem, bez tej skali.

I kiedy narysujemy właśnie taki kosmogram niby-urodzeniowy Polski z Medium Coeli na początku Raka, z ascendentem na początku Wagi, z Imum Coeli na początku Koziorożca i descendentem na początku Barana, i na to nakładamy pozycję Saturna, a czasami innych planet podczas różnych wydarzeń, to widzimy, że Polska w tym czasie lubi robić coś podobnego do tego, co robi człowiek – jednostka, osoba – kiedy jej, tej osobie, człowiekowi, Saturn odpowiednio przechodzi przez odpowiednie osie. Popatrzmy, co robił Saturn na tle tak narysowanego niby-horoskopu. Przez Medium Coeli przechodził w latach 1915, co wtedy było? Pierwsza wojna światowa (wtedy jeszcze nie wiedziano, że pierwsza) – wojna światowa została przeniesiona na terytorium historycznej i późniejszej-niepodległej Polski. Faktycznie ta wojna zaczęła powolny i męczący proces niepodległościowy dla Polski.

Saturn w domniemanym MC, około Zera Raka, dla Polski

Przechodząc przez Medium Coeli, Saturn wchodzi w ćwiartkę numer 4, której można przypisać hasło „stawanie się sobą”, czyli indywiduacja. Był to początek mniej więcej siedmiolecia, kiedy Polska zaczęła stawać się sobą. Zaczęła się stawać krajem ostatecznie niepodległym, demokratycznym, przy tym uzbrojonym, umiejącym bronić się i wygrywać wojny, ale cierpiącym na szereg defektów, głębokich defektów, zarówno organizacyjnych, jak i w sferze znaczeń i struktur symbolicznych, prawa na przykład, jak i w sferze „ciała”, czyli ludności, jej rozmieszczenia, jej języków, jej wyznań itd. Więc szereg słabości również wtedy zaczął dawać znać o sobie.

W 1944 roku, w wyniku przemocowych wydarzeń, jak wiemy, cały ten program polski, który wtedy się zaczął, uległ ruinie, destrukcji, rozsypce i Polska znów od początku zaczęła „stawać się sobą”, ale tym razem wlana czy zmuszona do wlania się w zupełnie inną formę. Zarówno tę księżycową, saturnową, czyli cielesną: inne granice, wysiedlenia, potworne straty wojenne w ludziach i w materii, jak i w nową formę symboliczną, mianowicie formę najpierw nazwaną socjalizmem, a wkrótce komunizmem, który okazał się totalitaryzmem. Forma, która okazała się totalitarną. Ale też był to początek rewolucji przemysłowej, forsownego uprzemysłowienia, a także likwidacji klas wyzyskujących w sensie marksistowskim i inne rzeczy, o których pisze Andrzej Leder w książce „Prześniona rewolucja”.

Kolejne przejście Saturna przez MC: 1973. Czas najłagodniejszy z tych lat, kiedy Saturn tu przychodził, kiedy Gierek zauważył... Edward Gierek i jego ekipa, jego sztab liczący kilkadziesiąt osób, jego ugrupowanie zauważyło, że jakoś dobrze im idzie i ta Polska, jaką sobie wymyślili, unowocześniona, uprzemysłowiona, ale jednak przez nich zarządzana żelazną ręką, ma szansę stać się czymś udanym, pełnym sukcesu i rozpoczęli propagandę sukcesu, a bardzo im pomogły zwycięstwa naszych piłkarzy międzynarodowych. Rok 73 jest tego słynny i zaczyna się kolejny okres stawania się sobą, który naprawdę był okresem inkubacji, wylęgania się opozycji w Polsce, ruchów opozycyjnych, których wcześniej właściwie nie było. Przygotowanie do tego, co będzie działo się w następnym obrocie cyklu.

Dalej mamy lata 2002-2004. „Dwa” to jest formalny początek, a „cztery” to jest dokończenie akcesji do Unii Europejskiej i również siedmiolecie, które wtedy się zaczęło, było okresem stawania się sobą, czyli Polską jako członkiem jednoczącej się Europy, z blaskami i cieniami tego procesu. To były przejścia przez MC.

