prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2019-06-17. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Co się dzieje, na niebie, Ziemi?
Liczba czytań od 2024 r.: 1

Pełnia 17 czerwca 2019, półmetek polaryzacji Saturna, Plutona, Marsa i Merkurego

☚ Na razie cisza | Półmetek polaryzacji Saturn Pluton – Mars Merkury ☛

Pełnia 17 czerwca 2019, półmetek polaryzacji Saturna, Plutona, Marsa i Merkurego

Rano była pełnia. Niżej kosmogram, dla mojego miejsca, Milanówka. Słońce pod koniec Bliźniąt, prawie już na letnim przesileniu. Księżyc szedł przez końcówkę Strzelca i jak zwykle w tej fazie Księżyca był ruch. Wcześnie na nogach, przyjechały Wodociągi kończyć doprowadzanie miejskiej wody, masa szczegółów przy tym się działa: znaleźć stare rury pod ziemią, rozpiłować posadzkę, wpuścić do wykopu kreta (młot pneumatyczny przeciskający rury pod ziemią) i to tak, żeby trafił na wykop pod podłogą, itp., itd. Na to do naszego pensjonatu przyszły dwa nowe psy, urocze suczki bokserki, więc zabawy, ale i trzeba dbać, by Wodociągi nie stresowały gości. Zakupy, jeżdżenie na miasto, i jeszcze do sąsiadki po jaja od jej eko-kur. Po czym Księżyc przeszedł do Koziorożca, wszystko to siadło, oklapło, energia uszła ze wszystkiego jak powietrze z dziurawej dętki. Wodociągi zasypały wykopy, na puszczenie wody nową rurą poczekamy tydzień, psy nabiegane przyspały.

Wodociągi mieli przyjść z podłączeniem za miesiąc, ale w zeszłym tygodniu zaskoczyli nas, że mogą wejść już i czy się zgadzamy. Zgodziliśmy się i w ten sposób ten ciężki czerwcowy układ planet, poczwórna opozycja Merkurego i Marsa do Saturna i Plutona, została zagospodarowana i zaprzężona do pożytecznego celu, doprowadzenia wody, chociaż kosztem prucia trawnika i ogólnego stanu nadzwyczajnego, że nie powiem „wojennego”, w naszym domu. Ten stan nadzwyczajny przy ostrych układach planet jest charakterystyczny.

pełnia 17.VI.2019
Wykres niezmniejszony w osobnej karcie/oknie
"Żywy" kosmogram na stronie AstroAkademii

Ale czy ten stan nadzwyczajny dotyczył świata? Przecież opozycja Merkurego i Marsa do Saturna i Plutona nie jest osobistym tranzytem, który działa tylko na tle niektórych wybranych urodzeniowych horoskopów. Przeciwnie, działa, a raczej działać powinien, na wszystkich i wszystko. Czy wydarzenia w świecie w ostatnich dniach zasługują na to, żeby uznać je za wyładowania astro-energii Plutona, Saturna i jeszcze Marsa i Merkurego? (Także należałoby brać pod uwagę kwadraturę Jowisza do Neptuna: też układ planet dysharmonijny i trwający przez cały czas parady Marsa i Merkurego.)

