Cztery siły fizyki, a gdzie astrologia?
Fizyka dostarcza prostego obrazu świata: są oto cztery podstawowe siły: (1) najsłabsza grawitacja, którą przyciągają się wszystkie ciała mające masę (czyli energię - bo jak odkrył Einstein, masa i energia to jedno i to samo), (2) silniejsze od niej, ale jednak słabe tak zwane „oddziaływanie słabe”, które robi różne rzeczy, ale głównie sprawia, że pewne jądra atomowe się rozpadają. Ta siła ma bardzo praktyczny skutek: rozpad jąder będący jej efektem ogrzewa wnętrze Ziemi! Od czego wulkany, dryf kontynentów i chroniące nas przed szaleństwami kosmosu pole magnetyczne tworzone w ciekłym żelazie wypełniającym wnętrze naszej ojczystej planety. (3) Siły elektromagnetyczne. Inaczej niż poprzednie, te są potwornie potężne. I to dzięki nim otaczająca materia: skały, krzesła i nasze ciała, trzyma się w kupie i w swoim kształcie. (4) Siły jądrowe, które sklejają kwarki w protony i neutrony, a te w jądra atomów. W kosmosie te siły stabilizują pulsary. Potężniejsze jeszcze od elektromagnetycznych, ale mają krótki zasięg: poza jądrem szybko wygasają.
Niestety, żadna z tych sił nie wygląda na nośnik odziaływań czy wpływów od planet do ludzi, które postuluje astrologia. Astrologia nie mieści się w obecnej fizyce, co dla wielu jest wystarczającym powodem, żeby w nią nie wierzyć i jej nie lubić.
Wojciech Jóźwiak
2014-12-10
☚ Fazy Grofa a ćwiartki cyklu Saturna | Skrajne przejawy energii planet ☛