Saturn przez domniemany ascendent PL

Przejścia przez ascendent. Okres, który zaczyna się po przejściu przez ascendent, nazwałem hasłem „Chłód”, a nawet to bywa zamrożenie, zamróz, a nawet bywa to skamienienie... Okres trudny, a chwilami straszny. Saturn przechodził przez ascendent w latach 1921-22, czyli były to z jednej strony lata sukcesu, bo początek niepodległości, świeżo po wojnie z bolszewikami, szczęśliwie odpartymi, ale również w tym okresie ma miejsce swoisty mord założycielski, czyli zamordowanie pierwszego wybranego prezydenta, Gabriela Narutowicza i objawiają się różne demony. Zostawię to, nie mamy czasu na szczegóły.

Następne przejście przez ascendent było w latach 1951-52. Wtedy totalitaryzacja Polski odnosi sukces, który miała dwa momenty przełomowe. W 51 roku, wtedy kiedy ja się urodziłem, uwięzienie Gomułki, czyli nastąpiła – poprzez więzienie, na szczęście nie przez zabicie – likwidacja wewnątrzpartyjnej opozycji, właściwie nie opozycji, tylko najsilniejszego nurtu wewnątrz partii komunistycznej, lokalnego, nie moskiewskiego, nie tego przywiezionego z Moskwy. Potem rok 1952, zaprowadzenie stalinowskiej konstytucji, i wtedy zaczyna się „chłód” w tym cyklu, a nawet zamrożone skamienienie.

Następne przejście Saturna przez ascendent to 1980-81, lata, które się dobrze zaczynają rewolucją Solidarności i źle kończą zaprowadzeniem stanu wojennego. I zaczyna się kolejny chłód, tym razem pod batutą (maczugą?) nie Bieruta i Stalina, tylko Jaruzelskiego i Breżniewa.

Oraz ostatnie ze znanych do tej pory przejść Saturna przez Ascendent, rok 2010, kiedy kończy się idylla demokracji europejskiej i zaczyna „zimna wojna wewnętrzna”, więc znów chłód, która zaczyna się od katastrofy smoleńskiej, która nieodwracalnie przeobraża Polskę aż do dzisiaj i pewnie będzie długo jeszcze straszyć.

Saturn przez IC, PL

Przepatrzmy przejścia Saturna przez Imum Coeli. Na lata 1930-31 przypadły między innymi procesy w Brześciu i założenie lagru w Berezie Kartuskiej. W następnym cyklu, w latach 1959-60 nie znajduję szczególnie ważnego momentu. Za to ważny moment był w okresie 1988-89, kiedy przyszedł przewrót wolnościowo-demokratyczno-rynkowy, jako skutek kryzysów rosyjskich. W 2018 przeszedł tędy Saturn, co spowodowało zmiany ledwie kosmetyczne, mianowicie stabilizację rządów PiS, czego formalnym wyrazem było objęcie urzędu premiera przez sprawnego urzędnika, Morawieckiego.

Epoka łotrzykowska

Przejścia Saturna przez descendent: 1937 rok nie odnotowuje wyraźnych wydarzeń. W latach 1967-68 jest wielkie napięcie walk wewnętrznych, znaczy kłótni i przepychanek w obrębie rządzącej partii PZPR, co na powierzchnię wypłynęło w postaci zamieszek i afer na tle wystawienia „Dziadów” Mickiewicza przez Dejmka w Warszawie, czyli tak zwane wydarzenia marcowe. Dalej, rok 1996 to był mniej więcej początek rządów Kwaśniewskiego, rządów lewicy ówczesnej. Lata 1967-68 i potem 1996 rozpoczynały „epokę łotrzykowską”, którą można poznać po tym, że za poważnych polityków zaczęli być uznawani łotrzykowie, czyli jakieś rozrabiaki, watażkowie. Takim archetypowym rozrabiaką watażką w latach 67-68 był Mieczysław Moczar. Osobowość, którą można porównać z Lisowskim, czy z powieściowym Kmicicem, czy z innymi takimi warchołami staropolskimi, chociaż sam z pochodzenia był Ukraińcem. Taka właśnie kozacka niepokora i myślenie kategoriami stepowo-azjatyckimi.