Zacznę od tego, że historia rozpieściła astrologów (lub astro-historyków) ze względu na aspekty Saturna i Plutona. Podczas koniunkcji tych planet latem 1914 r. wybuchła wojna światowa później nazwana pierwszą. Podczas kwadratury w 1939 r., gdy Saturn przebył 3/4 następnego obiegu względem Plutona, została wszczęta druga światowa wojna. Podczas opozycji tych planet w latach 2001-2003 najpierw tajemnicze komando samobójców zburzyło WTC w NY, od czego potem USA najechały Afganistan i Irak. Regularnie podczas koniunkcji, opozycji i kwadratur tych planet Izrael toczył wojny: atakowany bądź atakujący. Spodziewanie się światowych wojen podczas koniunkcji Saturn Pluton byłoby jednak przesadą: w końcu tak się wydarzyło tylko raz, w 1914: pierwsza wojna św. była hapaksem. Większą powtarzalnością cieszą się jednak serie wydarzeń, które choć nie tak spektakularne jak wielkie wojny, to jednak powodowały, że świat przedtem i potem był jawnie inny: zmieniały się epoki. Tak było około roku 1883 (do 1886) – ówczesnych zmian-przemian-innowacji nie będę wyliczać, czyniłem to w innych miejscach. Tak było i to w sposób bardziej skomasowany około roku 1947, kiedy uformowały się i okopały na pozycjach dwa bloki zimnej wojny. W Polsce wtedy terrorem i oszustwami komuniści zapewnili sobie jedynowładzę, w Europie ruszył Plan Marshalla, w zachodniej części Niemiec tworzono fundamenty pod wkrótki rozkwit za Adenauera i Erharda, w Chinach zwyciężył Mao Zedong, a Indie jednocześnie wyzwoliły się i rozpadły na śmiertelnie wrogich sukcesorów.

Kolejny przełom około roku 1983 obejmujący lata 1981-85 jest trudniejszy do uchwycenia, chociaż w Polsce nie do przeoczenia, bo na początku tamtego przedziału był zaprowadzony stan wojenny. Przy dokładnej koniunkcji umarł Breżniew i wraz z jego śmiercią chwiać i walić się zaczął system sowiecki, w 1984 Reagan zapowiedział tzw. wojny gwiezdne zastraszając przeciwników, w 1985 Gorbaczow zaczął pierestrojkę, która okazała się rozsypką. W 1986 wybuchł Czernobyl.

Atak na WTC i bliskowschodnie wojny USA miały miejsce w połowie drogi Saturna od tamtej (1983) koniunkcji z Plutonem – do tej obecnej.

Ostatnia kwadratura naszych planet, czyli ta ich faza, przy której dwa cykle temu mieliśmy najazd Niemiec w 1939 r., przeszła w latach 2008-10-12 – rozmywając się w innych ostrych układach planet, które były wtedy. Z pewna niedokładnością można ją skojarzyć z Katastrofa Smoleńską, a w świecie najpierw z kryzysem finansowym 2008 i z późniejszym początkiem tzw. arabskiej wiosny – chociaż tamten ciąg wydarzeń już wpisuje się w „światową jazdę po wybojach” w latach 2012-2018 podczas długotrwałej kwadratury Urana do Plutona. Szczęśliwie już wygasłej.

Co można powiedzieć o obecnej, trwającej już od ponad roku koniunkcji Saturna i Plutona? Jak dotąd, nie ma ona swojego wydarzenia-pilota, wydarzenia-czoła-lawiny, jakim dla koniunkcji 1914 była wojna światowa, a dla koniunkcji 1947 zaciskanie się zimnej wojny. Nie ma też lub raczej dotąd nie było wydarzenia-wystrzału, podobnego do zamordowania Ferdynanda Habsburga w Sarajewie 1914 lub „kosmicznego” zburzenia WTC w 2001 (przy opozycji). Za to na pewno zmienia się architektura świata, o czym świadczą nie tylko astrologowie, ale też i przede wszystkim ziemi twardo trzymający się fachowcy od stosunków międzynarodowych. (Chociaż nie wykluczam, że niektórzy czytają teksty moje lub Richarda Tarnasa i są świadomi cykli astro-historii.)

Ta zmiana architektury świata dotyczy (z gruba) czterech pól tematycznych (wymiarów?), z których polityka i wypełniająca ją rywalizacja mocarstw stanowi punkt osobny i szczególny.

Pierwsze: dobicie do ściany, gdy chodzi o zasoby ekosystemu Ziemi. Zasoby Ziemi zostały w większości pożarte, zużyte, przez powiększającą się populację i jej puchnąca gospodarkę-bogactwo.

