prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

Znaki Zodiaku: pytania i ćwiczenia .502


Zuza1984   2024-09-17 12:08:45   502.19174  
Dzień dobry, tu Słoneczna Ryba :)
Próba numer trzy, mam nadzieję, że tym razem notka się zapisze :)

Chciałam się odnieść do kilku rzeczy, które przeczytałam o Rybach:
Wiara: od zawsze fascynowałam się tym, co nieznane, zakryte, wszelkie symbole, taroty, horoskopy, sny, odmienne stany świadomości, zagłębianie się  w tajniki ludzkiej podświadomości etc. Miałam (teraz uważam, że szczęście) wychowywać się w rodzinie, w której nikt mi wiary nie narzucał. Nie byłam ochrzczona jako dziecko. Moja mama była antyklerykałką (chociaż wtedy tak tego nie nazywałam) i miała krytyczny stosunek do Kościoła. Na religię chodziłam w podstawówce tylko przez jakiś czas, na własne życzenie - głównie dlatego, że nie chciałam odstawać od rówieśników, chciałam mieć komunię jak inne dzieci (finalnie nie miałam), nie chciałam się wówczas wyróżniać zwłaszcza, że mój wygląd już wystarczająco nastręczał mi problemów, bo mam trochę ciemniejszą karnację i ciemne włosy kręcone i to wystarczyło, żeby być "inną" w oczach dzieci. 
Chodzenie na religię trwało krótko i moja fascynacja tym również. Moja mama nigdy nie stawała mi na drodze do eksplorowania tych zagadnień. Chcesz? Proszę bardzo. Nie chcesz? Nie ma sprawy. Kiedy jeszcze uczęszczałam na religię myślę, że byłam utrapieniem wszystkich katechetów, księży i sióstr, które nas uczyły. Byłam nieznośna, zadawalam niewygodne pytania, podważałam to, co słyszę.
Myślę, że w moim przypadku najbardziej przemawia do mnie hasło "Spirituality" (duchwość) ponad dogmaty, utarte szlaki myślowe, guru, "święte księgi", czy jedyna "prawdy objawione". Ja wiem,  że "coś" jest i eksploruję to na własną rękę. Po Rybiemu to czuję :)
Myślę, że mogę śmiało napisać, że jestem na "wojennej ścieżce" z religią jako taką i szeroko pojetą ideą  Kościoła. Oczywiście,  proszę mnie źle nie zrozumieć, nie podpalam Kościołów i nie mówię ludziom co mają robić i w co wierzyć ;-), ale zrzymam się bardzo kiedy słyszę o tym jak bardzo ludzie są zaślepieni i jak daja sobą manipulować (oczywiście tez nie wszyscy). Uwazam, że religie wyrzadzily na przestrzeni wiekow bardzo duzo zla, za ktore nigdy tak naprawde nie odpowiedzieli i nie zostali rozliczeni i nadal maja  tak wysoką pozycję. Dla mnie to niepojęte i ja się z tym nie zgadzam.
Czasem sama nawet nie rozumiem skąd to się bierze bo te emocje są bardzo silne i ida z trzewi. Powinnam po prostu to "olać" i nie myśleć o tym a jednak nie potrafię ;-)  Z KK wystapilam oficjalnie pare lat temu (chrzest przeszlam w wieku 17 lat, kiedy siostra poprosila mnie o bycie Matką Chrzestna dla jej syna - cóż za ironia :) ) 
Jeśli chodzi o wiarę w ideały, to jest mi to znacznie bliższe - zdecydowanie jestem idealistką czasem wręcz niektórzy mogliby powiedzieć, że fanatyczną ;-) Każda nowa idea, która okupuje mój umysł wypływa na wierzch, chcę się nią dzielić ze światem i opowiadać wszem i wobec o tym, co uważam za ważne. Mam świadomość, że dla otoczenia może to być uciążliwe i staram się nad tym panować :) Od kilku już lat pracuję w sektorze pozarządowym, w organizacjach, które działaja na rzecz większego dobra.  Nie wyobrażam sobie siebie w korporacji (chociaż rowniez mam taki epizod za soba), lubię w pracy mieć swobodna atmosferę i mieć przede wszystkim poczucie sensu.
Kredyt zaufania: tak, zdecydowanie mierzę ludzi swoją miarą i zawsze daję na wstępie kredyt zaufania (chyba, że mam złe przeczucia co do osoby od początku, to też się zdarza). Zawsze mowie, ze każdy na jedną szansę zasługuje i jedna zawsze daję, ale nie jestem typem "frajerki" która daje się wykorzystywać w nieskończoność. Nie identyfikuję się z misjonarstwem jako postawą - ja jego / ją zmienię. Być może podejmę próbę, ale jeśli nie zobaczę efektów - to odpuszczam.
"Kolejna cechą Ryb słonecznych jest zaufanie do porządku świata i wynikające stąd poczucie bezpieczeństwa" - no tutaj tak na dwoje babka wróżyła :) Ufam, ale też "pomagam" sobie i losowi :)
Rozdawnictwo - tak, ale jednak w granicach rozsądku
Intuicja - mam intuicję, ale często zagłuszam jej głos - włącza mi się logiczne myslenie, analizowanie (overthinking) i to mnie czasem prowadzi na manowce (o dziwo) a ten glos z trzewi, to "czucie" czesto mi towarzyszy i sie sprawdza (kiedy go poslucham)
"Ryby czuja i wiedzą, choc moga mieć kłopoty z przełożeniem tej wiedzy na jasne pojecia" - tak zdecydowanie jest mi trudno opowiadac o rzeczach, które czuję albo ich doświadczam, bo to mam wrazenie jest nieprzekladalne na slowa. To tak jak probowac opowiedziec sen - opowiedziany stanowi tylko opis scen, ale opowiedziany traci glebie, atmosfere, "magie"
"...stąd juz tylko krok od zjawiska medialnosci czyli odbierania czyichs stanow emocjonalnych (jak wlasnych) cudzych nastawien, intencji, mysli, odbieranie wieszczych znaków itd. Wróżenie łatwo dzie Rybom" - tak, odczuwam nastroje innych, czytam sprawnie między słowami, moge powiedzieć, że dość dobrze zglebiam meandry natury ludzkiej i psychiki. Studiowalam zreszta psychologie, ale nie pracowalam nigdy w zawodzie. Mialam rowniez epizod z tarotem, ale nie mam chyba az takiego zaufania do siebie i podczas wrozenia mam poczucie (byc moze mylne) ze to jest po prostu opowiadanie / wymyslanie historii (nie twierdze oczywiscie, ze obiektywnie tak jest jesli chodzi o wrozbiarstwo)
To czego najbardziej nie lubie w Rybach, to jest Rybia dwoistość i wynikajace z tego  czeste niezdecydowanie - mam czasem wrazenie, ze jestem w 2 osobach z których kazda ciagnie w swoja strone i to jest czasem wycienczajace. 
Jesli chodzi o niezdecydowanie jeszcze, to - jesli jest taka potrzeba, to podejmę decyzję i przejmę "dowodzenie", ale nie lubie tego robic - jesli jest ktos, kto ma do tego zapedy i sie w tym spelnia, to ja chetnie ustapie pola, a sama poloze sie wygodnie i bede sobie bujać w obłokach ;-)
Jest mi czasem też trudno jednoznacznie siebie okreslic i to znowu wynika z tej podwojnosci - nie powiem, ze jestem taka albo taka, bo jestem i trochę taka i trochę taka ;-)
i tym super - Rybim akcepntem życzę wszystkim pieknego dnia :)


