prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

Ważne osoby bez znanego czasu urodzenia .37

Wojciech Jóźwiak   2024-03-27 08:24:04   37.18239  
Jacek Siewiera
Wywiad z ministrem Jackiem Siewierą: https://www.youtube.com/watch?v=KIU7IILUB7E
Maciej Kawecki o nim na FB.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Siewiera : Data i miejsce urodzenia: 27 kwietnia 1984 Wrocław
Godziny nie znamy i czekamy z nadzieją, że wypłynie.
Na razie kosmogram z gwiazdką: : Jacek Siewiera*
Opozycja Merkury-Pluton.
Wojciech Jóźwiak   2024-03-27 08:28:56   37.18240  
Wielcy Polacy współcześni non-astro
Tu będzie o osobach ważnych we i dla współczesnej Polski, których czasów urodzenia nieszczęśliwie nie znamy. "Non-astro" znaczy właśnie, ze nie znając czasu nie możemy robić im wiarygodnych (adekwatnych) astroanaliz.
Zamieszczajmy ich i o nich tutaj, a nie w przeładowanych już i często rozrywkowych "papieżach".
  • Dziwna #25249 : "Papieże" w jakim sensie są rozrywkowi? I w jakim "przeładowani"? I jak o tych "wielkich non-astro" astrologicznie dyskutować bez godziny?
  • Wojciech Jóźwiak #25255 : Wielu z nich reprezentuje "świat" rozrywki. Przeładowani, bo jest to jeden z najdłuższych wątków i mieszają się w nim różne "profile sławy". Bez godziny trudno dyskutować, fakt, więc niewiele będziemy dyskutować, a więcej czekać, aż ich godziny zostaną ujawnione.
  • Wojciech Jóźwiak #25256 : PS. Widzę, że dwa lata temu+ zaprzestał aktywności podobnie tytułowany wątek: VALID 277. Ciekawe osoby i ich horoskopy.
Wojciech Jóźwiak   2024-04-09 22:58:19   37.18288  
Higgs zmarł. Godziny astrosfera nie zna
(Zmienię tytuł i temat tego wątku: będzie o wielkich-ważnych ludziach, nie tylko Polakach, których godziny nie znamy i mało prawdopodobne, że poznamy. Wczoraj zmarł jeden z nich.)
Peter Higgs zmarł 8 kwietnia 2024 roku. Miał 94 lata. Uro. 29.05.1929 roku w Newcastle w Anglii.
Donosi Rzeczpospolita, tam wiele o nim, jego bio itd.
Co zrobił? Przewidział istnienie bozonu Higgsa.
Higgs zapostulował istnienie "swojego" bozonu w r. 1964, po czym prawie 50 lat czekał na jego doświadczalne odkrycie, które przyszło w r. 2012.
  • Wojciech Jóźwiak #25469 : "Zapisał/a: Fabrycy 2024-04-10. Link do tego kosmogramu: Peter Higgs*"
    Powinna być opcja rysowania bezgodzinowych kosmogramów tak jak to robią ADB lub AstroTheme czyli orientowane na zero Barana i bez osi chwilowych (asc., mc). Rzecz niby łatwa, ale musi poczekać, aż przeniosę AA na F3.
  • Wojciech Jóźwiak #25470 : U Higgsa nawet bez godziny zwraca uwagę wysoka powietrzność horoskopu: Słońce w Bli., Księżyc w Wod.; następnie aspekt-sprzężenie-binastria Merkury-Uran (bez tego chyba nic nie można w abstrakcyjnych naukach), wielki trygon (stabilny w ciągu doby) w składzie Neptun-Saturn-Wenus, co (chyba? między innymi?) oznaczać może wielką cierpliwość i "doczekiwanie", przynajmniej tak mi się skojarzyło. BTW. Od lat i teraz też usiłuję jakoś pojąć ideę "pola Higgsa" ... i padam. Jeśli coś zajarzę, dam znać.
  • Fabrycy #25476 : Używam 12 w południe z dwóch powodów - pierwszy: orientacja na 0 Barana wydaje mi się nienaturalna - wyróżnia Zodiak nadmiernie, a drugi: opcja medioceliczno-solarna - z losowym Asc, jest moim zdaniem dobrym punktem wyjścia dla ewentualnej, późniejszej rektyfikacji.
    Wpisując 12 w południe myślę sobie: "a może pasuje?" Wpisując 0 ♈ mam wrażenie, że operuję schematem.
Wojciech Jóźwiak   2024-04-15 08:56:49   37.18319  
Zbigniew Mikołejko, prof., filozof, dziś zmarł
Wiele informacji o Nim via Google. Kilka miesięcy młodszy od mnie. Godzinowego czasu urodzenia nie zna nikt. Czarna woda astrologicznej niepamięci zamknęła się za Nim.
  • Wojciech Jóźwiak #25586 : Przy okazji zwróć uwagę: na każdym zdjęciu ZM występuje z papierosem. Chyba z ust nie wyjmował.
    Mikołejko
Wojciech Jóźwiak   2024-04-15 23:03:56   37.18324  
Jadwiga Staniszkis, też
"O śmierci prof. Jadwigi Staniszkis poinformowała rodzina. Pogrzeb odbędzie się w czwartek, 25 kwietnia w kościele w Podkowie Leśnej. Jadwiga Staniszkis urodziła się 26 kwietnia 1942 w Warszawie."
Donosi Rzeczpospolita.PL
  • Wojciech Jóźwiak #25620 : Jadwiga Staniszkis w wieku 16 lat. Foto z tygodnika "Przekrój" 24.08.1958, znalazł, zeskanował i zamieścił w FB Mariusz Szczygieł, szerował Witold Sokała (LINK). Warto przeczytać. Widać, jaka Byczyca była.
    [EDIT: to zdjęcie NIE przedstawia Jadwigi Staniszkis. Mariusz Szczygieł je odwołał w swoim FB. Jako pseudo zmniejszam je do miniaturki.]

