Czy jesteś enneagramową Dwójką?
Według enneagramu ludzie dzielą się na dziewięć z gruntu odmiennych typów. Kto do którego typu należy, to okazuje się już we wczesnym dzieciństwie. Małe Dwójki nieświadomie odkrywają, że aby sobie poradzić z niedolami życia jako dziecko, trzeba być miłym, uśmiechać się promiennie, wchodzić na kolana babciom i ciociom, przytulać się – i być taką właśnie milusińską istotką, jaką oczekuje się, żeby dziecko było. Dwójki uczą się, że trzeba innym coś dać, trzeba zaspokoić oczekiwania innych ludzi. Bo gdy tak czynisz, to w końcu sam dostaniesz to, czego potrzebujesz. Dlatego typ numer Dwa nosi nazwę DAWCA.
Dwójki lubią ludzi, a nawet ich kochają. Refren z piosenki Beatlesów, „All you need is love”, „potrzeba ci tylko miłości”, to jest ich – Dwójek – życiowa zasada. Wśród ludzi, w towarzystwie odprężają się, rozluźniają i „ładują akumulatory”. Samotność jest przeciwna ich naturze. Ale ich stosunek do innych nie jest bierny. Dwójki wcale nie czekają, aż ktoś je odkryje. Przeciwnie, same aktywnie wychodzą naprzeciw i szukają tych, których mogłyby uszczęśliwić, dając im coś od siebie. Mają mnóstwo znajomych i przyjaciół; mówi się o nich, że wszystkich znają i wszyscy ich znają. Żywo interesują się życiem innych – aż czasem zapominają o własnym życiu! Umieją doradzić, tak od serca. Umieją pocieszyć, dodać otuchy zmartwionym.
Kiedy kogoś kochają, to wkładają całego siebie w ten związek, a ich partner staje się kimś, kogo stawiają na piedestale: chwalą go (lub ją), wspierają, dodają mu (lub jej) wiary w siebie, bodźcują, promują i windują w górę. Sukces kochanej osoby jest dla Dwójek większym sukcesem niż ich własny!
W codziennym życiu Dwójki bardzo dbają o estetykę: żeby było miło, słodko, kolorowo i przytulnie, żeby w ich wnętrzach można było się odprężyć, by było... jak raju lub jak u mamy. Ważne jest dla nich ich życie rodzinne i czują się szczęśliwe obwieszone wianuszkiem dzieci, własnych i sąsiadów, a także urządzając rodzinne uroczystości, zjazdy, wspólne wesela, chrzciny i komunie. Liczne Dwójki-kobiety w pełni realizują się jako matki: urodzenie i wychowanie dziecka staje się ich pasją, zawodem i życiowym powołaniem. Ale i mężczyźni są bardzo rodzinni i dumni ze swoich pociech. I tak samo jak kobiety-Dwójki pasjami gotują – i smakują.
Dwójki nie tylko coś dają innym – także same chcą być zauważone, uznane przez innych i docenione. Nie domagają się tego głośno, ale bardzo tego uznania potrzebują. W tym celu dołączają do wszelkich „towarzystw wzajemnej adoracji”, gdzie „ręka rękę myje, a noga nogę wspiera”. Przy tym od razu, od pierwszego wejrzenia wiedzą, kto kogo lubi, kto do kogo „czuje miętę”, a kto na kogo krzywo patrzy – i znakomicie orientują się w zawiłych siatkach wzajemnych powiązań pomiędzy ludźmi. Umieją jak nikt inny czytać ukryte sygnały, dyskretne chrząknięcia, puszczenia oka, zmarszczenia brwi prezesa i trącanie się pod stołem. Jak ryba w wodzie czują się w takich grupach, gdzie cele są niejasne, a o ważnych rzeczach się nie mówi wprost – trzeba się ich domyślać. Są mistrzami zakulisowych intryg i partyjnych rozgrywek. Mają wyczucie, kto w takich miejscach jest ważny i kto „idzie w górę”, wtedy starają się być blisko takiej osoby i wejść w jej łaski.
Wśród rzeczy, które Dwójki-Dawcy dają, jest też intymność, seks lub jego nadzieja. Dlatego garną się do zawodów, w których jest kontakt z ciałem i gdzie sprawia się przyjemność klientom: zostają masażystami, fryzjerami, wizażystami, modelami i modelkami. Jako aktorzy sprawdzają się w rolach namiętnych kochanków.
Wojciech Jóźwiak
2017-07-14
☚ Czy jesteś enneagramową Jedynką? | Czy jesteś enneagramową Trójką? ☛
Komentarze, dyskusja
- Jutrzenka #4376 : Tak Lenona kochali że go zabili :(
- Wojciech Jóźwiak
#4380 : Jedno drugiego nie wyklucza.
- Kot Behemot
#4382 : No przepraszam, ale takie postawienie sprawy jest nie fair.
J. Lennona zabił kompletny psychol, aczkolwiek nie z powodu, iż "tak go kochali, że aż zabili".
Można sobie czasem poodlatywać lecz nie zapominajmy, że fakty nie są z gumy. - Jutrzenka #4385 : A dlaczeo właśnie jego zabił? Ba chciał być nim. Więc z zazdrości rownież.
- Kot Behemot
#4400 : Ten, który zabił Lennona, był bardzo psychicznie zaburzony. Wielka szkoda, że nie mógł się nim w porę zająć psychiatra.
- Wojciech Jóźwiak
#4402 : Kocie Behemocie, psychicznie zaburzeni też są rzeczywiści i jak wszyscy ludzie są przedmiotem zainteresowania astrologii, tak samo jak szaleństwa, zbrodnie i głupstwa przez nich popełnione. Zresztą: czym różnią się normalni od zaburzonych? W szczególnych okolicznościach każdy normalny zachowa się jak zaburzony. Zalecam przypomnieć sobie (zalecam Wszystkim, nie personalnie KB-owi) przypadki, kiedy zachowałeś/aś się jak zaburzony/a.
- Wojciech Jóźwiak All You Need Is Love 2021-08-06 12:49:13