Lata 2020+ w świecie .346
W I Zimnej Wojnie zdarzały się okresy detente. Pierwszy miał miejsce już w 1953 r. gdy pryncypialny Truman i jego zimnowojenni liberałowie zostali zastąpieni przez "realistę" Eisenhowera. Zakończono wtedy wojnę koreańską i doszło do szczytów USA-ZSRR. I teraz mamy powtórkę z rozrywki w II Zimnej Wojnie. Nihil novum sub sole. Planowany obecnie detente będzie w II zimnej wojnie epizodem. LINKDalej ZR przewiduje c.d. powtórki z historii, czyli rozpad Rosji po 40 latach od momentu. Ja nie mam czasu czekać 40 lat. Podtrzymuję, że Rosja w jakimś sensie rozpadnie się (czyli: naruszona będzie w swojej całości) już podczas TEJ koniunkcji SN, czyli 2025-26. Zakład?
"Ponownie opuszczam monachijską konferencję bezpieczeństwa w złym nastroju. Na tle całego tego hałasu USA zasygnalizowały swoje plany wobec Europy, więc sprawy stają się jaśniejsze, a sprawy ewidentnie nie idą w dobrym kierunku. Oto, co teraz wiemy i co musimy z tym zrobić:
Ukraina nie może już polegać na pomocy USA. Prezydent USA chce umowy i chce jej szybko. Szybkie umowy kosztują więcej dla kupującego, ale USA nie są skłonne zapłacić rachunku, więc ostatecznie to Ukraina będzie musiała zapłacić cenę. USA nie są już zadowolone z bycia głównym gwarantem bezpieczeństwa w Europie. Mówi się o częściowym wycofaniu wojsk i wyraźnej zmianie priorytetów na inne kontynenty.
Obecna administracja nie postrzega Unii Europejskiej tak jak kiedyś. Kulturowo uważa się za zgodną z tymi ruchami, które są w Europie, które są zainteresowane destrukcją. I to podnosi niezmiernie intersująca kwestię: – Jakie są teraz interesy USA w Europie?
To wszystko dzieje się w bardzo niewygodnym momencie. Musimy więc bardzo poważnie zastanowić się, jak to może się potoczyć. O to, jak moim zdaniem mogą potoczyć się sprawy od tego momentu:
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkanie Putina i Trumpa zakończy się porozumieniem. Putin jest w pozycji, aby prosić/żądać (ask) tego wszystkiego. Może zażądać nowych wyborów, okupowanych terytoriów, neutralności Ukrainy. Wszystkie te pomysły znamy już do znudzenia. Jeżeli Trump się zgodzi, co jest całkiem prawdopodobne, Putin ogłosi całkowite zwycięstwo. To właśnie chciał osiągnąć i to osiągnął. Nie zapominajmy, że groźba dodatkowych sankcji została wspomniana tylko wtedy, gdyby Putin nie zgodził się na negocjacje. Ale zgodzi się. Prezydent Trump podrzuci tego „zdechłego kota” pod drzwi Europy i powie albo to bierz, albo to zostaw. Wtedy Europa musi zdecydować, czy stanąć w obronie Ukrainy i poprzeć odrzucenie umowy.
Ludzie, którzy mówią, że Europa musi zasiąść do stołu, powinni pamiętać, że aby zostać zaproszonym trzeba się liczyć. Jeśli Europa zaangażuje w to pieniądze, wojsko i europejską ścieżkę dla Ukrainy, sami stworzymy sobie stół, a Ukrainę, Putina i Trumpa będzie można do niego zaprosić.
Ale czas ucieka. Jeśli Europa nie będzie w stanie się podnieść, Ukraina będzie zmuszona polegać tylko na sobie i mniejszej grupie sojuszników, którzy nadal będą udzielać jej wsparcia. Zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy wzrośnie ogromnie. Putin stanie się odważniejszy, co oznacza więcej wojny w Ukrainie, w Mołdawii, Gruzji i gdzie indziej.
Europa jest technicznie w pełni zdolna do dostosowania się i sprostania temu wyzwaniu, ale pytanie pozostaje o wolę polityczną lub jej brak. Niezdecydowanie będzie prowadzić tylko w jednym kierunku i nie będzie to przyjemne.
Zawsze czułem, że Chiny szukają sposobu, aby wyłonić się jako zwycięzca, a to jest niepokojąco możliwe. Jeśli USA i Europa nie zaoferują Ukrainie bezpieczeństwa, Chiny mogą wkroczyć w lukę, wykorzystując swoją przewagę nad Rosją. Mogą nawet zaoferować lepszą ofertę niż Trump. Ukraina ma wiele do zaoferowania Chinom w zamian za bezpieczeństwo: odbudowę, porty, produkty rolne. W Europie znajdą się tacy, którzy to poprą.