  • Wojciech Jóźwiak #25873 : Okazało się, że to NIE jest zdjęcie Jadwigi Staniszkis. Mariusz Szczygieł odwołał swoje znalezisko. Zamiast tego na swoim FB zamieścił faktyczne zdjęcie JS otrzymane od jej rodziny:

  • Kita #25876 : Ładna, nawet bardzo. Ale nie podobna do siebie w starszym wieku...
  • Dziwna #25879 : Bardzo ładna i bardzo podobna, na ile tylko można być do siebie z młodości podobnym po 60 latach.
  • Lola #25880 : Moim zdaniem podobna do siebie z młodości, patrzcie na te oczy! Uważam, że była bardzo ładna. Potem jako dojrzała dama była może nawet ciekawsza. Ceniłam ta czerwień na ustach, taka przekorna i elegancka w jej wydaniu.

  • Dziwna #25881 : Czerwonej szminki zaczęła używać, żeby odwrócić uwagę od blizny, którą miała na twarzy.
  • Lola #25883 : Godziny urodzenia nie mamy, nic nie wiemy.
  • Kita #25884 : Gdzie tam podobna, Właśnie oczy jej się zmieniły. Z tą młodą mogłabym się zaprzyjaźnić. Ma spojrzenie jednocześnie przenikliwe i miękkie, czujne lecz z poczuciem własnej wartości - bez strachu. Jako starsza ma spojrzenie  czujne i z lękiem przechodzącym w agresję, spojrzenie ostre jakby mówiła "nie podchodź do mnie bo zaatakuję". 
    Do tej młodej podeszłabym, żeby pogadać. Do starszej nie.
  • Dziwna #25885 : Właśnie jak była młoda, to poczucie wartości chyba miała słabe. Poczytaj sobie, jak ją Iredyński tresował. Mi też ciekawsza wydaje się starsza. 
  • Fabrycy #25886 : To ona tresowała Iredyńskiego :)
  • Dziwna #25887 : Nie podzielam Twojej opinii :)
  • Lola #25888 : Trzeba zrobić synastrie! 
  • Dziwna #25889 : Patrzyłam, nie nadzwyczajna (tak bez osi). Sekstyl Wenus. 
  • Lola #25890 : Link do tego kosmogramu: Jadwiga Staniszkis
  • Kita #25897 : Na temat Jadwigi Staniszkis nie chcę się wypowiadać, bo za mało o niej wiem, ale jeżeli chodzi o pewność siebie i poczucie własnej wartości, to teoretycznie, człowiek mający głębokie, wewnętrzne poczucie własnej wartości nie potrzebuje potwierdzenia jej z zewnątrz i może akceptować ludzi, którzy nie okazują jej/jemu szacunku.
  • Dziwna #25898 : Coś w tym jest. Można być tak bardzo pewnym siebie, że Ci zupełnie wszystko jedno, jak Cię niektórzy traktują. Ale po co wybierać takiego partnera (czyli teoretycznie najbliższą osobę)? Fakt, że to tylko trzy lata trwało.
  • Fabrycy #25899 : @Dziwna: kiedyś (dawno temu) czytałem wywiad z J.S., w którym była pytana o związek z I.I.
    Wynikało z niego, że raz zaledwie był wobec niej naprawdę agresywny (pobił ją). Wypowiedź sugerowała, że plotki o brutalności I.I. były bardziej elementem miejskiej legendy, niż rzeczywistym stanem rzeczy. 
  • Dziwna #25900 : "Uderzył mnie kilka razy. (...) Pamiętam, raz rąbnął mnie kluczami, aż mam bliznę, raz smyczą - też mam bliznę. Ale nie było tak, że on wracał pijany i mnie katował. Nie, ja w tym widziałam też coś ciekawego. To mi pozwoliło spojrzeć na przemoc jako na sposób komunikowania" 
    Nie no, przemoc jako sposób komunikowania... :) Zupełnie normalny związek :P
  • Fabrycy #25901 : Sam twierdził w wywiadzie z końcówki lat siedemdziesiątych, że jest pisarzem jednego tematu: przemocy. 
  • Dziwna #25902 : No to niechby sobie był pisarzem jednego tematu, ale nawet jak ją spontanicznie pobił "tylko jeden raz", to było o ten jeden raz za dużo. 