  • Wojciech Jóźwiak #31916 : Brawo, Słoneczna Rybo! Pełny zestaw cech. Uczymy się od Ciebie, kim są Ryby. :)
Miszka   2024-09-17 14:08:36   502.19175  
Słońce w Pannie
Analizując charakterystykę zodiakalnej panny, dostrzegam wiele punktów stycznych z moim portretem. 
Zdecydowanie intelektualny ogląd świata, nacisk na rozumowe poznanie, wyjaśnianie, racjonalizowanie, wiedzę, logikę. Generalnie - myślenie, dużo myślenia, rozmyślania, analizowania, wyciągania wniosków. Próba ubrania tego w jakieś określone ramy. Przywiązanie do poukładanego, jasnego, zrozumiałego myślenia.
Z drugiej strony skłonność do metafizyki, ezoteryki, filozofii, tajemniczych zagadnień - takich, które nie dają jednoznacznych odpowiedzi.
Szacunek do nauki, do ludzi nauki, do ich odkryć, osiągnięć. Swego czasu mocne ukierunkowanie w naukę. Jednak z drugiej strony umiłowanie sztuki, literatury, malarstwa, muzyki - ulotności i lekkości. Niechęć do formalizmu, hierarchizmu. 
Lubię bezpieczne, wypracowane schematy, kategorie. Praca idzie mi wówczas niemal bezwysiłkowo, jakby w tle, a nie na planie głównym. Do nowości często podchodzę asekuracyjnie, z obawą niezrozumienia ich lub porażki. Poza pracą - otwartość na nowinki, chęć poznawania, odkrywania nowych aspektów życia.
Faktycznie lubię zero-jedynkowe oceny, ale coraz więcej we mnie łagodności i ambiwalencji. Przy ocenie biorę  pod uwagę mnóstwo elementów. Nie oceniam po łebkach. Jednak po rzetelnej analizie lubię konkretne wnioski. I syntezę.
Skłonność do dostrzegania drobiazgów, elementów niepasujących do reszty. Precyzyjność, ale bywa też małostkowość. Lubię drobne elementy, składanie ich w całość: puzzle, układanki, rebusy, zadania logiczne.
Kontestowanie rzeczywistości, podważanie zastanych praw i prawd. Krytyk, w tym wewnętrzny. Cięty język.
Zdecydowany perfekcjonizm - wycelowany głównie w siebie. Od siebie wymagam dużo, dla innych jestem bardziej elastyczna. Na swój temat mam mocne wyobrażenia i trudno mi je zmienić. Mocno stoję na straży swoich poglądów i przekonań. Nie zmieniam ich łatwo. Jeśli tak, to zwykle pod wpływem pracy wewnętrznej, a nie zewnętrznego świata. Mam wrażenie nieustannej pracy nad sobą. W każdym aspekcie. Fizycznym, psychicznym, duchowym. Ciągły proces.
Sztuka słuchania, rozmowy. Potrafię zrozumieć innych, ich motywacje, punkt widzenia, nawet jeśli ich nie podzielam. Skłonności psychologiczne. Studiowanie natury ludzkiej.
Umiłowanie samotności, indywidualizm, droga wbrew obowiązującym nurtom. 
Mała wiara w siebie, niepewność, najważniejsze sprawy chowam w środku, choć odbierana jestem jako osoba kontaktowa i otwarta na innych. Brak siły przebicia i rozmachu w działaniu, co można ująć, jako siedzenie w kącie.
Czyli dużo z panny, ale jakby i dużo sprzeczności.