A przy roku 1996 trzeba przejrzeć cały ówczesny polityczny folklor, z jego wojnami między policją, z mafią pruszkowsko-ożarowską i wołomińską, cały ten mafijny okres w historii Polski, zakończony tym, że Rywin przyszedł do Michnika go skorumpować, kiedy Saturn był już w Bliźniętach, tuż przed wejściem Polski do Unii, i wtedy wejście do Unii skończyło tamtą epokę. Teraz epoka łotrzykowska nam się rozkręca na nowo... Epoka łotrzykowska, ona już jest widoczna, już się rozkręca, dlatego że w tych wyborach prezydenckich kandydują faceci, którzy niewątpliwie należą do kategorii owych łotrzyków, tych warlordów, czy rozrabiaków, Nawrocki, a zwłaszcza Mentzen i Braun, a w dalszym szeregu też jeszcze jest ich paru takich ekstremistów... Wobec tego negatywna wróżba, która byłaby wyciągnięciem wniosków z tego, co się dzieje do tej pory, byłaby taka, że przez pierwszą turę przejdą Nawrocki i Mentzen i oni spotkają się, oni będą konkurować o urząd prezydenta w drugiej turze. Byłoby to wielkie zwycięstwo tej fazy łotrzykowskiej.

W kosmogramie bieżącym (widocznym w środku horoskopowego koła) są napięcia o charakterze przemocowym. Mars z Merkurym w kwadraturze i oba podłączające się do Saturna, i aktywny Neptun. Więc to też pachnie zaostrzeniem sytuacji międzynarodowej, a szczególnie wojennej. Od razu wzrok kieruje się do frontów na Ukrainie. Więc może być tak, że przy negatywnej zmianie w konfiguracji międzynarodowej u nas do głosu i do władzy dochodzą ci łotrzykowie, ekstremiści. Co wtedy? Być może wtedy zostanie przez połączony Deep State krajów Unii uruchomiony scenariusz, który został uruchomiony dla Marine Le Pen we Francji, i dla Calina Georgescu w Rumunii i przy okazji partii Alternative for Deutschland w Niemczech, czyli urzędowa, administracyjna delegalizacja wyborów lub struktur partyjnych. No więc wszystkie takie opcje się mieszczą w tym kosmogramie i astrologa by nie zdziwiły, a także parę innych wydarzeń z zakresu turbulencji, z zakresu wyjścia poza ramy, wyjścia z toru, wypadnięcia z bruzdy, prawda? Czyli z zakresu wszelkich politycznych deliriów. Dlatego nazwałem te wybory niebezpiecznymi. Rzeczywiście ten dzień został wybrany skutkiem jakiejś dziwnej paranoi urzędowo-zbiorowej.

Układ planet w dniu 18 maja czyni nas, czyli ten Organizm Polska, wrażliwym na wszelkie takie deliryczne, czyli polegające na wypadnięciu z toru, wypadnięciu z bruzdy, zakłócenia zarówno wewnętrzne, idące, przychodzące z wewnątrz, jak i zewnętrzne. Jesteśmy otwarci na te zakłócenia, ale otwarci nie świadomie, tylko jakby wiatr okna otworzył. Jesteśmy nieosłonięci przeciw wszelkim zakłóceniom, prowokacjom, aktom wojny, także wojny medialnej i innej hybrydowej ze strony Rosji, albo jej dodatku, Białorusi. Możemy różnych dziwnych rzeczy się spodziewać.

Ale może zadziała energia ochronna. Jest ten rodzaj energii, która czyniła, że kiedy podczas koniunkcji Saturn-Neptun Rosją trzęsło i miotały nią turbulencje, to przy tych samych turbulencjach Polska stawała na nogach i rosła w siłę i konstytuowała się na nowo. Więc być może ta energia nas obroni? O tej energii kiedyś żartował któryś z czołowych naszych komentatorów podczas jednego z dramatycznych momentów na froncie ukraińsko-rosyjskim, mówiąc, że Polska w tej sytuacji czyni to, co każe jej tradycja, to znaczy zdaje się na opiekę Maryi Matki Boskiej – więc po prostu nic nie robi.

