Cykl Saturna u kilku osób historycznych
Sukcesy polityczne lub naukowe podczas przejścia Saturna przez urodzeniowe Medium Coeli u Thatcher, Kwaśniewskiego, Tuska i Marii i Pierre'a Curie. Pisanie "Zaratustry" przez Nietzschego podczas przejścia Plutona przez uro. descendent i układ planet podczas jego załamania psychicznego w Turynie.
Dobry wieczór jeszcze raz, w takim razie zaczynamy z nagrywaniem. Dzisiaj przewidywałem temat cyklu Saturna u sławnych, znanych osób, ale jak to zwykle bywa, trudno się skupić na utrzymać przy jednym cyklu, jednym zjawisku astrologicznym, więc tu będzie trochę więcej przykładów. Będzie kilka przykładów wychodzących poza cykl Saturna.
Sens tego, co dzisiaj chcę mówić, jest taki, że trzeba ćwiczyć, trzeba ćwiczyć, trzeba przeglądać przykłady, trzeba porównywać, jak to było u jednego, jak to było u drugiego. Znaczy niestety jest tak, że jesteśmy, znaczy niestety lub stety, jesteśmy teraz na takim etapie rozwoju jako astrologia i jako technosfera, że musimy wykonywać wiele czynności, które za chwilę już przejmie AI, czyli sztuczna inteligencja. Znaczy jeszcze musimy wykonywać właśnie masę takiej, chciałoby się powiedzieć papierowej roboty, znaczy takiej ręcznej roboty, ręcznej i umysłowej roboty, to znaczy musimy sami siebie trenować, musimy sami siebie ćwiczyć w rozpoznawaniu różnych danych, prawda, no bo sztuczna inteligencja w dużym stopniu sprowadza się do rozpoznawania obrazów, rozpoznawania danych z różnych źródeł, no my więc również przeszukujemy różne dane, wybieramy między nimi podobieństwa, znaczy przeszukujemy dane urodzeniowe, rysujemy kosmogramy, porównujemy, wyszukujemy wydarzenia tych osób w ich biografiach, rysujemy dla wydarzeń kosmogramy, porównujemy kosmogramy wydarzeń z kosmogramami urodzeniowymi, czyli tymi metkami, astro-metkami osób.
Staramy się to porównywać i wyciągać wnioski, znaczy mamy pewne ogólne wskazówki, że pewnymi korelacjami, pewnymi zestawieniami warto się zajmować, a innymi mniej warto. Właśnie to, czym się zajmowaliśmy w ostatnim czasie, znaczy my, czyli kurs astroprognozowania, opiera się na tym, że pewne astrozjawiska rozpoznaliśmy jako obiecujące, znaczy, że warto tam szukać, warto do tej, chciałaś powiedzieć dziury, jak jakiś poszukiwacz skarbów, że warto do tej przestrzeni zaglądać, do tej skryjdy. Taką obiecującą skryjdą jest to, o czym mówiliśmy niedawno, czyli cykl Saturna, cykl przechodzenia Saturna przez osie horoskopowe oraz przy okazji przechodzenia Saturna przez pozycje świateł, Słońca i Księżyca urodzeniowe.
I to rozszerzyliśmy na główne tranzyty, czyli na przejścia innych planet dalekich i powolnych przez osie i przez światła urodzeniowe, przez osie urodzeniowe i przez światła urodzeniowe. I dzisiaj dalej będziemy to ćwiczyć na przykładach historycznych i robimy to po to, żeby nabrać wprawy. Nabieramy wprawy, a nabieranie wprawy to jest taki nasz własny trening, sami siebie trenujemy, ja dostarczam materiału, wy się trenujecie i robicie to, co nie za długo już astrologowie będą robić z ej-ajami, czyli sztucznymi inteligencjami.
Będą je trenować w sztuce rozpoznawania ważnych rozkładów planet i wyciągania stąd wniosków. Najpierw sztuczna inteligencja będzie się trenować na istniejących bazach danych, których nie ma jeszcze, ale astrologowie, ci, którzy nie chcą zniknąć w ogóle z powierzchni Ziemi, z powierzchni zainteresowań jakiegokolwiek, muszą takie bazy stworzyć. My się powolutku na skalę bardzo mikro o to też staramy stworzyć bazę danych osób, bazę danych ich wydarzeń i praca ej-aja będzie polegała na tym, żeby widzieć sens w powiązaniach między układami planet a wydarzeniami.
Na razie, ponieważ nie robimy, nie zajmujemy się treningiem ej-ajów, to musimy się bawić w to, że sami jesteśmy tymi ej-ajami. W ogóle to jest bardzo pożyteczne ćwiczenie wyobrazić sobie, że jest się sztuczną inteligencją tak jak koń w bajce, że koń pułkownika w koło się kręci, bardzo zabawny jest widok ten-ci. To jest w przykładzie Ludwika Jerzego Kerna, a autor się nazywał, zaraz sobie przypomnę to powiem, gdzieś jest jego horoskop w naszych zbiorach. [Claude Aveline]
O czym była ta cała dygresja? O tym, że kilkadziesiąt lat temu pewien francuski pisarz wymyślił bajkę, która o tym mówiła. Mówiła o tym, że pewien żywa istota, w tym przypadku koni z bajki, nie człowiek, wyobraził sobie, że jest sztuczną inteligencją, a mianowicie zabawką. Dobrze, koniec dygresji, bo bym się rozgadywał i rozgadywał.
Zaczniemy od przykładu chyba najbardziej koronnego, jaki zna świat astrologii. Mianowicie od przypadku Margaret Thatcher, która nie żyje już od jakiegoś czasu, chociaż mogłaby żyć, miałaby niecałe 100 lat. Która w 1979 roku została premierem. Przyjrzyjmy się najpierw samej Margaret Thatcher. Tu taka ciekawostka. Thatch to po angielsku strzecha. Thatcher to jest ten, który robi strzechy. A słowo thatch to angielsko-germańskie. W niemieckim th zamienia się w d, a tch zamienia się w ch i wychodzi dach. Dach to jest po niemiecku dach. Myśmy mnóstwo słów w tym dach przyjęli żywcem z niemieckiego.

