Inny palec boży?
W pewnym horoskopie zauważyłem układ aspektów - „pierścień aspektów” - który łączy trzy planety. Te aspekty to: sekstyl, bikwintyl, tryseptyl. Planety, między którymi są te kąty-aspekty, to: Merkury, Neptun, Pluton. Dla wygody wypisałem ich długości w liczbach bezwzględnych od zera Barana, a nie w znakach, i w dziesiętnych stopnia, nie w minutach – tak będzie łatwiej rachować. Rysunek jest brzydki, bo został wycięty z kosmogramu i widać resztki kresek innych aspektów.

Ten pierścień przypomina inny podobny i bardziej symetryczny pierścień: tak zwany palec boży, czyli sekstyl i dwa kwinkunksy.
Porównajmy:
sekstyl + kwinkunks + kwinkunks = 60 + 150 + 150 = 360 stopni
sekstyl + bikwintyl + tryseptyl = 60 + 144 + 154.29 = 358.29 stopni
Do pełnego koła brakuje 1.71 stopnia. Prawie dobrze!
(Dla pełnego obrazu, faktyczne aspekty w podanym przykładzie wynosiły:
60.43 + 144.38 + 155.19 = 360.00 ... - co nie dziwi, bo tworzą trójkąt, którego suma kątów od czasu Euklidesa równa jest właśnie tyle.)
Co tu jest ciekawego? - Że pierścienie „małych aspektów” czyli aspektów nie-zodiakalnych, mogą imitować pierścienie zodiakalne.
Jak ten „alternatywny palec boży” interpretować? To pozostaje do znalezienia. Astrologowie, jeszcze sporo rzeczy w naszej dziedzinie jest do odkrycia.
Wojciech Jóźwiak
2013-05-23
☚ Sam początek astrologii | Bitwa pod Mątwami czyli złowrogi Neptun ☛
Komentarze, dyskusja
- Wrona #44827 : podobno kwinkuns to "ciemna" strona koniunkcji....
- Wrona #44828 : np. Kwinkuns Słońca do Saturna- masz wrażenie bycia obserwowanym i ocenianym surowo przez jakieś siły zewnętrzne, więc starasz się być "porządnym człowiekiem".....ja mam ten kwinkuns ale nie pokazuje bo mi urwało gdy zmieniłam nick....
- Teta
#44829 : Z Taraki:
"Kwinkunks zwykle bywa uważany za "neutralny" - jak koniunkcja, czyli że zależy od tego, czy tworzące go planety lubią się czy nie"
- Wrona #44830 : ok , każdy ma swoje wizje na temat swojego horoskopu ....
- Wrona #44831 : Teto , wejdź na swoją notkę "popraw" i kliknij u dołu przycisk "ekstra" i zapisz ....Twój link się uaktywni...
- Teta #44832 : Zrobione :) dzięki @Wrona
- Jedynie prawda jest ciekawa #44833 : Teto - właśnie stąd mój komentarz. Znam ten opis z Taraki, ale on nic nie wnosi. zresztą jest gdzieś podobny w Astroakademii przy opisie aspektów. Jeśli jest "neutralny", to co to znaczy? Że nie działa? że działa ale bez znaczenia? i co to znaczy, że "się lubią".. Mars z Wenus się lubi czy czubi? Koniunkcja Marsa i Wenus może być znacząca bardzo. A Słońce się lubi z Saturnem czy nie?
- Kuriusz
#44834 : Co do Palców Bożych, są dwa znane Palce Boże - i tu będę oznaczał liczby wybranymi przeze mnie kolorami.
150 + 150 + 60 - YOD - Palec Boży144 + 144 + 72 - Palec Orca (nie lubię osobiście tej nazwy - wolę standardową nazwę - Golden YOD - Złoty Palec Boży)72 + 72 + 144 - i tu nazywam tą konfigurację Pierścieniem KwintylowymA co do konfiguracji - 60 + 144 + 154 - proponuję nazwę - Palec Kreatywności
- Wrona #44835 : @Jpjc , w Uranii pokazuje u Ciebie kwinkuns Wenus do Urana i Marsa do Neptuna ...U Wojtka jest to septyl. Wenus z Uranem to może jakieś trudności bliskości w związkach.....
- Kuriusz #44837 : @Jpjc - ze swojego doświadczenia z astrologii wiem, że Wenus i Mars się lubią w koniunkcji - często to jest aspekt namiętności. Natomiast Słońce i Saturn w koniunkcji - niezbyt się lubią mimo dobrej współpracy - bo Słońce i Saturn są dla siebie biegunowymi przeciwieństwami - jak oś Lew-Wodnik.
- Wrona #44838 : ale Jpjc nie ma żadnego aspektu Wenus z Marsem....
