prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

O.J. Simpson

O.J. Simpson
O.J. Simpson
Data Czas Strefa
09-07-1947 8:08 -8
Miejsce Szerokość Długość
San Francisco, CA [us] 37.7792 -122.4192
Dzień juliański 2432376.172222
Czas gwiazdowy 3h05m20s
Medium Coeli Byk 18°48′
Ascendent Lew 24°37′
Współrzędne ekliptyczne
Planeta długość retro
Słońce Rak 16°36′
Księżyc Ryb 25°36′
Merkury Rak 24°39′ R
Wenus Rak 1°22′
Mars Bli 6°02′
Jowisz Sko 17°45′ R
Saturn Lew 9°02′
Uran Bli 23°26′
Neptun Wag 8°08′
Pluton Lew 12°11′
Kalendarz gregoriański (od 14.10.1582)

Zobacz pomoc: Mini-przewodnik po kreskach aspektów


Zapisał/a: Dziwna 2024-04-21.

Link do tego kosmogramu: O.J. Simpson

Komentarze, dyskusja

Uwaga: Pisać komentarze pod artykułami lub kosmogramami możesz po zalogowaniu.

Dziwna   2024-04-21 10:06:46   12109.18366  
O.J. Simpson
Osobliwy horoskop, jak na brutalnego przestępcę. "Jak do tego doszło, nie wiem..." ;) Dominują trygony, zwłaszcza piękne Słońce-Jowisz (na IC!) i Księżyc-Merkury (Merkury w punkcie 7-krotnym ziemnym, "napęd do ciężkiej pracy"). 
Słońce w Raku, Księżyc w Rybach, taki jestem uczuciowy i wrażliwy... Trygon Marsa do Saturna z Plutonem daje jednak potrzebną w tym "łatwym" horoskopie wytrzymałość i samodyscyplinę. 
No więc gdzie są te morderstwa?! Obstawiam oktyl Księżyca do Saturno-Plutona. 
Przy zabiciu żony (i jej kumpla) miał opozycję koniunkcji Uran-Neptun do nat. Merkurego (złe decyzje!). W progresjach ur. Mars tworzył wtedy kwadraturę do ur. Neptuna, natomiast progresywny Jowisz rozpoczynał pożegnanie z IC, gdzie tkwił przez większość życia. Dobre czasy się skończyły!
Zbrodni mu nie udowodniono, ale nikt mu nie uwierzył. W późniejszym procesie cywilnym rodzinom ofiar i tak zasądzono 33,5 mln dolarów, co przewyższało majątek Simpsona.
Ostatnie przejście Saturna przez Asc miał ciekawe, bo wtedy postanowił wydać książkę pt. If I did it ("Gdybym to zrobił") opisującą, jak jego zdaniem mogłyby wyglądać morderstwa (których mu nie udowodniono) gdyby je faktycznie dokonał. Rodziny ofiar przejęły prawa do rękopisu i opublikowały tekst jako faktyczne przyznanie się do winy.
Wkrótce potem, 15.09.2007 z Saturnem wciąż niewiele pod Asc został aresztowany za napad z bronią w ręku (generalnie już od paru lat miał różnego typu i kalibru zatargi z prawem). Tym razem Saturn "przygrzmocił", plus była kwadratura Pluton - ur. Księżyc i dostał 33 lata odsiadki z możliwością wyjścia po 9 latach. 
I po tych 9 latach wyszedł. Co ciekawe na opozycji Plutona do ur. Słońca.
Zmarło się Simpsonowi 10 kwietnia b.r. przy aktualnej koniunkcji Jowisz-Uran ściśle na MC.
  • Wojciech Jóźwiak #25751 : Myślę, że w jego przypadku nie wszystko jest w horoskopie. Trzeba brać pod uwagę aspołeczne środowisko, z którego Simpson się wywodził i którego mentalności się nie pozbył. Potężny Jowisz i trygon Słońce-Jowisz utwierdzał go w przekonaniu, że "wszystko mi wolno" i "nic mi nie zrobią".
  • Kita #25753 : @Dziwna - nie widzę w horoskopie Simpsona "Trygon Marsa do Saturna z Plutonem". To bardzo słaby sekstyl. Nie brałabym tego aspektu pod uwagę. Natomiast tak jak i Ty, za jego agresywność "winiłabym" półtorakwadrturę Plutono-Saturna do Księżyca połączoną dodatkowo z Uranem (kwadratura do Księżyca i półkwadratura do Saturna). Mars jest w kwintylu do Księżyca - to też może powodować wybuchowość. 
    A ten wspaniały Wielki Trygon w znakach wodnych łączący Światła (z Merkurym w koniunkcji ze Słońcem) oraz Jowisza z IC prawdopodobnie bardzo ułatwiał jemu życie, dając wyczucie i, podejrzewam, umiejętność manipulacji. I tak jak Wojtek napisał - utwierdzał go w przekonaniu, że wszystko mu wolno i wszystko ujdzie jemu na sucho -bo tak go życie niosło.(Na marginesie, znałam osobę z Wielkim Trygonem w znakach wodnych, która w moim odczuciu wcale nie była wrażliwa/empatyczna na "słabszych", natomiast miała niesamowitą intuicję oraz umiała nieźle przekonywać innych do swojej "racji".). 

  • Dziwna #25754 : Kita - sekstyl nie trygon, jasne. Ja bym go jednak brała pod uwagę, bo Simpson wykazał w życiu dużo samozaparcia, wyrywając się ze swojego środowiska. Musiał porzucić młodzieżowy gang, żeby dostać się do szkolnej drużyny i oczywiście ciężko trenować, a potem też popracować nad ocenami, żeby jednak dostać się na studia i trafić do drużyny uniwersyteckiej. Skądś tę siłę czerpał. To nie był jednowymiarowy "król życia" w stylu gangsta.
  • Kita #25755 : O.K. przekonywujący argument.
Notki forum (1) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.