Dobrze, ale to dygresja. Czym się charakteryzowała Margaret Thatcher w horoskopie? Tutaj narysowałem takimi żółtymi ptaszkami te punkty, na które warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim była saturnowcem. Była typem saturnowym. Saturna miała na ascendencie, więc była saturnową ascendentyczką. Czyli to już zapowiada pewien poziom twardej ręki. Za tym idzie pewność siebie, posiadanie takich twardych poglądów. Nazwano ją żelazną damą. Miała jeszcze kilka wskaźników, które uprawdopodobniały ten przydomek. Wschodził w jej horoskopie Skorpion, Saturn w Skorpionie był na ascendencie. Tu jeszcze taka uwaga. Godzina i godzina urodzenia jest zaznaczona, znana jest, znaczy zarejestrowana dość niedokładnie. Jednak się sprawdza, jak za chwilę zobaczymy. Widocznie ta okrągła godzina, czyli faktycznie urodzenie się wiele nie odbiegało od tej godziny dziewiątej zero zero. Więc tak, Saturna ascendencie, typ ascendentyczny.
Czyli tu jedna rzecz, którą koniecznie trzeba powiedzieć. Ascendentyk polega na sobie. I u Thatcher rozwinęło się to w cały światopogląd, że każdy ma przede wszystkim polegać na sobie. Znaczy, że ludzie muszą być samozaradni. To było podstawą całego jej poglądu neoliberalno-neokonserwatywnego. Powód, dla którego zaprowadziła rewolucję neokonserwatywną.
Drugim punktem, na który należy zwrócić uwagę, jest wysoka pozycja Księżyca, który jest w koniunkcji z Neptunem. Znaczy, w tym przedziale czasu urodzenia, w którym ona się urodziła, zarówno, to zależy tam już dokładnie od minut, zarówno Saturn wschodził, jak Księżyc z Neptunem przechodziły przez Medium Coeli. Od Księżyca w Medium Coeli, powiązanego z Neptunem, skojarzonego z Neptunem, miała dar skupiania ludzi wokół siebie, dar przywódczy, dar pociągania ludzi i organizowania ich poprzez utożsamianie się ich z nią, jej z nimi.
Trzecim punktem podobnie działającym było Słońce, które było w 20 stopni Wagi, ale to jest zasięg punktu 18 stopni Wagi, który tutaj zaznaczyłem, 18 Wagi. 18 Wagi to jest punkt ziemny w Radze w bikwintylu do Zera Koziorożca, do punktu Kardynalnego Koziorożca, który daje często przynajmniej postawę, którą da się wypowiedzieć takim hasłem, ja wiem jak żyć albo coś robić i ja wam powiem, pokażę, ja wam pokażę jak powinniście żyć albo robić coś specjalnego. To są ludzie, którzy uważają, że mają takie przepisy na życie i kiedyś ich nazwałem trend-setterami i właśnie Margaret Thatcher była taką trend-setterką.
Tak, tutaj też ważne jest położenie, zwracam uwagę na położenie Jowisza, który był sprzężony z Plutonem, co oznacza szalone ambicje i w ogóle taki rozmach w działaniu. Sprzężony też z Saturnem, co oznacza samodyscyplinę, organizację i samoorganizację. Pluton z Saturnem również oznacza taką no właśnie moc idącą w tym kierunku.
Także nic dziwnego, że w pewnym momencie zaczęła być, stała się przywódczynią Partii Konserwatywnej w Wielkiej Brytanii, a w tym momencie, o którym mówiłem została wybrana, w wyniku wyborów, wygranych wyborów powszechnych została premierem. W Anglii jest tak, że premierem automatycznie zostaje szef partii, która wygrywa. Ona była przewodniczącą swojej partii, szefową tak zwanego gabinetu cieni i automatycznie w tamtym momencie została premierem.