- Kuriusz #44839 : Było pytanie czy Wenus z Marsem się lubią ogółem - konkretnie odpowiedziałem jak coś.
- Teta
#44840 :
Lubią się:
Słońce, Mars i Jowisz - każda z par w tej trójce
Merkury z Saturnem
Merkury z Księżycem
Księżyc, Wenus i Neptun - każda z par w tej trójce
Merkury i Wenus
Merkury z Uranem
Mars z Plutonem
Mars i Merkury
Jowisz i Wenus.
Nie lubią się i nie zgadzają:
Neptun i Mars
Neptun i Merkury
Księżyc i Uran
Słońce i Uran
Wenus i Uran
Księżyc i Saturn
Jowisz i Saturn.
Oczywiście, to lubienie się i nielubienie jest stopniowalne i powyżej wymieniłem tylko najbardziej wyraźne przypadki.
- Kuriusz #44841 : To co napisał Pan Wojtek - w większości się zgadzam.
- Wojciech Jóźwiak
#44842 : @Kuriusz: Palec Orca to jest całkiem dobra nazwa, jeśli się pamięta kim był Orc w mitologii Williama Blake′a. Obszernie o nim jest w ang. Wiki.: https://en.wikipedia.org/wiki/Orc_(Blake)
Szczególnie to miejsce:
Imię Orc jest prawdopodobnie anagramem [łacińskiego] słowa cor (serce), ponieważ w micie Blake’a narodził się z serca Enitharmon; lub od [słowa] orca (wieloryb), ponieważ czasami przybiera postać wieloryba. Orcus to również łacińskie słowo oznaczające piekło, a Orc jest przedstawiany jako buntownicza, lucyferiańska postać. Został stworzony, aby służyć Blake’owi jako analiza rewolucji w Stanach Zjednoczonych i Francji.Dodam od siebie, że orka < orca też ostatecznie pochodzi od orcus. Łaciński orcus to bardziej diabeł niż piekło.
To skojarzenie z diabłem bym bardziej widział w takim przenośnym sensie, jak o chrabąszczach się mówi, że "latają jak diabły". Bo diabły wyobrażamy sobie w szaleńczym ruchu, a przeciwnie anioły w świętym spokoju. Prawda?
A blejkowski Orc to bóstwo (szalonego) ruchu.
To dobrze zgadza się z sensem pierścienia 72+144+144, który wyraża się poprzez pociąganie ludzi do jakiegoś podniecającego ruchu.
Prócz palca Orca, drugi pierścień 72+72+144 nazwałbym np. "garścią Orca". Taki pierścień mieli Wojtyła lub Monroe. - Wojciech Jóźwiak #44843 : ... Albo "czaszą Orca".
- Kuriusz
#44845 : Co do Diabła - to akurat rozumiem Diabła w sposób nieco mieszany
135 + 135 + 90 - Palec Urizena (standardowo mówi się - Palec Thora bądź Palec Diabła)Diabeł z Tarota - karta przeklęta i ostrzegawcza na całego.I mamy w Polsce jednego Diabła, Diabła Głosowego - o nim napiszę wkrótce - Jedynie prawda jest ciekawa
#44860 : W Wrona ("ale Jpjc nie ma żadnego aspektu Wenus z Marsem...") - zależy jaki orb przyjąć- jest kwadratura 7st Wenus - Mars... można by pominąć, ale zważywszy na kwadraturę (2st) Pluton - Mars i opozycję Pluton- Wenus (a Pluton wyższa oktawa Marsa), to czasem nie wiadomo, co bardziej działa.
Niemniej - w realnym życiu tę opozycję i kwadratury w owym trójkącie odczuwa się bardzo silnie i trzeba sporo przerobić, by nauczyć się tym zarządzać. A i tak niekiedy porwie człeka na manowce ;-)
- Jedynie prawda jest ciekawa
#44861 : @Kuriusz ("Natomiast Słońce i Saturn w koniunkcjiniezbyt się lubią mimo dobrej współpracy - bo Słońce i Saturn są dla siebie biegunowymi przeciwieństwami") - mogę powiedzieć o twardej kwadraturze Słońce-Saturn.
