Kairos
Przerwanie czasu płynącego, czyli „ta oto chwila”, czyli Kairos. Znaczenie u Greków i w astrologii. Przyczynek do tekstu Mirosława Miniszewskiego.
Z rzeczy, które niedawno znalazłem i czytałem, właściwie dzisiaj, postawił mi uszy na baczność wpis Mirosława Miniszewskiego na Facebooku. Jest tu – link. Nie ma tytułu, ale zaczyna się od: „Co możemy jeszcze zrobić?”. Wklejam fragment, który mnie głównie poruszył:
W swoich poszukiwaniach natrafiłem na ciekawy wątek:
Dla starożytnych Greków metanoia była ściśle powiązana z czasem, ale nie tym płynącym (Chronos), ale momentem sposobności (Kairos). Kairos należy do rodziny słów o rdzeniach związanych z cięciem i podziałem: keirein (ciąć), keiein (rozłupywać). Kairos to moment „cięcia” – chwila, w której ciągłość rzeczywistości zostaje przerwana przez akt decydujący. To precyzyjne nacięcie w tkance czasu. W Iliadzie termin ten opisuje miejsce, w które należy uderzyć, aby zabić – szczelinę między kośćmi, newralgiczne spojenie, gdzie życie jest najbardziej narażone na unicestwienie. Gdy Hektor ciska kamieniem w Teukrosa, trafia go właśnie w taki punkt: „między ramieniem a szyją”. To miało przełożenie na sztukę retoryki. Mówca, podobnie jak łucznik czy wojownik, szuka w audytorium tego śmiertelnego punktu – luki w pancerzu przekonań, w którą może wprowadzić swój argument (logos), aby wywołać zmianę. Jeśli uderzy o milimetr za wysoko lub za nisko, zbyt wcześnie lub zbyt późno, argument ześlizgnie się po pancerzu obojętności. Kairos jawi się zatem nie jako abstrakcyjna szansa, ale jako węzeł czasoprzestrzenny. Jest to splot okoliczności, w którym zbiegają się elementy jakościowe i ilościowe. Kairos to punkt, który umożliwia ontologiczne przejście. Jest to moment, w którym chaos Chronosu (czasu płynącego) krystalizuje się w sensowną strukturę, o ile zostanie uchwycony przez ludzką inteligencję. Podczas gdy Chronos nas ogranicza, Kairos jest jedynym czasem, w którym posiadamy sprawczość.
To się natychmiast przekłada na astrologię. Astrologia zajmuje się czasem. Jego cykle, jego upływanie idące za cyklami planet, to Chronos. Ale my, astrologowie, szukamy momentów zwrotnych. Spodziewamy się je znaleźć tam, gdzie spotykają się i nakładają na siebie cykle o różnych rytmach. Takie momenty poznajemy po tym, że jest wtedy gęsto od tranzytów. Które tworzą kaskady: tranzyt wewnątrz tranzytu. Te astrologiczne momenty zwrotne dobrze odpowiadają temu, co napisane o Kairosie, w cytowanym fragmencie. I również poprzez wypatrywanie tranzytów szukamy momentów, w których uzyskamy sprawczość. Takich, kiedy warto coś robić, lub kiedy prowadzana sprawa wreszcie uda się.
Wydarzenia, które szczególnie wyróżniły się w takim czasie „cięcia”, i które świecą na tle innych dni, tych zwyklejszych, chronicznych, na naszych kursach w AstroAkademii nazywałem „wydarzeniami-latarniami” (co po angielsku może iść: beacon events). Takie wydarzenia i ich kosmogramy warto zbierać, bo z nich bezpośrednio, naocznie uczymy się działania planet. Te kairotyczne wydarzenia, w zbiorze-świecie wydarzeń, odpowiadają co do poznawczego znaczenia sławnym ludziom w zbiorze osób czyli „urodzonych”.
Mirosław Miniszewski dodał pod swoją mini-rozprawą: „Moje rozważania oparłem na tekście Kelly A. Myers "Metanoia and the Transformation of Opportunity", Rethoric Society Quarterly, Volume 41, 2011”.
Tu jest uniwersytecka strona Kelly A. Myers.

Wojciech Jóźwiak
2025-12-08
☚ Piękny wielki trygon: dzisiaj, 17 listopada 2025 | Astrologia nie zawiodła ☛
Komentarze, dyskusja
- Wrona #44695 : "stosowna chwila, odpowiedni moment, sposobność, okazja, właściwy czas...." to wszystko potrafi się zdarzyć i wtedy wprowadza mnie to w konsternację, zadziwienie jak bardzo potrafimy rezonować ze wszechświatem z jakimś zbiegiem okoliczności, skrzyżowniem dróg... trudno mi to wytłumaczyć ale wiem jedno to impuls musi zadziałać a nie "twardy rozum"...
- KrzyżPołudnia Bruce Cathie 2025-12-09 09:53:57
Podaj swój adres email:
Na ten adres wyślemy potwierdzenie.
— —