I to jest kosmogram tranzytowy, w którym podstawą, czyli tym co wewnątrz jest urodzeniowy kosmogram Thatcher, poznajemy go z Saturnem na ascendencie, a na zewnątrz są planety bieżące i widzimy, że się dzieje to, czego szukamy. Mianowicie Saturn przechodzi przez jej Medium Coeli, a właściwie jest w zasięgu urodzeniowego Medium Coeli. Medium Coeli zależy od godziny, od dokładnego czasu urodzenia.
Więc gdzieś tutaj w tym obszarze, a w ogóle zasięg Medium Coeli jest szeroki, wobec tego gdzieś w tym obszarze między dziesięć Panny, między dwadzieścia kilka Lwa, a dziesięć Panny mieści się jej strefa urodzeniowego MC i kiedy Saturn tamtędy przechodził, została wielkorządczynią Wielkiej Brytanii. Jak wiadomo o kompetencjach wybitnie większych od samej królowej. Tu jeszcze zaznaczyłem inne momenty ważne, tranzyty w jej horoskopie
Uran był świeżo po przejściu jej ascendentu, czyli taki kolejny moment, który daje przeskok do innego życiowego krajobrazu. Te dwa czynniki się skumulowały w niej. Trzecim czynnikiem był Pluton, który wtedy był chyba o jeden stopień mniej więcej odległy od jej urodzeniowego Słońca, czyli Pluton jej wchodził na Słońce, co też oznacza właśnie pewną skrajność, pewien rzut na taśmę, pewne skrajne sprężenie się, wygenerowanie z siebie wszystkiego na co się stać.
Widzimy, że bardzo pięknie ta kaskada tranzytów się zrealizowała w jej karierze. Tu jeszcze zauważamy, że Słońce wtedy dziwnym trafem bieżące przechodziło przez opozycję, przez jej urodzeniowy descendent i przez opozycję do jej Saturna. Wobec tego ten kompleks saturnowo-słoneczny albo saturnowo-medioceliczny złożony z Saturna urodzeniowego, Saturna bieżącego na Medium Coeli i Słońca powiązanego z Saturnem.
Słońce działa jako ekwiwalent Medium Coeli, że to wszystko zadziałało dokładnie tak, jak trzeba, to znaczy realizacja tego układu planet okazała się być bardziej niż podręcznikowa, o tak można powiedzieć, idealna. Ta trasa została premierem, a może premierką, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli. I zanim przejdę dalej, to zauważamy tak, że zaczynała w 1979 roku rządy, kiedy Saturn był na początku Panny.
Potem Saturn przewędrował, kiedy Saturn zbliżał się do jej Słońca. Pluton wtedy się odsunął, był nad Merkurym, a do jej Słońca zbliżał się Saturn. Przyszedł rok 1983, którego tutaj nie naniosłem na osobny horoskop, kiedy Thatcher poszła na wojnę, wyprawiła flotę Wielkiej Brytanii na wojnę z Argentyną, która usiłowała zająć Falklandy, właściwie zajęła Falklandy.
Podczas Saturna mijającego jej urodzeniowe Słońce, rękami swoich marynarzy i lotników pokonała Argentynę. Była to chyba ostatnia klasyczna wojna morska w XX wieku, taka z zatapianiem okrętów. Jeszcze w naszej kolekcji ciekawych horoskopów jest takie wydarzenie, kiedy ona chyba w 80., jeszcze w latach 80., a zostawmy, za dużo byłoby tych dygresji.
Przechodzimy na nasze polskie podwórko, to jest kosmogram Aleksandra Kwaśniewskiego, który zwraca nas, naszą uwagę tym, że w podobnej sytuacji horoskopowej, co Thatcher premierem, został prezydentem po raz pierwszy. Tu jest horoskop Kwaśniewskiego i on jest znany z różną dokładnością. Tu akurat przyjąłem ten wariant, że urodzony o godz. 19:45, ale też jest znana wersja 19:30. Z różnych źródeł są te godziny urodzenia. Druga wersja istnieje taka, że on ma Jowisza dokładnie na ascendencie.

Zaznaczyłem też miejsca, które są szczególnie ważne, gdyż warto pamiętać, bo jakie mamy podejście do tych postaci historycznych, znanych ludzi, że oni są dla nas ilustracjami pewnych żywymi, albo już przeszłymi do historii, ilustracjami pewnych astrologicznych test czy zjawisk.
Kwaśniewski jest takim przykładem. Tutaj jeszcze podziwiamy, jaki był młodzieniaszek. To jest zdjęcie, kiedy dostaje kwiaty z okazji udanych wyborów prezydenckich. Miał 41 lat wtedy. Widzimy, że były to jeszcze czasy, kiedy młodzież mogła rządzić. W tej chwili rządzą starsi od niego. Jakoś popadliśmy w gerontokrację ogólnoświatową. Ze względu na które zjawiska Kwaśniewskiego powinniśmy pamiętać? Przede wszystkim ze względu na położenie, na to, co pokazuje jego Słońce. Słońce jest w koniunkcji z Wenus, co daje wielkie atuty, jeśli chodzi o umiejętność dogadywania się, bycia z ludźmi, stwarzania nastroju, budowanie jakichś wspólnot wokół siebie.
Nawet jeżeli to się dzieje w znaku Skorpiona. Ale też widzimy, że znak Skorpiona w tym miejscu sprzyja takiej działalności społecznej, ponieważ są to okolice 21-22 Skorpiona. I w tym miejscu, trochę wcześniej niż Wenus, ale minimalnie, znajduje się punkt siedmiokrotny powietrzny łączący, który właśnie dodatkowo sprzyja temu, co mówiłem. Łączeniu się z innymi, ale na zasadzie wzajemnego poszanowania, uznania czyjejś osobliwości, nienaruszania czyjejś granic. Rzeczywiście chyba tak było. Kwaśniewski nikomu, oprócz zajadłych antykomunistów, to nikomu nie wadził, jakoś umiał godzić sprzeczności społeczne.
Czyli tutaj są dwa ważne zjawiska, które się dzieją u niego w horoskopie. A tutaj mamy zjawisko pod tytułem koniunkcja, właściwie super koniunkcja, koniunkcja Jowisza z Księżycem. Więc Jowisz jest wzmożony przez Księżyc.
Jowiszowcem był i jest takim, że to na pierwszy rzut oka widać. Jeśli ktoś chce się nauczyć, jak powinni wyglądać Jowiszowcy, to należy się przyglądać Kwaśniewskiemu. Szczególnie teraz, kiedy się postarzał dostojnie, posiwiał. Teraz bardzo Jowiszowo wygląda. Tutaj jeszcze mamy Urana, więc to jest bardzo silne źródło energii, taki pozytywny. Nie będę dalej go chwalił, bo może nie zasługuje na aż tyle.

