prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

2013-05-23. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Astro-refleksje

Inny palec boży? | Czytaj w dziale Pracownia
☚ Sam początek astrologii | Bitwa pod Mątwami czyli złowrogi Neptun ☛

Inny palec boży?

W pewnym horoskopie zauważyłem układ aspektów - „pierścień aspektów” - który łączy trzy planety. Te aspekty to: sekstyl, bikwintyl, tryseptyl. Planety, między którymi są te kąty-aspekty, to: Merkury, Neptun, Pluton. Dla wygody wypisałem ich długości w liczbach bezwzględnych od zera Barana, a nie w znakach, i w dziesiętnych stopnia, nie w minutach – tak będzie łatwiej rachować. Rysunek jest brzydki, bo został wycięty z kosmogramu i widać resztki kresek innych aspektów.

sekstyl, bikwintyl, tryseptyl

Ten pierścień przypomina inny podobny i bardziej symetryczny pierścień: tak zwany palec boży, czyli sekstyl i dwa kwinkunksy.

Porównajmy:

sekstyl + kwinkunks + kwinkunks = 60 + 150 + 150 = 360 stopni

sekstyl + bikwintyl + tryseptyl = 60 + 144 + 154.29 = 358.29 stopni

Do pełnego koła brakuje 1.71 stopnia. Prawie dobrze!

(Dla pełnego obrazu, faktyczne aspekty w podanym przykładzie wynosiły:

60.43 + 144.38 + 155.19 = 360.00 ... - co nie dziwi, bo tworzą trójkąt, którego suma kątów od czasu Euklidesa równa jest właśnie tyle.)

Co tu jest ciekawego? - Że pierścienie „małych aspektów” czyli aspektów nie-zodiakalnych, mogą imitować pierścienie zodiakalne.

Jak ten „alternatywny palec boży” interpretować? To pozostaje do znalezienia. Astrologowie, jeszcze sporo rzeczy w naszej dziedzinie jest do odkrycia.

Wojciech Jóźwiak
2013-05-23

☚ Sam początek astrologii | Bitwa pod Mątwami czyli złowrogi Neptun ☛

Komentarze, dyskusja

Jedynie prawda jest ciekawa   2025-12-15 19:44:03   351.21449  
Co do kwinkunksów... Przeszukałem...
Co do kwinkunksów... Przeszukałem astroakademię, ale nie widzę wiele materiałow (wcale?). wzmianki są, ale...
a) jak nalezy kwinkunks interpretować?
b) swego czasu miałem okazję dwa razy podyskutować (bardziej "posłuchać" ;-)) o astrologii z Leszkiem Weresem i on o moim kwinkunksie świateł mawiał: "jak dobre środki, to złe cele, jak dobre cele, to brak środków"; średnio się z tym zgadzam, bazując na własnym doświadczeniu. 
c) idąc za tym, że lepszy aspekt świateł, niż jego brak - cieszmy się z kwinkunksów... ale jaki to zwierz?
  • Wrona #44827 : podobno kwinkuns to "ciemna" strona koniunkcji....
  • Wrona #44828 : np. Kwinkuns Słońca do Saturna- masz wrażenie bycia obserwowanym i ocenianym surowo przez jakieś siły zewnętrzne, więc starasz się być "porządnym człowiekiem".....ja mam ten kwinkuns ale nie pokazuje bo mi urwało gdy zmieniłam nick....
  • Teta #44829 : Z Taraki:
    "Kwinkunks zwykle bywa uważany za "neutralny" - jak koniunkcja, czyli że zależy od tego, czy tworzące go planety lubią się czy nie"