Ten gambit można by nazwać „Kissingerem”, rozrywającym USA i Europę, tak jak Kissinger rozszczepił Związek Radziecki i Chiny. Jest jeszcze gorzej. Chiny jako obrońca Ukrainy zaczęłyby zastępować USA w roli powstrzymywania Rosji przed wkraczaniem na wschodnią flankę. Kraje Unii Europejskiej na wschodzie byłyby uzależnione od ochrony Chin, a wymuszania ochrony (racketeering ) rozprzestrzeniłyby się na zachód. Co musi się stać, aby uniknąć tej aż nazbyt prawdopodobnej katastrofy? Moja nadzieja leży w Europie, w pojawieniu się przywódcy z determinacją Churchilla, który powie, że nigdy się nie poddamy, że będziemy bronić całej Europy, od Ukrainy po Portugalię.
Jestem w pełni świadomy, że moja sugestia prowadzi tylko do krwi, trudu, łez i potu, ale zrobiliśmy to już kiedyś i możemy zrobić to ponownie. Alternatywą jest odbudowa kontynentu po kolejnej niszczycielskiej wojnie, a to byłoby o wiele trudniejsze i zajęłoby o wiele więcej czasu.
Więc wracam z Monachium na Litwę z ponurymi myślami w głowie. I chociaż akceptuję, że oświadczenia wiceprezydenta USA były niezbędnym lekarstwem na letargiczną Europę, to modlę się, by tylko lekarstwo nie zabiło pacjenta."
Niezwykle ważny tekst!
Ja sam wczoraj wpadłem na pomysł, że UA solidarnie zabijana przez RU i US zwróci się po ratunek do ostatniej "deski" jaka została: do Chin. Lub te same zauważą okazję jaką staje sie dla nich Ukraina w roli bramy (lub włomu) do Europy.
"Wiejski" w c.d. woła, by tym zbawcą Europy, nowym Churchillem, był Tusk. Ale bumersi-dziadersi już swoje zrobili, raczej już sam Landsbergis junior (tzn. ten autor, rocznik 1982) by się za to wziął.
- Dziwna #38710 : Eee. Przypomina mi się znany cytat z Kisielewskiego: "To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
- Wrona #38711 : może został pogoniony przez Macrona, który serdecznie sobie porozmawiał z Trumpem na krótko przed rozpoczęciem rozmów w Paryżu....
- Wojciech Jóźwiak #38712 : @Dziwna: Jaka młodzież... "Mateusz Lachowski – polski dziennikarz, reżyser i korespondent wojenny. Współpracował z TVN24, Polsat News oraz Newsweek Polska. Reporter programu 19.30 TVP. Wikipedia Data i miejsce urodzenia: 10 stycznia 1992 33 lata, Lublin". Jak moje młodsze dziecko.
- Dziwna #38713 : Bardzo go lubię. Jest naprawdę uczciwy, faktycznie siedzi na tej Ukrainie jako korespondent od początku wojny (z krótką przerwą na Izrael), organizuje pomoc. Nie ma w sobie nic "śliskiego", jak wielu od geopolityki.
- Wojciech Jóźwiak #38714 : Bardzo ważna audycja – Mateusza Lachowskiego. (Link jeszcze raz.) Smutna, ale prawdziwa. Dobre podsumowania wojny ukraińskiej i amerykańskiego kunktatorstwa, w końcu zdrady. Karma wróci i w USA uderzy. Nie może być inaczej.
- Wojciech Jóźwiak #38715 : Ta rekompensata czyli haracz od UA dla USA, o którym mówi ML w 43 minucie, to dopiero świństwo i zdrada.
- Trawka #38723 : Z plusem dla Trumpa byłabym ostrożna. Niektórzy mówią, że to blef Trumpa mający na celu wciągnięcie Putina w negocjacje. Gorzej jeżeli Trump jest klasycznym socjopatą mającym gdzieś naród i sojuszników. I wcale nie chodzi mu tylko o odciągnięcie Rosji od Chin? Może zwyczajnie bezwzględnie dąży do władzy? To dlatego zacieśnia współpracę z Putinem, wspiera skrajną prawicę. Putin mógł pomóc Trumpowi wygrać wybory a teraz będą się nawzajem wspierać w utrzymaniu dyktatury. Psychopaci niczego się nie boją, nieustannie kłamią i idą po trupach do celu.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#38725 : "Ta rekompensata czyli haracz od UA dla USA, o którym mówi ML w 43 minucie, to dopiero świństwo i zdrada." połsucham - domyślam się, ze chodzi o metale ziem rzadkich. Ja w tym dealu upatruję trwałości pokoju= korzystne dla Polski. JEsli USA mają mieć zabezpieczone wydobycie i transport metali, to Polska, jako kanał transportowy musi być spokojna i drożna.
Czy to naiwne myślenie?
- Wojciech Jóźwiak
#38727 : @JPJC: Polecam w Rzplitej.pl: "Szoszyn: Kolonizacja Ukrainy – czas start" LINK.
