prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

Józef Erwin Onoszko .188

Wojciech Jóźwiak   2026-02-17 14:09:27   188.21725  
Zmarł Józef Erwin Onoszko
13 lutego, 80 lat. Przeszukując internet, najwięcej znalazłem na stronie jego córki Moniki na Instagramie:
13 lutego 2026 roku, odszedł mój ukochany tata Józef Erwin Onoszko.
Dla wielu był legendą polskiej psychotroniki, mentorem, nauczycielem, autorytetem. Pomógł setkom, może tysiącom ludzi poukładać życie, wyjść z kryzysów, zrozumieć siebie.  (...)
Był absolutnym nonkonformistą. Nie chodził na skróty, powtarzał, że idąc na skróty można utopić się w bagnie. Żył według własnych zasad. Autentycznie. Intensywnie. (...) 
Zostawił po sobie mnóstwo wspomnień, przyjaciół i niedokończonych książek. Mieliśmy jeszcze tyle planów. Kochał życie. Miał odwagę myśleć inaczej. Czerpał ze źródeł dziś często pomijanych – z symboliki, z wiedzy starożytnej, z Uniwersalnych Praw Natury. Uczył magii… i sam był magiczny. (...)
Józef Erwin Onoszko urodził się 23 września 1946. Dokładniejszych danych urodzeniowych nie znalazłem.
Zdjęcie niżej z FB, strona Akadenii Psychotroniki:
JEO

  • Teta #45930 : Poczytałam, posłuchałam trochę o Panu Onoszko i wydaje się być bardzo ciekawym człowiekiem. 
    Nie słyszałam o nim wcześniej, a szkoda. 
    Ściągnęłam sobie jego ebooka, "Strategia życia", przeczytam. 

Wojciech Jóźwiak   2026-02-17 16:10:32   188.21726  
Udział Józefa Onoszki w moim tarotowo-symbolicznym procesie
W sezonie 1996-7 w ramach szkoły psychotroniki p. Józefa Onoszki prowadziłem wykłady z Tarota. Zapamiętałem je jako pewien przełomowy moment, od którego sam zacząłem Tarot widzieć jako całość, jako jedno. Wtedy zacząłem nagrywać tamte wykłady; pierwszą próbką był "Wykład o dwójkach tarokowych" z 1996-12-11, zachowany w "Tarace".
Dzisiaj dopisałem do niego krótki komentarz, który też polecam.
Niżej kosmogram na czas tamtego wykładu. Podziwiamy "return" Saturna, które wtedy był, jak i jest teraz, w Zero Barana, dokładnie: Bar 0°40’. (Teraz jest Bar 0°24’.)
Return Saturna
Damla   2026-02-17 18:29:37   188.21727  
Moje pożegnanie

13 lutego 2026 odszedł Józef Onoszko.

Znacząca postać w świecie polskiej psychotroniki , astrologii i symboliki.

Chciałam napisać Wielka postać ale nie mnie oceniać . Za krótka jestem.

Jestem pewna że miłością do astrologii zaraził setki a może i tysiące ludzi na różnych etapach ich życia.

Dzięki Niemu weszli na drogę astrologicznego widzenia świata a to są zawsze drzwi z klamką tylko z jednej strony.

Potem już nic nie jest takie jak przedtem.

Na jego kursach i warsztatach i w prowadzonych przez niego Akademiach Astrologii widziałam bardzo młodych i bardzo dojrzałych.

Wielu z nich spotykałam latami i wiem jak ta przekazana wiedza i korzystanie z niej zmieniało ich życie.

Moje też.

W latach 90 tych (nie pamiętam dokładanie kiedy) stworzył Studium Psychotroniki chyba pierwsze takie w Polsce - sformalizowane. Był zaangażowany w proces wpisania do KZiS zawodu astrologa.

Miał marzenia i cele których nigdy nie bał się realizować.

Pomimo tego, że często wydawały się na dany czas nierealne. Nawet jeśli mógł zrealizować tylko kilka kroków, to podejmował takie wyzwania.

Ja poznałam go wiosną 2000 roku . Spokojnego,pogodnego faceta z niebieskimi oczami w których najczęściej był uśmiech dla wszystkich.

Był dla mnie Nauczycielem i Bliskim.

Dostałam od niego jak wielu Jego uczniów, klucze do różnych drzwi. Choć nie ze wszystkich skorzystałam wiem, że każde kryły wiedzę i narzędzia.

To czego uczył było łatwe to przełożenia na normalne codzienne życie. Takie były w jego wykonaniu Uniwersalne Prawa Przyrody.

Na codzienne górki i dołki.

Był żywym przykładem einsteinowskiej maksymy:

Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić - to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz.

Sam tworzył takie maksymy, których używał często a my dzięki temu je zapamiętywaliśmy

Ta cenna dla mnie, ta która wrosła w moje widzenie świata brzmi:

Jeśli już nie wiesz o co tak naprawdę chodzi – wróć do początku.

Zawsze się sprawdza. I skutecznie zapobiega robienia lasu z zapałki.

Dziękuję Ci Józefie.

I uśmiecham się do Ciebie jak zawsze gdy byłeś obok.

Moja ławka z Mistrzami robi się coraz krótsza.

Myślę że Astrolog umiera jak Smoki.

Rozpuszcza się Tutaj i pojawia się Tam.

Na niebie jest nowa gwiazda i dołączyła do wszystkich tych, które Oni ukochali w swoim życiu do dni ostatnich. 

       Marta  

  • Teta #45931 : Piękne pożegnanie ❤️ 
  • Wojciech Jóźwiak #45933 : ❤️
  • Neko #45934 :
Notki forum (3) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
Pisz komentarz  tytuł:
(-?-)
Twój adres email: Twój podpis:
Na podany adres przyślemy kod potwierdzający.