Czy przyjdzie AI i zje astrologię i astrologów?
O zagrożeniach od AI i (więcej) o jej możliwych zastosowaniach w astrologii
Na będącej przedwczoraj i wczoraj 14. Konferencji PTA powtarzało się pytanie: co z astrologią, gdy jest AI? Czy AI zastąpi i wyprze ludzkich astrologów? Czy przyjdzie koniec astrologii? I co w ogóle się stanie z nami i z naszą sztuką lub wiedzą?
Zagrożeń jest wiele, ale – jako wieczny optymista z Jowiszem na ascendencie – chciałbym skupić się na rzeczy pozytywnej.
Otóż AI daje nam (astrologom i innym zainteresowanym) szansę, której wcześniej nie było. Będzie można sprawdzić spójność metod astrologii.
Żeby przybliżyć o co tu mi chodzi, weźmy prostszą analogię: prawo. Prawo jako zbiór ustaw i przepisów wykonawczych, i jeśli trzeba, także zarządzeń niższego rzędu. (Jeśli dobrze pamiętam, treści kodeków jak karny, cywilny lub rodzinny są ustawami, tzn. treścią odpowiednich ustaw. Czy tak?) Żaden człowiek-prawnik nie zna wszystkich ustaw wraz z ich szczegółową treścią. Znać nie może, ponieważ ich objętość przekracza ludzką mózgową pamięć. Ale oto model AI całą tę jurysdykcję ogarnia. I potrafi/potrafiłby, gdy go tymi ustawami nakarmimy i zadamy odpowiedni prompt czyli zlecenie, zbadać, czy nie ma między nimi sprzeczności. Np. że pewien czyn naganny sąd ma prawo ukarać od jednego do dwóch lat paki, ale jeśli pójdziemy w przestrzeni przepisów pewną inną drogą (tych dróg wyboru zapewne będzie wiele), to dostaniemy, że za ten sam czyn grozi od 15 lat do dożywocia.
Podobnie jest z astrologią. Astrologiczna wiedza lub sztuka zawiera wiele przepisów, w rodzaju: „jeśli władca domu piątego przebywa w domu ósmym, to...” lub „jeśli Słońce, Księżyc lub ascendent przebywają w znaku ognistym, to...”, przy czym jest osobna formuła na to, kiedy wybrać Sło., Ksi., czy asc. Teraz karmimy model AI podręcznikami astrologii i po czym zadajemy prompt: zbadaj pliz, czy tym materiale są sprzeczności. Lub, co będzie dużo częstsze: czy są miejsca nieokreślone; kiedy nie wiadomo np., czy sygnifikatorem pewnego pytania lub cechy osobowości jest np. Słońce czy Księżyc.
Wersja skromna i wstępna takiego badania dawałaby w wyniku listę sprzeczności bądź „punktów wahania”, czy zawieszenia. Wersja rozszerzona polegałaby na tym, że przy natrafieniu na sprzeczności lub zawieszenia AI wysyłałoby pytania do uznanych astrologów, jak ów rozstrzygnąłby daną kwestię. Czyli w wersji rozszerzonej AI pytałoby się nie tylko „ksiąg” ale i ludzkich znawców.
Ubocznym produktem takiego przedsięwzięcia bałaby formalizacja systemu astrologii. Uzyskanie astrologii jako systemu formalnego.
Oczywiście, pozostaje intuicja astrologa, a także umiejętność czytania z osoby – oprócz czytania horoskopu. Bo wiemy, że przy kontakcie bezpośrednim lub przez wideo klient mnóstwo nadaje sobą: mową ciała, mową głosu, doborem słów itd. Jednak i intuicja i czytanie z osoby są naddatkiem nad systemem formalnym, podobnie jak recytacja wiersza przez zręcznego (lub mniej) mówcę jest naddatkiem nad tekstem, lub wykonanie utworu muzycznego jest naddatkiem nad nutami.
Odpowiadając na tytułowe pytanie: nie zje. Nie musi wcale nas skasować. Przeciwnie, dostajemy okazję do robienia – w astrologii i z astrologią – rzeczy, które wcześniej były za horyzontem możliwości.
Wojciech Jóźwiak
2026-10-26
Komentarze, dyskusja
Uwaga: Pisać komentarze pod artykułami lub kosmogramami możesz po zalogowaniu.
Uśmiecham się na myśl, że jeśli AI będzie stawiała trafione werdykty astrologiczne, to sceptycy będą mieli zagwozdkę. Nie uda się już wtedy powiedzieć, że "astrologia to wróżenie z kuli", bo przecież AI to chłodny, komputerowy umysł, niemożliwe żeby miała jakieś nadnaturalne, jasnowidcze moce. ;-)
I być może okaże się, że astrologia może być trafnym narzędziem prognozy, o ile posługujemy się właściwym horoskopem natalnym, założenia firmy lub państwa.
- Retro-Mars-w-Pannie #50305 : Problem polega na tym, że modele AI są niedoskonałe i haulcynują. Co z tego, że AI ma np. dostęp do bazy aktów prawnych, jak nie potrafi zawsze ich właściwie przeanalizować i zinterpretować. Są oczywiście modele np. dla prawników, udoskonalone w porównaniu do bazowych, bezpłatnych, ale wciąż niepozbawione wad. Jeżeli nawet zrobić astrologiczny profil, to jego efektywność może pozostawiać wiele do życzenia. Sceptycy nie będą mieli zagwozdki i powiedzą: ładny przykład halucynacji AI.
-
Timothy
#50312 : Pragnę pozdrowić Pana Wojciecha, którego oglądałem na żywo podczas weekendowej konferencji i którego prezentacja (z informacjami nam tu obecnymi już znana) wzbudziła zainteresowanie.
To był ten rodzaj prezentacji, który pewna grupa osób bardzo lubi, czyli:
daty → fakty → rozumowanie → prognoza. Konkret, krótko, koniec, kropka. Miło posłuchać.
Było super. Dla tych którzy lubią troszkę pomarzyć, pobujać w obłoczkach i pogadać, były lżejsze tematy, o symbolice, archetypach, itd. - Wojciech Jóźwiak #50318 : Zgadzam się z Lemonem, że AI, w astrologii zastosowana odpowiednio, może zmniejszyć-zasypać rów pomiędzy nauką a astrologią.
-
Wojciech Jóźwiak
#50319 : @Timothy: Dziękuje, Timothy, za Uznanie 🙂. Nad prognozą chcę i muszę jeszcze popracować. Nie zdążyłem opowiedzieć, że w połowie ćwiartki "Upadek i Podział" lub rzadziej w 1/2 ćw. "Łotrzykowskiej" przychodzi Mąż Opatrznościowy, który zaprowadza swoje wodzowskie porządki. Takim byli Piłsudski (w pierwszym obiegu cyklu), Gomułka (w 2-gim obiegu), Kaczyński (w 4-tym czyli bieżącym obiegu).
Gierek zadziałał jako MO też w obiegu nr. 2, ale w fazie łotrzykowskiej.
Jaruzelski próbował tej roli w obiegu nr 3, ale nie zsynchronizował się z cyklem. W cyklu (Saturna dla Polski) wypada jednak w fazie kolapsu podczas przejścia Saturna przez (niby)ascendent.
- Lemon Sceptycy będą mieli problem 2026-10-26 14:23:30