- Wojciech Jóźwiak #38728 : @Trawka: jasne, że jest socjo a być może i psycho patą. Jasne, że Putin Trumpowi imponuje i ten czuje się jego uczniem-naśladowcą. Bo Trump wprawdzie jest władcą państwa 10 razy większego niż ma Putin, ale jego władza jest nieprzyjemnie ograniczona: do 4 lat kadencji plus uprawnienia Kongresu, sądów, prawa i konstytucji; może być legalnie zdjęty z urzędu. Putin zaś ma pełnię władzy, niczym nieograniczoną. Trump marzy o takiej władzy i wie, że nie będzie jej mieć, no może gdyby wykonał zbrojny zamach stanu. ... Trudny kompleks.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#38730 : Zgadzam się z SZoszynem. Ale... ta kolonizacja - przepraszam za brutalność - ale patrzę z punktu widzenia Warszawy, nie jest dla Polski taka zła. LEpsza Ukraina jako kolonia amerykańska, niż jako rosyjska. Jako kolonia amerykańska jest chroniona przez patrona, a to doskonale zwiększa potencjał Polski.
A wcześniej czy później Putin (lub raczej ktoś po nim) spróbuje to naruszyć i wtedy (jesli rządzący Polską będą mieli cojones i armię) można będzie za ratowanie kolonii wystawić Waszyngtonowi rachunek.Pewnie ok. 2028-2030, gdy Saturn we wejdzie do Byka. Idąc dalej, raczej Polska na tym powinna wyjśc dobrze, choć może nieco poturbowana. To będzie impulsem do zmian gdy Saturn przejdzie do Raka.Ja długoterminowo w USA nie wierzę. Moim zdaniem już przegrali. (vide Mahbubani). Na 300 rocznicę śmierci JSBacha w Thomaskirche chiński cesarz przyjedziie na zachodnią limes imperium posłuchać muzyki barbarzyńców. Niemiec już dawno nie będzie a uratowana przez Warszawę po starej saskiej znajomości Saksonia i Turyngia będą nowymi Prusami Zachodnimi RZeczpospolitej ;-)Pół żartem pół serio te ostatnie dwa zdania. Ale pół serio.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#38731 : I z punktu widzenia Polski: lepiej, żę ten pokój negocjuje Trump (nawet niezrównoważony), bo wtedy jest (jakaś) szansa, że polskie interesy (przypadkiem, przy okazji) zostaną uwzględnione. GDyby negocjowali Niemcy, to żadne polskie interesy nie byłyby uwzględnione. Nie dlatego, że Niemcy są źli, ale dlatego, że mamy interesy sprzeczne.
To też dobrze by oddawało Satuna z Neptunem. Drżąca mgła niepewności rozwiewana przez twarde interesy- jak 1917, jak 1988/89, gdzie to przyszło z zewnątrz nie dlatego, żę byliśmy tacy boscy, tylko inni mieli taki interes. Czy można doszukiwać się podobieństw? Moim zdaniem - tak.
- Jedynie prawda jest ciekawa #38726 : Bardzo dobre. Sokała zresztą bardzo mądry jest. Bardzo ciekawie w NK pisał tygodniowe relacje z wydarzeń. Doskonałe podsumowanie ekipy Trumpa.
- Wojciech Jóźwiak #38729 : Potwierdzam: Sokała mądry jest. Jeden z kilkunastu, którego uro. kosmogram bardzo bym znać chciał.
Trump Ukraina Rosja UE i wiele hałasu o nic - dr Piotr Napierała
Nic z tego, co słyszę w sprawach współczesnych nie ma żadnego sensu. To znaczy ludzie panikują z byle powodu po prostu, jak zwykle zresztą, ale to już do tego stopnia, że mi się odechciało po prostu. Powiem tylko krótko, co uważam i chciałbym zwrócić uwagę na kilka rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi.
Po pierwsze, Zachód jest absolutnym panem sytuacji. Absolutnym. Dlaczego? Dlatego, że jest mediatorem, a jednocześnie jest proukraiński.
Rosja musi znosić proukraińskość Zachodu i podporządkować się neutralnej negocjacją ze strony Zachodu jednocześnie. Zachód może pozwolić sobie w grę bycia proukraińskim, a jeszcze dodatkowo negocjatorem i jeszcze w dodatku rolę złego i dobrego policjanta może pełnić. Tylko, że USA się zamieniły z Europą.
To znaczy Europa jest teraz tym złym policjantem wobec Rosji, a Stany tym dobrym. To jest cała różnica. Po drugie, propozycje Trumpa to są tylko propozycje.
Ja wiem, że to jest najpotężniejszy człowiek na Ziemi. Wiem, zdaję sobie z tego sprawę, ale to są tylko propozycje. A tak swoją drogą Unia Europejska jako całość wobec USA to równy z równym.
Więc jeden dobry policjant i jeden zły, mniej więcej do tej samej sile. Jeżeli potem Albercik Świdziński się znowu popisał, porównując kampanię przeciwko Kadafiemu, kiedy to rzekomo aliantom kończyło się szybko nabojem, to że Zachód jest rozbrojony, to nieprawda. Niemcy na przykład bardzo dużo produkują amunicji w tej chwili, ale z tą Libią to jest tak, że nikomu się specjalnie nie chciało walczyć z tym Kadafim.
A amunicji to zabrakło, ale Norwegom. Norwegia to malutki kraj. Więc mieli mało amunicji.
