prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2010-08-06. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Co się dzieje, na niebie, Ziemi?
Liczba czytań od 2024 r.: 0

Ponury horoskop początku prezydentury Bronisława Komorowskiego

☚ Katastrofa smoleńska - 7616 dni | Wypadek Roberta Kubicy 6 lutego 2011 ☛

Ponury horoskop początku prezydentury Bronisława Komorowskiego

Bronisław Komorowski zaczął pełnić urząd prezydenta w stanowczo złym momencie. Powiedzenie: „pod złą gwiazdą” jest tu całkiem na miejscu. 6 sierpnia ok. godz. 10:05, kiedy prezydent mówił słowa przysięgi „tak mi dopomóż Bóg”, miał miejsce chyba najbardziej niekorzystny układ planet w całym bieżącym roku.

Sześć planet ustawiło się w konfigurację półkrzyża: Saturn, Mars i wraz z nimi Wenus z jednej strony nieba (na początku Wagi), Jowisz i Uran po przeciwnej stronie w Baranie, i Pluton w nieharmonijnej kwadraturze do nich wszystkich. Ten zły układ planet dominował podczas ceremonii zaprzysiężenia, gdyż wtedy Saturn i Mars wschodziły, Uran i Jowisz zachodziły, a Pluton przechodził przez „dół nieba” czyli imum coeli. Wszystkie te złoczynne lub uszkodzone planety przebywały na osiach horoskopu. Kto choć trochę zna astrologię, pojmuje grozę sytuacji.

Saturn na ascendencie oznacza, że nowy prezydent, a być może i cały polski rząd, będą mieć skrępowane ręce. Obok jest Mars, ale słaby, bo w znaku Wagi i zdominowany przez Saturna, co oznacza, że rozwój kraju zostanie zahamowany przez biurokrację i sztywne przepisy. To oznacza też słabość wojska, obrony kraju. Obie te planety w znaku Wagi, pod wpływem Wenus, oznaczają, że władza będzie uprawiać grę pozorów, będzie udawać, że wszystko jest w porządku i odwracać głowę od faktycznych problemów.

Saturnowi i Marsowi sprzeciwiają się Jowisz i Uran na descendencie. W astrologii od razu jest jasne, co to znaczy: oto faktyczne centra władzy znajdują się gdzie indziej i zarówno prezydent, jak i inne polskie główne urzędy muszą słuchać kogoś innego. Nie są naprawdę suwerenni!

Uran na descendencie i w szalonym znaku Barana powiada, że nasi partnerzy, czyli silniejsi sąsiedzi, od których zależymy, będą nas zaskakiwać swoimi decyzjami i nie będą liczyć się z naszym interesem. Opozycje Mars-Jowisz i Mars-Uran „pachną” wciągnięciem nas do kolejnych wojen i ekonomicznych kryzysów.

Pluton na imum coeli, w punkcie dziedzictwa i historii, oznacza nierozwiązane problemy z przeszłości – tak jakby władza prezydenta siedziała na podłożonej bombie społecznego niezadowolenia i buntu.

Jest jeszcze kilka innych przykrych miejsc w tym horoskopie – wyliczyłem tylko najważniejsze.

Wojciech Jóźwiak
2010-08-06

☚ Katastrofa smoleńska - 7616 dni | Wypadek Roberta Kubicy 6 lutego 2011 ☛

Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.