  • Wrona #44830 : ok , każdy ma swoje wizje na temat swojego horoskopu ....
  • Wrona #44831 : Teto , wejdź na swoją notkę "popraw" i kliknij u dołu przycisk "ekstra" i zapisz ....Twój link się uaktywni...
  • Teta #44832 : Zrobione :) dzięki @Wrona 
  • Jedynie prawda jest ciekawa #44833 : Teto - właśnie stąd mój komentarz. Znam ten opis z Taraki, ale on nic nie wnosi. zresztą jest gdzieś podobny w Astroakademii przy opisie aspektów. Jeśli jest "neutralny", to co to znaczy? Że nie działa? że działa ale bez znaczenia? i co to znaczy, że "się lubią".. Mars z Wenus się lubi czy czubi? Koniunkcja Marsa i Wenus może być znacząca bardzo. A Słońce się lubi z Saturnem czy nie? 
  • Kuriusz #44834 : Co do Palców Bożych, są dwa znane Palce Boże - i tu będę oznaczał liczby wybranymi przeze mnie kolorami.
    150 + 150 + 60 - YOD - Palec Boży
    144 + 144 + 72 - Palec Orca (nie lubię osobiście tej nazwy - wolę standardową nazwę - Golden YOD - Złoty Palec Boży)
    72 + 72 + 144 - i tu nazywam tą konfigurację Pierścieniem Kwintylowym

    A co do konfiguracji - 60 + 144 + 154 - proponuję nazwę - Palec Kreatywności 
  • Wrona #44835 : @Jpjc , w Uranii pokazuje u Ciebie kwinkuns Wenus do Urana  i Marsa do Neptuna ...U Wojtka jest to septyl. Wenus z Uranem to może jakieś trudności bliskości w związkach.....
  • Kuriusz #44837 : @Jpjc - ze swojego doświadczenia z astrologii wiem, że Wenus i Mars się lubią w koniunkcji - często to jest aspekt namiętności. Natomiast Słońce i Saturn w koniunkcji - niezbyt się lubią mimo dobrej współpracy - bo Słońce i Saturn są dla siebie biegunowymi przeciwieństwami - jak oś Lew-Wodnik.
  • Wrona #44838 : ale Jpjc nie ma żadnego aspektu Wenus z Marsem....
  • Kuriusz #44839 : Było pytanie czy Wenus z Marsem się lubią ogółem - konkretnie odpowiedziałem jak coś.
  • Teta #44840 :

    Lubią się:

    Słońce, Mars i Jowisz - każda z par w tej trójce
    Merkury z Saturnem
    Merkury z Księżycem
    Księżyc, Wenus i Neptun - każda z par w tej trójce
    Merkury i Wenus
    Merkury z Uranem
    Mars z Plutonem
    Mars i Merkury
    Jowisz i Wenus.


    Nie lubią się i nie zgadzają:

    Neptun i Mars
    Neptun i Merkury
    Księżyc i Uran
    Słońce i Uran
    Wenus i Uran
    Księżyc i Saturn
    Jowisz i Saturn.


    Oczywiście, to lubienie się i nielubienie jest stopniowalne i powyżej wymieniłem tylko najbardziej wyraźne przypadki.

    https://24.astroakademia.pl/as_09

  • Kuriusz #44841 : To co napisał Pan Wojtek - w większości się zgadzam.
  • Wojciech Jóźwiak #44842 : @Kuriusz: Palec Orca to jest całkiem dobra nazwa, jeśli się pamięta kim był Orc w mitologii Williama Blake′a. Obszernie o nim jest w ang. Wiki.: https://en.wikipedia.org/wiki/Orc_(Blake)
    Szczególnie to miejsce:
    Imię Orc jest prawdopodobnie anagramem [łacińskiego] słowa cor (serce), ponieważ w micie Blake’a narodził się z serca Enitharmon; lub od [słowa] orca (wieloryb), ponieważ czasami przybiera postać wieloryba. Orcus to również łacińskie słowo oznaczające piekło, a Orc jest przedstawiany jako buntownicza, lucyferiańska postać. Został stworzony, aby służyć Blake’owi jako analiza rewolucji w Stanach Zjednoczonych i Francji.
    Dodam od siebie, że orka < orca też ostatecznie pochodzi od orcus. Łaciński orcus to bardziej diabeł niż piekło. 
    To skojarzenie z diabłem bym bardziej widział w takim przenośnym sensie, jak o chrabąszczach się mówi, że "latają jak diabły". Bo diabły wyobrażamy sobie w szaleńczym ruchu, a przeciwnie anioły w świętym spokoju. Prawda?
    A blejkowski Orc to bóstwo (szalonego) ruchu.
    To dobrze zgadza się z sensem pierścienia 72+144+144, który wyraża się poprzez pociąganie ludzi do jakiegoś podniecającego ruchu.
    Prócz palca Orca,  drugi pierścień 72+72+144 nazwałbym np. "garścią Orca". Taki pierścień mieli Wojtyła lub Monroe.