Norwegom zabrakło amunicji. Nie Francuzom, nie Anglikom. To są kłamstwa.
No ale to chyba wiecie, że środowisko Bartosiaka to tak średnio z prawdą ma coś do czynienia, nie? No, więc moim zdaniem się nic nie dzieje. Absolutnie nic się nie dzieje. Jak zaczną być prawdziwe rozmowy, jeżeli w ogóle zaczną, no nie wiadomo czy w ogóle zasiądzie ktokolwiek do negocjacji.
Ukraina ma się za co bronić, bo ma pakiet Bidena i jest zamrożony 200 miliardów ruskich w europejskich bankach, które Europejczycy dadzą Ukraińcom na 99%. Ukraina ma się za co bronić. Zachód jest w komfortowej sytuacji.
Trump nie ukrywa, że tak, że chciał pomaślić Putinowi, ale jeżeli Putin będzie niegrzeczny, to wróci do ustawień poprzednich i tyle. I będzie znowu ostro i będą sankcje itd. Kolejna sprawa to to, że chyba nikt się nie łudził, że Rosję się da wyrzucić z Ługańska i Doniecka i Krymu, gdzie oni mają po swojej stronie ogromną procent lokalnej ludności.
To jest absurd, tak? Kolejna rzecz to to, że Ukraina już wygrała, ponieważ nie dała się podbić. I jest to zasługa Zachodu, w dużej mierze Europy. W Polski najmniej, bo Polska jest pasożytem w Unii Europejskiej.
Myśmy nic nie pomogli de facto, poza kilkoma piorunami w decydującej chwili, to nasza pomoc jest bez znaczenia. Kolejna rzecz, pomoc Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych się tu liczy. Więc Ukraina odparła Rosjan, nie pozwoliła się podbić, więc Zachód już wygrał.
A jeszcze w dodatku Zachód negocjuje i jest stroną jednocześnie. Więc przestańcie pierdzielić o zdradzie i po prostu weźcie się trochę w garść, bo naprawdę to jest żenada, co tutaj się gada. Ja rozumiem, że są prochińscy i prorosyjscy komentatorzy, zdrajcy po prostu i że oni zawsze będą mówić, że Trump jest... że Trump coś daje Rosji, albo że Trump jest głupi, albo że Europa jest podzielona.
Nikt nie jest podzielony. To jest kosmetyka. Te spory, jak to najlepiej załatwić między Scholtzem, Meloni, Sanchezem, Macronem to jest kosmetyka.
Poza tym co tam jeszcze jest ważnego? W zasadzie tak, więc sytuacja jest generalnie bardzo dobra, tylko ludzie gubią swój szyt, bo nie rozumieją polityki międzynarodowej. No i tyle. Powiedziałem, co uważam i tyle.
Jest to, jak widzicie, w takiej kontrze do obecnego gubienia kału w gaciach, że mi się nie chce nagrywać długiego filmu, bo nie chce mi się być wyzywanym za to, że nie straciłem jeszcze rozumu. I tyle. Vance przemawiał retoryką alt-rightu.
Tak, no ale oni zawsze mieli taką retorykę. No to co to za zaskoczenie? To nie jest prorosyjska narracja, to jest alt-rightowa narracja. To nie jest tak, że Rosja i alt-right to jest to samo.
Tutaj lepszy trochę przestrzeliwujesz, tak samo jak z tym Izraelem. No, a z Izraelem to po prostu Europa lubi Arabów. Ja rozumiem, Europa jest ważna, Arabowie są po drugiej stronie morza Śródziemnego, Żydów prawie nie ma w Europie.
A Ameryka lubi Żydów, no bo tam są, a Arabów jest mało. A po drugiej stronie morza jest Meksyk, a nie Arabowie. Proste, no.
I ja uważam, że Europa powinna być pro-arabska. Nie pro-hamasowa, nie pro-palestyńska, nie. Ale pro-arabska, tak jak ogólnie, tak, bo taki jest nasz interes.
Geo-geo. No, natomiast wracając do tych spraw Trumpowych, no to Trump ma prawo zgłaszać sobie takie pomysły jak chce, tak. A Marco Rubio powiedział oczywiście, że będzie, negocjacje będą robione, że Europa oczywiście też będzie uczestniczyć i tak dalej.
To jest oczywiste, że będzie. To Amerykanie nawet jakby chcieli, żeby Europa nie uczestniczyła, to będzie Europa uczestniczyła. Więcej Wam powiem.
Ameryka ma w sumie najmniej tu do gadania. Także weźcie się trochę w garść po prostu ludziska, tak. Weźcie, pull your shit together.
No i tyle. Bo mi wstyd po prostu za za tych, za te roztrzęsione galarety po prostu. To jest kurwa normalnie wstyd.
Znowu mi jest wstyd za Polskę. A tak swoją drogą myślicie, że Trump obraził Niemców czy Francuzów? Oni i tak go nienawidzili wcześniej. Więc więc wiadomo, że więc będzie przeciwko Wam.