    Tłumaczy ją tylko ewentualny (wysokofunkcjonujący) autyzm (do którego się przyznawała w jednym wywiadzie) i to, że może patrzyła na niego trochę jak na smutne acz ciekawe studium przypadku, z jego ekscesami... 
  • Fabrycy #25903 : To prawda. Dlatego właśnie napisałem, że ona go tresowała, a nie on ją. Bo w gruncie rzeczy była silniejsza od niego i to on wymagał tresury.
  • Dziwna #25904 : To, że "wymagał", nie znaczy, że był przez nią tresowany. Raczej pozwalała mu kierować "dynamiką relacji" i robił, co chciał. A że była faktycznie silniejsza, to w końcu miała dość i sobie poszła.
  • Fabrycy #25905 : Tak. Tę historię można rzeczywiście streścić w ten sposób.
Wojciech Jóźwiak   2024-04-22 09:05:38   37.18370  
Aleksandra Kosiorek
To ona dokonała sensacyjnego przewrotu. Kim jest Aleksandra Kosiorek, nowa prezydentka Gdyni? – woła Gazeta Wyborcza.
Aleksandra Kosiorek, "ur. w 1985 w Gdańsku" – tyle wiemy, jak dla nas stanowczo za mało.
Wojciech Jóźwiak   2024-04-24 10:34:46   37.18379  
Miejmy jej kosmogram w kolekcji!
Alina Sztoch. Prezeska firmy Kubota
Ale – na Astro-Bogów! – z godziną. Z godziną!
"Białe skarpetki i klapki. Obciach i absurd obróciła w miliony złotych".
  • Dziwna #25802 : Nienawidzę tych klapków (poza basenem). U facetów, bo u nich zwykle widywałam, jeśli już. U kobiet też brzydko. Toporne i obleśne. Błe. Ale osoba bardzo fajna i pozytywna, spróbuję się zapytać.
  • Wojciech Jóźwiak #25803 : @Dziwna: Będziemy wdzięczni. PS. Co sądzisz o klapkach Crocs?
  • Dziwna #25805 : Wojtku, zwykle jak piszesz, że chcesz czyjąś godzinę, to ja - o ile w ogóle jest jakiś kontakt - się tej osoby o tę godzinę pytam. Tylko że mało kto mi odpisuje :) (ale się nie zrażam, bo mnie takie pytanie nie kosztuje nic ;). 
    O klasycznych Crocsach myślę z grubsza to samo, toporne, wstrętne chodaki. I te dziurki (dla wentylacji?)... Błe. W ogóle nie rozumiem idei chodzenia w takich topornych butach całkowicie z tworzywa poza sytuacją basenu lub taplania się w błocie w ogródku. Ale firma Crocs przynajmniej robi też inne "subtelniejsze" modele, jak już ktoś tworzywo musi.
  • Wojciech Jóźwiak #25806 : Dziwno: Jestem Ci wdzięczny za Twoje poszukiwania. Ale nie chcę bezpośrednio Cię o to pytać/prosić (znów brak w j.pol., brak ang. ask), żeby nie wyszło, że uważam to za jakiś twój obowiązek :) Dzięki za dorady w klapkach, rozejrzę się po temacie.
Wojciech Jóźwiak   2024-05-31 20:54:23   37.18573  
Perelman
Perelman, Grigori – kosmogram jego doby urodzenia w ADB. Urodzony w Rosji, uczył się (też) w Izraelu, działał w USA. Genialny matematyk. Odmawiał przyjęcia wysokich nagród w swojej profesji. Żyje jak dziad-abnegat. Wikipedia PL o nim.
Na FB pisałem o nim:
Fobia społeczna. Autyzm.
Godzina urodzenia nieznana. Szkoda. Astrologa rozpacz ogarnia na widok tego mnóstwa ciekawych ludzi, których czasów urodzenia nie znamy.
Btw. Urodzony podczas ścisłej (12 minut kątowych różnicy) koniunkcji Urana i Plutona. Tamtej "hippisowskiej" koniunkcji.
  • KrzyżPołudnia #27203 : Jego dowod hipotezy Thrustona, ktorej szczegolnym przypadkiem jest hipoteza Poincare, to cos pieknego. I wrzucil kilkadziesiat stron dowodu matematycznego do serwisu preprintow naukowych arxiv.org bez zadnego naglasniania swojego przelomowego odkrycia. Kapitula naukowcow potwierdzala ten dowod przez 2 lata. 
     