  • Wojciech Jóźwiak #44843 : ... Albo "czaszą Orca".
  • Kuriusz #44845 : Co do Diabła - to akurat rozumiem Diabła w sposób nieco mieszany

      135 + 135 + 90 - Palec Urizena (standardowo mówi się - Palec Thora bądź Palec Diabła)

    Diabeł z Tarota - karta przeklęta i ostrzegawcza na całego.
    I mamy w Polsce jednego Diabła, Diabła Głosowego - o nim napiszę wkrótce
  • Jedynie prawda jest ciekawa #44860 : W Wrona ("ale Jpjc nie ma żadnego aspektu Wenus z Marsem...") - zależy jaki orb przyjąć-  jest kwadratura 7st Wenus - Mars... można by pominąć, ale zważywszy na kwadraturę (2st) Pluton  - Mars i opozycję Pluton- Wenus (a Pluton wyższa oktawa Marsa), to czasem nie wiadomo, co bardziej działa. 
    Niemniej - w realnym życiu tę opozycję i kwadratury w owym trójkącie odczuwa się bardzo silnie i trzeba sporo przerobić, by nauczyć się tym zarządzać. A i tak niekiedy porwie człeka na manowce ;-) 
  • Jedynie prawda jest ciekawa #44861 : @Kuriusz ("Natomiast Słońce i Saturn w koniunkcjiniezbyt się lubią mimo dobrej współpracy - bo Słońce i Saturn są dla siebie biegunowymi przeciwieństwami") -  mogę powiedzieć o twardej kwadraturze Słońce-Saturn.
    Na pierwszy rzut oka początkujący, albo czytający z elementarza astrolog będziie lamentował (jeszcze Saturn w II domu!). 
    A moje doświadczenie jest takie, cytujac Helenę Wildę Kowalską, od której uczyłem się numerologii: "Lepiej mieć takie trudne układy, bo jak ci ma w zyciu nogi z d... powyrywać, to lepiej gdy dostaniesz po d.. i tylko sobie siniaków narobisz".. a przekładając ten obrazowy cytat na polski: nie uważam, że Słońce i Saturn się "nie lubią"-  działa to jak hamulec bezpieczeństwa. Ile razy w życiu usilnie próbuje się zrobić jakąś głupotę, to Saturn powoduje, że się człeku potkniesz i wylądujesz z twarzą na bruku. Boli, ale mniej niż alternatywa (do wyboru: nadjeżdzający samochód, spadająca przed nos doniczka, czy piorun rozłupujący drzewo - oczywiśce w przenośni). Co ciekawe "w drugą" stronę działa to inaczej: cegła po cegle się buduje, ale za to stabilnie. Gdy solidna robota, to i frukta adekwatne. Wyćwiczy ten Saturn jak okrutny ekonom (już chyba dziś nikt tego słowa nie używa ;-), ale bez tego (zwłascza przy innych "sprzyjających" aspektach) można odpłynąć w nirvanę ;-). 