  • Wojciech Jóźwiak #31923 : Bo, Miszko, masz silny czynnik anty-panieński: Neptuna na ascendencie. Ale nie tylko, jest ich więcej. Masz ciekawy i pouczający horoskop, będziemy go stopniowo deszyfrować. :)
Pola   2024-09-17 17:41:40   502.19176  
Słońce w znaku Wodnika

Co się zgadza? Niezależność, wybieganie w przyszłość, wybieranie nowości, dążenie do postępu. Własna idea, która prowadzi. Bez autorytetów, bez dopasowania do istniejących struktur. Atrakcyjne jest to, co nowe, innowacyjne. Dążenie do bycia w społeczności, które podzielają te same wartości. Czasem zbytnia upartość. Wybieganie daleko, a niedostrzeganie tego, co bliskie.

Czego u siebie nie widzę? Tego, że jako Wodnik znalazłam. Raczej mniej więcej wiem jaki kierunek. Może w niektórych tematach bywam zafiksowana, ale nie dotyczy tego, czym się w życiu zajmowałam. Dużo było działania metodą prób i błędów. Testowałam różne pomysły, szmat czasu w firmie tłumaczeniowej, potem inne pociągające wątki, głównie pisanie, zdrowa żywność, podstawy grafiki. W ogóle wiecznym uczniem jestem, teraz chcę wrócić na dobre do pianina (zaczynałam naukę kilkakrotnie, jednak konsekwencja nie jest moją mocną stroną – ascendent w Strzelcu?).