    Arxiv.org bardzo szanuje za przyspieszenie prac naukowych, np. moja praca byla zacytowana zanim zostala oficjalnie opublikowana. Nie trzeba czekac miesiecy na zapoznanie sie z najnowszymi wynikami. Z drugiej strony wspolczesna nauka ma patologiczny system dzialania, w ktorym nagradzane grantami na badania sa zwykle dosc mialkie teorie, mainstream, a zadawanie odwaznych pytan jest nie w tonie, bo po prostu nikt za to nie zaplaci. Chyba, ze jak Grisza Perelman, prowadzi sie zywot pustelnika i ascety, ktory do swoich badan potrzebuje komputera z dostepem do intetnetu, ryzy papieru i dlugopisu. Problem jak badania wymagaja doswiadczen albo wiekszej liczby ludzi. Wspomniana przeze mnie juz tutaj badaczka oktonionow tez moze duzo dzwignac solo, ale podobnie jak Perelman to kolejny wyjatek. 
  • Wojciech Jóźwiak #27205 : My astrologowie, pozostając poza nauką, a nie wypracowawszy sobie własnego sposobu finansowania innego niż chałtury, transfer z właściwego zawodu lub bycie na utrzymaniu (zusu, żony/męża itp.), mamy opisane przez Ciebie (KrzyżPołudnia) problemy nieustannie.
KrzyżPołudnia   2025-11-11 22:24:35   37.21262  
Zbigniew Religa
Nieznana godzina urodzenia. Ale i bez niej widać piękny palec Ahanii. 
Strzeliłam godzinę urodzenia na 10:00. Pierwszy udany przeszczep był w listopadzie 1985r. i wtedy Saturn byłby w okolicach MC, ale pewnie wiele tranzytów ciężkich planet mogłoby temu wydarzeniu towarzyszyć. 
Chaos   2025-12-04 22:31:27   37.21393  
Bertha von Suttner
Bertha von Suttner* 


