Afera KNF
Najpierw dla pamięci wypiszmy sobie głównych „aktorów” tych wydarzeń:
Leszek Czarnecki – właściciel banków, jeden z najbogatszych Polaków, prócz tego profesjonalny nurek i nurkowy podróżnik, 56 lat, Byk z Księżycem w Raku. (Chyba tylko ktoś z Księżycem w Raku może zajmować się głębokim podmorskim nurkowaniem...)
Marek Chrzanowski, 37 lat, profesor ekonomii, robiący błyskotliwą karierę polityk PiS. Do niedawna przewodniczący KNF czyli Komisji Nadzoru Finansowego, obecnie zdymisjonowany. Wodnik z Księżycem w Wadze.
Roman Giertych – znany prawnik i polityk, kiedyś wicepremier, obecnie prawny pełnomocnik bankiera Czarneckiego.
Gazeta Wyborcza – najpopularniejszy dziennik opozycyjny.
Komisja Nadzoru Finansowego – państwowy urząd nadzorujący banki, podlegający tylko premierowi.
Cała sprawa wypłynęła na jaw 7
listopada. „Po 8 rano” (jak napisała Gazeta Wyborcza -- zob. kosmogram: R. Giertych zgłasza do prokuratury, że Chrzanowski Czarneckiemu) mecenas
Roman Giertych poinformował prokuraturę, że jego klient czyli
Leszek Czarnecki dostał od szefa KNF Chrzanowskiego propozycję: że
on i kierowana przezeń Komisja „przychylnie potraktują”
kłopoty, w jakie popadły banki Czarneckiego, w zamian za 1 procent
wartości jednego z banków, czyli około 40 milionów złotych.
Okazało się, że Czarnecki ma mocne dowody w tej sprawie, ponieważ
nagrał rozmowę z Chrzanowskim, mimo iż urzędnik stosował
„szumidło” czyli elektroniczne zagłuszanie. Tamto spotkanie
miało miejsce pół roku wcześniej, 28 marca 2018. (Zob. kosmogram: Chrzanowski składa propozycję Czarneckiemu)
Trzecia ważna data w tej historii to 13 listopada, kiedy Gazeta Wyborcza opisała sprawę. (Zob. kosmogram: Gazeta Wyborcza ujawnia aferę KNF.) Tego dnia wydarzenia gwałtownie przyspieszyły: premier odwołał Chrzanowskiego z podróży do Singapuru, ten podał się do dymisji i dymisja została przyjęta. Tego samego dnia mec. Giertych złożył drugie doniesienie do prokuratury, też w sprawie KNF, ale dotyczące innego wysokiego urzędnika. Następnego dnia Chrzanowski wrócił do Warszawy, a do jego biuro przeszukali i zabezpieczyli agenci CBA.
Co na to astrologia?
Przede wszystkim, widzimy w tym robotę Saturna, który przechodzi przez początek znaku Koziorożca. Około 4° Koziorożca leży czuły punkt dla Polski, będący jedną z osi polskiego zbiorowego horoskopu. Przypomnę, że kiedy Saturn przechodził przez to miejsce w swoim poprzednim obrocie 29 lat temu, Polska „przestawiła się” z komunizmu na demokrację, kapitalizm i udział w jednoczącej się Europie. Wtedy były też inne rewolucyjne wskaźniki planetarne, obecna chwila nie jest aż tak „mocna” – ale mniejszych zwrotów politycznej akcji jednak możemy się spodziewać.
Po drugie, widzimy w tym robotę Urana, który przechodzi przez punkt 0° Byka. Ten punkt też jest ważny dla Polski i zapewne działa jak urodzeniowe Słońce. Byk symbolizuje pieniądze, finanse, więc nie dziwi, że atak Urana na ten polski punkt w zodiaku „poszedł po finansach”.
28 marca, kiedy miało miejsce tamto kuszenie bankiera przez wysokiego urzędnika, Uran zbliżał się do 0° Byka i był w koniunkcji z Wenus, władczynią znaku Byka, przez co finansowy charakter wydarzenia był tym silniej zaznaczony. W tamtym dniu aktywny był też „polski punkt” na początku Koziorożca: Saturn był blisko niego, w 8° Koziorożca, a Mars jeszcze bliżej, w 6° Koziorożca.
7 listopada, kiedy mec. Giertych ujawnił sprawę prokuratorowi, Uran był dokładnie w 0° Byka, a do tego do gry włączył się Jowisz, który z dokładnością do kilku minut kątowych mijał 0° Strzelca. Kto czuje zodiakalne archetypy, ten wie, co wróży Jowisz w Strzelcu! Oznacza, że żadna ciemna sprawka nie może się ostać. Wszystko zostanie przez siły Jowisza wyciągnięte na jaw, przykładnie osądzone i maksymalnie publicznie nagłośnione. Jowisz i znak Strzelca kochają się w widowiskach!
13 listopada, kiedy były prezes Chrzanowski musiał przerwać wycieczkę i podać się do dymisji, a Gazeta Wyborcza zaczęła relacjonować wydarzenia, dołączył się Mars. Ta planeta od szybkich ruchów i stawiania spraw na ostrzu noża zbliżyła się do punktu 0° Ryb, weszła w kwadraturę z Jowiszem i w sekstyl z Uranem. W początkowych punktach Byka, Strzelca i Ryb utworzył się blok planet – Uran, Jowisz i Mars – działający jak napięta strzała lub wycelowana strzelba.
Co z tego wyniknie dalej? 16 lat temu, przy dużo mniej dramatycznym układzie planet, red. naczelny „Wyborczej” Adam Michnik ujawnił inną korupcyjną propozycję, która chociaż dotyczyła znacznie mniejszych pieniędzy i nie sięgała aż do najwyższych władz państwa, to jednak skończyła się upadkiem ówczesnych rządów lewicowych, a w dalszym ciągu „rozsypaniem się” całej lewicy. Dzisiaj, rządząca partia ma tym większe powody do obaw.
[Napisane dla "Gwiazdy Mówią".]
Wojciech Jóźwiak
2018-11-18
☚ Film „Kler” i cykle planet | Incydent kerczeński czyli feralna koniunkcja Słońca z Jowiszem ☛