prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

Katastrofa lotnicza w Gibraltarze

Katastrofa lotnicza w Gibraltarze
Katastrofa lotnicza w Gibraltarze
Data Czas Strefa
04-07-1943 23:06 2
Miejsce Szerokość Długość
Port lotniczy Gibraltar 36.1514 -5.3485
Dzień juliański 2430910.379167
Czas gwiazdowy 15h32m36s
Medium Coeli Sko 25°29′
Ascendent Wod 6°29′
Współrzędne ekliptyczne
Planeta długość retro
Słońce Rak 12°00′
Księżyc Lew 7°35′
Merkury Bli 27°09′
Wenus Lew 27°14′
Mars Bar 27°51′
Jowisz Lew 0°52′
Saturn Bli 19°29′
Uran Bli 6°51′
Neptun Pan 29°26′
Pluton Lew 6°11′
Kalendarz gregoriański (od 14.10.1582)
Katastrofa lotnicza w Gibraltarze ? wypadek lotniczy brytyjskiego samolotu transportowego Consolidated C-87 Liberator Express o numerze fabrycznym AL523, do którego doszło w Gibraltarze 4 lipca 1943 roku. Zginęło w nim 16 osób, w tym Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych i premier rządu Polski na uchodźstwie, generał Władysław Sikorski. Ciała pięciu ofiar nie zostały odnalezione. Do wypadku doszło około godz. 23:06 czasu lokalnego, gdy Liberator zaraz po starcie z lotniska w Gibraltarze rozbił się o powierzchnię wody. Przeżył jedynie jeden z pilotów Eduard Prchal (czeski pilot).

Zobacz pomoc: Mini-przewodnik po kreskach aspektów


Zapisał/a: Lola 2024-08-01.

Link do tego kosmogramu: Katastrofa lotnicza w Gibraltarze

Komentarze, dyskusja

Uwaga: Pisać komentarze pod artykułami lub kosmogramami możesz po zalogowaniu.

Kita   2024-08-01 10:37:53   12504.18889  
Pluton
Pluton "podwójnie" podkreślony jako dominanta horoskopu. Z jednej strony położeniem na Desc, z drugiej koniunkcją z Księżycem. Do tego w ścisłym sekstylu z Uranem. No cóż, zamach (prawdopodobny)  udał się...
Ścisły bisekstyl oparty na trygonie Wenus-Mars i wierzchołku w Merkurym - też jest znaczący. Merkury silny w Bliźniętach, Mars silny w Baranie.  Mnie to się kojarzy z przemyślanym (Merkury) zabójstwem (Mars) z powodów "dyplomatycznych": (Wenus).  
  • Lola #30547 :

    Gibraltarska katastrofa, Tekst Teodor Gąsiorowski, źródło IPN: Śmierć gen. Sikorskiego. Gubernator Gibraltaru: Nie wierzę w przypadki…

    Generał Sikorski Leciał liberatorem przebudowanym na salonkę dla VIP-ów. Maszynę prowadził doskonały czeski pilot, kapitan Eduard Prchal. Tamtej nocy także bez problemu poderwał samolot, który szesnaście sekund później runął z wysokości około 100 metrów do morza.

    Na lotnisku ogłoszono alarm. Zapalono reflektory oświetlające tonącą przez osiem minut maszynę. Z portu wypłynęły ratownicze motorówki. Zanim dotarły na miejsce katastrofy, liberator leżał na dnie podwoziem do góry. Na falach w kamizelce ratunkowej unosił się tylko pilot ( Pilot nie wiedział podobno kto mu założył kamizelkę) Wszyscy pasażerowie i reszta załogi zginęli.

    Z wraku wydobyto jedynie zwłoki Sikorskiego i pięciu innych osób. Większości ofiar, także córki generała, jego osobistej szyfrantki Zofii Leśniowskiej (z przypiętą do przegubu torbą tajnych dokumentów), nigdy nie odnaleziono.

    Komisja

    W skład komisji do zbadania przyczyn katastrofy weszli wyłącznie brytyjscy lotnicy. Dodatkowy członek zespołu ze strony polskiej nie miał prawa zadawania pytań. Nie dopuszczono też przedstawicieli producenta samolotu. Po dwóch tygodniach komisja przedstawiła oficjalną przyczynę katastrofy: zakleszczenie się linek steru wysokości. Ale dlaczego stery wznoszącego się samolotu „zacięły się” w pozycji powodującej nurkowanie? I dlaczego od samego początku dochodzenia nikt (poza niemiecką propagandą!) nie wymówił słowa „sabotaż”? Jedynie gubernator Gibraltaru Noel Mason-Macfarlane, w rozmowie z żoną gen. Sikorskiego, powiedział „nie wierzę w przypadki…”.

  • Kita #30574 : Dzięki, Lolu, ważny tekst.
Notki forum (1) na tej stronie: [X]
  • Kita Pluton 2024-08-01 10:37:53
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.