Laureatka pokojowej Nagrody Nobla z roku 1905. Przyjaźniła się także z samym Alfredem Noblem. Austriacka działaczka na rzecz pokoju. Nie jest znana jej godzina urodzenia, ustawienie jest moją hipotezą. Zakładając tranzyt Saturna przez MC na rok przyznania nagrody, wytypowałam ustawienie, które dało ascendent w Zero Raka z Merkurym na osi, MC w Zero Ryb z Jowiszem na osi, obok Neptun. W 1905 oprócz Saturna przez MC miałaby także Urana na dsc i Neptuna na asc, niedługo wcześniej także Plutona na urodzeniowym Słońcu. 
O jeden cykl wcześniej tranzyt Saturna przez MC w tym ustawieniu przypadał na rok 1876 – rok ślubu. Ślub był z miłości, po kilku latach znajomości, mąż popełnił mezalians, przez co jego rodzina zerwała stosunki z małżonkami, a oni sami tego roku wyemigrowali na wiele lat do Gruzji. Bertha biegle władała kilkoma językami, miała talent do śpiewu, w młodości zajmowała się nauczaniem, później pisarstwem i dziennikarstwem, opisywana jako bardzo spostrzegawcza, co może przemawiać za położeniem Merkurego na ascendencie. Zero Raka, binastria Merkury-Jowisz, Jowisz i Neptun w MC wydają się dobrze pasować do piewczyni pokoju na świecie, o idealistyczno-wizjonerskiej postawie, dążącej do nadania swoim staraniom wagi ogólnoświatowej i umocowania w światowych instytucjach (wzywała do utworzenia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, brała udział w I Konwencji Haskiej w 1899). Podejmowała także tematykę religijną, była przeciwna nietolerancji na tle wyznaniowym (szczególnie antysemityzmowi, który zaczynał wtedy w Austrii rosnąć w siłę), co także wskazuje na aurę Jowisza i Strzelca (gdzie ma Marsa). Powrót do Austrii w maju 1885 – Bertha w tym ustawieniu miałaby wtedy tranzyt Jowisza przez hipotetyczne IC, a tranzytujący Saturn dobiegał do jej ascendentu. W 1889 roku wydano jej książkę „Precz z orężem”, która dała jej rozgłos w wielu krajach i znacząco wysunęła jej postać na czoło ruchu pokojowego – przy tranzycie Jowisza przez hipotetyczny descendent (rozgłos w społeczeństwie). Przez ostatnie lata życia ostrzegała przed grożącą Europie wojną, do końca życia była aktywną działaczką na rzecz pokoju, przeciwna zbrojeniom. Zmarła na nowotwór w czerwcu 1914 roku – na tydzień przed zamachem na austriackiego arcyksięcia, a więc krótko przed wybuchem I Wojny Światowej. W jej hipotetycznym ustawieniu osi, Pluton dobiegał wtedy do ascendentu. PS. Przez swoje uczennice była przezywana Grubaską. Tym samym epitetem określano ją także w hejterskich artykułach pisanych przez przeciwników jej działań. Chyba miała do tego (merkuryczny?) dystans, bo z przezwiska ułożyła swój pseudonim pisarski. Przez tę tuszę także wiążę ją z ascendentalnym Rakiem. Na zdjęciach ma łagodną aparycję. Jej postać sprawdziłam zaciekawiona artykułem o niej w Wysokich Obcasach.
  • Neko #44619 : Mam wrażenie, że ludzie z Księżycem w Skorpionie mają niezbadaną głębię, wiedzą i wiedzą więcej, są bardzo inteligentni, a równocześnie są narażeni na cierpienie i niezrozumienie.
  • Wojciech Jóźwiak #44620 : @Neko: Może tak być. Na pewno im, Księżycom w Skorpionie, taka teza podobałaby się.
  • Teta #44622 : Tu nie chodzi o to, żeby się teza podobała przecież, ale żeby uchwycić kwintesencje :) 
    Może i Księżyc w Skorpionie tak działa, ale jak się ma Saturna w koniunkcji z Księżycem w Skorpionie, to mocno utrudnia Flow. 
  • Wojciech Jóźwiak #44623 : @Teto: z tym się zgodzę bez zastrzeżeń.
  • Paszulka #44627 : Panie Wojciechu/Chaos tak się zastanawiam, czy w rektyfikowanym horoskopie urodzeniowym Berthy jest dobrze wpisana strefa czasowa. Wrzuciłam dane na Astro-seek i tam natal Berthy ma gdzie indziej osie, robiłam próby przy tworzeniu jej kosmogramu w AA i jak zaznaczyłam czas lokalny przy wyborze strefy czasu (rys. poniżej) wyszło tak jak w w/w programie.