Astrologia przyciągnęła mnie od niedawna. Dziwne, że nie wcześniej, czuję jakby to było zgodne z moim DNA. Pod koniec sierpnia zadałam pytanie gdzie się mogę uczyć astrologii, koleżanka podpowiedziała i już szybka decyzja :)

Choć Wodnik jest stały, to u siebie widzę więcej zmienności.  Mam tendencje do wybuchowości, mówienia prawdy prosto w oczy bez owijania, co czasem skutkuje trudnościami w relacjach, to chyba bardziej zasługa Księżyca w Lwie?

Co do technologii, wydaje mi się, że nie jestem zbyt „technologiczna”, choć córka mówi, że ciągle w komputerze siedzę… Jednak lubię planować momenty offline, kiedy całkowicie się wyłączam.

Nurtuje mnie jak rozpoznać która planeta czy znak jest dominujący w kosmogramie? Czy tego też się nauczymy? Mam wrażenie, że mój słoneczny Wodnik może być przygaszony przez silniejsze elementy w kosmogramie.

  • Wojciech Jóźwiak #31933 : Polu: tak, tego będziemy się uczyć, o co pytasz. Twój słoneczny Wodnik, potwierdzam, ma konkurencję. Przede wszystkim Neptuna na ascendencie, Plutona w Medium Coeli i Saturna, który działa poprzez koniunkcję z Księżycem. O planetach będę mówić jutro.
Szarlotka   2024-09-18 01:05:14   502.19178  
Kolejny Wodnik

W Wodniku mam Słońce, Merkurego, Wenus, Uran oraz Neptun.

Zdecydowanie większość cech Wodnika zgadza się w moim przypadku - minus kilka elementów. Nie pociąga mnie przyszłość czy technologia, nie ciągnie mnie też do żadnych grup społecznych, nawet tych, gdzie podziela się moje zainteresowania / poglądy, gdzie w teorii powinnam zaleźć ,,swoich’’ -  nie znajduję. Podobnie jak Pola, nie jestem też przekonana, czy jako Wodnik „znalazłam i wiem” –  fakt, znalazłam swoją ideę przewodnią, wiem, co jest mi najbliższe, jednak nie wiedziałam i nie wiem jakie ścieżki wybierać, by móc żyć z nią w zgodzie.

Mimo dominującego Wodnika i Byka nie powiedziałabym też np. żebym była odporna na neurozy. Na pewno nie jestem bardzo neurotyczna, ale daleko mi do antyneurotyczności. Nie można też o mnie powiedzieć, żebym nie przywiązywała się do problemów – mówię sobie: ,,okej, po co się przejmować czymkolwiek, to i tak nie ma znaczenia”, ale sytuacja i tak będzie mnie podświadomie męczyła; łatwo popadam w tzw. overthinking, gdy coś mnie stresuje. Z natury jestem też mocno pesymistyczna i dość depresyjna, dużo narzekam, co przynosi mi ulgę ;) Mam dużo z enneagramowej Czwórki (choć opis dzieciństwa Czwórek nie pokrywa się z moimi doświadczeniami), w testach dokładniej wychodziło mi 4w5. Widzę, że elitarność i autentyczność łączą się z Wodnikiem, jednak nie dostrzegam jeszcze co odpowiada u mnie za to czwórkowe, melancholijno-depresyjne romantyzowanie życia, bo niewiele ma to raczej wspólnego z moimi wodnikowymi pozycjami.

+ mimo wpływu punktu 6* pięciokrotnego wodnego na mojego Wodnika w 5* w Wenus, nie lubię współpracować z innymi ludźmi.

Ogółem widzę u siebie pełno cech Wodnika, widzę u siebie sporo cech Byka (ale nie wszystkie), tak z Głównej Trójki (?) (nie jestem pewna polskiego odpowiednika angielskiego Big Three oznaczającego Słońce, Księżyc i Ascendent) najwięcej rzeczy nie zgadza mi się z moim Ascendentem, ale to zapewne temat do rozwinięcia w przyszłości.