I tu jest kosmogram, kiedy pamiętamy, że Medium Coeli jest pod koniec Ryb, 248, a tu jest kosmogram na moment, w którym na dzień, wieczór, kiedy Kwaśniewski wygrał z Wałęsą, wygrał bój o prezydenturę, był rok 95, Kwaśniewski miał 41 lat zaledwie. I Saturn był w Rybach 17 stopni 60, właściwie 18, bo 60 to jest taka konwencja. (Przepraszam, tutaj się dzieje, jest zamęt, bo przyszedł pies i pies chce być, chce, żeby domagać się uwagi. Piesuniu, proszę siad i psy się uspokajają. Siad i spokój. Nie zieją mi psy, nic nie robią. Siad.) 18 Ryb był Saturn, czyli był w Medium Coeli Kwaśniewskiego. Tu jest jeszcze ciekawa zbitka planet, podobna do tej, jedna i druga, wokół Słońca i wokół Jowisza, trochę podobna do jego urządzeniowych.

I patrzymy na horoskop tranzytów. Widzimy, że pięknie Saturn w Rybach jest w pobliżu zasięgu jego Medium Coeli. Widzimy, że ciekawe są te układy aspektów tranzytów, dlatego że bieżąca grupa planet w składzie Merkury, Słońca, Pluton, tworzy trygon do urządzeniowej grupy Uran, Jowisz, Księżyc, tworzy trygon.
Następnie grupa bieżąca Jowisz, Wenus, Mars tworzy bikwintyl do tamtej samej grupy urządzeniowej. Jeszcze bieżący Uran tworzy opozycję do Jowisza i sąsiadów. Przepraszam, Uran? Uran, dobrze.
A Neptun jest na descendencie. Napisałem tutaj znak zapytania, dlatego że ze względu na niepewność jego ascendentu, to znaczy rozbicie kilkustopniowe, a wtedy była koniunkcja Neptuna z Uranem, w 1995 była, była jeszcze, Uran już uciekał. To była ta koniunkcja Neptuna z Uranem, która zaprowadziła rewolucję komputerów osobistych, internetu i sieci komórkowych.
1995 rok, tak. No więc Uran i Neptun. Która z tych planet była bardziej aktywna? Wobec tego tak to zaznaczyłem.
Czyli widzimy, że w tych dwóch przykładach widzimy, że Saturn, przynajmniej w części przypadków, przechodzący przez urodzeniowe Medium Coeli, sprzyja jakimś spektakularnym skokom do przodu, skokom w górę w karierze. To jest oczywiście, to były przypadki Saturn, przypadki Kwaśniewskiego były skrajne. Nie jest to aż tak dobrą regułą, że przede wszystkim nie każdy, komu przychodzi, nie każdy zostaje głową państwa.
No więc tu już jest pewien minus tego zestawienia. No ale można sobie wyobrazić ekwiwalenty na poziomie bardziej codziennym, na przykład, że ktoś zostaje, na przykład zakłada swoją działalność gospodarczą, albo znam przykłady, kiedy to się działo podczas przejścia Saturna przez urodzeniowe MC, albo awansuje i zostaje właśnie szefem czegoś w ramach czegoś jeszcze większego, albo zostaje wybrany, co prawda nie na prezydenta, ale do rady miasta. Takie właśnie wzrosty odpowiedzialności, wzrosty popularności, a przede wszystkim wzrost środków, którymi się dysponuje.
Saturna idący przez Medium Coeli działa podobnie jak Jowisz idący przez Medium Coeli. Jowisza przez Medium Coeli jest bardzo typowe wejście w posiadanie większych możliwości, większych sił wykonawczych niż to bywa zwykle. I ogólniejsze zjawisko jest takie, że przy przejściach przez Medium Coeli bardziej widoczny jest charakter czy energia, jak to się mówi, Medium Coeli niż danej planety.
Planeta w Medium Coeli działa w 66% jako spotęgowane Medium Coeli, a w 33% jako ona sama. To był Kwaśniewski z Wałęsą. I przechodzimy do trzeciego łudząco podobnego przykładu.

To jest nasz dobry znajomy Donald Tusk. (Tusk po angielsku, wiadomo Tusk to jest kieł, ząb, szczególnie słonia. Oryginalnie to wcale tak nie znaczyło. To jest po kaszubsku zdrobnienie od Mateusza. Czyli Mateuszek, Mateusek, Tusek, Tusk. Podobnie jak Jork, to jest Jurek po kaszubsku.)
I tu mamy znany nam bardzo dobrze wielokrotnie pokazywany kosmogram urodzeniowy Donalda Tuska ze wszystkimi dodatkami, punktami harmonicznymi, wskazaniem na to, które ma mocno obsadzone osie i które ma mocno obsadzone sektory międzyosiowe, czyli strefy Guinarda. Kiedyś opowiadałem o nim szczegółowo i to parę razy. Dla nas natomiast jest ważne to, jak Tusk reagował na cykl Saturna.