Na pierwszy rzut oka początkujący, albo czytający z elementarza astrolog będziie lamentował (jeszcze Saturn w II domu!).A moje doświadczenie jest takie, cytujac Helenę Wildę Kowalską, od której uczyłem się numerologii: "Lepiej mieć takie trudne układy, bo jak ci ma w zyciu nogi z d... powyrywać, to lepiej gdy dostaniesz po d.. i tylko sobie siniaków narobisz".. a przekładając ten obrazowy cytat na polski: nie uważam, że Słońce i Saturn się "nie lubią"- działa to jak hamulec bezpieczeństwa. Ile razy w życiu usilnie próbuje się zrobić jakąś głupotę, to Saturn powoduje, że się człeku potkniesz i wylądujesz z twarzą na bruku. Boli, ale mniej niż alternatywa (do wyboru: nadjeżdzający samochód, spadająca przed nos doniczka, czy piorun rozłupujący drzewo - oczywiśce w przenośni). Co ciekawe "w drugą" stronę działa to inaczej: cegła po cegle się buduje, ale za to stabilnie. Gdy solidna robota, to i frukta adekwatne. Wyćwiczy ten Saturn jak okrutny ekonom (już chyba dziś nikt tego słowa nie używa ;-), ale bez tego (zwłascza przy innych "sprzyjających" aspektach) można odpłynąć w nirvanę ;-).
- Jedynie prawda jest ciekawa #44862 : ale zaczęło się od kwinkunksów... ja ich nadal nie rozumiem - ktoś ma jakieś osobiste doświadczenia?
- Annwisnia
#44863 : @Jedynie Prawdo - dorzucam do tego co napisałeś, że raczkując w świecie astrologii, również napotkałam kilka artykułów z tezą, że lepiej mieć aspekt - nawet kwadraturę czy opozycję - niż nie mieć wcale.
Jeszcze nie wiem, co to znaczy ....ale się dowiem 😉
- Wojciech Jóźwiak #44868 : Ja mam kwinkunks od Słońca 27° Barana do Saturna 27° Panny. Nie widzę w nim nic szczególnego: po prostu binastria Słońce-Saturn. Czyli "trochę" – w jakimś stopniu – czuję się saturnowym solarykiem, czyli kimś przywiązanym do zasad, reguł, obowiązków (tak!), lepiej czującym się wśród ograniczeń i ram niż na otwartej swobodzie. Perfekcjonistą! Ale to są cechy binastrii czyli współdziałania Słońca i Saturna – nie ma tu nic, co mógłbym nazwać "kwinkunksowością". Możliwe, że kwinkunks nie ma swojej jakości albo trudno ją stwierdzić.
- Kuriusz #44871 : @Wojciech Jóźwiak U mnie odwrotnie - Słońce jest w Pannie (punkt 7-ognisty) i Saturn w Baranie - ale w bikwintylu. Mimo to wiem, że charakterologicznie Słońce z Saturnem się nie lubią pomimo dobrej współpracy - Słońce to ciepło, jasność i spontaniczność, a Saturn jest dyscypliną, zimnem i porządkiem. Nie bez powodu Saturn współwłada znakiem Wodnika.
- Wojciech Jóźwiak #44844 : Jeszcze bardziej polecam poprzedni artykuł: ☚ Sam początek astrologii
- Wojciech Jóźwiak #44846 : W artykule "Sam początek astrologii" streściłem program astrologii harmonicznej. Link: ☚ Sam początek astrologii. Pisałem to w r. 2013, prawie 13 lat temu. Oczywiście o a.h. myślałem od dużo dawniej. Teraz jak czytam, widzę, ile z tego programu nie pociągnąłem dalej. Ile zostało w fazie szkicu.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#44859 : "Teraz jak czytam, widzę, ile z tego programu nie pociągnąłem dalej. Ile zostało w fazie szkicu." - czekamy na więcej ;-)
Pamiętam jeden lub dwa wykłady chyba w okolicach 2018-20 na ten temat. Bez dobrej bazy w twardej fizyce trudno nadążyć, ale to dziś łatwo (w sensie dostępności materiałów w sieci o fizyce) nadrobić.
- Wojciech Jóźwiak #44869 : O palcach polecam nagranie z b. roku: Trynastrie i palce (mega.nz) (2025-06-11)
To jest kolejny problem harmoniczny, który czeka na wyjaśnienie.
- Fabrycy #44888 : H31 ewidentnie pasożytuje.
- Wojciech Jóźwiak #44889 : @Fabrycy: aż sprawdziłem. Faktycznie, 13/31 = 150.967 . Pasożytuje jak tasiemiec.
- Fabrycy #44890 : W moim horo. H31 pasożytuje bezczelnie na dwóch domniemanych kwadraturach.
- Wojciech Jóźwiak #44891 : Faktycznie, na kwadraturze Sło.-Uran i Wenus-Jowisz. 8/31 = 92.90
- Jedynie prawda jest ciekawa Co do kwinkunksów... Przeszukałem... 2025-12-15 19:44:03
- Wojciech Jóźwiak Przywróciłem ilustrację 2025-12-15 23:48:04
- Wojciech Jóźwiak Jeszcze jeden problem z kwinkunksami 2025-12-18 12:32:49