  • Chaos #44628 : Rzeczywiście te osie w Astro-seek wychodzą nie na 3 rano, a na 5 rano, więc zapewne coś ze strefowaniem czasu. Niezależnie jaką by to dawało godzinę, to w mojej hipotezie chodzi o ten układ osi, który daje asc w zero raka, a mc w zero ryb.
  • Chaos #44629 : Poprawiłam na 5 rano czas lokalny.
  • Paszulka #44630 : Chaos, wczytuję się w jej życiorys bardziej szczegółowo, dzięki za poprawki. 
  • Wrona #44631 : Henri Dunant który stworzył organizację Czerwony Krzyż otrzymał pierwszą pokojową nagrodę Nobla , ogłoszono to 14 listopada 1901 roku i jego Saturn był wtedy pod Asc.
  • Chaos #44633 : Pierwszy był Passy, Dunant był drugi. Ale hipoteza nie była o tym, że Nobla dostaje się przy Saturnie w MC, tylko przymiarką, by w ogóle od czegoś zacząć badanie kosmogramu o nieznanej godzinie - no bo na co można założyć tak znaczącą nagrodę, by ruszyć? Nieoczekiwanie trafił w to także ślub - dość często wskazywany jako wyróżnik przejścia Saturna przez MC. To nadal mało, stąd dalsze typowanie innych dat, m.in. wydania książki. Jeśli nie zgadzasz się z takim ustawieniem, to jakie inne byś tej osobie sugerowała Wrono? Czy masz swój typ? Chętnie poznam więcej rozpoznań, oprócz tego, że - jak to już widać - nie zawsze Nobel to Saturn przez MC. (Widzę, że jednak współlaureaci, a inne źródła, które wczoraj śledziłam, podaly Passy′ego jako pierwszego, Dunanta drugiego, Berthę jako trzecią).
  • Wrona #44634 : nie mam żadnych typów i nie chcę gdybać Chaos, bo gdyby nauki astrologii były zawsze regułą, to astrologia byłaby nauką na uniwersytetach.... 
  • Wojciech Jóźwiak #44635 : @Chaos: Strona światowych zmian czasu, https://www.timeanddate.com/time/zone/czech-republic/prague , donosi dla Pragi (cz):
    No changes, UTC +0:57:44 hours all of the period tzn okres 1800-1891. Potem w Pradze przeszli na UTC+1.
    Autor, który rektyfikował, powinien był trzymać się tej oryginalnej strefy. Ale jeśli użył innej strefy (anachronicznej), to żeby powtórzyć jego kosmogram, trzeba użyć tej strefy, której użył.
  • Wrona #44636 : Passyego podają wspólnie z Dunantem ...
  • Wrona #44637 : podam przykład...coś się wydarza a na niebie nic się strasznego nie dzieje ale wyłania się Wenus i co się dzieje? Wenus uzłośliwiona ....nawet septyle które są z innej bajki bo są twórcze, artystyczne zaczynają być winne jakiś w świecie dramatów....
  • Chaos #44638 : Bertha jest przestawiona czasowo, ma teraz 0:57:47 wg tabeli przy kosmogramie, poprawiłam to, ale układ osi, o którym pisałam, pozostał bez zmian (jakby dał inne efekty wskutek poprawienia strefy czasowej, wycofałabym post). Ale chętnie bym się dowiedziała, jak szacujesz prawdopodobieństwo tego ustawienia dla tej postaci. Sprawdzałam na różne kluczowe daty z jej biografii, większość prób zbiegała się z tranzytami przez wytypowane osie - choć nie muszą takie być.
  • Paszulka #44641 : Niestety godzina urodzin i śmierci jej męża Arthura Gundaccar von Suttner (ur. 21.02.1850 Wiedeń) rownież jest nieznana, mimo to zrobiłam przybliżony tranzyt na dzień jego śmierci (10.12.1902 zamek Harmannsdorf), z wymyśloną godziną, ponieważ Bertha w swoich dziennikach wspomina: "Dziesiątego dnia, po godzinie agonii przed świtem i po tym, jak zawołał moje imię (..) odetchnął swoje cenne życie!" (wpis do pamiętnika Berthy von Suttner, cytowany w Brigitte Hamann, Bertha von Suttner: Życie dla Pokoju. Nowy Jork: Syracuse University Press, 1996, s. 176-77)
    Trzeba wziąć poprawkę na porę roku, teraz myślę, że to może być późniejsza godzina, ale ruch planet niewiele by zmienił (obrałam godzinę 5:00). Poznanie przyszłego męża, potajemny ślub (12.06.1876) i ucieczka do Gruzji, gdzie żyli bardzo skromnie przez 9 lat jest jak przestawienie zwrotnicy życia, szczególnie dla wywodzącego się, a w konsekwencji ślubu wydziedziczonego z bogatej rodziny austriackich baronów Arthura. Po powrocie do Austrii (1885/86) i przywróceniu do łask (praw do spadku), nie mając własnych dzieci adoptowali 15 letnią Marii Louise von Suttner, córkę zmarłego brata Arthura - Roberta. Według wielu źródeł, w tym opierając się na wspomnieniach Marii (napisała książkę o ich związku) jej romans z Arthurem trwał aż do chwili jego śmierci. Bertha nie oponowała jakby godząc się z tą sytuacją, może po cichu cierpiała, ale nie przestała kochać męża do ostatnich jego chwil, pisze o tym w swoim dzienniku: "Tak uroczo, że leżał tam ze swoim charakterystycznym uśmiechem na swoich zimnych, lodowatych ustach, których nie mogłem całować wystarczająco często.." (źródło cytatu j.w)