I tutaj jest koronny przykład. To jest moment, w którym został wybrany przewodniczącym Rady Europejskiej. Podałem datę? Nie podałem daty. [30 sierpnia 2014, godz. 18:45.] Widzimy, że Medium Coeli Donalda Tuska to jest 9,5 Skorpiona. Jeśli oczywiście w miarę dokładnie znamy. [Elisha napisała, że był 2014-2019 przewodniczącym Rady Europejskiej.] Słońce jest na początku Panny. Co się wtedy działo? Oczywiście to, co wskazuje ta długa niebieska strzałka, mianowicie Saturn był świeżo po przejściu przez urodzeniowe Medium Coeli, które u Tuska wypada na około 10 stopni Skorpiona, a wtedy Saturn był 18 stopni Skorpiona.
(J11 jeszcze nam podpowiedział, że Donald Tusk objął był urząd przewodniczącego Rady Europejskiej 1 grudnia roku 2014. Ale tam było na wybór, mianowanie, czy jak to się nazywa, to nie zmienia faktu. Saturn zapewne nadal pozostawał w obrębie MC urodzeniowego.)
Widać, że procedury i terminarze Unii Europejskiej dobrze się dopasowały do jego cyklu Saturna. Albo jeszcze inaczej, spośród paru, bo zawsze jest kilku możliwych kandydatów, wybrano tego, dla kogo tamta data była najlepiej dopasowana do cyklu Saturna. Tu jeszcze przy okazji weźmy pod uwagę takie zjawisko, mianowicie ja kiedyś napisałem tekst pt. „Jowisz gasiciel”. Jowisz gasiciel, czyli zjawisko polegające na tym, że podczas swoich tranzytów Jowisz powoduje tak intensywne zajęcie się czymś, że zapominamy o wszystkim innym, co równolegle próbowaliśmy robić. Tutaj nie Jowisz, a Saturn u Tuska przechodzący przez MC zadziałał jako gasiciel, ponieważ Donald Tusk rzucił wszystko, rzucił swoją ukochaną partię Platformę Obywatelską, rzucił urząd premiera w ojczystej Polsce i ruszył zaczynać nowe życie jako wysoki, a może najwyższy urzędnik Unii Europejskiej.
Więc wszystkie inne rzeczy zostały zgaszone przez Saturna i Tusk ruszył zaczynać nowe życie, które jak pamiętam, że kiedyś to analizowałem, jakoś przeżył, prześlizgnął się przez przejście Saturna, przez urodzeniowy ascendent i kiedy Saturn był gdzieś tutaj w połowie Koziorożca w roku 1919, skończyły mu się kadencje i z tego stanowiska odszedł. A tu są narysowane pozycje dwóch planet, Jowisza i Saturna, a Saturn nie znajduje się w niczym szczególnym teraz. To są pozycje planet nie na teraz, przepraszam, tylko na październik poprzedniego roku 2023, kiedy został premierem powtórnie, a może po raz trzeci, w każdym razie premierem po długim okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości w Polsce, czyli też jakby zaczął nowe życie, w każdym razie zaczął życie w nowym krajobrazie życiowym.
I to było zjawisko najwyraźniej, że ten jego kolejny awans na premiera Polski był zjawiskiem najwyraźniej z cyklu Jowisza, a nie z cyklu Saturna, ponieważ Jowisz wtedy zbliżył się, Jowisz był wtedy tutaj, napisałem w dodatku retro, czyli on już był wcześniej w okolicach jego osi Imum Coeli, zawrócił, zbliżał się z drugiej strony do Słońca, czyli przez ten okres kampanii wyborczej, a potem bycia wybieranym, wędrował po tym obszarze na początku Byka zawierającym Słońce, Wenus i urodzeniowe Imum Coeli. Więc było to zjawisko Jowiszowe. Oprócz tego w tym czasie Pluton dojechał do urodzeniowego Księżyca, co też brzmi jak postawienie przez los zadania takiego właśnie ostrego, eksponowanego, wymagającego dużych sił, a przede wszystkim wyrwania się z dotychczasowego stanu takiej politycznej emerytury, w jaką był Tusk, był, popadł poprzednio.

To wystarczy myślę przygód Tuskowych. Zainteresowałem się przypadkiem też naszej dobrej znajomej, mianowicie Marii Curie, którą tym razem chcę rozpatrzeć razem z jej mężem, dlatego tutaj wkleiłem ich portrety ze znaczka pocztowego francuskiego. Maria Curie widzimy, że urodziła się z uranem na descendencie z Saturnem i Słońcem i Wenus w Medium Coeli i Marsem i Merkurym, znaczy z takim wielkim satelicjum, klastrem planet. Saturn nie jest dokładnie w MC, ponieważ on się odnosi do tego punktu, gdzie jest Wenus, w ścisłej koniunkcji z Wenus. I zaznaczyłem też, że miała Księżyc w Rybach.
To jest ciekawe, znając innych, inne osoby z Księżycem w Rybach, ale Księżyc w Rybach jest warty dla jej związku z Piotrem. Więc to jest Maria Curie i Piotr Curie, który widzimy, urodził się ze Słońcem w Byku, pod koniec Byka, tutaj w tym miejscu naładowanym punktami harmonicznymi, których nie będziemy na razie rozważać. Widzimy opozycję między Wenus i Saturnem Marii Curie, a Słońcem Pierre'a Curie.
On bardziej nalegał na małżeństwo, on wyszedł z propozycją, żeby się pobrali, a Maria zwlekała, więc tak było. (Oj, przepraszam, ja tak robię głupie miny. Następny piesek przyszedł, inny niż ten poprzedni. Przyszedł, ale został. Siadł, siadł, przyszedł. Szkoda, że mam taki mało ruchliwy ten, kamerę, to bym pokazał tego psa. Nieważne.) Pierre'a Curie: Słońce, Księżyc. Na początku Skorpiona, ale bez nawiązania do Skorpionowych punktów u Marii.