  • Jedynie prawda jest ciekawa #44862 : ale zaczęło się od kwinkunksów... ja ich nadal nie rozumiem - ktoś ma jakieś osobiste doświadczenia?
  • Annwisnia #44863 : @Jedynie Prawdo - dorzucam do tego co napisałeś, że raczkując w świecie astrologii, również napotkałam kilka artykułów z tezą, że lepiej mieć aspekt - nawet kwadraturę czy opozycję - niż nie mieć wcale.
    Jeszcze nie wiem, co to znaczy ....ale się dowiem 😉
  • Wojciech Jóźwiak #44868 : Ja mam kwinkunks od Słońca 27° Barana do Saturna 27° Panny. Nie widzę w nim nic szczególnego: po prostu binastria Słońce-Saturn. Czyli "trochę" – w jakimś stopniu – czuję się saturnowym solarykiem, czyli kimś przywiązanym do zasad, reguł, obowiązków (tak!), lepiej czującym się wśród ograniczeń i ram niż na otwartej swobodzie. Perfekcjonistą! Ale to są cechy binastrii czyli współdziałania Słońca i Saturna – nie ma tu nic, co mógłbym nazwać "kwinkunksowością". Możliwe, że kwinkunks nie ma swojej jakości albo trudno ją stwierdzić.
  • Kuriusz #44871 : @Wojciech Jóźwiak U mnie odwrotnie -  Słońce jest w Pannie (punkt 7-ognisty) i Saturn w Baranie - ale w bikwintylu. Mimo to wiem, że charakterologicznie Słońce z Saturnem się nie lubią pomimo dobrej współpracy - Słońce to ciepło, jasność i spontaniczność, a Saturn jest dyscypliną, zimnem i porządkiem. Nie bez powodu Saturn współwłada znakiem Wodnika. 
Wojciech Jóźwiak   2025-12-15 23:48:04   351.21450  
Przywróciłem ilustrację
... w tekście. Ten tekst to archaik, najpierw był w Tarace i dotąd tam jest z tym samym aliasem; z roku 2013. Temat pierścieni rozwinąłem później. Dzięki, Jedynie Prawdo, za odnalezienie :)
  • Wojciech Jóźwiak #44844 : Jeszcze bardziej polecam poprzedni artykuł: ☚ Sam początek astrologii
  • Wojciech Jóźwiak #44846 : W artykule "Sam początek astrologii" streściłem program astrologii harmonicznej. Link:  ☚ Sam początek astrologii. Pisałem to w r. 2013, prawie 13 lat temu. Oczywiście o a.h. myślałem od dużo dawniej. Teraz jak czytam, widzę, ile z tego programu nie pociągnąłem dalej. Ile zostało w fazie szkicu.
  • Jedynie prawda jest ciekawa #44859 : "Teraz jak czytam, widzę, ile z tego programu nie pociągnąłem dalej. Ile zostało w fazie szkicu." - czekamy na więcej ;-)  

    Pamiętam jeden lub dwa wykłady chyba w okolicach 2018-20 na ten temat. Bez dobrej bazy w twardej fizyce trudno nadążyć, ale to dziś łatwo (w sensie dostępności materiałów w sieci o fizyce) nadrobić.


  • Wojciech Jóźwiak #44869 : O palcach polecam nagranie z b. roku: Trynastrie i palce (mega.nz) (2025-06-11)
Wojciech Jóźwiak   2025-12-18 12:32:49   351.21470  
Jeszcze jeden problem z kwinkunksami
Kwinkunks 150° znajduje się blisko kąta złotej proporcji ok. 137° czyli w tym obszarze, gdzie aspekty są najbardziej zaszumione przez pasożytnicze wysokie harmoniki. 
To jest kolejny problem harmoniczny, który czeka na wyjaśnienie.
  • Fabrycy #44888 : H31 ewidentnie pasożytuje.
  • Wojciech Jóźwiak #44889 : @Fabrycy: aż sprawdziłem. Faktycznie, 13/31 = 150.967 . Pasożytuje jak tasiemiec.
  • Fabrycy #44890 : W moim horo. H31 pasożytuje bezczelnie na dwóch domniemanych kwadraturach.
  • Wojciech Jóźwiak #44891 : Faktycznie, na kwadraturze Sło.-Uran i Wenus-Jowisz. 8/31 = 92.90
Notki forum (3) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.