  • Paszulka #44642 : Pierwsza rzecz jaką widać, to w dniu śmierci Arthura powrót Saturna na uro pozycję w horoskopie urodzeniowym Berthy, do tego połączenie kwintylem z Plutonem tranzytującym jej uro Słońce, stellum planet w znaku Strzelca jest blisko jej uro Marsa i dużo dużo więcej dzieje się zapewne;)
  • Chaos #44645 : Bardzo ciekawe informacje. Ten romans męża, w ostatnich latach przed śmiercią męża, powiązałam z tranzytem Urana na wprost Słońca u Berthy, niestety ja nie znalazłam od kiedy dokładniej trwał romans (za to znalazłam wzmianki, że przed tym romansem, małżeństwo było dla Berthy opoką). Próbowałam ją zinterpretować bezosiowo, tzn. czy bez osi widać aspekty planet tłumaczące jej charakter i życiorys, ale nie mam podsumowań. Kolejne założenie takie, że jeśli 1905 i 1876 dały istotne wydarzenia, to może w tej okolicy być oś (jeśli nie MC, to któraś z pozostałych trzech). Po namyśle zawahałam się co do rangi nobla - ta ranga jest, ale z perspektywy naszych czasów, a wtedy nobel był młodą nagrodą, może jeszcze go tak nie traktowano? Wyjątkowe na pewno było, że uhonorowano kobietę (jak na tamte czasy). W cyfrowych bibliotekach znalazłam polskie tłumaczenie "Precz z orężem" tom I i II z 1892 roku, dobrze się czyta nawet mimo staroświeckiego słownictwa. Jestem dopiero w połowie I tomu, ale książka już sprawia na mnie wrażenie bardzo uniwersalnej.
  • Paszulka #44655 : Niewątpliwie byli (Bertha & Arthur) szczęśliwi, wręcz nierozłączni, ich związek wspierały wspólne zainteresowania (literaturą, nauką, filozofią), ale też lubili spędzać razem wolny czas grając w szachy, żartując, razem podróżowali. Czytam pierwszą biografię Berthy wydaną krótko po jego śmierci (1903), napisaną przez Leopolda Katschera (niestety jest tylko w oryginale, po niemiecku). Potwierdza się, że pierwsze lata w Gruzji były szczególnie trudne dla Arthura, z wykształcenia inżyniera, który przyjmował jakieś dorywcze prace, słabo płatne i niezwiązane ze swoim zawodem. Nie zatrudniali służby, Bertha nauczyła się gotować, udzielała w domu korepetycji, było biednie, ale ze wspomnień wynika, że radośnie. Sytuacja finansowa poprawiła się, gdy każde z nich zaczęło pisać artykuły do gazet (Arthur jako korespondent wojenny) a trochę później wydawać swoje książki (pod pseudonimami). Pisarstwo stało się dla nich zawodem i głównym źródłem utrzymania. Swój pierwsze opowiadanie napisane jeszcze w wieku młodzieńczym Bertha nazywa w swoich dziennikach "nieziemskim nonsensem", jego akcja rozgrywa się na Księżycu ;), tytuł książki napisanej już "na Kaukazie" też brzmi intrygująco "Inwentaryzacja duszy" (1878). W 1884 r. są jeszcze w Gruzji, ale zaczyna się tam robić niebezpiecznie, poza tym przychodzą wieści o śmierci matki Berthy, niestety dziedziczą po niej same długi. Wracają do Europy prawdopodobnie z końcem lata 1885, wtedy Artur jet już pogodzony z rodziną i zamieszkują w pałacu Harmannsdorf. Nie znalazłam dokładnej daty dotyczącej przejęcia opieki nad Marii Sutter, fakt powrotu do rodziny się z tym łączy. Dziewczyna ma wtedy 15 lat, do śmierci Arthura jest mu bardzo bliska, romans się rozwija wraz z jej dojrzewaniem, ale patrząc na datę śmierci Arthura trwał tylko kilka lat. Arthur od 1900 r. jest ciężko chory (ostre zapalenie wątroby), gdy umiera razem Bertha i Maria zajmują się jego pochówkiem - został skremowany 16.12.1902 w Gotha, pierwszym krematorium w Europie (w Austrii było to zabronione). To jeszcze nie koniec, skremowane zwłoki wg. biografki Brigitte Hamann "Bertha von Suttner owinęła urnę w czarną tkaninę i w środku silnej burzy śnieżnej zabrała ją do Sonnwendberg. Wiele godzin zajęło wdowie, szwagierce Arthura Pauline i siostrzenicy Marie Louise, aby tam dotrzeć. Cała trójka zakopała urnę na wzgórzu" (Brigitte Hamann z 1966 roku, "Bertha von Suttner: A Life for Peace"). Aby spłacić długi po matce, jego żona sprzedała zamek Harmannsdorf i wróciła do Wiednia, aby kontynuować swój ruch pokojowy, ale to już inna opowieść. Baronowa Marii Louise von Sutter wyszła za mąż w 1905 roku. .