Łączyły ich Ryby, ponieważ mniej więcej tam, gdzie Maria miała Księżyc, to Pierre miał ascendent Co też jest rzeczą mocno przyciągającą w takich parach. Różnica wieku między nimi nie była duża. Osiem lat chyba. Co się działo, kiedy odkrywali swoje, kiedy czynili swoje dwa największe osiągnięcia, dwa największe odkrycia? To jest pierwsze odkrycie odkrytego przez nich pierwiastka spontanicznie promieniotwórczego, spontanicznie promieniującego.
Na tamten dzień, 18 lipca roku 1898, rok 1898, sama końcówka XIX stulecia, wyrysowałem goły kosmogram bez aspektów i bez innych dodatków i widzimy, że wtedy była rozpadająca się, rozchodząca się koniunkcja Urana z Saturnem, czy Saturna z Uranem. I jakby się uprzeć, to tego Saturna można zaliczyć do Medium Coeli obojga, ale bardziej pasuje do, bardziej zgadza się z Medium Coeli Marii: Saturn był niedługo po przejściu przez Medium Coeli Marii. Oni zostali małżeństwem, kiedy Saturn gdzieś był chyba tutaj na początku Skorpiona przy przejściu przez Medium Coeli urodziła się ich córka.

Jakoś tak, w okresie ciąży i w okresie karmienia dziecka jednocześnie Maria ostro pracowała z tymi świecącymi swoimi chemicznymi preparatami, robiąc rzeczy, które teraz każdego by przeraziły i każda, każdy zwierzchnik, każda kontrola bezpieczeństwa przed radioaktywnością kazałaby jej się ubrać. Przedtem by ją wyrzuciła z powodu ciąży albo dziecka, ta komisja z tego laboratorium; zamknęłaby laboratorium jako niespełniające elementarnych środków bezpieczeństwa, a jeszcze wcześniej zanim by wyrzuciła, to by ją siłą ubrała w fartuch czy kombinezon z grubej gumy watowanej ołowiem, czy inne takie sztuczki. Nauczyliśmy się bać tych substancji, z którymi ona operowała, i rzeczywiście było się czego bać i jest czego się bać nadal.
Więc to było odkrycie polonu nazwanego na część Polski. Jest w tym dziwna ironia, ponieważ jest to jedna z najpaskudniejszych substancji, jakie istnieją w przyrodzie i które człowiek może wypreparować. Polon oprócz tego, że jego mikrogram grzeje jak stuwatowa żarówka starego typu, to jeszcze należy do najsilniejszych chemicznych trucizn. I swoim promieniowaniem, tym najzłośliwszym promieniowaniem alfa działa na żywe istoty i chemicznie przez niszczenie enzymów, przez totalne zatruwanie. Znamy historię użycia polonu w celach morderczych.

Maria i Pierre odkryli drugi pierwiastek tego samego roku, ogłosili to pod koniec roku, w święta Bożego Narodzenia, odkryli pierwiastek, który nazwali radem. Rad był mniej promieniotwórczy od polonu, był bardziej bezpieczny.
O, tak można podsumować. Widzimy tutaj, że Saturn dobrze zgadzał się z Medium Coeli Pierre'a Curie tym razem. Przesunął się tutaj od początku strzelca do bliżej końca strzelca.
Medium Coeli Pierre'a Curie to jest 23 strzelca. Saturn był jakieś 17 strzelca. On jest bliżej już MC Pierre'a Curie.
W każdym razie widzimy, że w okresie ich największych odkryć, w roku, bo to był jeden rok, i największych odkryć Saturn był w zasięgu Medium Coeli obojga. Tu jeszcze wziąłem, skoro mówimy o małżeństwie Curie, wziąłem kosmogram śmierci Piotra Curie, który w wieku, zginął tragicznie mając lat, urodził się w 1959, czyli miał zaledwie 47 lat, kiedy zginął, a miał duże osiągnięcia za sobą, bo zanim razem z Marią przystąpili do badań nad promieniotwórczością, która wtedy była czymś zupełnie świeżym, będącym w trakcie w ogóle lokalizowania w świecie, to już zdążył się był wsławić badaniami nad magnetyzmem. Jest takie pojęcie, które się nazywa punktem Curie lub temperaturą Curie. Czas godzinowy jego śmierci jest podany we francuskiej Wikipedii i jest tam opisane, jak Pierre Curie zmarł. Dalej google'owe tłumaczenie z francuskiej Wikipedii, streszczone.
Śmiertelny wypadek. Pierre Curie zmarł nagle 19 kwietnia 1906 roku w wieku 46 lat w wypadku na ulicy Rue Dauphine w 6. dzielnicy Paryża. Po obiedzie z Jeanem Perrinem i innymi w Hôtel des Sociétés Savantes przy rue Danton 8, opuścił swoich gości o 14:00, aby udać się do księgarni Gauthier-Villars. [...] Stwierdziwszy, że drzwi są zamknięte z powodu strajku, skierował się w stronę Quai de Conti. Dochodząc do rogu Rue Dauphine, gdzie panował duży ruch, chciał przejść na druga stronę, ale zderzył się z koniem ciągnącym wóz ciężarowy (camion hippomobile), załadowany czterema tonami sprzętu wojskowego. Curie poślizgnął się na mokrym bruku i upadł przed ciężarówkę, której tylne koło śmiertelnie zraniło go w głowę, pomimo natychmiastowych wysiłków woźnicy, by zatrzymać konie. Pogrzeb odbył się dwa dni później w Sceaux.