W Niemczech nikt czapeczki maga nie wkładał. Wiadomo, że więc, który się nie zna na polityce międzynarodowej zawsze się zajmował wyłącznie ekonomią wewnątrz Stanów Zjednoczonych, no to wiadomo, że usłyszał jakieś tam skróty, że na przykład ten gostek tam przy tych klinice aborcyjnej, tak, w Anglii. W Anglii jest po prostu przepis, że nie wolno robić pikiet przy tych klinikach i nie wolno robić pikiet, no.
O tym Vance nie wiedział, bo Amerykanie to generalnie są takie ciołki, co myślą, że wszędzie obowiązują te same przepisy, co w USA. No i tyle. Nic się nie stało, naprawdę.
To, że Vance powiedział kilka słów od siebie prawaka wobec centrolewicowej Unii, no to powiedział, no i chuj, no. Zresztą Pistorius, dowódca niemiecki i Niemcy już powiedzieli, co o tym myślą i Frank Walter Steinmayer powiedział, że chyba rzeczywiście nie wyznajemy tych samej wartości, no ale musimy jakoś z tym żyć, bo tego nie zmienimy i tyle. No i tak, oczywiście, że musimy.
No tak, mamy rządzoną, rządzoną przez centroprawicę i przez centrolewicę Unii Europejską, przez różne partie i mamy bardzo, bardzo prawicowe Stany Zjednoczone. No to chyba nikt nie oczekiwał, że tu nie będzie jakichś zgrzytów, tak? I tyle. Lepszy komentator.
Vance się nie zna, ale powinien mieć sztab. On ma ten sztab, tylko on tego sztabu nie słucha. Powiedział to, co mu leżało na jego prawackim serduchu i tyle.
To nie ma znaczenia, co powie Vance. Vance jest nikim. Wiceprezydent jest nikt.
Więc weźcie się w garść i przestańcie się trząść portkami, bo mnie naprawdę wstyd jest za Was po prostu. Znaczy, nie mówię nawet do widzów, tylko mam nadzieję, że to gdzieś tam się poniesie dalej. Przestańcie gadać o jakiejś sojuszu Trumpa z Putinem.
Trump zawsze był za tym, że można się z każdym dogadać, no to niech próbuje, tak? Ja nie widzę w tym żadnego problemu. Tylko jeżeli Ukraina będzie nieusatysfakcjonowana, to i tak tych negocjacji nie będzie, więc co Wy się tak denerwujecie, no? To tyle. Ja wracam do historii, bo po prostu szkoda mi czasu na ludzką... na polskie zwłaszcza trzepanie portkami z byle powodu.
- Dziwna
#38732 : Napierała też w jednym z ostatnich swoich materiałów powiedział, że przecież nikt nie chce wojny. I nawet Putin nie chce wojny, on tylko Ukrainę chciał dostać (i jakby ją pokojowo dostał to by wojny nie było).
On to powiedział na serio, nie ironicznie. 35 minuta.Więc jak dla mnie, człowiek ten całkowicie odpada jako głos w dyskusji.
- Wojciech Jóźwiak #38733 : Opinia Napierały jest ciekawa jako przykład chaosu mentalnego, który zapanował i jak ludzie usiłują przed nim się bronić.
- Fabrycy #38736 : Tak. Chaos/zamęt jest niewątpliwy.
- Kita #38761 : Komentarze - w punkt. Po prostu niechlujny bełkot.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#38762 : Ja go nie słucham. Szkoda czasu. Budowanie swojego image na opluwaniu Bartosiaka i Świdzińskiego jest dla mnie żenujące. Chyba nigdy nie słyszałem od niego nic rzeczywiście głębszego. Taki pozer, celebryta jak dla mnie.
A to powyższe przeczytałem -faktycznie. Jakiś nieskoordynowany myślotok:-)
Biegunowe przeciwieństwo Napierały.
Jak powiedziała matka Zośki Malinowskiej w "Ziemi obiecanej": Ja już córki nie mam.
Tak możemy powiedzieć teraz:
Ameryki już nie ma.
- Jedynie prawda jest ciekawa #38863 : Myślę, że to bardzo realistyczny (wbrem futurystycznemu brzmieniu) scenariusz. Jak pisałem na forum (parę wpisów powyżej) - moim zdaniem również Polska będzie za 20-25 zachodnią limes chińskiego cesarstwa. A na 300 rocznicę śmierci pewnego kantora w Thomaskirche w Lipsku idę na koncert z udziałem Cesarza wizytującego tereny pogranicza.
- Wojciech Jóźwiak #38865 : Ja bym na to się nie cieszył. Ciśnienie Rosji przerabialiśmy w naszej historii długo i ledwo się spod niego uwolniliśmy, i to nie całkiem. Ciśnienie od Chin w długiej skali może być podobnie lub bardziej rujnujące. Warto by się o to zapytać najbliższych sąsiadów Chin, którzy stawili im opór: Korea, Wietnam i Mongolia. I tego, który im się nie oparł: Tybet.
- Dziwna #38866 : Na razie Chiny oficjalnie popierają najnowsze "rozmowy pokojowe".