  • Paszulka #44662 :

    Chaos, wkradł się błąd z pośpiechu, nie wiem jak wykasować to co zamieściłam (dot. rys. Bertha i tranzyt na dzień śmierci męża i szybkich moich spostrzeżeń). Zamiast wziąć gotowca z bazy wpisałam ręcznie dzień i godzinę urodzenia i dopiero teraz to odkryłam. Przepraszam za niedbałość. 

    Wstawiam prawidłowy zestaw jako drugi rys., czyli tranzyty w chwili śmierci Arthura. Badając jej życiorys, skłaniam się ku temu, że momentem, który rozkręcił jej karierę było wydanie książki - "Die waffen nieder" (jesień 1889 - bardziej dokładnej daty nie znalazłam), która odniosła szybko wielki sukces [37 wydań do 1905 r., przetłumaczona na 12 języków, była zalążkiem wydawanego później miesięcznika o tej samej nazwie i była uważana przez długi czas (do wydania w 1929 - E.M. Remarque "Na zachodzie bez zmian") za największe dzieło literatury antywojennej i stała się podstawą m.in do otrzymania nagrody Nobla]. 

    Od tego czasu publiczne życie Berthy nabiera tempa, 03.09.1891 Bertha jest założycielką Austriackiego Stowarzyszenia Pacyfistycznego, w listopadzie tego roku v-ce prezesem Międzynarodowej Organizacji Pokojowej równolegle tworząc Niemieckie Stowarzyszenie Pacyficzne z Arturem Hermannem. Jej życie nabiera rozmachu na kilka lat przed śmiercią jej męża, ale światowo rozkręca się (wiece, podróże, udział w pokojowych konferencjach, korespondencja i spotkania z ważnymi politykami, ogromna popularność  itd.) aż do jej śmierci (zmarła kilka tygodni przed wybuchem I wś.). 

    Pierwszy wykres tranzytów na urodzeniowy to przybliżony czas wydania w/w książki, myślę, że jesteś na dobrym tropie. Mam sporo notatek dotyczących jej życia prywatnego, więc mogę Ciebie wspomóc swoimi danymi jak zechcesz, ale może już poza forum. Super, że podjęłaś się rektyfikacji. 


     

  • Wojciech Jóźwiak #44663 : Paszulko, kasujesz tak jak poprawiasz edycję. Włączasz edytor i usuwasz to, co błędne.
  • Paszulka #44664 : dziękuję, jestem na konferencji i słucham Pana:)) mam nadzieję, że będzie nagranie, bo trochę się spóźniłam 
  • Wojciech Jóźwiak #44666 : @Paszulka: Pewnie na dniach nagranie Konf.SAP będzie.
  • Neko #44667 : Ja też dzisiaj słuchałam, nie od początku, ale dużo :) Ciekawe wykłady były.
  • Chaos #44671 : Do kompletu dodam jeszcze synastrię z Arthurem (on na zewnątrz, był młodszy o 7 lat). Typowane przeze mnie "czułe" miejsce u Berthy w okolicy Zero Ryb on miał obsadzone koniunkcją Wenus-Słońce-Neptun (wybaczcie, że z konkurencyjnego kalkulatora, chodziło mi też o zakres dobowy Księżyca).
  • Wojciech Jóźwiak #44673 : Warto znać cudze astro-kalkulatory.
  • Paszulka #44693 : Ciekawe, że książka Berthy (Precz z orężem), którą można nazwać "manifestem pokojowym" wydana w 1889, ukazała się w roku narodzin Adolfa Hitlera, Bertha zmarła zaś niecały miesiąc przed wybuchem I wojny światowej.
Wojciech Jóźwiak   2026-03-16 09:20:36   37.21872  
Teyana Taylor
Teyana Taylor nie zna czasu urodzenia, więc ją pomijamy. https://www.astrotheme.com/astrology/Teyana_Taylor
Wojciech Jóźwiak   2026-04-12 15:18:06   37.22014  
Józef Mackiewicz, autor maksymy "jedynie prawda jest ciekawa"
O urodzeniu Józefa Mackiewicza czytamy w jego kalendarium:

1902: 1 kwietnia (19 marca starego stylu) urodził się w Petersburgu. Do metryki wpisano mu: “syn potomstwiennych dworian [dziedzicznej szlachty] wilenskoj gubernii”. Ojciec, Antoni, był współwłaścicielem i dyrektorem firmy importującej wina “Fochts i Ska”. Matka, Maria z Pietraszkiewiczów, pochodziła z Krakowa.

Godziny nie podano. Szukamy.
Jedynie prawda jest ciekawa: Może Ty wiesz?

Notki forum (12) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.