Przyjąłem godzinę 14.30 – z taką dziwną strefą „0:09:21”, bo okazuje się, że aż do roku 1910 Paryż, a za nim cała Francja, używali czasu paryskiego, a nie czasu Greenwich. Tak przynajmniej wynika z tych źródeł, które znalazłem. Widzimy, że Saturn był w Rybach i to zaczyna już nam przypominać Saturna w Rybach u obojga.
Oprócz tego był w nieprzyjemnym związku z Marsem. Mars był w nieprzyjemnym związku z Uranem i z Neptunem. Merkury był w nieprzyjemnych kwadraturach z Uranem i Neptunem.
To wygląda na, ta kombinacja Merkury w kwadraturach z Uranem i Neptunem, Marsem wygląda właśnie na jakieś złe skutki zagapienia się. To jest horoskop zagapienia się, nieuwagi, złej oceny sytuacji Merkury. No ale tutaj dla nas ważniejsze jest to, co się dzieje z Saturnem i w Rybach.

Księżyc w koniunkcji z Saturnem w Rybach i to jest, tu mamy kosmogram tranzytowy. Widzimy, że ta koniunkcja Saturna z Księżycem się z wielką dokładnością pokrywa z urodzeniowym descendentem Pierre'a, a także pokrywa się z Księżycem Marsem. Więc w tym tragicznym wydarzeniu również astrologii stało się zadość.
Widzimy również, że stało się zadość w jeszcze jednym miejscu, mianowicie Pluton przechodził, czy zbliżał się do przejścia, przechodził przez jego urodzeniowe Imum Coeli. I Saturn z Księżycem były w kwadraturze do jego urodzeniowego Marsa. Więc mamy tu w zasadzie kompleks wskaźników, że Uran działał na urodzeniowe Słońce, Mars przechodził przez urodzeniowe Słońce.
Aż za dużo było tych elementów tej kaskady. Właśnie powinniśmy tę kaskadę tranzytów rozpatrywać osobno, bo jest to długi temat. I jeszcze jeden z naszych ulubieńców horoskopowych, mianowicie Friedrich Nietzsche.

Ale też jak ktoś lubi szczegóły, szczegółową robotę, to warto to sprawdzić. Friedrich Nietzsche, mówię, jeden z naszych ulubionych postaci horoskopowych. Ma wiele ciekawych rzeczy. Słońce, podobnie jak u Margaret Thatcher, miał w Wadze i w zasięgu punktu 18 stopni, który zaznaczyłem szarą pięcioramienną gwiazdką, czyli w zasięgu tego punktu tych, którzy wiedzą lepiej i jeszcze powiedzą innym, jak być powinno, a szczególnie jak powinni żyć, więc on to miał. Ale Słońce zaczynało się już niebezpiecznie przesuwać w kierunku następnego punktu, który można nazwać „punkt Korwin-Mikke”. Punkt około 25 stopni Wagi siedmiokrotny ognisty, który wskazuje na tych, którzy przesadzają, szaleją, zamęt czynią, pajacują. Tak, pajacują, bo to Słońce w 18 st., lub raczej ludzie z obsadzonym 18 stopniem Wagi pięciokrotnym ziemnym są poważni, natomiast ci z obsadzonym siedmiokrotnym punktem ognistym 25 Wagi mają skłonność (czasami dość delikatną) do pajacowania, no więc jemu się Słońce już niebezpiecznie zbliżało do tego miejsca. Ale nie będę złośliwości więcej tutaj opowiadał, można długo.
Dla nas jest też Nietzsche jest cenny ze względu na jego Marsa dominującego, na Plutona na osi Słońca, w opozycji do Słońca, dużo ciekawych rzeczy w tym horoskopie się dzieje. Również to, że z takim horoskopem nie mógł być specjalnie szczęśliwy ani zadowolony z życia, ale miał wielkie moce poznawcze przez sprzężenie Merkurego z Uranem. Wynotowałem z jego życiorysu dwa przypadki. Pierwszy przypadek jest, kiedy zaczyna pisać swoje główne dzieło pod niemieckim tytułem „Also sprach Zarathustra”. Trudno to się wymawia, chyba po niemiecku również. Co znaczy: „To rzekł Zaratustra” i moi przyjaciele z dawnych czasów jakiś czas temu tę książkę przetłumaczyli na nowo pod tym tytułem, chociaż bardziej znany jest starszy (jeszcze z czasów sprzed pierwszej wojny światowej) przekład Wacława Berenta pod tytułem „Tako rzecze Zaratustra”. Co jak wiedziemy nie jest zgodne z oryginałem niemieckim. Berent w ogóle udziwniał i koloryzował tekst Nietzschego, który pisał bardzo prosto. Tekst „Zaratustry” jest zrozumiały przy bardzo elementarnym poziomie znajomości niemieckiego.

