prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2026-06-01. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Blog poniedziałkowy

Impakt AI na astrologię | Czytaj w dziale Pracownia
☚ Tranzyty i lewiatany

Impakt AI na astrologię

O astrologii i sztucznej inteligencji. Trochę realiów, trochę fantazjowania.


Polskie Towarzystwo Astrologiczne w osobie dra Piotra Piotrowskiego ogłosiło – na 24-25 października 2026 – swoją XIV Konferencję PTA pt. „Astrologia w czasach przełomu”.

Mamy sobie odpowiedzieć na pytania: „jaką [rolę] astrologia może pełnić w czasach przełomów, momentach kryzysów życiowych, społecznych, politycznych. Czy nowe wyzwania technologiczne, takie jak rozwój sztucznej inteligencji, zmienią astrologię?” – Inne kwestie też przewidziane, przeczytasz tu.

O roli astrologii i zapotrzebowaniu na astrologię w czasach i momentach przełomowych, i w życiu i w historii, napiszę pewnie osobno. Bardziej konkretną sprawą jest aktualny i możliwy impakt AI na astrologię.

Zaczyna się druga w niedawnych czasach rewolucja w astrologii wymuszona technologią, właściwie informatyką. Pierwszą była jej komputeryzacja i internetyzacja. Weźmy to jako jeden łączny proces, który odbył się głównie w latach 1990+. Teraz mamy drugą rewolucję bodźcowaną przez AI, czyli – użyję dziwnego słowa – artyfikację. Trwa artyfikacja astrologii.

Mój stosunek do sprawy? – czuje niedosyt. Wyobraźnia podpowiada, co i ile można by zrobić, i są to szalone lub „oszałamiające” perspektywy. Realnie za to: nie wiadomo jak temat ugryźć. W przeciwieństwie do ogólnego przekonania, że AI jest łatwe, proste i przyjemne, no bo z agentami można sobie po prostu pogadać i wyłuszczyć im swoje potrzeby, wrażenie odnoszę, że przy faktycznej rozwojowej pracy z i nad AI próg na wejściu jest bardzo, bardzo wysoki. Systemy sztucznych inteligencji i ich interfejsy, czyli sposoby-kanały dostępu do nich, tworzone są, „rozwijane” jak się raczej nieładnie mówi, gdzieś w sferach dalekich od „nas”, dalekich w tym sensie i podobnie jak rozwoje niewidzialnych myśliwców lub stacji kosmicznych. Spróbuj tam się dostać i jeszcze spowodować, żeby twoje potrzeby zostały zrealizowane. Jednak zarówno mikrokomputery w latach 1990-tych i technologie Internetu robione były skromniejszymi środkami, za wcale nie kosmiczne pieniądze i w przysłowiowych garażach, a różnica (luka, gap, czy próg) między potrzebującym amatorem a sprawczym profesjonalistą (i zwłaszcza jego koncernem) była niewielka. Teraz inaczej: tworzenie sztucznych inteligencji jest obsadzone przez magnatów.

Astrologia pozostanie amatorska. Mam na myśli nie pop-astrologię, tylko tę badawczą. Astrologowie-reserczerzy są i pozostaną małą niszą. Nie sądzę, żeby stworzyli liczący się popyt na potrzebne im narzędzia: popyt tak znaczny, by pod nich, pod ich kątem, były budowane aplikacje AI. (Co innego astro-poradnie, czyli sztuczno-inteligentne, „ejajowe” konsultanty astrologiczne. Te przecież już są, działają. Wystarczy, że zapytasz zaprzyjaźnionego Czata GPT lub Google-Gemini o to, co cię czeka podczas zbliżającego się, powiedzmy, tranzytu od Plutona do urodzeniowego Marsa. Ejaje już tego się nauczyły.) Astro-reserczerzy muszą podłączyć się, podpiąć pod kanały AI chociaż im nie dedykowane, to wspólne dla szerszej grupy tworzycieli rzadkich nowości.

Ja sam dotychczas korzystałem z AI, tzn. z dialogów z Czatem GPT (od 2024 r.) w zasadzie w jednym „kanale”: wykonywania i poprawiania kodu do budowanej nieustannie internetowej aplikacji AstroAkademia.PL. Przy okazji pytałem (i dostawałem odpowiedzi) o pewne kwestie z matematyki. Czat wybitnie pomógł mi więcej zrozumieć i lepiej poznać np. kwaterniony i płaszczyznę Fana (Fano plane), jedno i drugie jakoś powiązane z astrologią. W programowaniu powinienem zaraz pójść dalej i np. przesiąść się na Codex lub Claude Code.

Ale to jest nie astrologia (ani AI w niej/dla niej), tylko programowanie. W astrologii jako takiej powinniśmy (po prostu?) przyłożyć AI, czyli sieć uczącą się na danych, do przedmiotu, jakim jest jest zestaw planet, urodzeniowych lub wydarzeniowych. Tak jak przykładano je do gry w szachy lub do ludzkich języków. Niech swoimi sposobami rozpracuje ten obiekt i przedstawi nam jego jakąś syntezę lub analizę. Myśląc o tym, mam wrażenie stania przed wielką krainą ukrytą w mgle.

Wcześniej i przedtem jest inna sprawa: współdziałania. Pytanie jest, czy techniki AI pomogą ludziom skupiać na wspólnych zainteresowaniach, celach i przedsięwzięciach?

Wojciech Jóźwiak
2026-06-01

☚ Tranzyty i lewiatany

Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Czy chcesz dostawać powiadomienia o nowych odcinkach bloga poniedziałkowego?
Podaj swój adres email:
Na ten adres wyślemy potwierdzenie.