Na marginesie, z ciekawostek:

Nawiązując do notki Thibault o Słońcu w Wodniku, u mnie też splatają się 4 języki :) I akurat też polski, angielski i dwa romańskie, tylko że włoski i hiszpański ;)

Zauważyłam też pewną ciekawą analogię –  około 80% osób z którymi nawiązałam kiedykolwiek głębszą relację mają / miały Księżyc w Skorpionie, w tym najbliższa mi osoba na świecie, moja siostra (pozdrawiam! :*) + parę przypadków z Skorpionem w Ascendencie/ Słońcu.

  • Wojciech Jóźwiak #31946 : Będziemy badać, dociekać, Szarlotko. Na pewno lepiej znasz się na typie Wodnika ode mnie, bo ja w tym znaku nie mam nic. Tym bardziej jestem ciekaw Wodników, szczególnie tak wieloplanetarnych, jak Ty.
    Przy okazji: " w testach dokładniej wychodziło mi 4w5". Tymi testami nie przejmujemy się, bo wszystkim w nich wychodzi "4 w 5".
Uranika   2024-09-18 19:06:16   502.19186  
"Na webinarium: Planety żywiołów...
"Na webinarium: Planety żywiołów Ognia i Ziemi, 18 września, wchodzisz przez link:
https://astroakademia.clickmeeting.com/planety-zywiolow-ognia-i-ziemi
i podajesz hasło:
ogienziemia
Jeszcze takie info.:
Na wejściu chcą byś podał/a "imię": wpisujesz swój nick kursowy. Koniecznie!
Podać adres email: mnie niepotrzebny.
Hasło: jak wyżej."
RaMaatka   2024-09-22 19:54:27   502.19207  
Kolejna słoneczna Ryba
Nie zaskakuje mnie jak bardzo rybią rybą jestem. 
Wiara
Od kiedy pamiętam pociągały mnie tajemnice, sprawy niewyjaśnione, sekretna wiedza, wtajemniczenia i misteria. Do tego stopnia, że czułam się w rodzinie jako "niepasujące" ogniwo. Od wczesnego dzieciństwa nauczyłam się "uciekać" od szarej rzeczywistości w marzenia senne, marzenia na jawie i jak się później dowiedziałam, aktywną imaginację. 
Gdy jako mała dziewczynka próbowałam się dzielić z innymi swoimi przemyśleniami i doświadczeniami ze snami, to byłam lekko mówiąc nierozumiana. Od zawsze potrafiłam śnić świadomie, zmieniać zakończenia swoich snów gdy mi się nie podobały, śnić dalszy ciąg snu kolejnej nocy, rozmawiać z postaciami ze snu itd. Szybko się zorientowałam jednak, że inni tak nie mają i wcześnie nauczyłam się zachowywać to wyłącznie dla siebie (niektórzy brali mnie za wariatkę, inni mówili, że zmyślam). Dopiero w liceum przeczytałam pierwszą książkę C.G. Junga i wszystko stało się jasne :). Od tamtej pory jestem jego fanką. Psychologia głębi jest żywą częścią mojego życia, a szczególnie teraz po 40, dodatkowo pogłębiam ten związek. 
Uwielbiam tworzyć, kreować, mam w sobie mnóstwo kreatywności. Kocham muzykę, sztukę i teatr. Maluję, tworzę mandale, kolarze, śpiewam i gram na bębnie. Kilka lat temu poprzez swoje pogłębione poszukiwania odkryłam, że poza śnieniem można poszerzać swoją świadomość na wiele innych sposobów. Tak odkryłam oddychanie holotropowe, a później rytuały twardej ścieżki (czerwonej ścieżki). Pod opieką i przewodnictwem nauczyciela z plemienia Lakota odkryłam system wierzeń i wartości najbliższy mojemu sercu i duszy. Dość dalekie to poszukiwania, ale niezwykle owocne. Przeżyte doświadczenia mistyczne w poszerzonych stanach świadomości utwierdziły mnie w mojej wierze, która bazuje na połączeniu z duchem wszystkiego i wszystkich, a szczególnie z naturą. Natura zawsze była dla mnie kościołem :)
W trakcie studiów przeżyłam długotrwałą i głęboką depresję, z której wyciągnęła mnie moja pasja. Miłość do koni. Stałam się jednym z pierwszych w Polsce specjalistów od komunikacji z końmi i do dziś jest to mój zawód. Pomagam ludziom rozumieć konie i budować z nimi pozytywne więzi oparte na zaufaniu i szacunku. 
Oprócz tego kończę szkolenie na facylitatora oddychania holotropowego, bo trzymanie przestrzeni i pomaganie ludziom w poszerzonych stanach świadomości to moja druga misja życiowa. 
Z kredytem zaufania jednak mam problem. Jestem bardzo towarzyską i radosną osobą, ale nie jest mi łatwo nawiązywać pogłębione znajomości. Raczej nie ufam ludziom i mam garstkę osób, które są mi bliskie. Jestem trudno dostępna.
Jednakże mam przeświadczenie, że nic złego mi się nie stanie ;) jakoś to będzie. Wierzę, że jeśli wierzę, że jest dobrze to jest dobrze.
Rozdawnictwo
Oszczędzać to ja nie potrafię. Lubię wydawać pieniądze, lubię otaczać się pięknymi przedmiotami, kocham kupować prezenty i dawać je innym. Również nie oszczędzam siebie. Jeśli angażuję się w coś to na 1000 procent. Oddaję całą siebie. Działam często ponad swoje siły, szczególnie dla osób które to doceniają. Kocham gotować, zapraszać gości, patrzeć jak jedzą. Uwielbiam dbać o to by nikomu niczego nie zabrakło, żeby każdy był zaopiekowany,  syty i szczęśliwy. Lubię gromadzić ludzi i "robić im dobrze" ;) Prowadzę warsztaty, kręgi i procesy grupowe i kocham to robić. 