Drugie: kryzys energetyczny i klimatyczny. Rabunkowe i prymitywne pozyskiwanie energii przez spalanie węgla i węglowodorów (też drewna, torfu itp.) z jednoczesnym zatruwaniem atmosfery gazami cieplarnianymi poruszyło lawinę przegrzewania Ziemi. Ten kryzys właściwie jest częścią pierwszego, ale ze względu na jego grozę musi być osobno wyliczony.

Trzecie: eksplozja demograficzna, zwłaszcza w Afryce i na Bliskim Wschodzie, z jednoczesnym wymieraniem bogatych i rozwiniętych społeczności Europy i Japonii.

Dopiero wziąwszy pod poznanie tamte trzy czynniki przebudowujące, a raczej rujnujące świat, który zwykliśmy uważać za scenę polityki, możemy dopisać czwarte pole zjawisk: przebudowywanie się sił mocarstw: ich gospodarek, wojsk, wpływów i myślunków (mówiąc Dukajem). Idzie to w stronę pomniejszenia USA przez konkurentów, głównie Chiny, przy widocznej „słabosilności” Unii Euro., Rosji i Japonii, jakby duch tamte kraje i regiony opuścił. Są to jednak wciąż ruchy powolne i dziejące się jakby podziemnie, w sferze mało widocznej, mało zjawiskowej, podobnie do niewidocznych pełznięć kier litosferycznych. Ale z ruchu kier biorą się wstrząsy sejsmiczne i podobnie w polityce: tylko odpowiednie wstrząsy widzimy, bez nich pozostają spekulacje i wróżby.

Jak dotąd podczas trwającego od około tygodnia najazdu Marsa i Merkurego na koniunkcję Saturna z Plutonem, było kilka takich wskaźnikowych wstrząsów w „krach politosfery”:

Protesty w Hongkongu, którego obywatele nie chcą podlegać jurysdykcji Chin kontynentalnych, komunistycznych. Więc: są napięcia na krawędzi „kry chińskiej”.

Zaatakowane podwodnymi bombami? minami? Torpedami?... zbiornikowce w Zatoce Perskiej, w jej wąskiej szyi: w cieśninie Ormuzd. Nie wiadomo, kto sprawcą. Amerykanie chcieliby, żeby to był Iran. Władze Iranu uważają to za prowokację. Czy ta afera rozwinie się w wojnę? Czy rozejdzie po kościach? Częścią tej sprawy jest zaktywizowanie się partyzantów Huti w Jemenie, którzy z jednej strony reprezentują tradycjonalistyczny patriotyzm Jemenu „wewnętrznego”, górskiego (w opozycji do nadmorskiego mającego skłonności lewicowe), z drugiej strony jako jadowici szyici za arcywroga mając sunnitów Saudów z sąsiedniego lokalnego mocarstwa i stojących za ich plecami Amerykanów chętnie weszli w rolę szpicy Iranu. Trze więc kra bliskowschodnia o krę amerykańską.

Trzecie wydarzenie, które chętnie uznam za znaczące, to sobotnia mega-awaria zasilania w energię elektryczną w Argentynie, Urugwaju i Paragwaju. Wprawdzie nie ma związku z polityką ani chińską ani bliskowschodnią, ale jest dokładnie „charakterologicznie” zgodna z tym układem planet, gdzie z jednej strony Saturn i Pluton, a z drugiej Mars od gwałtownych wydarzeń i od energii także tej elektrycznej, i Merkury od komunikacji, więc też od jej braku w postaci kontynentalnego black-outu, zaciemnienia, wyłączenia.

Jesteśmy mniej więcej w połowie czasu trwania tego układu planet.

Wojciech Jóźwiak
2019-06-17

☚ Na razie cisza | Półmetek polaryzacji Saturn Pluton – Mars Merkury ☛

Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.