Wybory prezydenckie zostały zadecydowane na moment najgorszy chyba, jaki można było znaleźć w całym bieżącym roku... Co jeszcze może ten niebezpieczny kosmogram wskazywać? Jego sens prognostyczny może być podobny, jak sens prognostyczny też osobliwego, trudnego, ostrego i przemocowego układu planet w dniu wyborów w Stanach Zjednoczonych, a następnie w dniu zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta. Było to wszystko na ostrych aspektach robione i (jak się okazało) wcale nie oznaczało tego, że wybory będą zakłócane przez jakieś tajemne siły, ani że coś przykrego się wydarzy podczas zaprzysiężenia, tylko że te wydarzenia będące formalnymi procedurami, zostały wyznaczone w takich momentach, które astrologicznie wskazują na charakter tego, co wtedy się dzieje bądź zaczyna. Znaczy nie, że jakieś nadzwyczajne zakłócenia wstrząsną w tym momencie Ameryką, tylko że wybrany bądź zaprzysiężony w tamtym momencie prezydent rozpoczyna okres gwałtownych, burzliwych, niebezpiecznych turbulencji dla Ameryki. Zatem te groźne układy planet podczas obu początków prezydentury charakteryzowały rządy Trumpa. I teraz w Polsce może też być podobnie: nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, zostanie wybrany Trzaskowski, jako że pozycja Nawrockiego została podkopana; oby tak było.

Natomiast groza, czy „groźność” tego układu planet wskazywać będzie na to, że pięciolecie prezydentury, która zostanie ustanowiona w tym momencie, lub raczej dwa tygodnie później, wniesie takie właśnie energetyczne charaktery, które widać w tym kosmogramie. Ten maleficznie nacechowany układ planet wniesie takie charakterystyki przez okres tego pięciolecia, że trzeba będzie być czujnym. Mars w kwadraturze do Merkurego i trudne aspekty obu tych planet (oktyle) z Saturnem – dla Polski, jako całości oznaczają, że trzeba będzie się zbroić, trzeba będzie się najeżać, trzeba będzie walczyć o swoją całość. Te same aspekty są z Neptunem, czyli działa jednoczesny wpływ neptunowych rozsypujących czynników. Następnie widzimy aktywne wpływy Urana, czyli ogólna nieobliczalność sytuacji. Dalej, w dniu wyborów będzie aktywny kompleks Księżyc-Pluton, czyli to, że mamy do czynienia z zagrożeniami na bardzo elementarnym poziomie, na poziomie księżycowym, jak na przykład kryzys demograficzny, czyli wymieranie Polski, więc brak ludzi do czekających na nich zadań, co znaczy, że młode pokolenie, które musi temu sprostać, pokolenie urodzone około 2000 roku, nie będzie miało dość sił, mając na sobie garb boomersów i późniejszych pokoleń, tych wszystkich występujących w nadmiarze moherów głosujących, przez których będzie stale pod presją wołania z ich strony, że „nie zaradzę”, że się nie wyrabia.

Podobieństwo do katastrofy smoleńskiej

18 maja 2025

Jeszcze chciałem pokazać katastrofę smoleńską, bo o niej nie mówiłem dokładnie. Widzimy, że była wtedy łudząco podobna sytuacja planetarna do tego, co jest teraz. Było aktywne Zero Barana, na którym wisiała ciężka planeta, tylko że Uran, a nie Neptun, a w opozycji do tego punktu (w zasięgu Zera Wagi) znajdował się Saturn, który wprawdzie cofał się, co też nie jest specjalnie pocieszające; oraz Pluton był potężny, ponieważ był zarówno na umownej osi horoskopu odniesieniowego Polski, czyli na początku Koziorożca, jak i na chwilowej osi, bo katastrofa wydarzyła się, kiedy Pluton zachodził i był wzmocniony przez aspekt od Marsa, więc aktywny był punkt Zero Barana – aktywowany przez Saturna i drugą ciężką planetę (przez Urana) – plus aktywny w taki lub inny sposób, na ten moment był Pluton.

Więc jest podobieństwo tego, co dzieje się teraz, do katastrofy smoleńskiej. Oby historia nie powtarzała się zbyt dokładnie. Pozwólmy jej, żeby powtarzała się z dokładnością do możliwie rozmytego typu, natomiast nie życzymy sobie, żeby powtarzała się dokładnie.

Obserwujmy, co się dzieje, to możemy zawsze robić. Astrologia z natury należy do typu enneagramowego Piątka Obserwator. Wobec tego obserwujmy, uczmy się, żyjemy w ciekawych czasach, możemy mnóstwo nauk wyciągnąć właśnie z pilnej obserwacji tego, co się przewija przed naszymi oczami i uszami i intelektem. Bardzo dziękuję za wysłuchanie.

Wojciech Jóźwiak
2025-05-19

☚ Pluton w Wodniku reformacja w XVI wieku

Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.