Czy jesteś enneagramową Szóstką?
Typów enneagramu jest dziewięć i prócz numerów mają swoje nazwy lub przydomki. I tak surowa i zasadnicza Jedynka zwana jest Perfekcjonistą, przymilna Dwójka to Dawca, a lubiąca być w środku zainteresowania Trójka ma przydomek Gwiazdora lub Performera. Czwórka to Ekscentryk lub Tragiczny Romantyk, a Piątka, enneagramowy mózgowiec, to Obserwator.
Z Szóstką jest problem, bo nazywana jest Czarnowidzem (gdyż dostrzega złe strony różnych rzeczy), albo Adwokatem Diabła – ponieważ potrafi postawić się w sytuacji swojego przeciwnika i myśleć tak jak on. Nazywana jest Lojalistą, bo umie wiernie służyć pewnej sprawie, ale też Rebeliantem, bo zdarza się jej buntować i stawać okoniem wobec zwierzchników i autorytetów. Żadna z tych nazw nie oddaje ich charakteru... Przy okazji widzimy, że Szóstki są istotami skomplikowanymi psychicznie.
Szóstki jako dzieci, u progu życia, spotykają się z niejednoznacznymi sytuacjami w rodzinie. Rodzice je niby kochają, ale jednocześnie bez przyczyny karcą. Raz mają dobry stosunek do dziecka, innym razem pokazują swoją stronę gniewną i wrogą. Groźny rodzic potrafi wybuchnąć i mała Szóstka musi umieć czytać z oczu i głosu jego nastroje. Uczy się żyć w bliskim kontakcie z przeważającą i niebezpieczną siłą dorosłego. Inny przypadek jest taki, że rodzice wciągają dziecko, nawet nieświadomie, w swoje emocjonalne gierki jedno przeciw drugiemu – nie tak rzadki przypadek w niedobranych parach. I znów dziecko-Szóstka musi nauczyć błyskawicznie rozpoznawać czyjeś nastroje i wynikające z nich zagrożenia.
W każdym z tych przypadków traci wrodzone, „niewinne” zaufanie, jakie dziecko ma do swych najbliższych. Uczy się, że ludziom nie można ufać – trzeba ich testować i sprawdzać. Szóstka też uczy się myśleć tak, jak jej rozmówca lub przeciwnik – jak ta druga strona. Dzięki temu umie wczuwać się w obcą psychikę i zawczasu przewidywać ruchy przeciwnika. Wspominam tu o przeciwnikach, ponieważ Szóstki ogólnie postrzegają świat i ludzi jako nieprzyjaznych. Dobrze jest – myśli Szóstka – jeśli ktoś mnie nie widzi... Bo kiedy zauważy i do mnie się z czymś zwróci, to na pewno coś knuje, co dla mnie wcale nie będzie dobre. Szóstki są więc z góry, „od progu”, ostrożne, nieufne i podejrzliwe. Ktoś, kto powiedział: „jest interes – a ile mogę na nim stracić?” – z pewnością był Szóstką!
Jednak Szóstka, chociaż wcześnie utraciła dziecięce zaufanie do autorytetów – bo np. mama jej się skarżyła, jaka jest słaba i biedna, pani nauczycielka fałszywie oceniła jej pracę, a ksiądz nie dotrzymał słowa – to jednak tych autorytetów potrzebuje, za nim tęskni i ich szuka. Potrzebuje w życiu przewodników, znawców, guru, i w ogóle silnych osobowości, za którymi mogłaby „pójść jak w dym”. Jeśli kogoś obdarzy zaufaniem, staje się właśnie „Lojalistą”, czyli kimś wiernym na dobre i na złe. Np. wiernym nie tylko pracownikiem, ale wręcz fanem firmy, w której i dla której pracuje; lub oddanym członkiem organizacji, z którą się utożsamia.
Szóstki mają wielką zaletę: znają się na ludziach. Potrafią ich wyczuwać. W ogóle ich świat składa się z konkretnych ludzi (a nie jakichś idei), których znają i którymi się przejmują, i których emocje odbierają trafnie i silnie.
Ich wadą jest czarnowidztwo, czyli widzenie najpierw tego co złe, a dobrego potem. Oraz skłonność do popadania w teorie spiskowe: że oto ktoś knuje intrygi – podczas gdy naprawdę panuje tylko zwykły bałagan.
Zaletą też jest ich realizm: nie dają się omamić jakimś bajdurzeniem, gdyż jak te stare wróble odróżniają ziarno od plew. I z daleka wyczuwają, ile ktoś jest wart.
Wojciech Jóźwiak
2017-08-07
☚ Czy jesteś enneagramową Piątką? | Czy jesteś enneagramową Siódemką? ☛