To jest data listu, w którym Zaratustra komuś z przyjaciół zwierza się, że właśnie zaczyna pisać dzieło, które będzie prawdopodobnie jego największym dziełem i tak się rzeczywiście stało. Dzieło ma cechy właśnie prorocze, natchnione, ponadczasowe. Niewątpliwie było pisane przy wielkim wzmożeniu.
Widzimy, że dzieją się dwie rzeczy. Popatrzmy, czy coś nasz ulubiony Saturn robi. Saturn zbiera się do przejścia przez descendent. Ale zanim się zbierze całkiem, to przed nim do descendentu zbliża się Pluton. I to jest najważniejszy czynnik w jego kosmogramie: mianowicie Pluton przechodzi przez jedną z osi, przez urządzeniowy descendent. Zresztą jak widzimy, to jest jedyna oś, przez którą miał szansę Pluton przejść za życia Fryderyka Nietzsche. Saturn był tutaj mniej ważny. Kwadratura Saturna do urodzeniowego Neptuna. To jest takie tło, takie pogranicze. Drugi ważny czynnik to jest przejście Urana przez urodzeniowe Medium Coeli i przez urodzeniowego Marsa, co na tym idzie. Więc te dwie planety działają, Uran i Pluton.
To rzeczywiście wygląda na taki zryw do wielkiego dzieła. Jowisz powinien też jakoś wpływać. Jowisz jest w trygonie do urodzeniowego Słońca i ponieważ Słońce ma związki z Neptunem, jest w trygonie do Neptuna, więc Jowisz kreuje tutaj, to jest też bardzo ważne i powinienem zaznaczyć jakąś ważną strzałką.
To jest również też ważny tranzyt Jowisza trygonem do Słońca, który przy okazji wzbudza wielki trygon w składzie Jowisz w Słońce Neptun. To jest czynnik, który daje właśnie takie wzmożenie energii u każdego, nie tylko wielkich twórców. Więc to był taki wielki jego wzlot. Zresztą tekst Zaratustry jest cały pisany na takim haju, na takim wzlocie. Można by pomyśleć, że na jakiejś kokainie. A to jest kosmogram z jego upadku, z którego się nie podniósł.

Mianowicie niewiele lat później, bo Zaratustra to był 1983, sześć lat później, w Turynie Nietzsche bierze udział w wypadku z koniem, podobnie jak Pierre Curie, tylko że Curie wpadł pod konia, a Nietzsche rzucił się na pomoc koniowi, który był dręczony batem i innym oporządzeniem przez złośliwego, okrutnego wozaka. Rzucił się mu na pomoc, podobno, a może to legenda, objął go za szyję, zapłakał, wołał, bracie mój, czy jakoś tak. Po czym on popadł w załamanie nerwowe, które przeszło w chorobę psychiczną, z której, jak mówię, już się nie podniósł.
W luźnym nawiązaniu do tego wydarzenia węgierski reżyser Béla Tarr zrobił film pod tytułem „A torinói ló”, co się wykłada „Koń turyński”. Film dostępny, polecam. Ja go oglądałem chyba przez trzy wieczory z kolei, ponieważ nie mogłem za jednym zamachem dojść do końca. Jeden z najcięższych kawałków filmowych, jakie widziałem. Polecam jako piękną ilustrację typu enneagramowego Czwórka Tragiczny Romantyk, którym był (tym tragicznym romantykiem) zarówno Friedrich Nietzsche, jak i tą zbiorową czwórką tragicznym romantykiem jest naród węgierski. Ale w tym filmie nie ma ani Nietzschego, ani Turynu. To jest tylko taki kalambur w tytule.
Jakie z tego wnioski z dzisiejszego spotkania wynikają? Wynikają takie, że należy to robić. Jesteście teraz na takim etapie, powinniście być, każdy z was powinien być, na takim etapie, kiedy astrolog pilnie bada przypadki. Bada przypadki dotyczące mniej horoskopów urodzeniowych, kto jest kim i jaki jest, ze względu na to, które planety u niego leżą i na ile są ważne. A zajmuje się raczej właśnie badaniem wydarzeń i momentów zwrotnych w biografiach i kojarzenia ich z wielkimi przejściami planet, a szczególnie z cyklem Saturna. Tu jeszcze zauważamy, a co jeszcze zauważamy, gdzie był Saturn, zostawmy to, być może tego „konia turyńskiego” przerobimy jeszcze raz osobno przy jakiejś innej okazji.
Dobrze, a o szczegółach, co będziemy robić dalej, to już raczej napiszę. Chciałbym, żebyśmy znowu bardziej przenieśli się do własnych wydarzeń, bardziej skupili się na własnych cyklach Saturna i innych planet i do tego będę zmierzał poprzez różne prompty, które będę zadawał. Skoro wyobrażamy sobie, że jesteśmy ej-ajami, to ja będę was bodźcował promptami.
Bardzo dziękuję i dobranoc.
Wojciech Jóźwiak
2024-04-11
| Harmoniki i praca z Czatem GPT ☛