- Wojciech Jóźwiak #38867 : Na jutubie Bartosiaka ten młodszy, Stefan, wspominał, że już w świecie dzieją się reakcje na ostatnie ruchy (wybryki?!) Trumpa. To co zrobił, jego wolta (właściwie: zdrada) jest właściwie odczytywana: jako słabość USA i że im nie można ufać. Wszyscy to rozumieją prócz samego Trumpa. Reakcja polega na tym, że zaczynają już "poczyniać się" – w Azji – oddolne porozumienia miedzy państwami, na wypadek, gdyby USA zawiodły całkiem. Japonia i Chiny, Korea Pd i Filipiny, Indie i Indonezja, Indie i Australia. Tylko Europę zmroziło, w stupor popadła.
- Wojciech Jóźwiak
#38868 : @Dziwna: Ależ oczywiście, że wspierają. Nie muszą się śpieszyć.
- Wojciech Jóźwiak #38869 : I teraz patrzymy w tranzyty Trumpa i widzimy kwadratury od Saturna do uro. Księżyca i Słońca. Zaczynają się teraz, trwają do kwietnia. Pisałem o tym w: Kwadratury Saturna do Księżyca i Słońca prezydenta Trumpa. Możliwe, że to nie będzie jego prywatna dolegliwość, jakieś pójście na leczenie na tydzień lub t.p., tylko właśnie reakcja świata na jego głupoty. Masowe odwracanie się od USA, rewidowanie polityki sojuszy i zależności, szukanie nowych dostawców bezpieczeństwa. USA utracą dorobek Trumana, Eisenhowera, Kennedy′ego, Reagana. Może podnieść się ruch antytrumpistowski w samych USA.
- Wrona
#38870 : ciekawie o Chinach mówiła jakiś czas temu M.Bonikowska (od 4.30 minuty)
https://www.youtube.com/watch?v=ZbWOo_BJIJU
- Lola #38873 : Jak pokazuje historia zamachów na prezydentów USA - Amerykanie nie boją się rozwiązań, które szybko likwidują problem.
- Kita
#38874 : Saturn jest dzisiaj w 19°49′ Ryb i zbliża się do kwadratury najpierw ze Słońcem zaprzysiężenia rządu D. Tuska (21°02′Strzelca) i prawie w tym samym czasie do kwadratury
z Księżycem Trumpa (21°12′ Strzelca). Potem do kwadratury ze Słońcem Trumpa (22°55′ Bliźniąt) i na końcu do kwadratury z Księżycem zaprzysiężenia rządu Tuska (25°39′ Strzelca).Ciekawa zbieżność w czasie.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#38875 : GDyby nałożyć kwadratury Trumpa na przerabiany wielokrotnie horoskop Rosji, to można się spodziewać fali głupot Trumpa do kwietnia i albo usunięcie go z urzędu, albo jego "otrzeźwienie", gdy zauważy, że "tawariści" go "wyłonacyli"... i wtedy USA dokończy dzieło, da łupnia Moskwie, a od maja/czerwca rozpocznie się "Smutnoje wriemia". Myślenie życzeniowe?
Swoją drogą te kwadratury z Uranem na MC dobrze oddają "tunelowe" myślenie Trumpa, który rzucając się od bandy do bandy nie zauważa, że zaczyna tracić sojuszników. Utracone zaufanie trudno potem odbudować.
BTW: ja osobiście się z tego wyjątkowo szybko "lecącego" Saturna cieszę. Jako posiadacz Księżyca w 21,42 Panny - Kita
#38878 : Odlatujesz...
- Wrona #38879 : D.Trump będzie w Moskwie na obchodach dnia zwycięstwa 9 maja? prezydent jednak zaprzeczył...
- Dziwna
#38881 : Moim zdaniem "odwrócenia Rosji" nie będzie, więc Chiny nie będą się miały za co "mścić".
Rosjanie są przez dekady tresowani w nienawiści do USA, mają to we krwi. Poza tym z Chinami Rosja ma 36 % swojej wymiany towarowej, USA nie da im wiele w zamian.Będzie tak jak z Kim Dzong Unem. Trump do niego pojechał, nakomplementował, i myślał że zrobił "deal". Kim wysłuchał i dalej robi to, co robił (czyli reżim i atomówki do napieprzania w kolektywny Zachód).Albo jak z Afganistanem (to Trump podjął decyzję o wycofaniu, Biden tylko kontynuował proces - jak się skończyło, wiadomo).Pytania są wg. mnie takie: czy Trump zorientuje się że Putin robi go w jajo? A jak zorientuje się to kiedy? I czy przyzna się że zorientował się że jest robiony w jajo? A może nigdy nie zorientuje się, ale będzie przeinaczał rzeczywistość jak zwykł to robić do tej pory? I zasadnicze pytanie: co dalej?Bo tu żadnego "odwróconego Kissingera" nie ma w kartach.