Intuicja
To moje drugie imię. Ufam jej o wiele bardziej niż rozumowi czy sztywnym faktom. 
Kiedy ktoś wchodzi do pomieszczenia od razu wiem kto to jest, czy chcę z nim rozmawiać, czy powinnam go unikać. Rozpoznaje w mgnieniu oka ludzkie intencje. 
W życiu kieruję się tym co czuję bardziej niż tym co wiem. Wykorzystuję swoją intuicję w pracy z końmi. Okazuje się to być filarem mojej komunikacji z tymi zwierzętami. Używam jej kiedy tworzę muzykę czy rękodzieło. Myślę, że to co wyczuwam od świata, ludzi i zwierząt jest dla mnie ważniejsze niż inne komunikaty. Dlatego nie lubię rozmawiać przez telefon :). Kiedy nie widzę i nie czuję osoby, z którą rozmawiam jestem zdezorientowana. 
Oprócz tego mam jeszcze wiele cech, które nie pasują do tej układanki, dlatego jestem niezwykle ciekawa co przyniosą kolejne zajęcia i jakie niespodzianki na mnie tutaj czekają. 
  • Wojciech Jóźwiak #32069 : RaMaatko, nie dość, ze "jesteś Ryba" (Twoje uro. Słońce jest w Rybach), to jeszcze Ryba wzmocniona przez Neptuna na ascendencie – czyli superRyba, bo Neptun wszak jest władcą lub ekwiwalentem Ryb. Jakby tego było mało, masz Jowisza w MC, który wszystko amplifikuje i rozdyma. Piękny horoskop – zobaczymy, co jeszcze z niego sprawdza się w Twoim realu.
Niv   2024-09-23 00:31:09   502.19208  
Słoneczny Lew
Ja jestem Lwem ;) Mój egocentryzm przejawia się w niezaspokojonej potrzebie rozwoju i wielkiej chęci poznania kim jestem, dlaczego, po co i jak być lepszą.
Rzeczywiście, zgodnie z opisem, lubię robić coś z innymi ludźmi, nie samemu, np. podróżować. Czuję się wtedy pewniej, silniejsza, bezpieczniejsza i bardziej komfortowo. Nawet wyjeżdżając jako dziecko na kolonie, zawsze chciałam jechać z kimś, kogo już znałam, mimo że nawiązywanie nowych znajomości nigdy nie stanowiło dla mnie problemu. Podróżując, uwalnia się we mnie turbodoładowanie i mało kto jest w stanie nadążyć, a ja mogę nie jeść i nie spać, byle zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej. W rozleniwionego Lwa zmieniam się, gdy dopadnie mnie rutyna, brakuje mi wyzwań i słonecznej, ciepłej pogody.
Przykładem, że wokół gromadzi się dwór jest to, że jestem osobą, która poznała ze sobą wszystkich z mojego najbliższego kręgu. Nowe osoby dochodzą za moim pośrednictwem i zostają w grupie zawiązując bliskie relacje z pozostałymi. Nie jestem jednak w centrum "dworu", mogę się raczej porównać do owczarka, zaganiającego do zagrody i szukającego kolejnych owieczek ;)
W odróżnieniu od stereotypowego Lwa, brakuje mi pewności siebie w wyrażaniu własnego zdania. Boję się bycia ocenianą, np. przez nauczyciela, przełożonego, osoby, które darzę szacunkiem. To samo tyczy się wystąpień publicznych typu spontaniczne wypowiedzi lub odpowiedzi ustne. Będąc w szkole, zawsze obawiałam się wezwania "do tablicy", podczas gdy testy czy odpowiedzi pisemne nie stanowiły dla mnie problemu, wręcz lubiłam wykazywać się swoją wiedzą. Być może przyczyną jest to, że chcę być widziana tylko w dobrym świetle, a ryzyko potknięcia w wypowiedzi "na żywo" jest większe. Co ciekawe, zawsze lubiłam występować na scenie - teatr, taniec, śpiew. Z tym nigdy nie miałam problemów ani szczególnej tremy. 
Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny od małego mam "lwią grzywę" i rzeczywiście, jeśli ktoś zgaduje mój znak zodiaku, to pierwszy pojawia się Lew.
Jestem osobą zawsze chętną do pomocy, nigdy nie odmówię bez ważnego powodu. Czuję się odpowiedzialna i wyróżniona, gdy ktoś prosi mnie o pomoc.
Źle się czuję mając nad sobą czyjeś zwierzchnictwo. Lubię podejmować decyzje samodzielnie, a nie wypełniać czyjeś rozkazy. Moje "wiem lepiej" często objawia się w sytuacjach zawodowych, gdzie fizycznie czuję wewnętrzny opór przed wykonywaniem błędnych/niepotrzebnych/mało ambitnych/zachowawczych, itd. zadań. Z tego powodu moim marzeniem jest praca na własnych zasadach i na własny rachunek.
Pomimo, że całą sobą czuję się Lwem, to powszechnie uznawane za "lwie" cechy ujawniają się u mnie i gasną. Niekiedy wychodzi ze mnie pewność siebie, innym razem ciężko mi uwierzyć, że dam radę, co bardzo mnie blokuje w rozwoju.       
  
  • Wojciech Jóźwiak #32082 : Brawo, Niv, za cenną wypowiedź i auto-charakterystykę od serca i bez oporów. Myślę, że więcej się okaże o Tobie, kiedy będziemy badać pozycję Księżyca, który u Ciebie jest całkiem nie w Lwie, bo w Skorpionie i w koniunkcji z Plutonem.
Marion   2024-09-24 15:28:56   502.19214  
Słoneczny Byk
Jestem Bykiem - cechy  tego znaku -upór,wytrwałość  cierpliwość, opanowanie staranność i konserwatyzm mam dodatkowo wzmocnione przez silnego Saturna.
A innymi cechami byków to miłość, zamiłowanie  do piękna  zdolności artystyczne, które w różnym czasie przejawiały się u mnie pracami plastycznymi,muzycznymi,  teatralnymi, pisaniem - i tak bez względu na  to czym się w życiu zajmowałam to   zawsze część  tej sztuki mi towarzyszyła. Byki nie przepadają za pracami fizycznymi- ogrody mogą podziwiać ale pracę nad utrzymaniem ich piękna chętnie pozostawiają innym. Królują w kuchni i  to co podawane jest na stół  wygląda  jak  małe działo sztuki. 
Byki są stałe i wierne, dbają o dom rodzinny.
  • Wojciech Jóźwiak #32133 : Potwierdzam, Marion: potężny Saturn w MC (i w zasięgu Zera Koziorożca) i Słońce w Byku w pobliżu ascendentu. Czyli jesteś Bykiem saturnowo-solarnym. Typ Byka mógłby nazywać się "taurykiem", z łaciny
Notki forum (8) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.