- Dziwna
#38882 :
I "okolicznościowa" piosenka :)https://www.youtube.com/watch?v=3vJSoFeLxt4
- Wojciech Jóźwiak #38884 : Łau, ta piosenka... :)
- Wojciech Jóźwiak #38885 : @Dziwna: odwrócenia Rosji jasne że nie będzie, ale na miejscu Chin czułbym się zaniepokojony jej rośnięciem w siłę dzięki faktycznemu sojuszowi z USA, postępującym słabnięciem USA i przez zakłóceniem balansu – i dlatego bym próbował obniżyć rangę RU, i przywołać ja do szeregu, uniemożliwiając jej konsumpcję Ukrainy.
- Wrona #38888 : @Dziwna :) to sobie Putin teraz poprasuje :)
- Fabrycy #38961 : Korekta.
- Wojciech Jóźwiak #38963 : Urośnie.
- Fabrycy #38967 : Nawet jeśli korekta pójdzie bardzo głęboko - na poziom 60-70k$ - prędzej czy później nastąpi odbicie. Im niżej spadnie cena, tym większa będzie liczba chętnych do kupna (co wywoła wzrost wartości). Teraz już Bitcoina ciągną: marka i blockchain.
- Dziwna #39030 : Ale z tym tytułem to przesadzili.
Jędrzej Bielecki
Priorytetem dla premiera Donalda Tuska jest przetrwanie suwerennej Ukrainy. Skoro trzeba wybierać, to alians z Ameryką musi zejść na drugi plan, bo Stany Zjednoczone z populistycznym prezydentem Donaldem Trumpem przestały być sojusznikiem, na którym można polegać.
- Drogi Wołodymyrze Zełenski, drodzy ukraińscy przyjaciele, nie jesteście sami – wpisy na X o tej lub podobnej treści umieściło na X po awanturze w Białym Domu w piątkowy wieczór wielu europejskich przywódców. Ale Donald Tusk był pierwszy. To jego wpis cytowały najczęściej światowe media, to on był najbardziej (28 mln osób w sobotę w południe) czytany. Złudzeń już nie można mieć. Trump stał się sojusznikiem Putina
Donald Tusk zaryzykował. W chwili, gdy Trump jeszcze buzował wściekłością na ukraińskiego przywódcę, jasno opowiedział się po jednej stronie. Zabrakło tego u prezydenta Andrzeja Dudy, który choć sam został parę dni wcześniej upokorzony przez Trumpa, najwyraźniej nie widzi, że Ameryka zmieniła się fundamentalnie.
Złudzeń jednak już nie można mieć. Trump postawił Zełenskiemu ultimatum: albo natychmiastowe zawieszenie broni bez żadnych gwarancji bezpieczeństwa (czyli de facto kapitulacja przed Moskwą) albo zerwanie partnerskich relacji z USA. Cel amerykańskiego przywódcy jest jasny. Chce się ułożyć z Rosją i Chinami, aby jak w XIX wieku dzielić świat na odrębne strefy wpływów. Neo-kolonialne porozumienie o wykorzystaniu surowców ukraińskich, jakie próbował narzucić Trump, było dobrą próbką tego, jaka w tym świecie byłaby przypisana rola mniejszym krajom.
Europa staje przed wielkim egzaminem dojrzałości. Jeśli go zda, stanie się potężnym rywalem USA,
Ale w trumpowskiej wizji nie ma miejsca nie tylko dla suwerennej Ukrainy. Nie ma jej też dla Polski i szerzej zjednoczonej Europy opartej na rządach prawa, demokracji i prawie międzynarodowym. Zełenski zdał właśnie test przywództwa, teraz kolej na Europejczyków. W niedzielę w Londynie spotkają się liderzy czołowych państw europejskich. Gospodarz, premier Wielkiej Brytanii sir Keir Starmer, chciał zaprezentować się w roli „pośrednika” między Europą a Ameryką Trumpa. Liczył, że uda się przekonać Amerykanów do „zabezpieczenia” misji pokojowej planowanej w Ukrainie przez Wielką Brytanię i Francją. To już jednak nieaktualne. Europejczycy będą musieli odpowiedzieć na znacznie trudniejsze pytania: czy bez Ameryki są zdolni udzielić gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie; czy są w stanie wypełnić lukę, jaka zapewne powstanie po dostawach amerykańskiej broni dla Ukrainy; czy wreszcie są potrafią sami się obronić?
To jest więc dla zjednoczonej Europy wielki egzamin dojrzałości. Jeśli go zda, Trump przejdzie do historii jako prezydent, przez którego Ameryka straciła najważniejszego sojusznika. I wyhodowała najpotężniejszego rywala.
- Jedynie prawda jest ciekawa
#39148 : To, co robi Tusk w tej sytuacji jest głupie moim zdaniem. USA zawęziły sobie pole negocjacji. Nalezy to wykorzystać i wyciągnać od nich co się da - jesli będą chcieli w Europie mieć kogokolwiek przychylnego, a poza Polską (i może UK) chętnych nie widać.
Antagonizowanie Polski z USA w tej sytuacji służy Francji i Niemcom, nie Warszawie.No ale nihil novi sub sole..BTW: że Trump pamiętliwy, to na miejscu polskiego DT drżałbym, że wyciągnie nagrania sprzed 15 lat...Duda zareagałował prawidłowo. Wsadzanie palców w drzwi, gdy jedna i druga strona nimi trzaska jest domeną lokajów, nie mężow stanu...
- Jedynie prawda jest ciekawa
#39149 : Co do Tuska:
UE wprowadza cła na samochody z Chin:1. Polska głosuje za2. NIemcy głosują przeciwPytanie:- czy Polska ma przemysł zagrożony wprost samochodami z Chin? Nie.- co Polska "zyskuje" na takim ruchu? Nic. Powoduje to wzrost cen samochodów z Chin, większą konkurencyjnośc samochodów europejskich (niemieckich)- co Polska traci? polski konsument zapłąci więcej, Polska antagonizuje się z ChinamiPytanie:- czy Niemcy miały interes we wprowadzeniu ceł? Tak, bo mają przemysł, który jest w ten sposób cłami chroniony- kto zrobił "czarną robotę" za Niemcy, które zagłosowały przeciw cłom i mają niezakłóconą komunikację z Chinami?Otwórzmy oczy i odpowiedzmy sobie wprost na te puytanie:W czyim interesie działał rząd Donalda Tuska?
- Kita #39153 : No właśnie...
Pisze o rzeczach które już są oczywiste, ale zbiera je w całość. Fragmenty:
>>> Donald Trump idzie jednak dalej. Strategicznie i doktrynalnie już nie potrzebuje współpracy Zachodu. Bo cała ta współpraca od początku była jednym wielkim antyamerykańskim oszustwem, na którym tracił Waszyngton. Jak powiedział ostatnio Trump: Unia Europejska powstała, żeby oszukiwać Stany Zjednoczone.
>>> Światowy porządek polityczny wszedł w okres rewolucyjnych zmian. Nie ma już znanej nam starej Ameryki (przynajmniej w czasach Trumpa). Nie ma wielostronnych zobowiązań sojuszniczych ze strony USA i nie ma już konsensusu waszyngtońskiego jako podstawy światowego układu geoekonomicznego.
>>> Tak należy rozumieć jego transakcyjną politykę. Rozmawiamy z tymi i robimy deale z tymi, którzy mają coś do zaproponowania. A co ma do zaproponowania na przykład taka Ukraina? W rozumieniu Trumpa propozycja Ukrainy dla USA polega na tym: „dajcie nam wasze pieniądze”: a on tak nie da się oszukiwać. Z Rosjanami natomiast jest szeroka gama zagadnień, które można omówić, osiągając wspólne cele we współczesnym świecie.
>>> Od początku swojej drugiej kadencji Donald Trump nie wygłosił żadnego (sic!) pojedynczego zdania krytycznego na temat Putina. /.../ toczą się rozmowy Amerykanów z Rosjanami na temat wielu zagadnień polityki światowej, a nie toczą się rozmowy z sojusznikami z NATO.
Plus wiele więcej. Też o Europie. Autor nie przesądza, że polityka Trumpa będzie skuteczna, ani że wzmocni Amerykę, ani że utrzyma się dłużej niż jego kadencja. (Radzę przeczytać.)
Gdy patrzmy na to co się dzieje poprzez "nasze" (astro) cykle, możemy odpowiedzieć: ani nie będzie skuteczna, ani nie wzmocni, ani się nie utrzyma.
- Wojciech Jóźwiak Eisenhower, 1953, Saturn-Pluton 2025-02-16 11:01:41
- Wojciech Jóźwiak Gabrielius Landsbergis o przyszłości Europy 2025-02-16 13:16:53
- Wojciech Jóźwiak Plan Budzisza 2025-02-16 19:55:58
- Wojciech Jóźwiak Plus dla Trumpa 2025-02-18 09:26:11
- Wojciech Jóźwiak Witold Sokała: polecam 2025-02-18 20:41:26
- Wojciech Jóźwiak Piotr Napierała woła by nie panikować -- wklejam w całości 2025-02-19 09:28:04
- Wojciech Jóźwiak Manuela Gretkowska: Jesteśmy odwiecznie zakrwawioną wycieraczką dla buciorów najeźdźców 2025-02-19 12:21:25
- Wojciech Jóźwiak Kabaret zamiast światowej polityki 2025-02-20 10:35:32
- Wojciech Jóźwiak Co dalej z Ukrainą? 2025-02-21 19:32:25
- Wojciech Jóźwiak Trumpowa rewolucja w Stanach, pisze Anne Applebaum 2025-02-22 09:23:43
- Wojciech Jóźwiak Bitcoin spadł 2025-02-25 12:43:57
- Wojciech Jóźwiak Jurasz o fascynacji Rosją 2025-02-27 08:40:16
- Wojciech Jóźwiak W Rzeczypospolitej o sytuacji 2025-03-01 12:52:12
- Wojciech Jóźwiak Kuraszkiewicz mówi jak jest 2025-03-03 21:42:15
- Wojciech Jóźwiak Piotr Napierała mówi jak jest i żeby nie panikować 2025-03-04 14:33:16